MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB | Fotka.com

MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB

Michael Carrick jest zachwycony z współpracy dwójki napastników Manchesteru United Wayne'a Rooney'a i Dymitara Berbatowa, którzy jego zdaniem poprowadzą zespół do sukcesów w tym sezonie.

"Uważam, że Berba zagrał świetnie w meczu z Fulham i prezentuje się bardzo dobrze od kilku tygodni" - powiedział Carrick po meczu z Wieśniakami.

"W ubiegłym tygodniu sam zagrał w ataku w meczu z Wolves i na pewno zasłużył na tą bramkę. Świetnie zastąpił Wayne'a, a jak grają razem to bardzo dobrze go wspiera. Sądzę, że z formą trafił idealnie."

"Do końca sezonu jeszcze dużo meczów, ale stosunek występów do strzelonych bramek Wazzy w tym sezonie jest naprawdę imponujący! Myślę, że on jest w stanie grać tak dobrze do końca sezonu."

"Jeśli Wayne utrzyma formę strzelecką i wypracuje kilka bramek kolegom tak jak było to dotychczas i Manchester United sięgnie po jakieś trofea to dopiero przyjdzie czas do podsumowań czy ten sezon był dobry."

"Oczywiście po ostatnim meczu na pewno może być z siebie zadowolony po tych bramkach strzelonych ze środka pola karnego otrzymując piłkę z prawej i lewej strony. Szokiem mógł być fakt, że nic nie trafił głową" - zakończył z uśmiechem Michael Carrick.

 

AKTYWNOŚĆ - 323 MIEJSCE (+ 14)

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Znakomicie się dogadują i mnóstwo goli strzela MU dzięki nim :)
17 Maret 2010

Andy Cole wierzy w możliwości strzeleckie Wayne'a Rooney'a. Były napastnik Manchesteru United uważa, że Wazza może pobić rekord Cristiano Ronaldo (42 bramki) sprzed dwóch sezonów.

Do osiągnięcia Portugalczyka Rooney'owi brakuje dziesięciu trafień. Czerwone Diabły do końca sezonu rozegrają jeszcze maksymalnie trzynaście spotkań.

- Priorytetem Rooney'a będzie ponowne wygranie Premier League i zwycięstwo w Lidze Mistrzów. Nie będzie mu zależeć na biciu rekordów - mówi Andy Cole w rozmowie z ManUtd.com.

- W lidze zostało do rozegrania osiem spotkań i jeśli Wayne nadal będzie tak strzelał to ma dużą szansę na poprawienie rekordu Ronaldo.

- Trudno cokolwiek więcej powiedzieć o Rooney'u! Musi wychodzić na każde spotkanie pewny siebie i wierzyć, że coś strzeli. W futbolu pewność siebie jest niezwykle ważna. Szczególnie dotyczy to napastników.

- Wayne gra fantastyczną pikę i jest konsekwentny w swoich działaniach. Jest w świetnej formie i oby utrzymał ją jak najdłużej - dodaje Cole.

Kolejne bramki Rooney'a z pewnością będą konieczne jeśli Manchester United myśli o obronie mistrzowskiego tytułu. Cole uważa, że olbrzymie doświadczenie Czerwonych Diabłów daje zespołowi Sir Alexa Fergusona przewagę nad Chelsea i Arsenalem.

- Doświadczenie jest niezwykle ważne w walce o mistrzostwo Anglii. Stąpasz po znanym już gruncie. Wiesz co cię czeka pod względem mentalnym i fizycznym - przekonuje Cole.

- Gracze Manchesteru United doskonale radzą sobie z presją, bo przecież grają w jednym z największych klubów na świecie.

- Wyścig po mistrzostwo nabiera rumieńców i może rozstrzygnąć się w ostatniej kolejce. Myślę, że Manchester United ma wystarczająco dużo atutów aby zdobyć tytuł - kończy Cole.

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Pewnie, że może, 45 bramek może być jak nic :)
17 Maret 2010

David Gill zapewnił wszystkich, że sytuacja finansowa Manchesteru United nie jest aż tak zła jak ją przedstawiają media. Dyrektor wykonawczy klubu z Old Trafford zapewnił również, że rodzina Glazerów nadal zamierza wzmacniać drużynę.

 

- Ludzie zakładają, że mamy problemy finansowe - zaczął Gill. - Nie wierzymy, że jest to właściwa ocena naszej sytuacji. Mówiąc szczerze wszystko jest w jak najlepszym porządku. Co więcej mamy specjalną strategię biznesową, którą zamierzamy stosować również w najbliższych latach.

Działacz klubu z Old Trafford zapewnił również, że właściciele United, rodzina Glazerów, nie zamierzają osłabiać drużyny.

- Wszyscy rozumiemy, że to co się dzieje na boisku ma realny wpływ na to co się dzieje poza nim. Od momentu powołania rozgrywek Premier League w 1992 roku odnieśliśmy spore sukcesy pod wodzą Sir Alexa Fergusona. Nie możemy również zapomnieć o tych wszystkich wielkich piłkarzach, których wytrenował, a następnie prowadził.

- Dzięki temu klub zarobił sporo pieniędzy, które zostały ponownie zainwestowane w drużynę, stadion, obiekty treningowe oraz piłkarzy - zarówno w zakup nowych zawodników jak i też podpisanie nowych umów z tymi, którzy już byli w zespole. Mamy szczęście, że działamy w takiej dyscyplinie sportu, która daje takie rezultaty.


Zresztą nie trzeba nikogo przekonywać, że Manchester United jest świetnym nośnikiem reklamy dla niemal każdej firmy.

- Posiadamy 333 miliony kibiców, a wczoraj świętowaliśmy 100-lecie istnienia tego wspaniałego stadionu. Dzięki wielkim historii jesteśmy w stanie przyciągnąć wiele firm. Ponadto jesteśmy kojarzeni z profesjonalizmem. Wobec tego nawet w czasach światowego kryzysu znajdą się na świecie firmy, które inwestują w przyszłość. Z całą pewnością jesteśmy wiarygodnym partnerem - zakończył Gill.

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Im szybciej Amerykanie sprzedadzą klub tym lepiej :)
17 Maret 2010

Steven Gerrard nie zostanie ukarany przez Football Association za uderzenie łokciem Michaela Browna - poinformował dziennik "The Guardian". Decyzja angielskiej federacji piłkarskiej rozwścieczyła sztab szkoleniowy Manchesteru United. Przypomnijmy, że kapitan Liverpoolu w razie kary za nieodgwizdany przez arbitra faul na piłkarzu Portsmouth otrzymałby trzymeczową dyskwalifikację, na mocy której nie mógłby wystąpić w niedzielnym spotkaniu przeciwko Czerwonym Diabłom.

Złość klubu z Old Trafford wywołana jest przede wszystkim tym, że z powodu podobnej sytuacji dyskwalifikacją został niedawno ukarany Rio Ferdinand. Obrońca mistrzów Anglii uderzył łokciem rywala z Hull City czego nie zauważył sędzia meczu, ale wychwyciły telewizyjne kamery i to właśnie na podstawie zapisu wideo FA postanowiła wyciągnąć konsekwencje wobec angielskiego obrońcy.

Choć nikt z Manchesteru United oficjalnie nie skomentuje braku reakcji wobec faulu Gerrarda w prywatnych rozmowach przedstawiciele klubu są bardzo zaskoczeni werdyktem FA i nie rozumieją dlaczego kapitan The Reds nie poniesie kary. Decyzja federacji odbije się nie tylko na meczu z Czerwonymi Diabłami, ale również na walce o czwarte miejsce w Premier League dające możliwość gry w Lidze Mistrzów.

Football Association tłumaczy się tym, że arbiter meczu Liverpool - Portsmouth Stuart Attwell przyznał, że zachowanie Gerrarda nie zasługiwało ani na żółtą ani tym bardziej na czerwoną kartkę. W przypadku faulu Ferdinanda sędzia Steve Bennett potwierdził po meczu, że gdyby zauważył incydent na pewno ukarałby obrońcę Man Utd wyrzuceniem z boiska. Attwell z kolei powiedział FA, że jest zadowolony z tego jak zinterpretował sytuację przyznając rzut wolny drużynie Portsmouth i udzielając Gerrardowi słownej reprymendy.

Sir Alex Ferguson uważa natomiast, że jego zawodnicy, a co za tym idzie Manchester United są o wiele ciężej karani niż jakakolwiek inna drużyna w Premier League. Podczas przesłuchania w sprawie Ferdinanda prawnicy Man Utd przypominali FA, że ta nie ukarała Javiera Mascherano, który w podobny sposób potraktował napastnika Leeds United Jermaine'a Beckforda podczas wrześniowego spotkania obu drużyn.

Stwierdzenie Attwella, że miał sytuację pod kontrolą z pewnością nie polepszy jego reputacji. Jest najmłodszym sędzią w Premier League (27 lat) i już znany z licznych pomyłek. Największą wpadką jak dotąd okazało się uznanie "bramki widmo" w spotkaniu Watford - Reading we wrześniu 2008 roku.

Natomiast Gerrard uniknął kary już drugi raz z rzędu w ciągu ostatniego tygodnia. W przegranym 0:1 wyjazdowym spotkaniu z Wigan Athletic kapitan Liverpoolu pokazał sędziemu Andre Marrinerowi obraźliwy gest, ale arbiter nie zareagował. Po incydencie w pojedynku z Portsmouth zareagował natomiast Rafa Benitez, który tuż po faulu zdecydował się ściągnąć swojego kapitana z boiska.

 

Lubisz to?
konto usunięte
Dobrze że on moich meczow nie sedziuje bo by Trener mu na flugal xD
16 Maret 2010
Normalnie to wyglądało jak jakaś zemsta. Jak dla mnie czerwona kartka, 5 meczów kary minimum i kara finansowa. A sędzia niech idzie ligę podwórkową sędziować.
16 Maret 2010
konto usunięte
Zgadzam się z Tobą to jest kpina. Przecież Gerrard umyślne uderzył go łokciem , a Ferdinand nie chcący był to odruch. Po prostu FA chce zatrzymać Manchester w tabeli. Chyba znudziło im się ze co rok jest mistrzostwo dla nas.
16 Maret 2010

 

Wayne Rooney dał ponownie do zrozumienia, że nie interesuje go pobicie rekordu Cristiano Ronaldo strzelając rekordową ilość bramek dla Manchesteru United w jednym sezonie.

Anglik strzelił 2 bramki w niedzielnym meczu z Fulham i na swoim koncie ma już 32 trafienia w tym sezonie. 10 goli więcej zdobył Cristiano Ronaldo w sezonie 2007/08.

Sir Alex Ferguson, menadżer Czerwonych Diabłów, uważa, że nikt nie jest w stanie powstrzymać jego podopiecznego i pobije on rekord Portugalczyka. Rooney powiedział, że naprawdę nie myśli o sprawie rekordu.

- To nie jest to czego ja oczekuję - powiedział Rooney dla Sky Sports. - Oczywiście chcę strzelać bramki w każdym meczu.

- Osiągnięcie Cristiano jest niewiarygodne. Jednak ja jestem innym człowiekiem i nie będę porównywać się do niego.

Rooney jest w fantastycznej formie w tym sezonie o czym świadczy między innymi jego występ w meczu z Fulham na Old Trafford. United wygrali 3:0 i powrócili na pozycję lidera Premier League.

- Pierwsza bramka nam pomogła, dała nam możliwości kontrolowania spotkania i atakowania na bramkę Fulham - dodał. - Wiedzieliśmy, że to będzie wielki spotkanie, które trzeba wygrać.


- Widzieliśmy, że stać nas na zwycięstwo. Byliśmy o tym przekonani, ponieważ ostatnio bardzo dobrze - zakończył.

Lubisz to?
Gdyby tak szybko nie odpadli z FA Cup to miałby tych goli więcej.
16 Maret 2010
konto usunięte
Doskonała forma . Stać go na więcej .
16 Maret 2010

 

Michael Carrick nie miałby nic przeciwko jeśli Manchester United wygrałby Premier League w tym sezonie różnicą bramek.

Czerwone Diabły są obecnie na szczycie Premiership mając o dwa punkty więcej, a także lepszy stosunek bramkowy od Chelsea i Arsenalu. The Blues rozegrali jednak o jedno spotkanie mniej.

Okazały dorobek bramkowy Diabłów jest głównie zasługą wysokiej formy Wayne'a Rooney'a, który z 25 golami prowadzi w klasyfikacji najlepszych strzelców ligi.

Nigdy wcześniej bramki nie decydowały o wyłonieniu mistrza Anglii, ale przy tak wyrównanej czołówce na 10 kolejek do zakończenia sezonu Carrick zdaje sobie sprawę z wagi jaką mogą odegrać zdobyte gole.

- Jedyne co możemy teraz powiedzieć to to, że walka o tytuł będzie zacięta i wszystko może się rozstrzygnąć dopiero w ostatniej kolejce - powiedział w rozmowie ze Sky Sports News.

- Aktualnie zdobywamy fajne bramki i co ważniejsze zdobywamy ich sporo. Miejmy nadzieję uda nam się podtrzymać tę passę i w razie gdyby o mistrzostwie miały rozstrzygać gole my będziemy mieć ich najwięcej.

Michael odniósł się również do swojego kolegi z drużyny. Były gracz Tottenhamu uważa, że Rooney stale się rozwija jako zawodnik i jest w stanie utrzymać fantastyczną formę do Mistrzostw Świata w RPA.

- Wayne gra teraz naprawdę dobrze, w sumie nie tylko teraz, a od kilku lat. W tym sezonie strzelił dużo bramek i zrobiło się o nim głośniej, a on ciągle staje się coraz lepszy. Jestem pewien, że będzie w gazie do samego Mundialu - zakończył pomocnik United.

Lubisz to?
Ja jednak wolę, żeby wygrali punktami.
16 Maret 2010


Olbrzymie doświadczenie zawodników będzie atutem Manchesteru United w walce o mistrzowski tytuł - zgodnie uważają Gary Neville i Paul Scholes.

Do zakończenia rozgrywek w Premier League pozostało osiem spotkań. Czerwone Diabły zamierzają w nich zrobić wszystko aby zagwarantować sobie czwarty tytuł mistrzowski z rzędu, a dziewiętnasty w historii klubu.

- Mamy zawodników, którzy wygrywali już Premier League i wiedzą jak trudne jest to zadanie - mówi Scholes w rozmowie z The Mirror.

- Mecz z Chelsea na Old Trafford będzie ogromnie ważny. Wiemy, że musimy go wygrać.

- Nie jest to jednak jedyne ważne spotkanie. Jeśli chcemy zdobyć mistrzostwo to musimy wygrać wszystkie mecze. To trudne zadanie, ale jestem pewny, że możemy je wykonać.

- Przeciwko Chelsea na Old Trafford uzyskiwaliśmy dobre wyniki. Na Stamford Bridge szło nam gorzej, ale z wspierającymi nas kibicami idzie nam znacznie lepiej. Ten mecz będzie miał duży wpływ na walkę o mistrzostwo - dodaje Scholes.

Gary Neville oprócz na Chelsea zwraca też uwagę na Arsenal. Kapitan Manchesteru United wie, że nawet czołowe drużyny gubiły w tym sezonie punkty w najmniej oczekiwanych momentach. W walce o mistrzowski tytuł na ostatniej prostej będzie liczyć się zatem konsekwencja.

- Przegrany mecz na tym etapie sezonu może duży wpływ na losy tytułu - mówi Neville.

- Trzy drużyny mogą zdobyć mistrzostwo. Arsenal, Chelsea i my liczymy się w grze.

- Musimy konsekwentnie wygrywać mecze i ograniczyć pomyłki do minimum - dodaje Anglik.

Lubisz to?
Świetny obrazek - "Dwaj zgryźliwi tetrycy" :D A co do tytułu sądzę, że rzeczywiście do ostatniej kolejki będzie walka :)
16 Maret 2010

Tureckie linie lotnicze Turkish Airlines zostały nowym partnerem Manchesteru United.

Na poniedziałkowym spotkaniu, na którym podpisano umowę spotkali się dyrektor wykonawczy David Gill, dyrektor reklamowy Richard Arnold oraz przedstawiciele Turkish Airlines Hamdi Topcu i Mehmet Buyukeksi. Do tej czwórki dołączyło także pięciu piłkarzy,
a byli to Wayne Rooney, Ryan Giggs, Nani, Ji-Sung Park i Darren Fletcher.

Umowę podpisano na trzy i pół roku, a w tym czasie samoloty ozdabiać będą herby Manchesteru United. Piłkarze będą też nimi latać na spotkania Ligi Mistrzów, obozy przygotowawcze czy tournée. Warto dodać, że linie te są na czwartej pozycji w Europie jeśli chodzi o wielkość.

"Umowa partnerska z Turkish Airlines to kolejny przykład światowej działalności naszego klubu" - powiedział David Gill. "Gorąco ich witamy gdyż już udowodnili, że są dynamicznym i dyspozycyjnym partnerem. Nie mam żadnych wątpliwości, że pomogą w rozwoju klubu, a oni sami zyskają licznych klientów z całego świata."

Z kolei Richard Arnold powiedział: "Turkish Airlines wywarły na nas bardzo pozytywne wrażenie gdyż są bardzo kreatywną i ambitną marką.
Mają też wiele świetnych planów dotyczących sponsoringu, więc tylko czekamy na bliższą współpracę z całymi liniami."

Hamdi Topcu twierdzi, że: "To wielki honor móc współpracować z Manchesterem United. Jestem pewny, że będzie nam się bardzo dobrze współpracować, a nasza marka zyska na renomie. Tak jak United chcemy być najlepsi we wszystkim, a pomóc nam w tym mogą klasowe umiejętności i jakości naszych usług. Cieszymy się na myśl o reklamie i komercyjnych możliwościach, które oferuje nam ta współpraca. Cieszymy się też, że jesteśmy związani z jednym z najsławniejszych klubów na świecie."

Turkish Airlines powstały w roku 1933, a na dzień dzisiejszy kursują po 120 krajach świata wraz z 25 milionami pasażerów.

 

Lubisz to?
Taa, tyle, że to klasa biznesowa kochani :D A co do nowego sponsora to cieszy, że pieniądze będą :)
16 Maret 2010
konto usunięte
Wypasione wnętrze :D
16 Maret 2010
konto usunięte
Niedługo będę z nimi latał :D
16 Maret 2010

Zdobywca Złotej Piłki Lionel Messi wypowiedział się w bardzo pozytywnych słowach o formie Wayne'a Rooney'a, który jest obecnie najskuteczniejszym zawodnikiem angielskiej Premier League. Argentyńczyk nie ma najmniejszych wątpliwości, że 24-latek jest jednym z najlepszych piłkarzy na świecie.

- Manchester United ma piłkarza, którego należy przypisać do klasy światowej z racji tego, że Rooney od początku sezonu znajduje się w wyśmienitej formie. Stał się napastnikiem, który na boisku potrafi wszystko - powiedział napastnik Barcelony dla ESPN.

- Doskonale się ustawia, potrafi grać szeroko, wracać się głęboko do defensywy, jego gra głową znacznie się poprawiła i doskonale radzi sobie także tyłem do bramki. Jego siła i energia jest fenomenalna i należą mu się najwyższe słowa uznania z mojej strony.

 

Lubisz to?
Jak się MU z Barcą spotka to będzie ciekawie :)
16 Maret 2010
konto usunięte
Rooney dostanie Złotą Piłkę
16 Maret 2010

Ryan Giggs walczy o powrót do najwyższej dyspozycji aby móc wystąpić w niedzielnym szlagierze Premier League przeciwko Liverpoolowi. 11-krotny zwycięzca rozgrywek o mistrzostwo Anglii wypadł ze składu Sir Alexa Fergusona po nabawieniu się kontuzji prawej ręki przed pięcioma tygodniami.

36-latek ucierpiał w starciu z Aston Villa na Villa Park co kosztowało go absencję w siedmiu spotkaniach, w tym w dwumeczu z Milanem w Lidze Mistrzów i finale Carling Cup. Walijski skrzydłowy powrócił dzisiejszego dnia do treningów z pełnym obciążeniem i możliwe, że będzie zdolny wystąpić w niedzielnym meczu z Liverpoolem gdzie jego doświadczenie mogłoby być niezwykle cenne.

Operacyjnie zaaplikowana płytka zostanie usunięta z ramienia Giggsa dopiero w lecie. W tym tygodniu Ferguson i sztab medyczny klub z Old Trafford ostatecznie zadecydują czy weteran jest już gotowy do powrotu na boisko.

W obecnym sezonie Giggs wystąpił w zaledwie 16 meczach, lecz należy napomnieć, że figurował w wyjściowej jedenastce na spotkania z największymi ligowymi oponentami: Arsenalem, Liverpoolem i Chelsea, a także w dwumeczu z Manchesterem City w półfinale Carling Cup.

Lubisz to?
Oj przyda się nam bardzo :)
16 Maret 2010
konto usunięte
Bardzo dobrze :) Niech wraca :) Bo brakuje go już na boisku :p
16 Maret 2010
1 207 208 209 210 211 412