MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB | Fotka.com

MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB

Nani poprosił kibiców aby ci uważnie przyglądali się jego grze, bo nie wykorzystał jeszcze w pełni swojego potencjału.

Choć początek sezonu dla portugalskiego skrzydłowego nie był udany to w ostatnich miesiącach Nani ustabilizował formę i coraz częściej daje kibicom powody do radości. Tak było podczas niedawnych meczów z Arsenalem czy Milanem.

- Czuję, że jestem w dobrej formie. Chcę przyczynić się do sukcesu drużyny w tym sezonie - mówi Nani w rozmowie z agencją Reutera.

- Jednym z celów jest dostanie się do finału Ligi Mistrzów i zwycięstwo w nim.

- Każdego dnia ciężko pracuję i staram się być lepszym piłkarzem niż jeszcze kilka miesięcy wcześniej. Wiem, że jestem ważnym członkiem drużyny. Chcę się rozwijać aby pomagać klubowi - dodaje.

Nani przyznaje, że obecny sezon jest dla niego wyjątkowy jeszcze pod jednym względem. Z niesfornego chłopca Portugalczyk stał się mężczyzną.

- Ten klub potrafi sprawić, że zawodnik dorasta i staje się mężczyzną, prawdziwym zawodnikiem. Tak było ze mną kilka miesięcy temu i od tego czasu czuję się silny oraz szczęśliwy - twierdzi Nani.

- Nieustannie się uczę. Mam dopiero 23 lata i wiele nauki przede mną. Chcę być bowiem jeszcze lepszym zawodnikiem.

- Jestem zadowolony z mojego wkładu w grę zespołu. Stwarzam kolegom sytuację do zdobycia goli. Wiem, że mogę znacząco przyczynić się do sukcesów klubu - dodaje Nani.

Lubisz to?
Nani będzie jednym z najlepszych skrzydłowych w historii MU :)
16 Maret 2010

Obecny sezon z pewnością nie jest tym najlepszym dla Rio Ferdinanda, który opuścił wiele spotkań z powodu urazów pleców. Anglik wierzy jednak, że wszystkie zdrowotne problemy już za nim.

Ferdinand zagrał w tym sezonie zaledwie osiem ligowych spotkań, zaś jego partner Nemanja Vidic zagrał tylko o osiem potyczek więcej. Obaj gracze powrócili już na boisko i to z wielkim powodzeniem, bowiem defensywa United nie straciła gola od trzech spotkań.

- Miejmy nadzieję, że mam już wszystko pod kontrolą - stwierdza Rio dla Mail on Sunday. - Jestem pewny siebie, wykonuję sporo pracy w pokoju rehabilitacyjnym, żeby w przyszłości nic mi się nie stało.

- Świetnie się czuję, miło jest powrócić na boisko. Grywam teraz dwukrotnie w tygodniu, a jeszcze kilka miesięcy temu nie mogłem zagrać nawet raz na tydzień, więc dobrze jest być w takiej pozycji - zakończył.

 

AKTYWNOŚĆ - 337 MIEJSCE (- 40)

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Mam nadzieję, że będzie już grał do końca sezonu :)
16 Maret 2010

Wyrównująca bramka strzelona głową przez Paula Pogbę uratowała remis ekipie juniorów Manchesteru United w meczu z Newcastle United. Spotkanie zakończyło się remisem 1:1.

Podopieczni Paula McGuinnessa byli bliscy zwycięstwa gdyż w drugiej połowie Joshua King trafił w spojenie słupka z poprzeczką. Od pierwszego gwizdka sędziego młode Diabły miały przewagę, świetnej okazji nie wykorzystał John Cofie co zemściło się straconą bramką.

W 11 minucie błąd Thorpe'a i nieporozumienie McGinty'ego z Devlinem wykorzystali napastnicy rywali i z najbliższej odległości wepchnęli piłkę do bramki. Wyrównanie nastąpiło w 24 minucie kiedy to Nicky Ajose dośrodkował z rzutu wolnego, a piłkę głową do siatki skierował Paul Pogba.

Ten remis spowodował, że Czerwone Diabły straciły pozycję lidera na rzecz Evertonu. Podopieczni Paula McGuinnessa tracą obecnie punkt do The Toffees mając dwa punkty przewagi nad trzecim Blackburn Rovers i czwartym Wolverhampton Wanderers.

Manchester United 1:1 Newcastle United
Bramka dla United: 24' Paul Pogba

United: Devlin - Fornasier (72' Brown), Thorpe, McGinty, Fryers; Lingard - Hussain, Pogba, Ajose - King (72' W. Keane), Cofie.
Niewykorzystani rezerwowi: Johnstone, Giverin, Wootton.

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Lepszy remis jak porażka :p Ale szkoda, że nie udało się wygrać.
16 Maret 2010

Park Ji-sung chce zapomnieć o przegranym finale Ligi Mistrzów z FC Barceloną (0:2) i w obecnym sezonie sięgnąć z Manchesterem United po tytuł najlepszej drużyny klubowej w Europie.

W minionym tygodniu Czerwone Diabły zrobiły pierwszy krok w stronę tegorocznego finału na Santiago Bernabeu. W dwumeczu z Milanem mistrzowie Anglii pokazali świetny futbol wygrywając na San Siro 3:2 i w rewanżu na Old Trafford 4:0.

- Manchester United zawsze gra lepiej pod koniec sezonu. Nasza forma już jest lepsza niż jeszcze kilka tygodni temu - mówi Park w rozmowie z News of the World.

- Przeciwko Milanowi pokazaliśmy, że jesteśmy zespołem, który może wygrać Ligę Mistrzów w tym sezonie.

- W finale w 2008 roku nie zagrałem choć wygraliśmy rozgrywki. Chciałbym jednak wystąpić w finale i móc cieszyć się z wygranej, bo w ubiegłym roku się to nie udało.

- Każdy chce grać w finale Ligi Mistrzów. W Moskwie było mi trudno zaakceptować fakt, że wylądowałem na trybunach - tłumaczy Park.

Koreański pomocnik obecne rozgrywki może przynajmniej na razie zaliczyć do udanych. Po odejściu Cristiano Ronaldo do Realu Madryt Park częściej dostaje szansę gry od Sir Alexa Fergusona.

- Manchester United zawsze miał w swoim składzie wielkich zawodników. Po ich odejściu życie toczyło się dalej. Zawodnicy odchodzili, ale klub odnosił sukcesy. Ronaldo był ważnym członkiem naszego zespołu, lecz po jego stracie nadal pozostaliśmy wielką drużyną - mówi Park.

- Kiedy straciliśmy Ronaldo to wiedzieliśmy, że ktoś go zastąpi. Wayne Rooney strzelił dużo goli choć nie polegamy tylko na nim. Jeśli zdobędzie czterdzieści czy pięćdziesiąt bramek to zrobi to dla zespołu. Pewnego dnia może pobić rekord należący do Ronaldo. Jeśli nie w tym sezonie to zrobi to w kolejnym - dodaje Ji-sung.

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Jeszcze tylko 5 zwycięstw i cel osiągną :)
16 Maret 2010

 

Wypożyczony do Watford piłkarz Manchesteru United Tom Cleverley ma ogromną nadzieję na to, że jego przyszłość będzie związana z Czerwonymi Diabłami.

Pomocnik po średnio udanym wypożyczeniu w Leicester City szturmem wbił się do pierwszej drużyny z Vicarage Road.
20-latek po serii bardzo dobrych występów, które często koronował bramką uważa, że jest gotowy na walkę o pierwszy skład Manchesteru United.

"Tak, definitywnie chcę być częścią pierwszego składu Manchesteru United w przyszłym sezonie. Zapewne każdy młody p
iłkarz ma taką ambicję. Czuję, że dobrze sobie radzę na wypożyczeniu i robię wszystko co tylko potrafię by przebić się do kadry Czerwonych Diabłów" - powiedział Cleverley.

Lubisz to?
konto usunięte
Nowa generacja ;]
15 Maret 2010
Walcz chłopie, im większa konkurencja tym silniejszy zespół :)
15 Maret 2010

 

Agent Naniego Barry Silkman zdradził, iż na osiem miesięcy przed transferem Portugalczyka na Old Trafford zespół Middlesbrough anulował ofertę opiewającą na 3,5 miliona funtów właśnie za Naniego.

Zarząd Boro pewnie teraz bardzo tego żałuje gdyż niecały rok później ten sam zawodnik z
a 17 milionów funtów dołączył do zespołu aktualnego mistrza Anglii Manchesteru United.

"Parę lat temu dowiedziałem się o piłkarzu, który zwał się Nani" - powiedział Silkman. "Chciałem załatwić mu transfer do Middlesbrough, ale ich ówczesny menedżer Gareth Southgate nie był nim zachwycony. Miał tam odejść za 3,5 miliona funtów."

"Później dołączył do Manchesteru United za 17 milionów funtów, a było to zaledwie osiem czy dziewięć miesięcy po tym jak nie wypalił transfer do Boro."

"Co więcej David Gill ostatnio telefonował do bossa Middlesbrough Keitha Lamba by dowiedzieć się czy ta historia jest prawdziwa! A on powiedział, że tak" - zakończył.

Lubisz to?
konto usunięte
Wigan ? Chyba Sporting Lizbona pomyliles Naniego z Valencia Elliott . !!
15 Maret 2010
Wątpię, że 3,5 mln wystarczyłoby władzom Wigan za niego.
15 Maret 2010

Sir Alex Ferguson uważa, że brak kontuzji w obronie może zrobić dużą różnicę w walce o czwarte z rzędu mistrzostwo Anglii. Przypomnijmy, że drużyna Czerwonych Diabłów w tym sezonie miała ogromne problemy w formacji defensywnej, ale pomimo tego straciła tylko 24 gole co stawia ją na drugim miejscu pod względem liczby straconych bramek.

Zwycięstwo 3:0 z Fulham oznacza, że United w trzecim kolejnym meczu zachowali czyste konto co w poprzednim sezonie było znakiem firmowym tej drużyny. Sir Alex uważa, że obecność Rio Ferdinanda i Nemanji Vidicia wspieranych przez Patrice'a Evrę i Gary'ego Neville'a oraz dublerów w postaci Jonny'ego Evansa i Rafaela będzie kluczowe w osiągnięciu sukcesu w tym sezonie.

- Myślę, że kluczową kwestią będzie możliwość konsekwentnej gry podstawową czwórką obrońców - powiedział Szkot. - Mieliśmy kilka kontuzji, szczególnie w defensywie. Cały czas się modlę. Jeśli uda nam się zatrzymać czwórkę obrońców stworzy to dla nas olbrzymią szansę biorąc pod uwagę doświadczenie ich oraz van der Sara.

- Jonny Evans i Rafael nie mogli wczoraj zagrać - kontynuował menedżer United. - Rafa doznał kontuzji na treningu, a Jonny odczuwa ból w kolanie. W chwili obecnej nie możemy ryzykować w kwestii obrońców. Musimy mieć piłkarzy gotowych na następny mecz i dla przykładu obaj będą gotowi na niedzielne spotkanie z Liverpoolem.

- Tak wygląda sytuacja w tym momencie. Mamy nadzieje, że John O'Shea wróci na początku kwietnia. Jest z nim już dużo lepiej. Młody Fabio wrócił do gry wczoraj po kilku tygodniach przerwy spowodowanej kontuzją. Z prawie każdym tygodniem widać więc poprawę w kwestii powrotu obrońców - zakończył Ferguson.

Lubisz to?
Z obroną były naprawdę wielkie problemy, całe szczęście poradzili sobie :)
15 Maret 2010

Bułgarski napastnik Dimitar Berbatow jest przekonany, że Manchester United jest na bardzo dobrej drodze aby obronić tytuł mistrzowski i tym samym sięgnąć po czwarte trofeum z rzędu.

Gracze S
ir Alexa Fergusona zbliżyli się do tego osiągnięcia dzięki wczorajszej wygranej z ekipą Fulham (3:0). Dwa gole w tym meczu zdobył Rooney, a ostatniego gola dołożył właśnie Berbatow, który rozegrał naprawdę dobre spotkanie.

"Zwycięzca jest tylko jeden i wierzę w to, że będziemy nim my." - powiedział Berbatow.

"Chelsea i Arsenal to świetne ekipy, który prezentują odrębny styl gry. Jak na razie są one za nami w tabeli i to daje nam pewną przewagę."

"Będzie to trochę trudne, bo Chelsea ma do rozegrania o jedno spotkanie więcej, ale jesteśmy na prawdę zmotywowani!" - zakończył 29-letni napastnik.

Lubisz to?
No innej opcji nie widzę :)
15 Maret 2010

Sir Alex Ferguson uważa, że większym zagrożeniem dla Manchesteru United w walce o tytuł mistrza Anglii jest Arsenal aniżeli Chelsea. Kanonierzy są ostatnio w równie dobrej formie co Czerwone Diabły. Drużyna Wengera wygrała ostatnie 5 spotkań.

Zarówno Chelsea jak i Arsenal mają po 2 punkty straty do liderującego United. Jednak gracze Ancelottiego mają jeszcze jeden mecz w zanadrzu: - Wróciliśmy na prowadzenie jednak Chelsea ma jedno zaległe spotkanie - mówił Ferguson.

- To będzie ciężka walka szczególnie, że Arsenal rośnie teraz w siłę i mam podejrzenie, że mogą okazać się dla nas największym zagrożeniem. W pewnym zakresie tytuł jest już nasz, ponieważ Chelsea musi jeszcze przyjechać na Old Trafford co będzie ogromnie ważnym pojedynkiem. Jednak tak jak mówię martwię się Arsenalem o ile ich kluczowi gracze nie odniosą kontuzji.

- W tej chwili wyścig po puchar wygląda bardzo zacięcie. Mamy tylko osiem spotkań do rozegrania, Chelsea ma dziewięć, więc nigdy nic nie wiadomo. Trzeba myśleć o różnicy bramkowej. Mamy cztery bramki więcej niż Chelsea. Chciałbym, żeby to było 14 jednak to zawsze coś na naszą korzyść - zakończył szkocki manager.

Lubisz to?
Czułem, że z Arsenalem będą jeszcze problemy :/
15 Maret 2010

 

Roy Hodgson był pełen podziwu dla Wayne'a Rooney'a za jego występ w przegranym przez Fulham 0:3 meczu z Manchesterem United.

Dwie bramki angielskiego napastnika sprawiły, że Fulham odjechało z Manchesteru bez żadnej zdobyczy punktowej. Dla Rooney'a niedzielne trafienia były odpowiednio 31. i 32. w tym sezonie.

- Wayne Rooney w każdym tygodniu udowadnia, że jest jednym z najlepszych zawodników na świecie - przyznał po spotkaniu Hodgson.

- Zdobywa wiele bramek w ciężkiej lidze jaką jest Premier League. Oprócz tego dobrze sobie radzi w reprezentacji Anglii i Lidze Mistrzów.

- Bezcelowe jest mówienie, że Wayne Rooney to doskonały zawodnik, bo możecie to usłyszeć od każdego człowieka w pubie - dodał szkoleniowiec Fulham.

Pytany o ocenę spotkania Hodgson odpowiedział: - Myślę, że pierwsza połowa w naszym wykonaniu była naprawdę dobra. Cała nasza praca została jednak zaprzepaszczona w minutę po zmianie stron kiedy straciliśmy bramkę. Od tego momentu grało się nam trudno.

- Jestem nieco zawiedziony, że straciliśmy trzy bramki biorąc pod uwagę postawę chłopaków w pierwszej części. Zostaliśmy pokonani przez lepszy zespół - dodał trener londyńczyków.

Lubisz to?
Fakt, w II połowie Fulham nie istniało.
15 Maret 2010
1 208 209 210 211 212 412