MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB | Fotka.com

MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB

VS

 

Zapraszamy na pierwszy pucharowy mecz United z brytyjskim zespołem.

Historia: W grudniu 1963 roku Manchester United gościł Tottenham Hotspur w ramach rewanżowego spotkania Pucharu Zdobywców Pucharów. Pierwszy mecz był udany dla Spurs, którzy po długim okresie napierania ostatecznie pokonali zespół Matta Busby'ego dwa do zera. Szanse Czerwonych Diabłów na awans były dość niskie, a nie pomogła w tym absencja Denisa Lawa, który w swoich pierwszych czterech miesiącach zdobył dla klubu 20 bramek w takiej samej ilości spotkań.

Okazja: Już na początku meczu Tottenham doznał katastrofy w postaci straty skrzydłowego Dave'a Mackaya, który doznał podwójnego złamania kości lewej nogi po starciu z Noelem Cantwellem. Jako, że nie było wówczas jeszcze pojęcia 'rezerwowy', Spurs było zmuszone do walki w dziesięciu przez następne 82 minuty. Jeszcze przed tym zdarzeniem United zdołało wyjść na prowadzenie dzięki główce Davida Herd'ego. Ten sam zawodnik tuż po przerwie doprowadził do remisu w dwumeczu, lecz odpowiedź w postaci trafienia gości wyraźnie wybiła United z rytmu. Dopiero dwa gole Bobby'ego Charltona w 77' oraz 87' przechyliły szalę awansu na korzyść klubu z Old Trafford.

Następstwa: W następnej rundzie na United czekał portugalski Sporting Lizbona. Podopieczni Matta Busby'ego po hattricku Denisa Lawa wygrali pierwsze spotkanie 4-1 i już czekali na losowanie par półfinałowych, lecz klęska w rewanżu wybiła im awans z głowy. Sporting wygrał bowiem ten mecz aż 5-0, wygrywając dwumecz 6-4 i przechodząc dalej.

Puchar Zdobywców Pucharów, mecz pierwszy
3 grudnia, 1963 White Hart Lane
Tottenham 2 (Mackay, Dyson)
United 0
Frekwencja: 57 447

Puchar Zdobywców Pucharów, mecz drugi
10 grudnia, 1963, Old Trafford
United 4 (Herd 2, Charlton 2)
Tottenham 1 (Greaves)
Frekwencja: 48 369

United wygrywa 4-3 w dwumeczu.

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?

 

Sol Campbell jest otwarty na wszelkie propozycję ze strony Manchesteru United. Odpowiedź ta jest reakcją na dzisiejsze spekulacje prasowe o możliwym przejściu obrońcy do drużyny Sir Alexa Fergusona, która boryka się z poważnymi problemami kadrowymi.

Były reprezentant Anglii uwolnił się ostatnio spod skrzydeł drugoligowego Notts County, w którym dopadła go prawdziwa plaga kontuzji. 35-latek musi teraz czekać do stycznia, aby dołączyć do nowego klubu. Aby utrzymać swoją sprawność Sol trenuje z drużyną Arsenalu.

Mówi się, że piłkarski weteran ma szansę dostać krótkoterminową umowę w Manchesterze United. Campbell przyznał, że oficjalnie nie rozmawiał jeszcze z nikim z Old Trafford, jednak byłby bardzo zainteresowany przejściem do United.

- Nie miałem żadnych oficjalnych wieści ze strony Manchesteru United, jednak słyszałem o pogłoskach i oczywiście, że byłbym zainteresowany, jeżeli pojawiłaby się taka okazja. Muszę tylko czekać i mieć nadzieję, że odpowiedni telefon zadzwoni.

- Wiadomo, że chciałbym zagrać dla United, jednak nie dzielę skóry na niedźwiedziu. Musimy poczekać i zobaczyć, co się wydarzy. Trenuję jak zwykle z Arsenalem, jednak jeżeli zostanę o to poproszony, będę trenował z Manchesterem United - zakończył Campbell.

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?

 

Michael Carrick uważa, że jego kolega z szatni Czerwonych Diabłów, a zarazem jego imiennik Michael Owen zasługuje na powołanie przez Fabio Capello do reprezentacji Anglii.

Napastnik we wtorkowym meczu Ligi Mistrzów pomiędzy Manchesterem United a VfL Wolfsburgiem popisał się hat-trickiem i bardzo dobrze rozegranym meczem.

Jednak 29-latek w kadrze Synów Albionu ostatni raz wystąpił w marcu 2008 roku. Wszystko dlatego, iż musi rywalizować z takimi piłkarzami jak Emile Heskey, Jermain Defoe, Darren Bent i Carlton Cole, nie wspominając już o Waynie Rooneyu.

Carrick twierdzi jednak, że Owenowi powinien znaleźć się w 23-osobowym składzie na Mistrzostwach Świata w RPA.

"Mam nadzieję, że Owen teraz będzie na fali i będzie regularnie zdobywał dla nas ważne bramki w przeciągu kilku tygodni" - powiedział Carrick.

"Myślę, że on powinien się też znaleźć w kadrze Anglii. Chcemy, żeby było tam tylu Czerwonych Diabłów ile się da."

"Oczywiście to nie jest moja decyzja, tylko selekcjonera. Ale widzicie przecież ile strzelił ważnych goli w trudnych momentach."

"Myślę też, że w spotkaniu przeciwko Wolfsburgowi nie udowodnił niczego o czym byśmy nie wiedzieli. On przecież z tego słynie, ze strzelania ważnych goli" - zakończył.

Lubisz to?

 

Darren Fletcher jest pełen podziwu dla swoich kolegów, którzy zmagając się z poważnymi problemami kadrowymi w obronie wykazują się wielką wszechstronnością na boisku.

Pomimo problemów, United z jednym nominalnym obrońcą poradziło sobie bez problemów z Wolfsburgiem wygrywając ostatni mecz w fazie grupowej Ligi Mistrzów 3:1. W linii defensywnej tego dnia zagrali między innymi Carrick oraz Fletcher.

- To był bardzo udany występ, gdyż pomocnicy zostali cofnięci do obrony, a taktyka została zmieniona. Zagrało 13 zawodników i pokazaliśmy siłę i różnorodność naszego składu. Ja i Michael zagraliśmy w obronie, a Scholes, Gibson i Anderson kontrolowali grę w środkowej strefie boiska.

- Wolfsburg zdołał oddać dwa lub trzy uderzenia głową w pierwszej połowie, jednak oprócz tego nie mieli zbyt wielu okazji strzeleckich.

Fletcher prawdopodobnie zagra ponownie w obronie podczas meczu z Aston Villą. Dobrą wiadomością jest to, że być może do gry powróci już do tego czasu Nemanja Vidić: - Mam nadzieję, że Nemanja wróci, a wtedy ja będę mógł przesunąć się na prawą obronę.

- Mamy trochę problemów w pierwszej linii, tak więc im wcześniej nasi zawodnicy powrócą do gry tym lepiej, jednak jeżeli będzie trzeba, poradzimy sobie jako drużyna. Tak jak zrobiliśmy to we wtorek. Na mecze zawsze wychodzimy z myślą, że jesteśmy na tyle dobrzy, aby wygrać spotkanie, nie ważne z kim gramy.

- Oczywistym jest, że chcemy, aby nasi obrońcy byli zdrowi, ponieważ przed nami kilka ważnych meczów i potrzebujemy każdego dostępnego piłkarza - zakończył Darren Fletcher.

Lubisz to?

 

Zdaniem Michaela Carricka piłkarze Manchesteru United szybko zbliżają się do osiągnięcia najwyższej formy.

Morale w zespole mistrzów Anglii są dobre, bo zdziesiątkowany skład Czerwonych Diabłów wygrał we wtorek z VfL Wolfsburg w Lidze Mistrzów i zapewnił sobie awans do fazy pucharowej z pierwszego miejsca. Teraz zawodnicy mogą w pełni skupić się na rozgrywkach ligowych.

- Nie zdejmiemy teraz nogi z gazu. Zaczynamy grać dobrze i strzelamy bramki. Mamy nadzieję, że będziemy to kontynuować - mówi Carrick.

- Do końca jest jeszcze bardzo daleka droga, więc nie dajemy się ponieść. Byliśmy już wcześniej na szczycie i wiemy, czego potrzeba, aby tam dotrzeć. Chodzi o dobre wykonanie roboty.

Carrick w ostatnim czasie musi grać w Manchesterze United w nietypowej dla siebie roli środkowego obrońcy. Anglik z nowego zadania dobrze wywiązał się w spotkaniu z Wolfsburgiem i w najbliższym meczu z Aston Villą prawdopodobnie znów zagra w defensywie.

- Zobaczymy, kto będzie do dyspozycji menadżera. Może się bowiem stać tak, że na środku obrony już nie zagram. Trzeba po prostu poczekać. Mecz z Aston Villą będzie dla nas bardzo ważny.

- Przeciwko Wolfsburgowi wielu z nas zagrało po raz pierwszy w takim ustawieniu. Odniesienie wyjazdowego zwycięstwa dało nam zatem sporą satysfakcję.

- Gra na środku pomocy zdecydowanie się różni, chociaż na obronie nie grało mi się źle. Był to dla nas dobry test. W obronie gra się trudno nie pod względem fizycznym, a mentalnym. Trzeba być skoncentrowanym, skupionym i liczyć na najlepszy bieg zdarzeń !!! - dodaje Carrick.

Lubisz to?
konto usunięte
Naciskajcie dalej! :) xD
10 Desember 2009

Znamy już wszystkie drużyny, które wystąpią w fazie pucharowej rozgrywek tegorocznej edycji Ligi Mistrzów. Manchester United, jako zwycięzca swojej grupy, trafi na jeden z zespołów, które fazę grupową zakończyły na drugiej pozycji.

Podopieczni Sir Aleksa Fergusona nie mogą trafić jedynie na swojego grupowego rywala, zespół CSKA Moskwa. Rosjanie przeskoczyli w grupie B drużynę Wolfsburga pokonując w ostatniej kolejce 2:1 Besiktas Stambuł.

Wśród siedmiu potencjalnych rywali Czerwonych Diabłów znalazły się również wielkie europejskie kluby. Jednym z nich jest Bayern Monachium, który Manchester United pokonał w pamiętnym finale Champions League w 1999 roku. Przeciwnikami klubu z Old Trafford mogą być również ekipy z Mediolanu: Inter oraz AC Milan. Mimo tak znanych konkurentów Sir Alex jest pewny, że jego drużyna może awansować do dalszej fazy rozgrywek.

- Nie ma znaczenia z kim zmierzymy się na Old Trafford, bo zawsze mamy tam szansę na zwycięstwo - mówił szkoleniowiec Man Utd. - Z kolei nasze wyniki na wyjazdach w ciągu ostatnich trzech lat są fantastyczne, więc i pod tym kątem nie mamy czym się martwić.

- W pewnym momencie zawsze trafimy na wielkiego rywala. W zeszłym sezonie w 1/8 finału graliśmy z Interem Mediolan, który był wówczas liderem Serie A. Nie ma co narzekać na wyniki losowania. Trzeba ufać swoim piłkarzom i doświadczeniu jakie zyskali przez lata gry.

Wspomniany Bayern Monachium awans do fazy pucharowej wywalczył dopiero w szóstym meczu niespodziewanie pokonując na wyjeździe aż 4:1 Juventus Turyn. Z kolei ćwierćfinałowy rywal Czerwonych Diabłów z poprzedniego sezonu, zespół FC Porto, również gra dalej. Portugalczycy awansowali po zwycięstwie z Atletico Madryt.

AC Milan na koniec fazy grupowej zaledwie zremisował 1:1 z FC Zurich, ale to wystarczyło, by pozostać w stawce drużyn walczących o Puchar Europy. Drugi z mediolańskich zespołów, Inter, zapewnił sobie awans po wczorajszym zwycięstwie 2:0 z Rubinem Kazań na San Siro.

Pozostałymi trzema drużynami na jakie wpaść mogą podopieczni Fergusona, to: Olympiakos Pireus, Olympique Lyon i VfB Stuttgart. Mistrzowie Grecji awans zawdzięczają środowej wygranej 1:0 z rezerwowym składem londyńskiego Arsenalu. Z kolei Francuzi zostali zepchnięci na drugą lokatę swojej grupy po wczorajszym wyjazdowym zwycięstwie 2:1 Fiorentiny nad Liverpoolem. Piłkarze ze Stuttgartu również do końca musieli walczyć o awans, który zapewnili sobie pokonując 3:1 Unireę Urziceni.

Drużynami, z którymi Manchester United uniknie konfrontacji w 1/8 finału, są zwycięzcy swoich grup, a więc: Fiorentina, Arsenal, Barcelona, Bordeaux, Chelsea, Sevilla i Real Madryt z Cristiano Ronaldo w składzie. Losowanie par odbędzie się w piątek 18 grudnia. Pierwsze mecze rozegrane zostaną 16 i 17 lutego, a rewanże 23 i 24 lutego 2010 roku.

Zwycięzcy grup: Arsenal FC, FC Barcelona, Girondins Bordeaux, Chelsea FC, ACF Fiorentina, Manchester United, Real Madryt, Sevilla FC.

Drużyny z drugich miejsc: Bayern Monachium, CSKA Moskwa, Inter Mediolan, AC Milan, Olympiakos Pireus, Olympique Lyon, FC Porto, VfB Stuttgart.

Lubisz to?
konto usunięte
Byle nie Germany :p
11 Desember 2009
Edvin van der Sar ogłosił, że chciałby podpisać nowy kontrakt i pograć jeszcze rok w barwach Manchesteru United. Na razie nie wiadomo czy klub zatrzyma 39-letniego bramkarza, który wcześniej zapowiadał, że po zakończeniu obecnego sezonu zakończy też zawodniczą karierę.
 
Decyzja van der Sara jest zaskakująca, bowiem wszyscy byli przygotowani na jego odejście po sezonie 2009/10. W mediach głośno jest o chęci sprowadzenia przez Fergusona na Old Trafford Igora Akinfiejewa z CSKA Moskwa lub Manuela Neuera z Schalke 04. Sporo mówiło się też o walce o bluzę z numerem 1 pomiędzy aktualnymi bramkarzami MU Tomaszem Kuszczakiem i Benem Fosterem.

Van der Sar chciałby otrzymać propozycję kontraktu, który miałby obowiązywać do końca sezonu 2010/11. W Anglii podkreśla się, że mimo upływu czasu forma doświadczonego bramkarza wciąż jest wysoka. Na początku 2009 roku Holender ustanowił rekord Premiership nie puszczając gola przez 1311 minut.
Lubisz to?
konto usunięte
Jak chce to niech gra :) lepiej mieć jego niż Fostera :)
11 Desember 2009

 

Michael Carrick był zachwycony skutecznością swojego klubowego kolegi - Michaela Owena we wtorkowym meczu z Wolfsburgiem i uważa, że Anglika stać na znaczne powiększenie swojego dorobku bramkowego.

Owen po strzeleniu swojego pierwszego hat-tricka dla United jest przymierzany do powrotu do reprezentacji
Anglii i możliwe, że będzie jej kluczowym piłkarzem podczas mundialu w RPA. Carrick jest co do tego przekonany.

"To było jego wielkie osiągnięcie" - powiedział Carrick. "Strzelenie hat-tricka w wyjazdowych meczach Ligi Mistrzów
nie zdarza się często, ale to jest cały Michael."

"My zawsze wiedzieliśmy, że stać go na taki wyczyn, bo w końcu kilkakrotnie udowadniał w swojej karierze, że potrafi strzelać po kilka goli w meczu. Teraz mamy nadzieję, że pójdzie za ciosem i znacznie powiększy swój dorobek bramkowy pomagając nam zdobywać ważne punkty w następnych meczach."

Carrick wypowiedział się również na temat swojej gry w obronie i przyznał, że ma nadzieję, iż nie będzie musiał występować na tej pozycji zbyt często.

"Nigdy wcześniej nie główkowałem tyle razy w ciągu meczu" - śmiał się Michael. "W grze na środku obrony nie wystarczą warunki fizyczne, trzeba jeszcze być dobrze przygotowanym mentalnie."

"Trzeba być bez przerwy skoncentrowanym i cały czas skupionym na grze. Ja starałem się zagrać najlepiej jak tylko potrafię. Momentami sprzyjało naszej trójce w obronie szczęście
, ale mimo to uważam, że zagraliśmy dobrze."

"To jest póki co mój koniec w roli środkowego obrońcy. Zobaczymy jak potoczą się sprawy do końca tygodnia, ale myślę, że ciało naszego zespołu wróci na swoje miejsce" - zakończył Carrick.

Lubisz to?
konto usunięte
Wczorajszym hat-trickiem przekonał mnie w zupełności do siebie! :> Dzięki, że jesteś :*
9 Desember 2009

 

Autorytet Ryana Giggsa w Manchesterze United jest niepodważalny. Sir Alex Ferguson przyznaje nawet, że Walijczyk w szatni mistrzów Anglii jest otaczany boską czcią.

Giggs został niedawno Sportową Osobowością Roku 2009. Nagrodę przyznała mu redakcja BBC Wales.

- Giggs w szatni jest traktowany jaj Bóg - mówi Sir Alex Ferguson.

- Zawszę będę pamiętał co zrobili zawodnicy po finale Ligi Mistrzów w Moskwie. Po końcowym gwizdku zaczęli śpiewać piosenkę o Ryanie Giggsie. To było szczere. Widać było ciepło, które Ryan generuje.

- Ryan jest wzorem do naśladowania i liderem w szatni. Młodym graczom służy radą i zawsze jest lepiej udać się do niego niż polegać na swoim agencie.

- Dziękuję moim szczęśliwym gwiazdom, że mogę oglądać jego występy od ponad 20 lat. Żaden z menadżerów już tego nie doświadczy - mówi Ferguson.

Lubisz to?

 

Gian Piero Gasperini, trener Genoy, trafił na celowniki działaczy Manchesteru United. Wszystko dlatego, że Sir Alex Ferguson polecił 51-latka jako swojego potencjalnego następcę Davidowi Gillowi.

Początkowo sir Alex Ferguson planuje jednak zatrudnić Gasperiniego na stanowisku swojego asystenta, dzięki czemu będzie w stanie wprowadzić nowego trenera w tajniki trudnej sztuki prowadzenia Czerwonych Diabłów.

Gasperini ma aktualną umowę z Genoą, która wygaśnie dopiero w 2012 roku. Dzięki niemu włoski klub po powrocie do Serie A zajmuje już 7. lokatę w lidze i wyraźnie ma apetyt na więcej.

Lubisz to?
konto usunięte
NIE :D SAF zostanie :D i tak ma być hehehe :p
11 Desember 2009
konto usunięte
Co ma być to będzie, narazie jest SAF!! :>
9 Desember 2009
1 321 322 323 324 325 412