MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB | Fotka.com

MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB

Wczoraj Manchester United przegrał 1:2 z Manchesterem City w pierwszym spotkaniu półfinałowym rozgrywek Carling Cup. - Mamy przed sobą pojedynek na Old Trafford, więc losy tej rywalizacji nie są jeszcze rozstrzygnięte - powiedział Sir Alex Ferguson.  

- Uważam, że zdominowaliśmy to spotkanie - przyznał doświadczony menedżer. - Spuściliśmy z tonu tylko w ciągu ostatnich dwóch minut pierwszej połowy. To był kluczowy moment, ponieważ straciliśmy trochę pewności siebie, a oni odzyskali nadzieję. Sądzę, że teraz najważniejszą rzeczą jest wygranie pojedynku na Old Trafford. Musimy zapomnieć o dzisiejszym wyniku, odnieść zwycięstwo, a wtedy będziemy mieć ogromną szansę.

We wczorajszym pojedynku sędzia Mike Dean podjął kilka kontrowersyjnych decyzji, na których skorzystali piłkarze Manchesteru City. Mimo to Szkot postanowił nie krytykować pracy arbitra.

- Oczywiście, że takie rzeczy zdarzają się. Czasami ty odnosisz korzyść, a innym razem twój przeciwnik. Musisz po prostu zaakceptować to, ugryźć się w język oraz żyć dalej. Wprawdzie dzięki decyzji sędziego wrócili do tego meczu, ale przecież po czymś takim mogli równie dobrze przegrać to spotkanie. Co więcej, stałe fragmenty gry są obecnie bardzo ważnym elementem futbolu i musisz je dobrze wykonywać.

- Czy przy drugiej bramce był rzut rożny? Nie wiem. Ocenę tej sytuacji pozostawiam ekspertom. Z drugiej strony nie broniliśmy dobrze w tej sytuacji. Po tej sytuacji dominowaliśmy na boisku, ale z naszej przewagi nic nie wynikało. Pokazaliśmy trochę naprawdę dobrego futbolu i jestem z tego zadowolony. Nasza gra była naprawdę dobra - zakończył Ferguson.

Lubisz to?
W rewanżu będzie 3:0 i po City :D
20 Januari 2010

VS

Manchester United przegrał 1:2 z Manchesterem City pierwszy półfinałowy mecz w Pucharze Ligi. Wieczór należał do Carlosa Teveza, który dwukrotnie pokonał Edwina van der Sara. Rewanż 27 stycznia na Old Trafford.

Do żadnego spotkania w ramach obecnej edycji Pucharu Ligi Sir Alex Ferguson nie podszedł tak poważnie jak do derbowego starcia z Manchesterem City. Szkot mógł zapewniać dziennikarzy o wystawieniu do gry młodych zawodników, ale na Eastlands desygnował do gry najsilniejszą jedenastkę z możliwych. W bramce Czerwonych Diabłów stanął Edwin van der Sar, a na boisku znalazło się także miejsce dla Ryana Giggsa, którego występ jeszcze w poniedziałek był wątpliwy.

Piłkarze Manchesteru United od początku spotkania starali się narzucić własny styl gry lokalnemu rywalowi. Akcje były składne, choć nieco schematyczne. Większość piłek grana była do osamotnionego z przodu Wayne'a Rooneya. Sir Alex Ferguson nie pozostawił jednak Anglika zupełnie bez wsparcia, bo rolę wysuniętych skrzydłowych pełnili Ryan Giggs i Antonio Valencia.

Konsekwentne ataki na bramkę The Citizens pozwoliły Manchesterowi United na szybkie objęcie prowadzenia. W 16. minucie świetną piłkę na prawe skrzydło zagrał Patrice Evra. Futbolówkę dobrze opanował Valencia i błyskawicznie podał na piąty metr do Rooneya. Strzał Anglika Shay Given zdołał odbić, ale przy dobitce Ryana Giggsa był już bezradny.

Stracona bramka podziałała mobilizująco na Manchester City, który coraz częściej zaczął zapuszczać się pod bramkę Edwina van der Sara. Po Holendrze nie było widać, że grał dopiero swój drugi mecz od listopada. Van der Sar bardzo pewnie piąstkował dośrodkowania gospodarzy.

W 23. minucie przed świetną szansą stanął Carlos Tevez, który na bramkę w meczu z Czerwonymi Diabłami polował od ubiegłego lata. Na swoje trafienie musiał poczekać jeszcze kilkanaście minut. W tej sytuacji Argentyńczyk z pięciu metrów nie potrafił wykończyć dokładnego dogrania Shauna-Wrighta Phillipsa.

Kolejną dobrą szansę na zdobycie wyrównującej bramki miał w 37. minucie Nigel de Jong. Holender potężnie przymierzył zza pola karnego, ale van der Sar obronił uderzenie jedną ręką.

Na cztery minuty przed końcem regulaminowego czasu gry The Citizens dopięli swego. Rafael nieprzepisowo zatrzymywał rozpędzonego Craiga Bellamy'ego i sędzia wskazał na "wapno", choć cała sytuacja miała miejsce przed polem karnym. Do piłki podszedł nie kto inny jak Carlos Tevez. Apacz przymierzył z całej siły w okienko, po czym w dość ostentacyjny sposób zaczął gestykulować w kierunku kibiców United.

Druga połowa mogła się rozpocząć fantastycznie dla Czerwonych Diabłów. Prostopadłe podanie w kierunku Wayne'a Rooneya posłał Wes Brown. Zagrania nie przeciął Dedryck Boyata i Anglik znalazł się w sytuacji sam na sam z Givenem. Irlandzki bramkarz z tej sytuacji wyszedł obronną ręką.

Gra od początku drugiej połowy była bardzo wyrównana. W polu karnym Manchesteru United zagotowało się w 57. minucie. Craig Bellamy posłał z rzutu rożnego mocną piłkę na piąty metr. Van der Sar nie dał się jednak zaskoczyć i sparował dośrodkowanie poza pole karne.

Na odpowiedź Czerwonych Diabłów nie trzeba było długo czekać. Dwie minuty później goście wyprowadzili bardzo szybką kontrę. Wayne Rooney dośrodkował na dalszy słupek bramki Givena, a bliski wpakowania piłki do siatki z ostrego kąta był Ryan Giggs.

Wtorkowego wieczoru wszystko wychodziło natomiast Carlosowi Tevezowi. W 65. minucie Apacz po raz drugi pokonał van der Sara. Po rzucie rożnym dla Manchesteru City w polu karnym United powstało spore zamieszanie i po dokładnym zagraniu Vincenta Kompany'ego na trzeci metr Tevezowi nie pozostało nic innego jak głową skierować piłkę do siatki.

Jednobramkowe prowadzenie wyraźnie nie zadowalało The Citizens. W 70. minucie gospodarze byli bliscy pokonania van der Sara po raz trzeci. Craig Bellamy po raz kolejny urwał się defensywie United, zagrał do lepiej ustawionego Wrighta-Phillipsa, którego strzał Holender obronił.

Sir Alex Ferguson nie był zadowolony z wyniku i na plac gry wprowadził Michaela Owena. Anglik szybko dał się we znaki obronie Manchesteru City. W 77. minucie wraz z Rooneyem we dwójkę rozmontował defensywę The Citizens. Świetnie dysponowany był jednak Shay Given, który po raz kolejny obronił strzał Rooney'a.

Wazza jeszcze bliższy szczęścia był trzy minuty później. Rooney z łatwością poradził sobie z trzema obrońcami City, oddał mocny strzał, ale lecącą pod poprzeczkę piłkę na róg sparował Given.

Akcję z 87. minuty długo rozpamiętywał będzie Antonio Valencia. Ekwadorczyk nie potrafił wpakować piłki do siatki z kilku metrów po świetnym dośrodkowaniu Patrice'a Evry na dalszy słupek.

W doliczonym czasie gry Sir Alex Ferguson wprowadził do gry trzeciego napastnika. Rafaela zmienił Mame Biram Diouf. Zanim nadeszła szansa Senegalczyka świetną sytuację wypracował sobie Wayne Rooney. Anglik znów długo holował piłkę w polu karnym, oddał kąśliwy strzał i po raz kolejny na jego drodze stanął Given, który wybił futbolówkę na róg. Po chwili niecelnie głową uderzał Diouf. The Citizens, mimo miażdżącej przewagi United w ostatnich minutach, przetrwali falę naporu i do rewanżu na Old Trafford (27 stycznia) przystąpią z jednobramkową zaliczką.

Manchester City 2 - 1 Manchester United
Bramki:
Tevez 43' (k.) 65' - Giggs 17'.

Man City: Given - Zabaleta, Boyata (Onuoha 69'), Garrido, Richards, Kompany, De Jong, Barry, Bellamy, Wright-Phillips (Sylvinho 84'), Tevez (Benjani 79').

Man Utd: Van der Sar - Rafael (Diouf 90'), Evans, Brown, Evra -
Anderson (Owen 71'), Fletcher, Carrick - Valencia (Scholes 87'), Rooney, Giggs.

 

JAK DLA MNIE WYNIK JEST TAKI:

Man City 1 - 1 Man United

Lubisz to?
No poziom sędziowania tragiczny. Obie bramki mocno wątpliwe. Gorzej to już chyba tylko sędziował dziś ten bambo z Tanzanii. W rewanżu wygramy.
20 Januari 2010
konto usunięte
Wazza- cham z bolały Sandra. Na czystej pozycji miał pare razy Owena i mu nie podał tylko na chamca walił w bramkę :/ żal! Widoczny był tylko w końcówkach! Brawa należa się Evrze! Sędzia przekupiony! Owen ma grać od początku! Ryży nie wiem po co wlaz
20 Januari 2010
konto usunięte
Gdyby Man Utd grał 90 min. tak jak ostatnie 15-20 to by City rozjechał tak jak małe dzieci...co oni wyczyniali to się w głowie nie mieści a dla Rooney'a wielkie ukłony za to co robił...heh no i karny ni z gruszki ni z pietruszki kaprys sędziego,żałos
20 Januari 2010

 

Even Hovland jest bliski przejścia do Manchesteru United - poinformował agent defensora Sogndal Jim Solbakken. Kilka tygodni temu informowaliśmy, że 20-latek przyjedzie na testy do mistrzów Anglii, które przebiegły na tyle dobrze, że dzisiaj odbędą się rozmowy dotyczące jego transferu.

Dla mierzącego aż 190 cm wzrostu defensora miniony rok nie był najłatwiejszy, ponieważ z powodu złamanej nogi opuścił on znaczną część sezonu. To nie zraziło jednak Czerwonych Diabłów, którzy przed świętami zaprosili Hovlanda na testy. 20-latek wywarł na sztabie szkoleniowym bardzo dobre wrażenie i nie wykluczone, że wkrótce oficjalnie zostanie on zawodnikiem Manchesteru United co potwierdził Solbakken.

- Jeżeli nie byliby zainteresowani wówczas on nie byłby w drodze do nich. Even trenował z United przed świętami i teraz gotowy jest na rozmowy z klubem. Zobaczymy co się wydarzy - powiedział agent Norwega.

Lubisz to?
Zapewne dołączy na takiej samej zasadzie co Diouf.
20 Januari 2010

 

Boss Newcastle United Roy Hughton potwierdził, że chce zatrzymać w klubie Danny'ego Simpsona. Anglik występuje nad Tyne na zasadzie wypożyczenia z Manchesteru United.

Oba kluby zdążyły już ustalić cenę za 23-letniego defensora z Old Trafford. Kwota nie została jeszcze podana do wiadomości publicznej. Hughton ma nadzieję na zatrzymanie Simpsona w drużynie lidera Championship na stałe.

Wstępna rozmowa z graczem, który wcześniej już deklarował swoja chęć pozostania na St James' Park, i trenerem Srok ma odbyć się we wtorek.

"Ciągle pracujemy nad pozostaniem Danny'ego w klubie" - powiedział Hughton dla Newcastle Chronicle.

"Kiedy wchodzi na boisko jest w 100% zaangażowany w działania drużyny, zostawia na boisku całe swoje serce."

"Chciałbym go dalej widzieć koszulce Newcastle, lecz nie ode mnie zależy czy zostanie u nas na stałe. Nadal jest piłkarzem Manchesteru United."

"Ja, jak i cały zarząd klubu, chcemy dojść do porozumienia z pracodawcą Danny'ego. Postaramy się zrobić to jak najszybciej" - dodał Hughton.

Boss Srok był pod ogromnym wrażeniem gry Simpsona w zremisowanym 2:2 meczu z West Bromwich Albion na St James' Park w poniedziałek.

"On [Danny Simpson - przyp. red.] był fantastyczny."

"Zagrał przeciwko bardzo dobremu i szybkiemu graczowi jakim bez wątpienia jest Jerome Thomas. To dobry i szybki zawodnik, lecz Danny był gdzie być powinien i wyśmienicie wyszedł z konfrontacji z Anglikiem" - zakończył Hughton nie mogąc przestać się nachwalić Simpsona.

Lubisz to?
Skoro jest tam szczęśliwy to niech tam zostanie.
20 Januari 2010

 

Napastnik AC Milanu Klaas-Jan Huntelaar wyznał, że jest gotów opuścić włoski klub. Jest to wyraźny sygnał dla Arsenalu oraz Manchesteru United, którzy są zainteresowani usługami Holendra.

26-letni napastnik jest niezadowolony ze swej obecnej pozycji w drużynie z Mediolanu i w obawie przed niedostaniem się do kadry Holandii na finały Mistrzostw Świata 2010, które odbędą się w RPA Huntelaar chętnie zmieniłby barwy klubowe.

Jeszcze zeszłego lata mówiło się o poważnym zainteresowaniu Holendrem przez managera Manchesteru United Sir Alexa Fergusona, jednak ostatecznie piłkarz wylądował w AC Milanie.

"Przedstawiciele i sam trener Milanu obiecywali mi, że będę więcej grał. Ja jednak liczę na coś więcej" - powiedział Huntelaar.

"Częste występy w drużynie są dla mnie bardzo ważne, gdyż selekcjoner reprezentacji Holandii powiedział mi, że na nadchodzące Mistrzostwa Świata potrzebuje piłkarzy regularnie grających w swoich klubach."

"Ostatecznie mogę zostać wypożyczony do końca obecnego sezonu i udowodnić, że jestem gotów stać się ważnym ogniwem Milanu" - zakończył Holender.

Lubisz to?
Błędem było jego odejście z Ajaxu do Hiszpanii.
20 Januari 2010

 

Kapitan Manchesteru United Gary Neville umniejszył wagę dzisiejszego starcia z Manchesterem City. Przypomnijmy, że oba zespoły zmierzą się w ramach półfinału Carling Cup.

Zdaniem 35-latka zespół nie musi niczego udowadniać i do tego spotkania p
ochodzi jak do każdego innego.

"Myślę, że nie musimy udowadniać naszej dominacji w Manchesterze. Jesteśmy drudzy w Premier League, gramy w półfinale Carling Cup oraz wyszliśmy zwycięsko z fazy grupowej Champions League, to mówi samo za siebie" - powiedział Anglik.

"Ludzie mówią, że rywalizacja między nami a City coraz bardziej się zazębia, lecz my nie możemy podzielać tego zdania, musimy skupić się na własnej g
rze."

"Nie możemy patrzeć na to z kim przychodzi nam się zmierzyć, trzeba po prostu wyjść na boisko i zrobić co do nas należy" - zakończył.

Lubisz to?
Dokładnie, jeden mecz to nie wszystko, ważny jest cały sezon.
20 Januari 2010

Legenda Arsenalu Londyn Ian Wright twierdzi, że Sir Alex Ferguson popełnił błąd pozwalając Tevezowi odejść w lecie.

Napastnik The Citizens prawdopodobnie ponownie zmierzy się dzisiaj ze swoimi byłymi klubowymi kolegami z United w półfinale Carling Cup.

"Carlos Tevez bez wątpienia jest znakomitym strzelcem, który po prostu został zmuszony do opuszczenia Old Trafford" - napisał Wright w dziale, który prowadzi dla The Sun.

"Ciekawe którzy kibice tak naprawdę się teraz cieszą. Gwarantuję wam, że fani City są znacznie szerzej uśmiechnięci ze względu na to, że ich zespół przyjął d
o swych szeregów gracza, który nie był już chciany w United, natomiast okazał się strzałem w dziesiątkę w barwach City."

"Uważam, że Tevez świetnie prezentował się również w trykocie Czerwonych Diabłów i śmiem twierdzić, że fakt, że nie przedłużono z nim kontraktu b
ył poważnym błędem."

"Według mnie Dymitar Berbatow, który tylko po części zastąpił Argentyńczyka, nie spisuje się wystarczająco dobrze, biorąc pod uwagę koszt jego transferu, który oscylował w granicach 32 mln funtów."

"Może ludzie zajmujący się finansami w United uznali, że w zespole nie ma miejsca dla nich obu, kiedy przyszło do uregulowania rachunków. Być może to Ferguson stwierdził, że nie jest w stanie poprawnie ustabilizować drużyny mając w składzie obu tych graczy, ale ja wiem, którego wybrałbym na jego miejscu" - zakończył Wright.

Lubisz to?
Błędem to było w ogóle kupowanie tego zawodnika :/
20 Januari 2010

 

Dosłownie przed chwilą Roberto Mancini oraz Sir Alex Ferguson podali składy, w których wystąpia ich zespoły w ramach pierwszego półfinałowego meczu Carling Cup.

Licząc wszystkie rozgrywki będą to 153. derby Manchesteru. Bilans jak do tej pory przemawia na korzyść U
nited, którzy wygrali z City 62 spotkania, 49 zremisowali, a przegrali 41. Manchester City nie wygrał żadnego trofeum od 34 lat i zapewnie będą chcieli za wszelką cenę awansować do finału, zaś Czerwone Diabły są drużyną broniącą tego pucharu.

Szkot postanowił zagrać systemem 4-5-1 z osamotnionym Rooneyem w ataku. Na skrzydłach wystąpią Valencia z Giggsem, zaś w środku pola zobaczymy Carricka i Fletchera jako defensywnych pomocników. Odpowiedzialnym za rozgrywanie piłki m
a być Anderson.

SKŁADY


Manchester City
Given - Richards (C), Boyata, Garrido, Kompany, Zabaleta - Barry, De Jong, Wright-Phillips - Tévez, Bellamy

Manchester United
Van der Sar - Rafael, Evans, Brown, Evra - Valencia, Giggs (C), Fletcher, Anderson, Carrick - Rooney
Rezerwa: Kuszczak, Fabio, Scholes, Park, Owen, Diouf

Lubisz to?
To w rewanżu już nie 2, a 3 napastników by się przydało.
20 Januari 2010
konto usunięte
Diouf z Wazzą powinni grać razem :/ jak zwykle gramy 4-5-1 :/ mógłby SAF wystawić 2 napastników w końcu... mamy przecież wygrać ten mecz a nie grać na remis :/
19 Januari 2010

 

Rodzina Glazerów za wszelką cenę chce zredukować zadłużenie w jakie popadła kupując Manchester United. Amerykanie są tak zdesperowani, że poprosili piłkarzy ,,Czerwonych Diabłów'' o... pożyczkę.

O nietypowych planach Glazerów zawodnicy Manchesteru United dowiedzieli się w ostatnim tygodniu, podczas kilkudniowego zgrupowania w Katarze. Piłkarzom wręczono prospekty emisyjne obligacji, dzięki którym Amerykanie mają pozyskać 500 milionów funtów.

The Sun pisze, że nie tylko zawodnikom zaproponowano wykupienie obligacji. Do takiej inwestycji są również namawiani nawet pracownicy nisko opłacani.

- Zawodnicy nie wiedzą co z tym zrobić, naprawdę - mówi The Sun anonimowy informator.

- Większość jest zdezorientowana, że ludzie, od których dostają pensję, chcą teraz odzyskać część pieniędzy. Kilku chłopaków jest skłonnych do inwestycji, jeśli taka wydaje się dobra, ale niewielu jest przygotowanych na wykup obligacji.

Manchester United potencjalnych inwestorów kusi roczną, siedmioprocentową stopą zwrotu inwestycji. Minimalny wkład ma wynieść 50 tysięcy funtów.

- Są ludzie, którzy pracują na Old Trafford od wielu lat za małe pieniądze. Martwią się oni o swoją przyszłość. Teraz zaoferowano im możliwość nadwyrężenia budżetu. To jakiś żart! - dodaje rozmówca The Sun.

Lubisz to?
Taa, The Sun znów jakieś pierdoły wypisuje :/
20 Januari 2010

 

Choć legendarny David Beckham wie, że to mało prawdopodobne to i tak przyznał, że to w koszulce Manchesteru United chciałby zakończyć swoją piłkarską karierę.

"Wiem, że to jest mało realistyczna myśl, ale jeśli spotkałbym się z okazją ponownego stania się Czerwonym Diabłem to byłoby fantastycznie" - powiedział Beckham.

"To będzie takie dopełnienie perfekcji. Przecież zawsze marzyłem o grze dla Manchesteru United, nigdy przez myśl mi nie przeszło, że opuszczę Old Trafford na rzecz innego zespołu."

"Nieprzyjemne okoliczności sprawiły jednak, że moje marzenie nie do końca się spełniło. Ale jeśli kiedykolwiek znów będę mógł dla nich zagrać, choć wiem, że to prawie niemożliwe, od ręki przyjmuję ofertę."

"Swoją karierę każdy chce zakończyć na szczycie, choć w większości przypadków jest zupełnie inaczej" - zakończył Becks.

 

AKTYWNOŚĆ - 138 MIEJSCE (+ 13)

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Dokładnie, wszystko jet możliwe.
20 Januari 2010
konto usunięte
Wszystko się może zdarzyć :D Wróć do nas, wróć :D Kasia ładnie prosi Ciebie i Twoją lewą nogę :D :lol2:
19 Januari 2010
1 273 274 275 276 277 412