MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB | Fotka.com

MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB

VS

 

Aby zaostrzyć Wam apetyty przed zbliżającymi się 153 derbami Manchesteru przygotowaliśmy dla Was kilka skrótów spotkań, które stanowią prawdziwą klasykę tych odwiecznych pojedynków. Poniżej prezentujemy cztery niezwykłe konfrontacje między obiema drużynami, które już na dobre zapisały się w historii tych istnych futbolowych bitew. Mamy nadzieję, że dodadzą one jeszcze większego smaczku zbliżającym się derbom, na które już teraz serdecznie zapraszamy.

 

Manchester City 2 - 3 Manchester United, Maine Road, 1993

 

Manchester United 5 - 0 Manchester City, Old Trafford, 1994

 

Manchester United 1 - 1 Manchester City, Old Trafford, 2001

 

Manchester United 4 - 3 Manchester City, Old Trafford, 2009

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Szkoda, że się wczoraj nie udało tak jak ostatnio, ale za tydzień będzie lepiej.
20 Januari 2010
konto usunięte
taki wynik jak 1994 był by zwieńczeniem wszystkich dotychczasowych porażek, remisów i moich nerwów :p Do boje Czerwone Diabły ]:->
19 Januari 2010
konto usunięte
Manchester United wygra
19 Januari 2010

 

Obiecujący napastnik Akademii Manchesteru United William Keane niedługo będzie mógł podpisać profesjonalny kontrakt z klubem. Włodarze Czerwonych Diabłów nie mają zamiaru zwlekać ze złożeniem mu oferty.

11 stycznia William skończył 17 lat, a w zespole Akademii jest jednym z kluczowych zawodników i najlepiej o tym świadczy fakt, iż w dotychczasowych 13 meczach rozegranych dla drużyny Paula McGuinnessa strzelił 9 bramek.

Młody Keane z powodzeniem radzi sobie w Akademii dzięki czemu kilka razy udało mu się nawet zagrać w prowadzonych przez Ole Gunnara Solskjaera rezerwach Manchesteru United.

W Akademii gra również brat bliźniak Keane'a Michael, który jest obrońcą.

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Czyżby kolejni zdolni bracia w MU ?!
20 Januari 2010

David Beckham ponownie wyjawił swoją opinię na temat Manchesteru City, w której zaznacza, iż rywale United zza miedzy nigdy nie będą większym klubem niż zespół Czerwonych Diabłów.

Arabscy właściciele wpompowali w City ogromną ilość pieniędzy n
a zakup takich piłkarzy jak Carlos Tevez, Emmanuel Adebayor czy Gareth Barry, jednak Beckham sądzi, że to za mało by dorównać potędze United.

"City nigdy nie będzie tak wielkim klubem jak Manchester United, który poprzez swoje sukcesy jest najbardziej rozpoznawalnym klubem na świecie. Nie można kupić historii oraz pucharów.
"

Lubisz to?
Ma David absolutną rację.
19 Januari 2010

Obrońca Manchesteru United, Patrice Evra przyznaje, iż stoczy osobisty pojedynek z Carlosem Tevezem w dzisiejszym półfinałowym spotkaniu Carling Cup.

Evra, który jest przyjacielem Teveza, zawsze stara się odpowiadać na wszelkie wiadomości przychodzące Carlosa.

"Kiedy pogratulowałem mu hat-tricka w meczu z Blackburn, odparł, iż jest to tylko rozgrzewka przed meczem z United i w dwóch półfinałach właśnie on będzie wiodącą postacią City. Odpowiedziałem mu oczywiście, że nie ma szans."

"Pamiętam ostatnie ligowe spotkanie pomiędzy City a United, w którym strzał Carlosa za pierwszym razem udało mi się zablokować, zaś w drugiej akcji strzelił w poprzeczkę."

"Muszę zrobić wszystko, by w półfinałowych meczach ani razu nie trafił do siatki United" - powiedział Evra.

Lubisz to?
No to trzymamy za Ciebie kciuki Pat :)
19 Januari 2010

 

Sir Alex Ferguson wyjawił, że w sobotnim meczu z Burnley Dymitar Berbatow nie opuścił boiska jak pierwotnie przypuszczano z powodu kontuzji kolana. Reprezentant Bułgarii doznał urazu mięśnia czworogłowego uda co oznacza, że nie będzie potrzebna operacja. Napastnik ma jednak małe szanse na występ we wtorkowym pojedynku Carling Cup z Manchesterem City.

Szkoleniowiec Czerwonych Diabłów powiedział tuż po zakończeniu wygranego 3:0 pojedynku, że Berbatow został zmieniony w 74. minucie z powodu bólu w kolanie. Okazało się jednak, że napastnikowi Manchesteru United przeszkadzała w grze kontuzja uda.

Wiadomość ta to z pewnością ulga dla fanów drużyny mistrza Anglii, jednak uraz jest na tyle poważny, że wciąż nie wiadomo czy bułgarski zawodnik będzie mógł wybiec na murawę City of Manchester Stadium we wtorkowy wieczór. Wszystko okaże się na porannym treningu.

- Myślałem, że Dymitar miał problem z kolanem - powiedział Ferguson. - Wyszło jednak na to, że kontuzjowany został mięsień czworogłowy uda i teraz lekarze muszę się temu dokładnie przyjrzeć. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze, jednak w tej chwili jego występ stoi pod znakiem zapytania. Będziemy wiedzieć więcej we wtorek rano.

Szkot dodał także, że z Manchesterem City na pewno nie wystąpią Ryan Giggs oraz powracający po kontuzji Rio Ferdinand. - Rio już całkiem dobrze radzi sobie podczas sesji treningowych. Jest bardzo bliski powrotu, ale nie bierzemy go pod uwagę przy ustalaniu składu na jutrzejszy mecz.

Ferguson chce postawić na mieszankę młodości i doświadczenia. Duże szanse gry mają Darron Gibson oraz Rafael i Fabio da Silva choć nad występem tego drugiego menedżer jeszcze się zastanawia.

- Poważnie zastanawiam się nad wystawieniem kilku młodych piłkarzy. To wszystko przez nasz program szkoleniowy, a poza tym już wcześniej dawałem im szansę, więc dlaczego miałbym teraz tego nie robić - przyznał Ferguson. - Na pewno zagramy nieco mocniejszym składem, ale pojawi się w nim kilku młodszych piłkarzy.

 

AKTYWNOŚĆ - 151 MIEJSCE (+ 23)

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Na pewno Giggsa nie będzie i Ferdinanda. A co do Berby to zobaczymy.
19 Januari 2010
konto usunięte
Czytałam, że Giggsa też może nie być :/
19 Januari 2010

9 : 0

 

Po demolce Manchesteru City podopieczni Sir Alexa Fergusona 3 marca 1995 roku urządzili sobie nie lada strzelanie przeciwko Ipswich City notując tym samym najwyższe zwycięstwo w Premiership.

Historia: United w poprzedniej kolejce zostało zatrzymane przez Everton na Goodison Park. Sir Alex Ferguson oczekiwał od swoich zawodników szybkiego oraz pewnego powrotu na właściwy tor, lecz nawet on nie oczekiwał tak świetnego występu przeciwko Ipswich. Czerwone Diabły traciły wówczas do prowadzącego Blackburn trzy oczka.

Okazja: Wynik spotkania otworzył Roy Keane rozpoczynając tym samym strzelanie na Old Trafford. Kolejne gole padły łupem Andy'ego Cole'a, który sześć tygodni po swoim debiucie dwa razy trafił do siatki zanim piłkarze obu zespołów udali się na przerwę. Mimo, że Cole przy drugim trafieniu nabawił się urazu kostki nie chciał zejść z boiska. "Menedżer spytał się mnie czy chciałbym zejść w przerwie. Lecz czułem, że w drugiej połowie będzie więcej bramek i nie chciałem tego przegapić !!!" - wspomina Andy, który tuż po przerwie dołożył kolejnego gola. Chwilę potem było już 6-0, bowiem dwukrotnie dał znać o sobie Mark Hughes. Cole nie pozostał dłużny, bowiem chwilę później strzelił swojego czwartego gola. W 72' minucie do rzutu wolnego podszedł Paul Ince i było aż osiem do zera. Jednak to wciąż nie był koniec, ponieważ Andy Cole po raz piąty wpisał się na listę strzelców. Ipswich było na kolanach i mogło przegrać nawet wyżej, bowiem w doliczonym czasie gry Brian McClair oraz Mark Hughes zmarnowali swoje okazje.

Następstwa: "Ten występ to była perfekcja" - chwalił swoich piłkarzy Sir Alex Ferguson. "Stworzyliśmy sobie tak wiele dobrych okazji. Takie spotkania zdarzają się tylko raz w życiu". Zwycięstwo do dziś pozostaje najwyższą wygraną Manchesteru United w Premier League. Jednak nie wystarczyło to na prześcignięcie Blackburn Rovers, które ostatecznie sięgnęło po tytuł. Andy Cole wraz z pięcioma trafieniami w jednym meczu jest również rekordzistą, lecz jego wynik został wyrównany przez Alana Shearera w 1999 roku, kiedy to Anglik strzelił pięć bramek ekipie Sheffield Wednesday.

Rekordowe zwycięstwa na Old Trafford

United 9 Ipswich Town 0 - 04/03/95
United 8 QPR 1 - 19/03/69
United 7 West Brom 0 - 08/04/70
United 7 Aston Villa 0 - 24/10/64
United 7 Aston Villa 0 - 08/03/50

- Biedne stare Ipswich. Najgorsza defensywa w lidze zmierzyła się z najbardziej utalentowaną ofensywą w kraju i dostała takie lanie, że opuściła boisko niczym duchy prosto z piekła - pisał Roger Taylor z gazety The Observer.

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Urządzili im wtedy lanie straszliwe.
19 Januari 2010

5 : 0

 

Rekordowe zwycięstwo z Manchesterem City miało miejsce w październiku 1994 roku podczas mroźnego czwartkowego wieczoru.

Historia: Osiem dni wcześniej United doznało dotkliwej porażki z Barceloną, gdzie brylowali wówczas Romario oraz Hristo Stoiczkow. Nic dziwnego, że Citizens przyjechali na Old Trafford w dobrych nastrojach, lecz podopieczni Sir Alexa Fergusona powrócili w wielkim stylu.

Okazja: Chłodny wieczór zamienił się gorący spektakl, w którym to Manchester United po hattricku Andreia Kanchelskisa rozgromił rywala zza między. Autorami dalszych trafień byli Eric Cantona oraz Mark Hughes. Pierwszy z nich rozpoczął strzelanie w 22. minucie uderzeniem z lewej nogi po akcji z Ericiem Cantoną. Chwilę później role zamieniły się i United wyszło na dwubramkowe prowadzenie. Tuż po przerwie kolejne trafienia dokładali ponownie Kanchelskis oraz Mark Hughes. W doliczonym czasie gry Cantona wraz z Andreiem rozmontowali defensywę gości dzięki czemu reprezentant Rosji zanotował swojego jedynego hattricka w barwach Red Devils.

Następstwa: Zadowolony Sir Alex Ferguson po meczu dodał, że zwycięstwo było gestem piłkarzy w stronę fanów: "Derby są niesamowicie ważne, ponieważ wiele znaczą dla lokalnych ludzi. To był wspaniały występ, byliśmy groźni od samego początku a momentami graliśmy rewelacyjny futbol".

- Odzyskujący swój magiczny dotyk Eric Cantona, dzięki któremu on jak i Andrei Kanchelskis byli we wspaniałej formie, byliśmy świadkami jednostronnych 121 derbów Manchesteru. Na nic zdała się agresja Manchesteru City, pięć żółtych kartek w żaden sposób nie zdołało powstrzymać United. Fani Citizens tak bardzo pewni swego jeszcze na dwie godziny przed meczem szybciej opuszczali stadion nie widząc tym samym ostatniej bramki Kanchelskisa, który zdobył zasłużonego hattricka - pisał po meczu Peter Ball z The Times.

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
O tym samym pomyślałem Kasiu :D
19 Januari 2010
konto usunięte
Było by super gdyby dzisiaj też tak ładnie wygrali... może nie 5:0 ale 3:0 :D
19 Januari 2010

Odbyły się już wszystkie spotkania 22. kolejki Premier League. Do rozegrania pozostał jedynie odwołany mecz Portsmouth z Birmingham. Liderem w dalszym ciągu jest londyńska Chelsea tuż za nią plasuje się Manchester United z jednym punktem straty i jednym meczem rozegranym więcej. Ostatnie w tabeli jest Portsmouth, które traci cztery oczka do 19. Boltonu.

Bez wątpienia najlepszym meczem dzisiejszego dnia była potyczka Chelsea z Sunderlandem. "The Blues" wygrali, aż 7:2, choć w swoim składzie nie mieli takich piłkarzy jak Didier Drogba i Michael Essien.

Piłkarze Liverpoolu zaliczyli kolejną już w tym sezonie wpadkę, tym razem ze Stoke City, które zajmuje obecnie 10 lokatę P
remier League. Warto dodać, że "Garncarze" remis 1:1 zapewnili sobie w 90 minucie po golu Roberta Hutha.

Mecz Tottenhamu Hotspur z Hull City zakończył się remisem 0:0, choć to "Koguty" zdecydowanie bardziej zasłużyły na wygraną, zamykając "Tygrysy" w ich polu karnym.

Wolverhampton Wanderes uległ na własnym stadionie Wigan Athletic 0:2. Obie ekipy mecz skończyły w dziesiątkę, gdyż za dwie żółte kartki boisko opuścili Sterman i Thomas.

Mecz Portsmouth z Birmingham został odwołany, a aktualnie Everton po 45 minutach gry wygrywa z Manchesterem City 2:0.

Po wyrównanym meczu Arsenal wygrał z
Boltonem Wanderers 2:0, a zwycięstwo piłkarze z Emirates Stadium zawdzięczają głównie o wiele lepszej skuteczności. Warto też dodać, że "Kanonierzy" są najlepiej strzelającym zespołem Premier League, gdyż mają na swoim koncie już 55 bramek.

W innym spotkaniu Blackburn Rovers również wygrało 2:0, tym razem z Fulham. Obie ekipy w tabeli dzieliły niewielkie różnice punktowe, więc "Rovers" na pewno będą zadowoleni z trzech punktów i zbliżenia się do środka stawki.

W ostatnim meczu dzisiejszego dnia Aston Villa bezbramkowo zremisowała z West Hamem, choć "The Villans" dominowali na boisku przez prawie cały mecz. Ostatecznie jednak podzielili się punktami z "Młotami". Tym samym Aston Villa straciła okazję na zrównanie się punktami z Manchesterem City, który wczoraj przegrał swój mecz. West Ham z kolei wciąż znajduje się w strefie spadkowej.

 

Wyniki 22. kolejki Premier League

 

 

drużyna wynik drużyna
Aston Villa B. 0:0 West Ham United
-   -
Blackburn Rovers 2:0 (1:0) Fulham Londyn
Samba (25)
Nelsen (54)
  -
-
Bolton Wanderers 0:2 (0:1) Arsenal Londyn
-
-
  Fabregas (28)
Merida (78)
Chelsea Londyn 7:2 (4:0) Sunderland AFC
Anelka (8)
Malouda (18)
A. Cole (22)
Lampard (34)
Ballack (52)
Anelka (65)
Lampard (90)
  Zenden (56)
Bent (90)
-
-
-
-
-
Everton FC 2:0 (2:0) Manchester City
Pienaar (36)
Saha (45-karny)
  -
-
Manchester United 3:0 (0:0) Burnley FC
Berbatow (64)
Rooney (69)
Diouf (90)
  -
-
-
Portsmouth FC -:- (-:-) Birmingham City
-   -
Stoke City 1:1 (0:0) Liverpool FC
Huth (90)   Kyrgiakos (57)
Tottenham Hotspur 0:0 Hull City
-   -
Wolverhampton Wanderers 0:2 (0:0) Wigan Athletic
-
-
  McCarthy (60)
N'Zogbia (73)

 

TABELA

 

 

lp. drużyna m. z. r. p. bramki pkt.
1. Chelsea Londyn (P) 21 15 3 3 52:18 48
2. Manchester United (M) 22 15 2 5 49:19 47
3. Arsenal Londyn 21 14 3 4 55:23 45
4. Tottenham Hotspur 21 11 5 5 42:22 38
5. Manchester City 21 10 8 3 42:30 38
6. Aston Villa B. 22 11 5 6 29:20 36
7. Liverpool FC 21 10 4 7 38:26 34
8. Birmingham City (b) 21 9 6 6 22:18 33
9. Fulham Londyn 20 7 6 7 26:22 27
10. Everton FC 21 6 8 7 30:34 26
11. Stoke City 21 6 7 8 19:26 25
12. Blackburn Rovers 22 6 6 10 22:40 24
13. Sunderland AFC 21 6 5 10 30:39 23
14. Wigan Athletic 20 6 4 10 29:44 22
15. Burnley FC (b) 21 5 5 11 22:42 20
16. Wolverhampton Wanderers (b) 21 5 4 13 17:38 19
17. Hull City 21 4 7 10 20:42 19
18. West Ham United 21 4 7 10 28:37 19
19. Bolton Wanderers 19 4 6 9 26:37 18
20. Portsmouth FC 20 4 2 14 18:32 14
Lubisz to?
konto usunięte
Jeszcze możliwe jest zdobycie po raz 4 Mistrza Anglii :)
19 Januari 2010
Już niedługo sięgniemy po pozycję lidera :)
18 Januari 2010

 

W ciągu 23 lat prowadzenia Manchesteru United Sir Alex Ferguson widział już w miejscowych derbach prawdopodobnie wszystko, ale wtorkowe starcie z Manchesterem City na Eastlands może całkowicie zmienić punkt widzenia fanów futbolu na tą odwieczną rywalizację.

Rzadko zdarzało się, żeby The Citizens zachodzili wysoko w jakichkolwiek rozgrywkach pucharowych, zazwyczaj po prostu próbowali napsuć Sir Aleksowi Fergusonowi krwi. Jednak tym razem sprawy mogą przybrać zupełnie nowych kształtów jako że ostatnio ambicje zespołu zza miedzy znacznie urosły. Jutrzejszy półfinał stawia ich przed szansą na zdobycie pierwszego trofeum od 1976 roku.

"Teraz trzeba ich już traktować jako poważnego rywala" - powiedział Sir Alex Ferguson.

"W tym sezonie prezentują się znacznie lepiej niż przez ostatnie lata. Długo trzeba było na to czekać."

Porażka Manchesteru City z Evertonem w ostatniej kolejce Premier League na pewno była sporą niespodzianką, jako że była to pierwsza przegrana zespołu pod wodzą Roberta Manciniego. Nikt nie spodziewał się, że The Citizens zgubią punkty po tym jak wygrali 4
mecze z rzędu w lidze i pucharze kraju nie tracąc przy tym żadnej bramki. To sprawia, że podopieczni włoskiego trenera na pewno będą chcieli to zrekompensować swoim fanom i możemy liczyć na wspaniałe widowisko w jutrzejszym derbowym meczu.

"To, że mecz znaczy więcej dla City to ostatnio popularny argument. Z tego co wiem to po prostu półfinał."

"Nieważne w jak wielu półfinałach się grało, zawsze jest szansa, żeby się pokazać i to jest istotne" - zakończył Fergie.

Lubisz to?
I tak ich pokonamy.
18 Januari 2010

 

Stoke i Sunderland chcą kupić Bena Fostera, którego czas w Manchesterze United powoli dobiega końca - pisze Daily Mail.

Oba kluby, które na co dzień występują w Premier League mają nadzieje, że 26-letni bramkarz będzie do kupienia za cztery miliony funtów. Foster na Old Trafford jest obecnie trzecim bramkarzem po Edwinie van der Sarze i Tomaszu Kuszczaku.

Menadżer Sunderlandu Steve Bruce jest zainteresowany sprowadzeniem Fostera choć jego najlepszy bramkarz, a zarazem numer jeden w bramce Szkocji, Craig Gordon wraca po kontuzji ramienia.

Warto wspomnieć, że Stoke chciało wypożyczyć Davida Jamesa z Portsmouth, ale The Pompey nalegali by wypożyczenie trwało do 30 czerwca.

Lubisz to?
A bierzcie go sobie :D
18 Januari 2010
1 274 275 276 277 278 412