MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB | Fotka.com

MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB

01.02.2010

Urodziny Fletchera

26 lat temu na świat przyszedł pomocnik reprezentacji Szkocji i Manchesteru United Darren Fletcher.

Darren urodził się w Edynburgu 1 lutego 1984 roku. Fletcher zanim dostał powołanie do seniorskiej kadry narodowej regularnie występował w drużynach U-21 i młodszych. W sierpniu 2003 roku meczem z Norwegią Darren zadebiutował na arenie międzynarodowej w pierwszej reprezentacji Szkocji.

Szkot został kupiony przez Manchester United w lipcu 2000 roku. W lutym następnego roku Darren podpisał profesjonalny kontrakt z klubem.

Debiut w pierwszej drużynie Czerwonych Diabłów Fletcher zanotował w marcu 2003 roku. Miało to miejsce podczas meczu z Deportivo la Coruna w ramach Ligi Mistrzów. Dwa tygodnie później zaliczył swój drugi występ.

W październiku 2003 roku Darren przedłużył swój kontrakt z Manchesterem United o kolejne cztery lata. Prawdziwą popularność przyniosła Fletcherowi bramka dająca zwycięstwo reprezentacji Szkocji nad Litwą, a tym samym awans do baraży o EURO 2004, z których to Szkoci odpadli. Fletcher został jednak najmłodszym kapitanem reprezentacji od 118 lat.

Z okazji dzisiejszego święta pragniemy złożyć najserdeczniejsze życzenia pomyślności, szczęścia w życiu osobistym, zdrowia oraz jak największych sukcesów w barwach Manchester United.

 

Lubisz to?
konto usunięte
Stoooo Lat !!! :zabawa::zabawa::zabawa:
1 Februari 2010
Sto lat Fletcher i obyś w tym sezonie zagrał w finale LM :)
1 Februari 2010
konto usunięte
Wszystkiego Naj oczywiście:) Zdrowia zdrowia zdrowia i wysokiej formy :)
1 Februari 2010

 

Sir Alex Ferguson dzisiejszy tryumf nad Arsenalem 3:1 w dużej mierze zawdzięcza Wayne'owi Rooney'owi, którego występ nazwał jako "klasę światową".

"Wayne jest niewyobrażalny" - powiedział Szkot. "Myślę, że dziś był kluczem na zrozumienie gry Arsenalu, który nie mógł go powstrzymać. Pokazał dziś klasę światową."

Ferguson podążył też śladami Davida Gilla, który dzisiaj powiedział, że popularny Wazza nie odchodzi z Old Trafford. Szkot potwierdził tę informację.

"Ten chłopak jest szczęśliwy w naszym klubie, ja to wiem i wszyscy inni o tym wiedzą. On jest też bardzo popularny wśród piłkarzy. Ale nie mógłby już być lepszym chłopakiem, wierzcie mi."

"Wayne twardo stąpa po ziemi. I to się nie zmieni ponieważ taką już wybrał drogę."

"Wiem, że nowy kontrakt dla Wayne'a jest przygotowywany. Sam się wtrącam, ale wiem, że David Gill pracuje nad tym z Paulem Stretfordem [agentem Rooney'a - przyp. red.] i mam nadzieję, że wkrótce wszystko się wyjaśni" - zakończył.

Lubisz to?
Rooney to prawdziwy lider zespołu :)
1 Februari 2010

 

Sir Alex Ferguson przyznał, że jest całkowicie oszołomiony dzisiejszym występem Portugalczyka Naniego w meczu pomiędzy Arsenalem a Manchesterem United, który Czerwone Diabły wygrały 3:1.

"Ostatnie trzy mecze Naniego były po prostu pierwszą klasą, a ten dzisiejszy był najlepszym z nich" - powiedział Szkot dla MUTV.

"On dziś był niewiarygodny. Ciężko odpowiedzieć na pytanie dlaczego dopiero teraz widzimy jego najlepszą formę, ale być może jest to spowodowane powodami natury osobistej."

"To bardzo nieśmiały chłopak i być może jego osobowość staje się silniejsza i bardziej odporna na cotygodniowe mecze dla United. Dzisiejsze spotkanie pokazało jak bardzo dojrzał."

"Mam nadzieję, że mecze takie jak te ostatnie w jego wykonaniu dają mu pewność siebie by wiedział, że jest piłkarzem Manchesteru."

"Nawet gdy rozmawiam z innymi zawodnikami oni mówią mi, że chcą żeby Nani grał od pierwszych minut i dodają, że jest fantastycznym piłkarzem" - zakończył.

Lubisz to?
konto usunięte
Wyróżnienie mu się jak najbardziej należy :)
1 Februari 2010
Nani będzie lepszy od Ronaldo, to jest pewne :)
1 Februari 2010
konto usunięte
Kurcze gol naniego był niesamowity :) Co on ostatnio odstawia na boisku to na prawdę :) Mega Szacun :)
1 Februari 2010

Dziennikarze "Sky Sports" i "Manchester Evening News" ocenili grę piłkarzy Manchesteru United w wygranym 3:1 meczu z Arsenalem. Najlepiej wypadł Nani,  a najniższe oceny otrzymało trzech obrońców.

Zdaniem "Sky Sports" najlepszym piłkarzem na boisku był Nani, który otrzymał 9 "oczek" w dziesięciostopniowej skali. Na tle drużyny wyróżnieni zostali także Wayne Rooney oraz Michael Carrick, którzy otrzymali "ósemkę". Najsłabiej natomiast wypadł Dymitar Berbatow, którego postawę oceniono na 5. Chociaż Bułgar pojawił się na boisku pod koniec spotkania to zdążył zmarnować okazję do podwyższenia wyniku. Poza tym najniżej oceniono cały blok obronny oraz Edwina van der Sara.

Według lokalnej gazety z Manchesteru najlepszymi piłkarzami na boisku byli Jonny Evans, Nani oraz Wayne Rooney, którzy otrzymali otrzymali osiem "oczek". Najniższe oceny otrzymali Ryan Giggs oraz Antonio Valencia, których oceniono na 5. Warto jednak zaznaczyć, że obaj piłkarze pojawili się na boisku w drugiej połowie.

Oceny - "Sky": Van der Sar 6 - Rafael 6, Brown 6, Evans 6, Evra 6 - Fletcher 7, Carrick 8, Scholes 7 (Giggs 6) - Nani 9 (Berbatow 5), Rooney 8, Park 7 (Valencia 6).

Oceny - "MEN": Van der Sar 7 - Rafael 6, Brown 6, Evans 8, Evra 6 - Fletcher 7, Carrick 7, Scholes 7 (Giggs 5) - Nani 8 (Berbatow ), Rooney 8, Park 7 (Valencia 5).

 

Redaktorzy "Sky Sports" przygotowali statystyki ze spotkania w ramach rozgrywek Premier League pomiędzy Manchesterem United a Arsenalem. Mecz zakończył się zwycięstwem Czerwonych Diabłów 3:1.

Arsenal Londyn       Manchester United

1 Bramki 3
0 Bramki w pierwszej połowie 2
16 Strzały 9
3 Celne 3
13 Niecelne 6
4 Strzały zablokowane 3
8 Rzuty rożne 5
9 Faule 12
0 Spalone 0
1 Żółte kartki 0
0 Czerwone kartki 0
80,8% Celne podania 75,2%
18 Próby wślizgów 36
94,4% Udane wślizgi 77,8%
53,1% Posiadanie piłki
46,9%

Lubisz to?
Znów świetne oceny, a statystyki wskazują, że dobrze zagraliśmy z kontry.
1 Februari 2010

 

Powoli zaczynał się sezon 1998/99, a wraz z nim Liga Mistrzów, w której to w Teatrze Marzeń stawiła się FC Barcelona.

Historia: Przed spotkaniem United było centralnym obiektem prasy, która spekulowała o możliwej ofercie Ruperta Murdocha za kupno klubu opiewającej na 623 miliony funtów. Zespół musiał jednak robić swoje i pokazywać swoją wartość na boisku, którą zamiar miała przetestować Barcelona Luisa van Gaala postrzegana za jeden z lepiej grających zespołów kontynentu. Sir Alex Ferguson przed meczem nawoływał do swoich podopiecznych, żeby Ci nie zlękli się rywala: "Nie róbmy z nich jakichś potworów!".

Okazja: Czerwone Diabły ruszyły do ataku w mocnym stylu. Najpierw Ole Gunnar Solskjaer trafił w poprzeczkę, lecz zaledwie 90 sekund później drogę do bramki znalazł już Ryan Giggs po doskonałej centrze Davida Beckhama. Nie był to koniec dobrych wieści dla podopiecznych szkockiego menedżera bowiem Paul Scholes dobił piłkę z bliskiej odległości i podwyższył wynik meczu. Duża zasługa przypadła Dwightowi Yorke'owi, który popisał się świetnym strzałem z nożyc, który to sparował przed siebie bramkarz Barcelony. Kolejne odpowiedzi padały ze strony Hiszpanów, a na listę strzelców wpisywali się Sonny Anderson oraz Giovanni z rzutu karnego, który był dość kontrowersyjny. Kibice nie musieli długo czekać na odpowiedź United kiedy to David Beckham wspaniale przymierzył z rzutu wolnego. Prowadzenia 3-2 nie udało się jednak dowieźć do końca bowiem kolejny rzut karny dla Barcelony na gola zamienił Luis Enrique.

Następstwa: Manchester United w kolejnej rundzie zremisował z Bayernem Monachium, żeby następnie dwukrotnie pokonać ekipę Brondby. W rewanżu na Camp Nou oba zespoły ponownie zaserwowały fanom nie lada spotkanie zakończone identycznym rezultatem jak na Old Trafford. W szóstej kolejce United podzieliło się punktami z Bayernem i to te zespoły awansowały do kolejnej rundy zostawiając FC Barcelonę w tyle.

 

AKTYWNOŚĆ - 162 MIEJSCE (+ 4)

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Kolego, miejsce na takie coś jest na forum !!! Co do spotkań to był piękny sezon :)
1 Februari 2010
Jak chcecie wejćcie na Moim profilu w Klany Ostatni Klan fani Barcelony i MAN UNITED jeśli checie dawajcie blogi co chcecie
31 Januari 2010

 

Tottenham chce koniecznie dobić targu z Manchesterem United i w ostatnim dniu okna transferowego sprowadzić na White Hart Lane Bena Fostera.

Działacze Kogutów podjęli rozmowy z przedstawicielami Czerwonych Diabłów po tym jak nie udało im się zakontraktować Asmira Begovica. Bośniacki bramkarz uciekł wczoraj z hotelu Marriott bez powiadomienia londyńskiego klubu gdyż dostał lepszą ofertę od Stoke City.

Wobec niespodziewanego zwrotu akcji prezes Tottenhamu Daniel Levy szybko wykonał telefon do dyrektora wykonawczego Manchesteru United Davida Gilla. Panowie na temat transferu Fostera dyskutowali wczoraj przez długie godziny, a rozmowy mają być kontynuowane w niedzielę.

Tottenham rozważa możliwość wypożyczenia Fostera z opcją pierwokupu. David Gill optuje za transferem definitywnym i za angielskiego bramkarza oczekuje oferty w wysokości 5 milionów funtów.

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
konto usunięte
Sprzedać go, sprzedać !!!
1 Februari 2010
No oby go Tottenham kupił :)
1 Februari 2010
konto usunięte
Chlopak doskonałe interwencje przeplata z fatalnymi a bramkarz Manchesteru United nie może tak grać. Przypomina mi dawnego bramkarza United Van Der Gowha( nie wiem czy dobrze pisze bo nie pamiętam dokładnie)Jak dla mnie powinien odejść:)
31 Januari 2010

 

Sierpień 1998 roku przyniósł fanom Manchesteru United niezapomniany wieczór, w którym oddano hołd ofiarom tragedii w Monachium oraz powitano króla na jego starych śmieciach czyli Erica Cantonę.

Historia: Minęło już 40 lat od pamiętnej katastrofy lotniczej zatem włodarze Manchesteru United powoli rozglądali się za przeciwnikiem, z którym mogliby rozegrać towarzyskie spotkanie wspierając tym samym rodziny zmarłych zarówno duchowo jak i finansowo. W tym samym czasie Eric Cantona napisał do dyrektora wykonawczego Martina Edwardsa i poprosił o możliwość jednorazowego powrotu na Old Trafford bowiem jak wiemy Francuz rok wcześniej zdecydował się na zakończenie kariery. W ten oto sposób klub powiązał ze sobą dwie okazje do rozegrania meczu i 18 sierpnia 1998 roku w Teatrze Marzeń stawiła się europejska drużyna złożona z ludzi zaproszonych przez samego Cantonę.

Okazja: Przed spotkaniem wokalista Mick Hucknall zaśpiewał "Every time we say goodbye", po czym obie jedenastki wybiegły na boisko. W przeciwnej drużynie można było znaleźć takie nazwiska jak Paul Gascoigne, Laurent Blanc czy też Jean-Pierre Papin. Spotkanie oglądało 55 121 fanów, zaś sam mecz nie należał oczywiście do zaciętych czy też agresywnych bowiem nie w tym rzecz. Show zostało skradzione przez bramkarza gości Pascala Olmete, który swoimi ofensywnymi rajdami z piłką zabawiał publikę. Jeśli akcja nie toczyła się po jego stronie boiska francuski bramkarz tańczył przed publicznością spotykając się z bardzo miłą reakcją fanów śpiewających "Fergie, podpisz z nim kontrakt!". Cantona pierwszą połowę rozegrał w desygnowanej przez siebie drużynie, żeby na drugą część spotkania wdziać trykot Czerwonych Diabłów. Do przerwy był remis 2-2, a ostatecznie na tablicy widniał wynik 8-4 dla United. Bramki dla podopiecznych Sir Alexa Fergusona strzelali m.in. Ryan Giggs, Paul Scholes czy też Eric Cantona. Po końcowym gwizdku Francuza czekało świetne pożegnanie ze strony fanów, zatem był to kolejny wielki moment tamtego wieczoru.

Następstwa: Cantona miał szansę podziękować kibicom za wspaniałe pięć lat na Old Trafford, lecz barierą okazały się tutaj emocje Francuza, który powiedział: "Przepraszam, po prostu straciłem pasję do gry. Dawałem z siebie wszystko przez dziesięć lat. Spędziłem tutaj pięć fantastycznych sezonów, najlepszych w mojej karierze. Kocham Was wszystkich. Daliście mi naprawdę wspaniałe uczucie i chciałem Wam podziękować za przyjście. Mam nadzieję, że wkrótce się zobaczymy!". Dzięki temu spotkaniu udało się zebrać milion funtów, który został rozdzielony między osoby, które przetrwały katastrofę oraz rodziny ofiar.

40 rocznica katastrofy w Monachium
18 sierpnia 1998

MANCHESTER UNITED 8
Giggs, Scholes, Cruyff, Notman (2), Butt, Cantona, P. Neville

Drużyna Erica Cantony 4
Papin, Blanc, Wilson OG, Dahlin

Frekwencja: 55 121

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
konto usunięte
Eric KING Cantona!!! :D
1 Februari 2010
To musiało być piękne spotkanie :)
1 Februari 2010

Portugalczyk Nani jest tak zadowolony ze swojej postawy w dzisiejszym meczu Manchesteru United z Arsenalem wygranym przez Czerwone Diabły 3:1, że nazwał to spotkanie najlepszym meczem w jego karierze na Old Trafford.

Skrzydłowy miał ogromny wpływ na pierwszą bramkę szlagieru Premier League, gdyż znakomicie przerzucił piłkę n
ad obrońcami Kanonierów z bardzo ostrego kąta. Później futbolówkę końcami palców dotknął jeszcze Manuel Almunia, który ostatecznie strzelił samobója. Nani zaliczył również asystę przy golu Wayne'a Rooney'a.

"Myślę, że to był mój najlepszy mecz" - powiedział Portugalczyk dla Sky Sports. "Strzelałem, asystowałem i zagrałem na bardzo wysokim poziomie."

"Dla całej drużyny było to fantastyczne przedstawienie, a ja cieszę się, że mogłem w nim zagrać i pomóc. Codziennie ciężko trenuję by grać jak najlepiej."

"Pragnę pomagać drużynie dając z siebie wszystko. Czuję pewność siebie gdy patrzę na naszego menedżera, kibiców i kolegów z szatni."

"Jestem więc bardzo szczęśliwy i chcę utrzymać moją wysoką formę" - zakończył.

Lubisz to?
konto usunięte
Dostał skrzydeł :D oby tak dalej :) Bo będzie z niego lepsza wersja CR :p
1 Februari 2010
Bramka powinna być zaliczona Naniemu moim zdaniem. A Nani wreszcie złapał wiatr w żagle, to cieszy :)
31 Januari 2010
konto usunięte
Trzymaj czlowieku forme :]
31 Januari 2010

Agent Gabriela Obertan przestrzegł wszystkie kluby przed próbami wypożyczenia młodego Francuza i dodał, że jego klient zamierza zostać na Old Trafford.

Media sugerują, iż Gabriel, który dotychczas zaliczył pięć występów od pierwszych minut w koszulce United miałby zostać wypożyczony do tureckiego Fenerbahçe.

Agent byłego zawodnika Bordeaux zdementował jednak wszystkie krążące plotki:
"On zostaje na Old Trafford" - powiedział Karim Djaziri dla L'Equipe.

Obertan do Manchesteru dołączył ostatniego lata za 3 miliony funtów jednak przez długi okres czasu zmagał się z kontuzją pleców. Gabriel ma podpisaną czteroletnią umowę z Czerwonymi Diabłami, a ostatni raz na boisku widzieliśmy go w przegranym meczu z Leeds United 3 stycznia w ramach Pucharu Anglii.

Lubisz to?
Wiadomo, lepsze ogrywanie w rezerwach niż na wypożyczeniu.
31 Januari 2010

Manchester United pokonał na wyjeździe Arsenal 3:1 (2:0) w hicie 24. kolejki Premier League. Kapitalne spotkanie w zespole Czerwonych Diabłów rozegrał Nani. To druga wygrana z Kanonierami w tym sezonie.

Wbrew wcześniejszym zapowiedziom w składzie Manchesteru United nie zagrał Nemanja Vidić. Serbskiemu obrońcy odnowiła się kontuzja nogi dlatego Sir Alex Ferguson na środku obrony postawił na Jonny'ego Evansa i Wesa Browna.

Sporo problemów w pierwszych minutach miał zwłaszcza Brown, którego cały czas nękał Andriej Arszawin. Rosjanin angielskim obrońcą zakręcił już w 3 minucie, ale posłał piłkę obok długiego słupka bramki strzeżonej przez Edwina van der Sara. Arszawin bliźniaczo podobną akcję przeprowadził dziesięć minut później. Także i tym razem nie trafił w światło bramki.

Manchester United pod bramką Manuela Almunii gościł często choć pierwszy strzał na bramkę goście oddali dopiero w 28 minucie. Nani dobrze opanował dośrodkowanie Rafaela, lecz jego strzał był już niecelny. Chwilę później uderzenie Portugalczyka zostało zablokowane przez obrońców Arsenalu.

Nani zmarnowanymi okazjami się nie przejął i w 33 minucie ponownie wziął na siebie ciężar gry. Portugalczyk, mimo asysty dwóch obrońców Arsenalu, zszedł ze skrzydła pod linię końcową, lekko podciął piłkę nad Manulem Almunią, a ten interweniował tak niefortunnie, że wepchnął futbolówkę do własnej siatki.

Cztery minuty później Nani znów wystąpił w roli głównej. Tym razem Portugalczyk na spółkę z Rooney'em wyprowadził szybką kontrę spod własnego pola karnego, podał na ósmy metr do rozpędzonego Anglika, który mocnym strzałem w długi róg nie dał szans Almunii.

Kanonierzy dobrą okazję na bramkę kontaktową zmarnowali w 39. minucie. W sporym zamieszaniu w polu karnym piłkę obok słupka posłał Arszawin. Tuż przed przerwą z równie kiepskim efektem strzelał Alexandre Song.

Drugą połowę Czerwone Diabły zaczęły od imponującego strzału Wayne'a Rooney'a zza pola karnego, który z problemami obronił Almunia. Hiszpan bezradny był jednak w 51 minucie kiedy na listę strzelców wpisał się Park Ji-sung. Koreańczyk otrzymał dokładne podanie od Michaela Carricka, holował piłkę przez całą połowę Kanonierów i ze stoickim spokojem posłał piłkę obok bezradnego Almunii. Dla Parka było to pierwsze trafienie dla United od czasu pamiętnej bramki w ostatnim półfinale Ligi Mistrzów z... Arsenalem.

Wysokie prowadzenie Manchesteru United wyraźnie poirytowało kapitana Arsenalu Cesca Fabregasa. Hiszpan dwukrotnie uderzał zza pola karnego, ale najpierw piłka przeleciała nad poprzeczką, a następnie trafiła wprost w ręce van der Sara.

Czerwone Diabły zadowolone z trzybramkowej skupiły się na kontratakach. W 75 minucie szybkie wyprowadzenie piłki spod własnego pola karnego mogło zakończyć się czwartą bramką dla mistrzów Anglii. Wayne Rooney na pełnej szybkości minął Emmanuela Eboue, ale strzelił obok bramki.

W 80 minucie odżyły nadzieje Kanonierów. Gospodarze szybko wznowili grę od rzutu wolnego. Po dośrodkowaniu z lewej strony boiska obrońcy United za słabo wybili piłkę, do której przed polem karnym dopadł Thomas Vermaelen i wpakował ją do siatki.

Bramka wyraźnie pobudziła londyńczyków, którzy zaczęli zaciekle atakować. Obrona Czerwonych Diabłów z próbami gospodarzy radziła sobie przyzwoicie. W 84 minucie fatalny błąd we własnym polu karnym popełnił Almunia, ale Nani, choć znalazł się w dogodnej sytuacji, nie potrafił pokonać hiszpańskiego bramkarza.

Do końca spotkania na Emirates Stadium było emocjonująco choć żadnej bramki już nie zobaczyliśmy (dobrą okazję w doliczonym czasie gry zmarnował Rooney). Dzięki wygranej nad Arsenalem Czerwone Diabły utrzymały jednopunktowy dystans do liderującej Chelsea.

Arsenal Londyn 1 - 3 Manchester United

 

Bramki: Varmaelen 80 - Almunia 33 sam., Rooney 37, Park 52

Arsenal: Almunia - Sagna (Bendtner 72'), Gallas, Vermaelen, Clichy - Song, Denilson (Walcott 61'), Fabregas - Rosicky (Eboue 72'), Arszawin, Nasri

Man Utd:
Van der Sar - Rafael, Evans, Brown, Evra - Nani (Berbatow 89'), Fletcher, Carrick, Scholes, (Giggs 71'), Park (Valencia 87') - Rooney

Lubisz to?
konto usunięte
O matulu ledwo co jeden gol i już piłka trzepotała w siatce :) Rewelacja :)
1 Februari 2010
Oh yeah, pewnie kroczymy po kolejne mistrzostwo :)
31 Januari 2010
konto usunięte
no no ;] Nani pokazuje forme ;] Manchester sie rozpedzil na dobre nikt juz nie powstrzyma...
31 Januari 2010
1 257 258 259 260 261 412