
David Beckham odlicza dni do swojego powrotu na Old Trafford. Choć Becks tym razem zagra przeciwko United to i tak przygotowuje się na bardzo emocjonalne spotkanie z byłymi kolegami i kibicami.
Beckham może spodziewać się entuzjastycznego przyjęcia w Teatrze Marzeń gdzie 10 marca zostanie rozegrany rewanżowy mecz 1/8 finału Ligi Mistrzów pomiędzy Manchesterem United a AC Milanem.
Anglik barw Czerwonych Diabłów bronił przez dwanaście lat. W tym czasie zanotował 265 występów w zespole Sir Alexa Fergusona. W 2003 roku po kłótni ze Szkotem odszedł do Realu Madryt.
- Kiedy byłem w Realu Madryt to uważałem powrót na Old Trafford za niewłaściwy - mówi Beckham w rozmowie z Inside United.
- Myśl o graniu przeciwko United zawsze powodowała, że czułem się nie najlepiej, bo bardzo tęskniłem za tym klubem.
- Pierwsze lata były bardzo trudne. Wielu rzeczy mi brakowało. Manchester United był bowiem klubem, dla którego zawsze chciałem grać. Cieszyłem się każdą minutą spędzoną na Old Trafford.
- Cząstka Manchesteru United na zawsze pozostanie we mnie. Choć nie gram już w tym klubie to wciąż jestem ogromnym fanem i staram się oglądać każde możliwe spotkanie. Zawsze trzymam kciuki za United, bo ten klub wiele dla mnie znaczy.
- Kiedy rozlosowano pary 1/8 finału Ligi Mistrzów to poczułem, że najwyższy czas na powrót. Nie ma szczególnego zawodnika, z którym chciałbym się ponownie zobaczyć. Cieszę się na myśl świetnej atmosfery i gry w tym dwumeczu.
- Powrót na Old Trafford będzie wyjątkowy i bardzo emocjonalny. Rozmawiałem już z Garym Neville'em i obaj się zgadzamy, że czeka nas wielkie spotkanie - kończy Beckham.