Ferguson spokojny o apelację Rio

Manchester United zamierza się powołać na przypadek Javiera Mascherano kiedy przed komisją dyscyplinarną Angielskiej Federacji Piłkarskiej (FA) znów stanie Rio Ferdinand.
Obrońca Czerwonych Diabłów został ukarany przez FA za niesportowe zachowanie podczas meczu z Hull City. Ferdinand odwołał się od trzymeczowego zawieszenia, ale komisja dyscyplinarna uznała apelację zawodnika za bezzasadną i nałożyła dodatkowy mecz kary.
Ferdinand zamierza jednak nadal walczyć o skrócenie zawieszenia. Anglik chce powołać się na przypadek Javiera Mascherano, który był uwikłany w podobną sytuację z Jermaine'em Beckfordem podczas wrześniowego starcia Pucharu Ligi pomiędzy Liverpoolem a Leeds United.
- Chodzi o definicję słowa niezasadne - mówi o odrzuconej apelacji Sir Alex Ferguson.
- Najbardziej doświadczonymi sędziami w Premier League są Alan Wiley i Steve Bennett. Podlegają tej samej kontroli i tej samej władzy. Bennet w sprawie Ferdinanda mówi "tak", a Wiley w przypadku Mascherano powiedział "nie" kiedy ten uderzył w tył głowy gracza Leeds.
- Patrząc na zapis wideo z tego zdarzenia nie uważam naszego odwołania za niezasadne - dodaje Ferguson.
Jeśli FA po raz drugi nie uzna apelacji Ferdinanda to na zawodnika zostanie nałożony kolejny mecz karny i w efekcie absencja angielskiego obrońcy będzie obowiązywać pięć spotkań (wliczając w to mecz z Arsenalem).
SESSION FIGHTER :)







