MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB | Fotka.com

MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB

 

Sir Alex Ferguson jest pewien, że jego zawodnicy spiszą się dobrze w okresie, który nazywa "ważne kilka tygodni". Czerwone Diabły czekają istotne ligowe spotkania z Aston Villą i Evertonem, pomiędzy nimi jest wyjazdowy mecz z AC Milanem na San Siro. Tydzień później Manchester podejmie West Ham United na Old Trafford, po czym uda się na Wembley, żeby zmierzyć się z Aston Villą w finale Carling Cup.

- Zbliża się ważny okres i musimy podtrzymać impet, z którym gramy - oznajmił Ferguson. - W środę jedziemy na Villa Park, potem do Mediolanu i Liverpoolu, jest jeszcze finał Carling Cup. Czeka nas ważne kilka tygodni, w których konsekwencja i forma będą bardzo ważne.

- W przeszłości zawsze na tym etapie łapaliśmy wiatr w żagle i piłkarze zdają sobie sprawę z wagi tego okresu, nie mogą sobie pozwolić na brak konsekwencji.

Manchester United stoi przed szansą zdobycia czwartego tytułu mistrzowskiego z rzędu po ostatniej imponującej serii występów, która przyniosła cztery zwycięstwa w czterech meczach, w których piłkarze zdobyli piętnaście goli tracąc tylko jednego.

Wprawdzie Chelsea powróciła na fotel lidera po wygranej 2-0 z Arsenalem jednak Sir Alex wierzy, że pomiędzy chwilą obecną a końcem sezonu można się jeszcze spodziewać zwrotów akcji. Jest też przekonany, że jego zawodnicy są zdolni poradzić sobie w tej pogoni za liderem.

- Powtarzałem to wielokrotnie, drużyny będą jeszcze tracić punkty przed zakończeniem sezonu.

- Naszym celem jest zachować konsekwencję w grzę i osiągać podobne rezultaty i grę jak w meczu z Arsenalem, ponieważ to da nam dużą szansę na końcowy sukces, musimy jednak wygrac większość spotkań jakie nam zostały, każdy mecz od teraz jest ważny - zakończył Sir Alex.

Lubisz to?
Będzie jak zawsze tzn. 3 tytuły w skarbcu United: Carling Cup, mistrzostwo Anglii i Puchar Europy :)
10 Februari 2010
konto usunięte
sa w stanie wygrac wszystkie mecze
9 Februari 2010
konto usunięte
no musi :) w końcu United to "cale" jego życie :) No i my kibice też w nich wierzymy :)
9 Februari 2010

Obrońca Manchesteru United Rio Ferdinand, który ostatnio został kapitanem reprezentacji Anglii wycofał swoją apelację odnośnie kary nałożonej na niego przez FA.

Oficjalny komunikat Federacji Angielskiej brzmi następująco: "FA może potwierdzić, że prośba Manchesteru United o wycofanie apelacji odnośnie kary Rio Ferdinanda została zaakceptowana. Ferdinand odwoływał się od decyzji w dniu 28-ego stycznia co spowodowało, że otrzymał karę absencji w czterech kolejnych spotkaniach za incydent w meczu Manchesteru United z Hull City rozegranego 23-ciego stycznia."

Nowy kapitan reprezentacji Anglii najpierw został ukarany w dniu 26-ego stycznia za starcie bez piłki z Craigiem Faganem na Old Trafford.

Początkowo kara miała obowiązywać przez trzy mecze, ale ze względu na bezpodstawną apelację Manchesteru United FA przedłużyło ją do czterech spotkań dnia 28-ego stycznia.

Rio nie zagrał już w dwóch z czterech wspomnianych meczów i nie wystąpi również jutro przeciwko Aston Villi i w spotkaniu z Evertonem 20-ego lutego. Na szczęście angielski stoper będzie do dyspozycji Sir Aleksa Fergusona na finał Carling Cup 28-ego lutego.

 

AKTYWNOŚĆ - 155 MIEJSCE (+ 5)

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Słusznie, chce zagrać w finale Carling Cup.
10 Februari 2010
konto usunięte
bardzo dobra decyzja Rio...
9 Februari 2010

Fan Manchesteru United, który jest podejrzany o trafienie monetą Craiga Bellamy'ego nie przyznał się do zarzucanego mu czynu. Cała sytuacja miała miejsce podczas rewanżu w półfinale Carling Cup.

Adam Teese, 26-letni mieszkaniec Stockport nie poczuwa się do winy i twierdzi, że to nie on rzucał w zawodnika The Citizens.

W 50 minucie rewanżu Bellamy padł na murawę po tym jak przymierzając się do wykonania rzutu rożnego został rzucony monetą w głowę.

Teese, który jest wiernym fanem United i posiadaczem karnetu już od 8 lat wysłuchał zarzutów i potwierdził swoje dane i miejsce zamieszkania podczas pierwszego przesłuchania w sądzie w Trafford (dzielnica Manchesteru).

Przypomnijmy, że z trybun posypały się wówczas także inne przedmioty, m.in. butelki. Był to odwet kibiców Red Devils za trafienie zapalniczką Patrice'a Evry w spotkaniu na Eastlands.

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Ciekaw czy mówi prawdę. A jakoś nie słyszałem, żeby złapali tego co rzucił zapalniczką w Evrę.
10 Februari 2010

Matthew James spędzi resztę sezonu w Preston North End. Młody pomocnik Manchesteru United dołączy do Danny'ego Welbecka, który na Deepdale trafił kilka tygodni wcześniej.

18-letni James nie może się na razie pochwalić debiutem w pierwszym składzie Czerwonych Diabłów. W grudniu zasiadł jednak na ławce w spotkaniu Ligi Mistrzów z VfL Wolfsburg.

- Dobrze podaje, ma mnóstwo energii i odpowiednie warunki fizyczne - mówi Darren Ferguson, menadżer Preston North End.

- James przyjedzie do nas jutro. Cieszymy się na myśl pracy z nim, bo w pomocy potrzebowaliśmy wzmocnień. To dla nas dobry transfer.

- Grał w jednym zespole z Danny'm Welbeckiem, więc na pewno będzie to pomocne - dodaje Ferguson junior.

Warto również wspomnieć, że młodszy brat Jamesa gra w zespole U16 Preston North End.

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Ogra się tam, rozwinie piłkarsko i wróci na Old Trafford :)
10 Februari 2010

We środę o godzinie 20:45 czasu polskiego Manchester United zmierzy się na stadionie Villa Park z Aston Villą. Spotkanie będzie transmitowane przez polski Canal+ Sport2 (początek o 20:40).

Wprawdzie obie drużyny znajdują się w czołówce tabeli, ale mają zupełnie inne cele. Manchester United walczy o czwarte z rzędu mistrzostwo Anglii. Co więcej piłkarze Czerwonych Diabłów chcą też jak najszybciej wyprzedzić obecnego lidera rozgrywek ligi angielskiej Chelsea.

Z kolei Aston Villa marzy o zajęciu czwartego miejsca w tabeli Premier League, które daje szansę na udział w Lidze Mistrzów. Ponadto The Villans przez blisko 5 godzin nie strzelili u siebie gola. Wobec tego spotkanie z mistrzem Anglii będzie świetną okazją, żeby wynagrodzić kibicom ostatnie niepowodzenia.

Nie możemy również zapominać, że oba zespoły zmierzą się niedługo w wielkim finale rozgrywek Carling Cup. Zwycięzcą jutrzejszego pojedynku z całą pewnością zyska pewną przewagę psychologiczną nad swoim rywalem.

Fakty meczowe

Spotkania obu drużyn

- W ostatnim pojedynku obu drużyn The Villans pokonali 1:0 Czerwone Diabły. Była to zarazem pierwsza wygrana Aston Villi nad United od sierpnia 1995 roku (28 meczów) oraz pierwsze zwycięstwo Villi odniesione na Old Trafford od listopada 1983 roku;

- The Villans nie potrafią pokonać na własnym stadionie mistrza Anglii od 13 sezonów. W tym czasie Manchester United wygrał 9 oraz zremisował 4 mecze;

Aston Villa

- Gabriel Agbonlahor zdobył bramkę w spotkaniach z Manchesterem United w ramach rozgrywek Premier League w czterech sezonach z rzędu;

- W bieżących rozgrywkach The Villans przegrali w lidze tylko 1 z 5 spotkań z zespołami z Wielkiej Czwórki;

- Podopieczni Martina O'Neilla nie stracili żadnej bramki w 3 z 4 ostatnich spotkań rozegranych na własnym stadionie w ramach rozgrywek Premier League. W tych meczach Aston Villa straciła zaledwie jednego gola;

- Z drugiej strony The Villans nie zdobyli bramki w 3 ostatnich pojedynkach u siebie w lidze angielskiej. Kibice zgromadzeni na Villa Park czekają już 299 minut na gola strzelonego przez swoją drużynę;

Manchester United

- Mistrz Anglii zachował czyste konto w zaledwie 1 z 8 ostatnich ligowych spotkań rozegranych na obcym stadionie;

- Od 26 grudnia 2008 roku podopieczni Sir Aleksa Fergusona nie zdobyli bramki w 5 z 22 meczów wyjazdowych w Premier League. Za każdym razem United przegrywali taki pojedynek. Co ciekawe klub z Old Trafford nie poniósł żadnej porażki w spotkaniu, w którym strzelił gola;

- Wayne Rooney strzelił 5 goli w sześciu ostatnich starciach z Aston Villą w lidze angielskiej;

- W bieżących rozgrywkach Czerwone Diabły cieszyły się z gola po aż 9 samobójczych trafieniach. Jest to już najlepszy wynik w historii;

- Paul Scholes zdobył 99 bramek w lidze angielskiej. Jeżeli w sobotę strzeli gola to dołączy do Ryana Giggsa oraz Wayne'a Rooney'a, którzy w Premier League strzelili już co najmniej 100 goli.

Najlepsi strzelcy

Aston Villa: Agbonlahor: 12 bramek (10 w lidze); Milner: 8 bramek (4 w lidze)

Man Utd: Rooney: 23 bramek (20 w lidze); Berbatow: 8 bramek (8 w lidze); Owen: 7 bramek (2 w lidze)

Ostatnie spotkania ligowe zespołów

Aston Villa (remis 0:0 z Tottenhamem na wyjeździe): Friedel, Cuellar, Dunne, Luke Young, Collins, Downing (Sidwell 88'), Milner, Ashley Young, Petrov, Heskey (Carew 22'), Agbonlahor.

Manchester United (wygrana 5:0 z Portsmouth na własnym stadionie): Van der Sar, Evra, Neville, Brown, Jonny Evans, Fletcher (Gibson 66'), Valencia, Carrick, Nani, Rooney (Biram Diouf 66'), Berbatow (Owen 67').

Ostatni pojedynek

12 grudnia 2009 roku
Manchester United - Aston Villa 0:1
Bramka: Agbonlahor 21'.

Przewidywane kadry:

Aston Villa: Friedel, Guzan, Beye, Cuellar, Collins, Dunne, L Young, A Young, Petrov, Milner, Downing, Delph, Agbonlahor, Carew, Heskey, Delfouneso, Sidwell, Davies, Clark.

Manchester United: Van der Sar, Kuszczak, Neville, Brown, Rafael, De Laet, Vidić, Evans, Evra, Fabio, Park, Nani, Valencia, Carrick, Scholes, Fletcher, Gibson, Anderson, Giggs, Rooney, Owen, Berbatow, Diouf.

Lubisz to?
konto usunięte
Zemsta będzie słodka :) wierze w nasze Diabły :)
9 Februari 2010
konto usunięte
Manchester wygra
9 Februari 2010
Będzie rewanż za ostatnią porażkę, oj będzie :)
9 Februari 2010

 

Wes Brown uważa, że jutrzejsze spotkanie z Aston Villą na Villa Park może być zemstą za grudniową porażkę 0:1 po golu Gabriela Agbonlahora.

"To może być pewnego rodzaju z
emsta za grudzień" - powiedział Wes, który mecz prawdopodobnie rozpocznie od pierwszych minut wraz z Jonnym Evansem.

"Villa obecnie gra bardzo dobrze, a na dodatek mają bardzo solidnych piłkarzy. Warto zaznaczyć jednak fakt, że gdy z nimi ostatni raz graliśmy nie byliśmy w naszej obecnej formie. Teraz gramy świetnie."

Brown wypowiedział się także na temat walki o tytuł mistrzów Premier League, która najprawdopodobniej rozegra się pomiędzy Czerwonymi Diabłami a Chelsea.

"W tej fazie rozgrywek już nie można usprawiedliwiać się tym, że wygramy w późniejszym czasie. Musimy zwyciężać w tym momencie. Musimy grać dobrze a zarazem skutecznie. Mamy w sobie wiele pewności siebie i mam nadzieję, że to ona pozwoli nam utrzymać tę formę."

"Premier League jest przewrócona go góry nogami. Zaliczyliśmy kilka dobrych wyników w
ostatnich tygodniach, a Chelsea straciła punkty z Hull City [1:1 - przyp. red.]. Zawsze to miłe uczucie gdy twój przeciwnik traci punkty, ale najważniejszą sprawą jest patrzenie tylko na siebie."

"To wszystko podnosi nasze morale. A gdy dobrze zapoznasz się z grą pod koniec sezonu możesz ujrzeć swój zespół na szczycie. A gdy teraz spojrzysz na tabelę bez wątpienia zgodzisz się, że jesteśmy na dobrej pozycji" - zakończył.

Lubisz to?
Odegrają się na pewno, przynajmniej 3 gole im wcisną :)
9 Februari 2010

 

Obecne zawieszenie Rio Ferdinanda obowiązuje na cztery mecze, lecz kapitan reprezentacji Anglii wciąż nie jest przekonany czy nie powinien wycofać swojej apelacji.

Zawieszenie po pierwszym odwołaniu wzrosło o jedno kolejne spotkanie. Pomimo poczucia niewinności oczekuje się, że Manchester United zrezygnuje z drugiej apelacji. Rio jest świadomy, że nie powinien ryzykować między innymi przez fakt, iż niedawno został wybrany na nowego kapitana Synów Albionu.

Pierwsza apelacja została uznana za lekkomyślną, Czerwone Diabły przedstawiły zatem kolejne odwołanie opierające się na opiniach i doświadczeniu dwóch brytyjskich arbitrów Steva Bennetta i Alana Wileya. Obaj sędziowie mają podzielne zdanie co do zaistniałej sytuacji chociaż przeszli takie same szkolenie i podlegają tej samej instytucji.

Football Association jest gotowa przyjąć wycofanie się zawodnika chociaż końcowa decyzja należy do klubu. Procedury komisji dyscyplinarnej stawiają sprawę jasno. Klub jest odpowiedzialny i jeśli Ferdinand zgodzi się zaakceptować swoje czteromeczowe zawieszenie potwierdzenie będzie musiało zostać wysłane przez Kena Ramsdena, sekretarza United.

W takiej sytuacji wszystko leży w rękach Sir Alexa Fergusona, który będzie musiał zadecydować jakie kroki podjąć. Do niedzielnego wieczoru żadne zawiadomienie nie dotarło do FA chociaż wiadomo, że klub wciąż prowadzi wewnętrzne rozmowy na temat owej kwestii.

Całe zamieszanie zaczęło się po tym jak Rio Ferdinand uderzył napastnika Hull City Craiga Fagana łokciem. Sir Alex Ferguson uznał to jednak za próbę wyzwolenia się stopera po walce z napastnikiem w polu karnym.

Rio do tej pory opuścił już mecze z Arsenalem i Portsmouth, jeżeli wycofa się z apelacji zagra już w meczu z West Hamem (23 luty) i finale Carling Cup (28 luty). Jeśli nie i uda mu się dowieść niewinności to zagra już 20 lutego z Evertonem.

Nie wiadomo jaka będzie ostateczna decyzja zawodnika i klubu chociaż sam oskarżony bardzo potrzebuje gry aby przekonać szkoleniowca do swojej osoby, ponieważ większość sezonu ominęła go z powodu kontuzji.

Lubisz to?
Sam już nie wiem co będzie korzystniejsze dla niego :/
9 Februari 2010

 

Co ciekawe rekordowa frekwencja Teatru Marzeń nie miała miejsce w szlagierach z Liverpoolem czy derbach z Manchesterem City, lecz przeciwko Blackburn Rovers.

Historia: Do tej pory najwięcej ludzi na Old Trafford obserwowało półfinał FA Cup gdzie zmierzyły się ekipy Wolves oraz Grimsby, a liczba fanów wyniosła aż 76 962. Jednak w spotkaniu Manchesteru United rekord padł 30 marca 2007 roku kiedy to 76 098 kibiców przyszło na mecz z Blackburn Rovers.

Okazja: Standardowo już w bramce gości świetnie sprawował się Brad Friedel, który niemal w pojedynkę zatrzymywał ataki United. Po trzydziestu minutach nieustannych ataków gospodarzy to Blackburn wyszło na prowadzenie za sprawą Matta Derbyshire'a. Do tego z boiska zejść musiał Nemanja Vidic, który doznał kontuzji barku, zatem po przerwie podopiecznych Sir Alexa Fergusona czekało ciężkie zadanie, które w świetnym stylu rozpoczął Paul Scholes mijając kilku rywali i pakując piłkę do siatki. Po przełamaniu kolejne trafienia były kwestią czasu, bowiem Michael Carrick wykorzystał podanie Cristiano Ronaldo i posłał futbolówkę w długi róg bramki Brada Friedela. Kolejne gole padły łupem Park Ji-Sunga oraz Ole Gunnara Solskjaera, który ustalił wynik spotkania na 4-1.

Następstwa: Po spotkaniu Sir Alex Ferguson był zadowolony z faktu w jaki sposób piłkarze współpracowali z publicznością: "Zawodnicy regularnie stwarzali sobie okazje, trzymali nerwy na wodzy i pokazali niezbędne opanowanie, zaś kibice byli po prostu wspaniali. Dzięki fanom wznieśliśmy się naprawdę wysoko po bramce Paula Scholesa. Byli fantastyczni, najlepsi od lat".

- Jeśli United przypieczętuje swój dziewiąty ligowy tytuł w ostatnich piętnastu sezonach trafienia Scholesa oraz Carricka przejdą do klubowej historii. W trudnych sytuacjach prawdziwi mistrzowie wykonują krok do przodu i tak też uczynił Paul Scholes, który wprawił w zachwyt tysiące fanów, którzy nie mogli usiedzieć na swoich krzesełkach. Następnie w tej całej wrzawie Carrick wykonał fantastyczne uderzenie. United w tym sezonie prezentowało wiele mistrzowskich cech, a wczorajszy powrót do gry pokazał, że mają wszystko aby sięgnąć po tytuł - pisał po meczu Joe Bernstein z Daily Mail.

Lubisz to?
To musi być piorunujące wrażenie być na stadionie z tyloma osobami :)
9 Februari 2010

 

Sir Alex Ferguson nie traci dobrego humoru choć Manchester United w najbliższych tygodniach czekają niezwykle trudne spotkania. Futbolowy bieg z przeszkodami Czerwone Diabły zaczną środowym meczem z Aston Villą.

Po spotkaniu na Villa Park mistrzów Anglii czeka pierwsze starcie w ramach 1/8 finału Ligi Mistrzów z AC Milanem. Po wizycie na San Siro Manchester United zagra z Evertonem i West Hamem United. Lutowy maraton Czerwone Diabły zakończą 28 lutego finałem Pucharu Ligi na Wembley.

- Zbliża się istotny okres, więc chcemy utrzymać dobrą formę - mówi Sir Alex Ferguson.

- Najpierw jedziemy na Villa Park, następnie do Mediolanu i Liverpoolu, a później mamy finał Pucharu Ligi. Zbliżające się tygodnie będą zatem wymagać konsekwentnej gry i dobrej formy.

- Jeśli popatrzymy na poprzednie sezony to zawsze o tej porze roku dzielnie radziliśmy sobie z problemami. Zawodnicy zaczynają sobie zdawać sprawę ze stawki meczów i nie mogą sobie pozwolić na wahania formy - dodaje Szkot.

Sir Alex Ferguson nie jest również zmartwiony faktem, że w meczu z Arsenalem Chelsea nie zgubiła żadnych punktów. W ligowej tabeli The Blues nadal mają dwa punkty przewagi nad Manchesterem United.

- Powtarzałem już wielokrotnie, że drużyny będą gubić punkty. Naszym celem jest konsekwentna gra i występy na poziomie zbliżonym do spotkania z Arsenalem - twierdzi Ferguson.

- Każdy mecz jest teraz istotny i jeśli wygramy większość z nich to będziemy mieli duże szanse na tytuł - dodaje menadżer United.

Lubisz to?
Teraz to już tylko wygrane będą :)
9 Februari 2010

Już za tydzień Manchester United zmierzy się w 1/8 finału Ligi Mistrzów z AC Milanem, którego zawodnikiem jest David Beckham. - Wprawdzie nie gram już w United, ale ten klub zawsze będzie dla mnie wyjątkowym miejscem - zdradził były piłkarz Czerwonych Diabłów.

- Zawsze marzyłem o tym, żeby być częścią Manchesteru United. Taki już jestem - przyznał Anglik. - Chociaż nie gram już tam to nadal jestem wielkim fanem tego klubu. Uświadomienie sobie, że nie jestem już zawodnikiem United było najtrudniejszą rzeczą w moim życiu. Kiedy jesteś nie tylko piłkarzem Manchesteru United, ale również kibicem Manchesteru United to po prostu nigdy nie chcesz grać w innym zespole.

- Zawsze pragnę, żeby grali dobrze i odnosili sukcesy, ponieważ ten klub nadal znaczy dla mnie bardzo wiele. Wciąż posiadam karnet na cały sezon i staram się ich wspierać. Kiedy jest to tylko możliwe to z ogromną radością oglądam każdy mecz. Co więcej chciałbym kiedyś zabrać na Old Trafford moich synów. United zawsze będą wyjątkowym miejsce dla mnie. Zobaczymy co przyniesie przyszłość - zakończył Beckham.

Lubisz to?
Liczę, że strzeli jakiegoś gola na Old Trafford... samobójczego :D Fajnie by było zobaczyć kiedyś synów Becksa jako piłkarzy MU :)
9 Februari 2010
1 246 247 248 249 250 412