
Zdaniem Davida Gilla głównym powodem, dla którego Manchester United wybiera się na tournee jest przygotowanie się do trudów następnego sezonu.
Dyrektor wykonawczy United podczas oficjalnego spotkania w Nowym Jorku mówił jak ważny będzie dla klubu ten przyjazd jednak sprawy czysto sportowe stawia na pierwszym miejscu.
"Przygotowania przedsezonowe w Ameryce pozwolą nam pokazać zespół tym fanom, którzy nie mają możliwości oglądania naszej drużyny na żywo, a co najwyżej w telewizji" - powiedział Gill.
"Wyjazd daje nam też szanse na odwiedzenie naszych coraz to nowych partnerów z naszej globalnej komercyjnej rodziny. To kluczowe w naszych relacjach. Będziemy mogli zobaczyć się z kluczowymi partnerami na ich terenie, takimi jak Nike czy Aon, nasz nowy sponsor na koszulkach. Pomagają nam oni angażować ludzi poprzez Manchester United Foundation gdzie młodzi chłopcy mogą realizować swój potencjał."
"Ale przede wszystkim ten wyjazd pomoże nam przygotować się do ponad sześćdziesięciu meczów w co wliczają się spotkania Premier League, miejmy nadzieję, że też dalsze fazy Ligi Mistrzów oraz być może dłuższe przygody w krajowych pucharach" - dodaje dyrektor wykonawczy United.
"Wiemy, że w Ameryce stadiony i warunki są świetne. Dlatego też wracamy do Filadelfii gdzie przygotowywaliśmy się głównie w 2003 oraz 2004 roku."
"Jesteśmy zachwyceni możliwością powrotu do Ameryki. To miejsce gdzie piłkarze zawsze z chęcią przyjeżdzają. Przyślemy tu mocny skład, bowiem przyjadą tacy gracze jak: Ryan Giggs, Gary Neville, Paul Scholes, Edwin van der Sar, Darren Fletcher, John O'Shea i miejmy nadzieję też Michael Owen. Przyjadą też młodzi jak chociażby bliźniacy da Silva, Federico Macheda czy Danny Welbeck."
"Nie możemy doczekać się ciepłego przyjęcia. Chcemy aby 9 milionów fanów zobaczyło dobry football w naszym wykonaniu" - zakończył David Gill.