Ferguson: Berbatow nie zostanie sprzedany

Sir Alex Ferguson nie sprzeda w letnim oknie transferowym Dymitara Berbatowa. Szkot przyznaje również, że na początku przyszłego sezonu Manchester United będzie musiał radzić sobie bez Wayne'a Rooney'a.
Berbatow przez dwa lata nie zdołał przekonać do siebie kibiców Czerwonych Diabłów. Angielska prasa od kilku miesięcy pisała o prawdopodobnym transferze Bułgara. Zainteresowanie napastnikiem Manchesteru United miały wyrażać AC Milan i Bayern Monachium.
- Berbatow na pewno nie zostanie sprzedany - zapowiada Sir Alex Ferguson.
- W Manchesterze United problemem są oczekiwania wobec zawodnika i media. Każdego roku musimy radzić sobie ze spekulacjami. Wiemy, że Dymitar jest dobrym piłkarzem i będzie z nami w przyszłym roku.
- Nie mamy ogromnej potrzeby wzmocnień. Problemem w poprzednim sezonie były kontuzje, na skutek których ze składu wypadło szesnastu zawodników.
Berbatow na początku przyszłego sezonu może odegrać istotną rolę w Manchesterze United. Sir Alex Ferguson w pierwszych meczach zamierza oszczędnie korzystać z piłkarzy, którzy już za kilkanaście dni rozpoczną walkę na Mistrzostwach Świata.
- Chcę zacząć sezon składem, który zabierzemy na tournee po USA i Kanadzie. Chcemy dać niektórym zawodnikom trochę wolnego, więc rozgrywki zaczniemy bez piłkarzy, którzy grają na Mundialu - tłumaczy Szkot.
Przyszłościowe transfery
Ferguson wziął również w obronę krytykowaną od dawna rodzinę Glazerów. Olbrzymie zadłużenie klubu i brak funduszy na poważne transfery jest najczęściej podnoszonym zarzutem wobec Amerykanów.
- Są świetnymi właścicielami. Wspierają mnie w moich działaniach. Za każdym razem kiedy chcemy kupić piłkarza dostaję od nich pieniądze - przekonuje Szkot.
- Ludzie zapominają, że w minionym sezonie wydaliśmy 20 milionów funtów na młodych zawodników. Sprowadziliśmy Chrisa Smallinga, Mame Birama Dioufa i Javiera Hernandeza.
- Naszą przyszłość zawsze opieraliśmy na młodych piłkarzach. Tak było z Rooney'em, Cristiano Ronaldo, Nanim, Andersonem i Antonio Valencią. Nie ma potrzeby abyśmy coś w tym temacie zmieniali.
- Przez to, że kupujemy młodych piłkarzy, a nie wielkie gwiazdy ludzie mówią, że stoimy w miejscu. Mają oni inne niż my wyobrażenie o przyszłości - dodaje Ferguson.










