MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB | Fotka.com

MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB

Darron Gibson to kolejny wychowanek Manchesteru United, o którym zaczyna być głośno. Środkowy pomocnik tydzień temu strzelił Tottenhamowi dwie ładne bramki, a w miniony weekend popisał się kolejnym atomowym uderzeniem w spotkaniu z West Ham United. Z tej okazji serwis MirrorFootball.co.uk przygotował listę dziesięciu najlepszych zawodników, którzy wychowali się pod okiem sir Aleksa Fergusona.

 



Miejsce 10. - John O'Shea (obrońca, ur. 30.04.1981)
Reprezentant Irlandii jest piłkarzem niezwykle uniwersalnym. W drużynie "Czerwonych Diabłów" grał już chyba na każdej pozycji, a raz stanął awaryjnie w bramce, zastępując Edwina van der Sara. O'Shea to typ zawodnika, którego najbardziej ceni Ferguson, szczególnie przy długich i wyczerpujących sezonach. W pierwszej drużynie obrońca występuje od 2002 roku.



Miejsce 9. - Wes Brown (obrońca, ur. 13.10.1979)

Ferguson wciąż nazywa swojego podopiecznego "najbardziej naturalnym obrońcą w Anglii". Brown często musiał leczyć kontuzje, ale przez ostatnią dekadę był solidnym defensorem w drużynie Man Utd.


Miejsce 8. - Jonny Evans (obrońca, ur. 3.01.1988)
Mając Rio Ferdinanda i Nemanję Vidicia za wzorce, Evans dość szybko rozwinął się w jednego z najlepszych środkowych obrońców na Wyspach. W obecnym sezonie prezentuje wysoką formę, która pozwoliła mu przeskoczyć doświadczonego Ferdinanda w hierarchii obrońców.



Miejsce 7. - Phil Neville (obrońca, ur. 21.01.1977)
Wprawdzie młodszy brat Gary'ego odszedł z Old Trafford w 2005 roku, wydaje się być wzorcowym profesjonalistą i typowym zawodnikiem Fergusona - nigdy się nie wychylał, a gdy był potrzebny, zawsze spełniał swoje zadanie, czy to w drużynie z Manchesteru, czy w reprezentacji Anglii.



Miejsce 6. - Nicky Butt (pomocnik, ur. 21.01.1975)
Jest częścią wspaniałego "pokolenia '92", w którego skład wchodzą także David Beckham, Paul Scholes czy bracia Neville'owie. Był ważnym zawodnikiem pierwszej drużyny "Czerwonych Diabłów" i reprezentacji. Na mundialu w 2002 roku legendarny Pele wskazał go, jako najlepszego zawodnika turnieju. Niestety, później już nigdy nie osiągnął tego poziomu i w 2004 roku opuścił Old Trafford.



Miejsce 5. - Darren Fletcher (pomocnik, ur. 1.02.1984)
Początkowo ciężko mu było zyskać sympatię kibiców Man Utd, ale Ferguson twardo na niego stawiał i obecnie reprezentant Szkocji odpłaca się bardzo dobrą grą. W ostatnim czasie stał się podstawowym zawodnikiem zespołu mistrzów Anglii i kadry narodowej, wyróżniając się dużą walecznością w środku pola, a także zdobywaniem goli w najważniejszych meczach.



Miejsce 4. - Gary Neville (obrońca, ur. 18.02.1975)

Kapitan Manchesteru United od kiedy drużynę opuścił Roy Keane. Przez 15 lat starszy z braci Neville'ów był podstawowym prawym obrońcą. U kibiców zespołu z Old Trafford ma szczególne względy, przede wszystkim będąc miejscowym, a także za nienawiść i częste szydzenie z ekipy Liverpoolu.



Miejsce 3. - David Beckham (pomocnik, ur. 2.05.1975)
Jest zdecydowanie najbardziej znanym piłkarzem na świecie, choć nigdy nie był najlepszym, ale wszelkie braki nadrabiał ciężką pracą. Etatowy wykonawca rzutów wolnych. Był podstawowym zawodnikiem zespołu przez 10 lat, dopóki nie zaczął stawać się ważniejszy niż drużyna przez co Ferguson sprzedał go do Realu Madryt.



Miejsce 2. - Paul Scholes (pomocnik, ur. 16.11.1974)
Jeden z najważniejszych piłkarzy Fergusona. Scholes jest wyjątkowo utalentowany, a w swojej karierze zdobył tyle trofeów, że mógłby spokojnie zatrudnić kogoś na cały etat do ich polerowania. Mimo to, nie lubi znajdować się w centrum uwagi i nawet nie chce mieć swojego agenta. Szkoleniowiec "Czerwonych Diabłów" wyjawił niedawno, że klub nigdy nie otrzymał żadnej oferty ani nawet zapytania o cenę Scholesa, bo wszyscy dobrze wiedzą, że rudowłosy pomocnik nie zamierza opuszczać Old Trafford. Taką właśnie lojalność pokazuje wobec drużyny i swojego menedżera.



Miejsce 1. - Ryan Giggs (pomocnik, ur. 29.11.1973)
Nie mogło być inaczej. Bezdyskusyjny numer jeden. Przebojem wdarł się do pierwszej drużyny Manchesteru United w sezonie 1991/1992 i już z niej nie wypadł. Bił praktycznie wszelkie możliwe rekordy, stając się najbardziej utytułowanym piłkarzem w historii angielskiego futbolu, z jedenastoma ligowymi mistrzostwami. Giggs to także jedyny zawodnik, który zdobywał choćby jedną bramkę w każdym z sezonów Premier League od początku jej istnienia (1992). Walijczyk wciąż pokazuje świetną formę w każdym meczu, co w minionym sezonie w końcu docenili jego koledzy i rywale z angielskich boisk, wybierając go piłkarzem roku.

Lubisz to?

 

Kolejnych dwóch graczy dołączyło do listy kontuzjowanych w drużynie Sir Alexa Fergusona. Mimo kłopotów w defensywie, na listę trafiło dwóch napastników - Wayne Rooney i Dymitar Berbatow.

United muszą sobie radzić bez Johna O'Shea i Jonny'ego Evansa aż do Nowego Roku. Menadżer Manchesteru United wyleciał do Niemiec razem ze swą 19-osobową kadrą, w której znajduje się aż 13 pomocników.

Sir Alex dobrze wie, że starcie z Wolfsburgiem jest mniej ważne od sobotniego meczu z Aston Villą w ramach rozgrywek Premier League.

W ostatnim meczu kontuzji nabawili się dwaj obrońcy - Wes Brown (ścięgno udowe) i Nemanja Vidić (chory na grypę). Problemy zdrowotne dopadły również napastników - Rooneya (ścięgno udowe) i Berbatowa (kolano). Występ czwórki Diabłów sobotę stoi pod znakiem zapytania.

- Nie mamy dobrych wiadomości na temat kontuzjowanych graczy - powiedział Sir Alex na konferencji prasowej w poniedziałek. - Mamy kilku graczy, którzy na szczęście nie są kontuzjowani. Musimy poważnie zastanowić się nad wyborem jedenastki na jutrzejszy mecz.

Czerwone Diabły mają zapewniony awans do fazy pucharowej Ligi Mistrzów, ale ich pierwsze miejsce w grupie B nie jest pewne.

- Nie wiem, kiedy wróci Rio Ferdinand. Jeśli chodzi o Johna O'Shea i Jonny'ego Evansa to mają wrócić dopiero w styczniu. Czują się oni dobrze, ale ich kontuzje są poważne - dodał Fergie. - Rafael i Fabio na pewno nie zagrają przeciwko Aston Vilii. Mamy nadzieję, że Wes Brown wyleczy kontuzję i będzie mógł zagrać. Jednak to nie będzie łatwe.

Jest również kilka dobrych informacji. Ryan Giggs, co prawda nie otrzymał powołania na mecz, ale poleciał do Wolfsburga i dlatego będzie mógł zagrać w sobotę. Jednak wiadomości, które dotyczą Berbatowa i Rooneya nie są zbyt dobre.

- Nie powołaliśmy Giggsa, bo chcemy, aby był on zdrowy na mecz z Villą. obecnie jest zdolny na starcie z Villą, ale występ Berbatowa i Rooneya stoi pod znakiem zapytania.

 

AKTYWNOŚĆ - 176 MIEJSCE (- 6)

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?

 

Władze Premier League po raz pierwszy w historii ujawniły, ile kluby występujące w lidze angielskiej wydały na prowizje dla agentów. Okazuje się, że od października 2008 roku do września 2009 roku drużyny przeznaczyły na ten cel aż 70,6 miliona funtów. - Kluby powinny zrobić wszystko, żeby ograniczyć wydatki na prowizje dla agentów - uważa Gary Neville.

W tym okresie klub z Old Trafford wydał na ten cel zaledwie 1,5 miliona funtów, co jest jednym z najniższych wyników w całej Premier League.

- Manchester United zapłacił agentom w porównaniu do większości klubów Premier League niewiele pieniędzy - przyznał Anglik. - Co więcej, sądzę, że nasz klub, jeżeli chodzi prowizje nie ma sobie nic do zarzucenia. W tej kwestii bardzo ważne są zasady oraz moralność. Pod tym względem United powinno wyznaczać standardy. I tak też staramy się robić.

- Dzięki takim zespołom jak nasz, które nie zgadzają się płacić agentom tyle, co większość pozostałych przedstawicieli ligi angielskiej, więcej pieniędzy zostanie w piłce nożnej. Ludzie zaczną to dostrzegać i doceniać.

- Jeżeli więcej funduszy zostanie w klubach, to takie środki mogą być przeznaczone na szkolenia czy też przekazane zawodnikom. Zresztą nie jest ważne na co zostaną wydane, byleby zostały w naszej dyscyplinie. Pieniądze nie powinny trafiać do kieszeni osób, które moim zdaniem, po prostu nie zasługują na nie - zakończył Neville.

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?

 

Sezon 1962/63 United zaczęło z nowym napastnikiem, Szkotem Denisem Lawem, którego wspaniała kariera w Teatrze Marzeń zaczęła się od wymarzonego debiutu.

Historia: Odbudowa potęgi United trwała, zatem Matt Busby zdecydował się sprowadzić do klubu człowieka, który byłby w stanie regularnie zdobywać bramki. Menedżer próbował już wcześniej pozyskać Lawa, jednak ten najpierw grał dla Manchesteru City oraz Torino, aby ostatecznie znaleźć się na Old Trafford za rekordową kwotę 115 tysięcy funtów. 'Dziwnie było skręcać ulicami Manchesteru w prawo w kierunku Old Trafford, zamiast w lewo na Maine Road, ale to było dobre uczucie' - dowcipnie skomentował swój transfer Law, który zadebiutował w United sześć tygodni po podpisaniu kontraktu w spotkaniu z West Brom 18 sierpnia 1962.

Okazja: David Herd tuż po rozpoczęciu meczu wyprowadził United na prowadzenie, a Denis Law szybko poszedł w ślady kolegi i zdobył bramkę już w siódmej minucie spotkania. Niestety, świetny występ nowego zawodnika klubu poszedł na marne, bowiem goście ostatecznie zdołali doprowadzić do remisu.

Następstwa: Sezon w wykonaniu podopiecznych Matta Busby'ego nie był udany, ponieważ klub z Old Trafford zakończył rozgrywki tuż nad strefą spadkową, pomimo świetnej postawy Lawa, który zdobył 23 ligowe bramki w 38 meczach. United niespodziewanie doskonale radziło sobie w FA Cup, pokonując w finale Leicester City 3-1. Denis Law zdobył sześć goli w sześciu pucharowych występach.

Imię i nazwisko: Denis Law
Urodzony 24/02/1940, Aberdeen
Pozycja: Napastnik
Debiut: v West Brom, 18/08/1962
Występy: 404
Gole: 237

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?

 

Klaas-Jan Huntelaar być może w styczniu powróci do Eredivisie, bądź do Premiership, ponieważ zainteresowanych jest nim wiele klubów.

Holender w styczniu ma opuścić Milan, a w kolejce po niego jest wiele klubów m.in. Manchester United, Tottenham czy Twente.

Huntelaar nie dawno strzelił swoje pierwsze bramki dla Milanu. Niestety w tym sezonie jeśli już gra, to wchodzi z ławki rezerwowych.

Zapewne chce zagrać w ekipie narodowej podczas MŚ, lecz musi najpierw grać w klubie oraz strzelać bramki.

Suma za jaką Milan chce sprzedać swojego napastnika to około 15 milionów funtów. Zatem szykuje się mocna rywalizacja o młodego zawodnika.

Lubisz to?

 

Paul Scholes narzekał ostatnio na nieregularne występy w Manchesterze United. Ryan Giggs ma dla swojego kolegi bardzo prostą radę. - Paul, przywyknij do tego - mówi Walijczyk.

Scholes w ostatnim ligowym meczu z West Ham United pokazał, że nadal może grać na najwyższym poziomie. Anglik przypomniał się kibicom fantastycznym strzałem zza pola karnego.

W tym sezonie Scholes od pierwszych minut zagrał w zaledwie 10 z 21 spotkań Manchesteru United. Anglik na łamach gazet nie ukrywał, że chciałby częściej dostawać szansę gry od sir Alexa Fergusona.

- Wszyscy chcielibyśmy grać w każdym meczu i Paul nie jest wyjątkiem - mówi w rozmowie z MEN Sport Ryan Giggs.

- Chce grać w każdym tygodniu, ale przy obecnym składzie nie jest to możliwe. Czasami jest trudno, kiedy nie grasz przez dwa czy trzy tygodnie, a następnie przychodzi przerwa na kadrę i ciebie również w niej nie ma. Później trudno wrócić do odpowiedniego rytmu.

- Trzeba się przystosować do nieregularnej gry. Ja robię to od trzech czy czterech lat, więc do tego przywykłem. Scholesy jeszcze tego nie zrobił. Jestem jednak bardziej dynamicznym zawodnikiem od niego, więc prawdopodobnie potrzebuję więcej przerw.

- Scholes wciąż może atakować lub grać w defensywie i kontrolować grę. Ja mogę grać na wielu pozycjach, ale Paul jest nominalnym środkowym pomocnikiem. Trudno mu zatem grać w co tydzień. Nieregularna gra jest dla niego nowością. Na pewno się jednak do tego dostosuje - twierdzi Giggs.

Lubisz to?

 

WYNIKI 15 KOLEJKI

 

 

drużyna wynik drużyna


Arsenal Londyn

2:0 (1:0) Stoke City
Arszawin (26)
Ramsey (79)



 

Aston Villa B.

 

3:0 (2:0)

 

Hull City

Dunne (13)
Milner (28)
Carew (88)




 

Blackburn Rovers

 

0:0

 

Liverpool FC




 

Everton FC

 

2:2 (0:0)

 

Tottenham Hotspur

Saha (78)
Cahill (86)

Defoe (47)
Dawson (59)

 

Fulham Londyn

 

1:0 (1:0)

 

Sunderland AFC

Zamora (7)

 

Manchester City

 

2:1 (1:1)

 

Chelsea Londyn

Adebayor (37)
Tevez (56)

Adebayor (8-sam)

 

Portsmouth FC

 

2:0 (0:0)

 

Burnley FC

Hreidarsson (65)
Dindane (84)



 

West Ham United

 

0:4 (0:1)

 

Manchester United






Scholes (45)
Gibson (61)
Valencia (71)
Rooney (72)

 

 

Wigan Athletic

 

2:3 (1:0)

 

Birmingham City

N'Zogbia (33)
Gomez (89)


Larsson (61)
Benitez (66)
Larsson (72)

 

 

Wolverhampton Wanderers

 

 

2:1 (1:0)

 

 

Bolton Wanderers

Craddock (3)
Milijas (63)

Elmander (79)

 

 

TABELA

 

lp. drużyna m. z. r. p. bramki pkt.
1. Chelsea Londyn (P) 15 12 0 3 37:10 36
2. Manchester United (M) 15 11 1 3 34:13 34
3. Arsenal Londyn 14 9 1 4 38:18 28
4. Tottenham Hotspur 15 8 3 4 35:21 27
5. Aston Villa B. 15 8 4 3 25:14 26
6. Manchester City 14 6 7 1 26:18 25
7. Liverpool FC 15 7 3 5 31:20 24
8. Fulham Londyn 15 6 4 5 19:16 22
9. Birmingham City (b)
15 6 3 6 15:16 21
10. Sunderland AFC 15 6 2 7 21:21 20
11. Stoke City 15 5 5 5 13:17 20
12. Blackburn Rovers 15 5 3 7 16:28 18
13. Burnley FC (b)
15 5 2 8 19:32 17
14. Wigan Athletic 15 5 2 8 17:34 17
15. Everton FC 15 4 4 7 19:27 16
16. Hull City 16 4 4 8 17:34 16
17. West Ham United 15 3 5 7 24:30 14
18. Wolverhampton Wanderers (b)
15 3 4 7 14:28 13
19. Bolton Wanderers 14 3 3 8 17:29 12
20. Portsmouth FC 15 3 1 11 13:23 10

 

Lubisz to?

 

Michael Carrick przyznaje, że nie jest następcą Rio Ferdinanda, ale gra na środku obrony to dla niego wyzwanie, które chętnie zaakceptował.

Reprezentant Anglii, ze względu na olbrzymie problemy kadrowe Manchesteru United, musiał ostatnio zagrać na środku defensywy w meczu z West Hamem. Carrick zastąpił kontuzjowanego Gary'ego Neville'a i z zadania wywiązał się bardzo dobrze.

  -Nie jestem następnym Rio Ferdinandem, ale był to jeden z tych dni, kiedy musiałem zagrać w obronie. Po raz pierwszy w moim życiu grałem w defensywie na takim poziomie. Chłopaki swoją grą ułatwili mi jednak moje zadanie - mówi Carrick.

  -Naprawdę podobało mi się. To zupełnie inne otoczenie i inna perspektywa gry. Nie jesteś tak mocno zaangażowany jak w pomocy, ale być może pomoże mi to w grze defensywnej, kiedy wrócę do pomocy - dodaje Michael.

Dobra postawa Carricka nie uszła uwadze Darrona Gibsona. - Michael spisał się bardzo dobrze, ale nie uważam, aby Rio musiał się czegokolwiek obawiać. Menadżer powiedział Michaelowi, że ten może zagrać na środku obrony, jeśli coś się stanie - przyznał Irlandczyk.

Lubisz to?

 

Paul Scholes jedzie do Wolfsburga z nadzieją na korzystny wynik i wygranie grupy B Ligi Mistrzów.

,,Czerwone Diabły'', chcąc zająć pierwsze miejsce w swojej grupie, muszą na Volkswagen Arena wywalczyć przynajmniej jeden punkt. Ewentualna porażka może oznaczać trudniejszego rywala w 1/8 finału Ligi Mistrzów.

  -Chcemy wygrać mecz i ukończyć fazę grupową na pierwszym miejscu. Nie wiem dokładnie jakie ma to znaczenie, bo w fazie pucharowej nie ma słabych drużyn. Mimo wszystko chcemy wygrać spotkanie i rozgrywki w grupie - przekonuje Scholes.

Angielski pomocnik uważa, że grupa, w jakiej znalazł się w tym roku Manchester United, jest jedną z najbardziej wyrównanych spośród całej stawki w Champions League.

 -Myślę, że to jedna z najtrudniejszych grup. Moskwa zawsze jest trudnym terenem, bo gra się tam na sztucznej murawie. Udało nam się z nimi wygrać, ale w rewanżu pokazali jak groźnym są zespołem - mówi Paul.

  -Tureckie drużyny są zawsze podstępne i Besiktas to udowodnił. Wolfsburg to z kolei mistrzowie Niemiec. Grupa była zatem trudna i myślę, że spisaliśmy się dobrze awansując tak wcześnie.

Manchester United w Wolfsburgu będzie chciał przedłużyć serię czternastu spotkań wyjazdowych w Lidze Mistrzów bez porażki. Podobną serią w historii pochwalić może się tylko Ajax Amsterdam. Zadanie stojące przed mistrzami Anglii jest jednak niełatwe, bo sir Alex Ferguson do dyspozycji będzie miał tylko dwóch nominalnych obrońców.

  -Wolfsburg to dobra drużyna. Grając z nami na Old Trafford objęli prowadzenie, ale na szczęście odmieniliśmy losy tego meczu. Na wyjazdach spisujemy się nieźle i zachowujemy czyste konta. Mam nadzieję, że we wtorek będzie podobnie - mówi Scholes.

Lubisz to?

 

John O'Shea i Jonny Evans nie wybiegną już na boisko w tym roku. Do klubowego lekarza udać muszą się też Wayne Rooney i Dymitar Berbatow.

Sir Alex Ferguson na ostatni mecz fazy grupowej Ligi Mistrzów z Wolfsburgiem zabrał mocno zdziesiątkowany skład. W dziewiętnastoosobowej grupie jest aż trzynastu pomocników.

Do sobotniego meczu z Aston Villą wykurować powinni się Wes Brown (ścięgno udowe) i Nemanja Vidić (grypa), ale to i tak kropla w morzu defensywnych potrzeb "Czerwonych Diabłów".

  -Nie mam dobrych wiadomości odnośnie kontuzjowanych zawodników - przyznał sir Alex Ferguson na konferencji prasowej przed jutrzejszym meczem.

  -Musieliśmy zostawić kilku zawodników w Manchesterze. Jeśli chodzi o wyjściowy skład, to mamy o czym myśleć.

  -Tak jak mówiliśmy wcześniej Rio Ferdinand nie ma sprecyzowanej daty powrotu. Wes Brown znów doznał urazu ścięgna udowego. Mamy nadzieję, że będzie gotowy na sobotę, ale w przypadku takich urazów trzeba być ostrożnym.

  -John O'Shea i Jonny Evans nie zagrają aż do stycznia. Są wyłączeni z gry na kilka tygodni - dodał Ferguson.

Jedyną pozytywną wiadomość sir Alex Ferguson przekazał na temat Ryana Giggsa. Choć Walijczyk nie poleciał ze składem do Wolfsburga, to w sobotnim spotkaniu z Aston Villą zagra. Ferguson takiej pewności nie ma natomiast co do Berbatowa i Rooneya.

  -Zostawiliśmy Ryana, aby nie grał więcej niż jednego meczu w tygodniu. Na razie taka taktyka się sprawdza. Na sobotę będzie gotowy - stwierdził Ferguson.

Lubisz to?
1 324 325 326 327 328 412