Ferdinand niedługo wraca do gry
Rio Ferdinand odlicza dni do swojego powrotu. Anglika na boisku powinniśmy zobaczyć jeszcze w tym miesiącu.
Ferdinand po raz ostatni zagrał w październikowym meczu z Liverpoolem (0:2). Obrońca Czerwonych Diabłów narzekał na uraz łydki, ale badania wykazały, że kontuzja jest efektem chronicznego bólu w plecach.
- Jest dobrze - mówi Ferdinand pytany o stan swojego zdrowia.
- Oczywiście, że chciałbym już wrócić do gry. Futbol to moja pasja i kocham to robić. Kontuzja niestety mi to uniemożliwia. Jestem na dobrej drodze i widzę światełko w tunelu. Powrót nie powinien zająć mi długo.
- Problemy z kręgosłupem mam już od osiemnastu miesięcy, ale mimo to grałem. Trzymam kciuki, że to już koniec moich kłopotów.
- Otrzymuję leczenie, ciężko pracuję na siłowni i robię wszystko, aby nie było żadnego nawrotu. Mam nadzieję, że wrócę do gry w niedalekiej przyszłości - dodaje Ferdinand.










