MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB | Fotka.com

MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB

 

Jak donosi The Mirror zarząd Manchesteru United jest bardzo bliski zaoferowania rekordowego kontraktu opiewającego na 40 milionów funtów Wayne'owi Rooney'owi.

Brukowiec pisze, że tygodniowe zarobki Anglika będą warte 150 tysięcy funtów. Wszystko to jeśli Wayne podpisze nowy pięcioletni kontrakt. Będzie wówczas najlepiej zarabiającym piłkarzem w Anglii.

I choć Rooneyowi zostało jeszcze dwa i pół roku do zakończenia umowy z Czerwonymi Diabłami dużo mówi się, że Ferguson chciałby zakończyć plotki j
akoby Wazza miałby dołączyć do Realu Madryt bądź Barcelony w celu zabezpieczenia finansów klubowych.

Wszystko wskazuje jednak na to, iż Wayne podpisze kontrakt, ponieważ wielokrotnie podkreślał, że jest lojalny w stosunku do Manchesteru United i nie ma zamiaru odchodzić stąd do innej drużyny oraz że pragnie grać na Old Trafford do końca kariery.

Lubisz to?
konto usunięte
popieram :] wydaja kase ale zanim sie zespol zgra mina dobre 2 lata :] albo rok ;]
25 Januari 2010
Real to już dawno powinien skończyć te mrzonki z transferem.
25 Januari 2010

 

Drugoligowe Preston North End wypożyczyło młodego napastnika Manchesteru United Danny'ego Welbecka do końca sezonu.

19-letni Anglik zaliczył 11 występów w pierwszym zespole w tym sezonie, w których strzelił 2 bramki. Sir Alex Ferguson postanowił jednak, że dalszą część sezonu spędzi w Preston. To pierwsze wypożyczenie Welbecka, który w 24 meczach w barwach United strzelił 5 bramek.

W marcu 1995 roku również David Beckham został wypożyczony na miesiąc do The Lilywhites, a później jego kariera rozkwitła.

Jest to pierwszy transfer Darrena Fergusona, który miesiąc temu przyjął z
espół Preston. Welbeck ma już zagrać w jutrzejszym wyjazdowym spotkaniu z Peterborough United - byłym klubem Fergusona juniora.

"Danny jest młodym zawodnikiem, który rozegrał kilkanaście meczów w barwach United" - powiedział boss Preston. "Ma fantastyczny potencjał."

"Myślę, że odpadnięcie United z Pucharu Anglii pomogło w tym transferze - chcieli by nabrał gdzieś indziej więcej doświadczenia."

"Przyjdzie tutaj, a my mu zapewnimy grę. Jestem pewien, że pokaże zaangażowanie."

W grudniu przedłużył s
wój kontrakt do 2014 roku.

Lubisz to?
Tak jak przewidywałem. No oby było z nim tak jak z Becksem.
25 Januari 2010

 

Gary Neville przygotowuje się do wydania autobiografii. Nie jest jeszcze znany termin ukazania się książki.

Wspomnienia Neville'a światło dzienne ujrzą dopiero po zakończeniu przez niego zawodniczej kariery. Daily Mail sugeruje, że może to nastąpić po obecnym sezonie lub dopiero za rok.

Neville wielokrotnie podkreślał, że z publikacją autobiografii zamierza wstrzymać się do końca swojej kariery.

Prawa do wydania książki Neville'a nabyła firma Transworld, która w przeszłości z powodzeniem wydała autobiografie Stevena Gerrarda i Jamie'ego Carraghera.

Lubisz to?
Z ochotą przeczytam jak się ukaże po polsku.
25 Januari 2010

Gary Neville postanowił podgrzać i tak już gorącą atmosferę przed rewanżowym meczem z Manchesterem City w ramach półfinału Pucharu Ligi.

The Citizens na Old Trafford przyjadą z jednobramkową zaliczką. Zdaniem Neville'a zespół Roberto Manciniego na zwycięstwo 2:1 przed tygodniem nie zasłużył.

  - Należał się nam przynajmniej remis za naszą postawę w meczu z City - mówi Neville cytowany przez dziennik The Sun.

  - Przez pierwsze czterdzieści minut i ostatnie pół godziny byliśmy silniejszym zespołem - dodaje kapitan United.

Neville, choć w pierwszym meczu nie zagrał, to i tak skupił na sobie uwagę wszystkich mediów. Przed zawodami Anglik negatywnie wypowiadał się o Carlosie Tevezie. W czasie spotkania pomiędzy zawodnikami doszło do niewerbalnej wymiany.

Neville przed tygodniem był mocno poirytowany nie tylko wynikiem, ale przede wszystkim autorem dwóch trafień dla gospodarzy. - Powtórki pokazują, że decyzja sędziego była zła i każdy może to zobaczyć. Tuż przed przerwą City złapało drugi oddech - mówi Neville o pierwszej bramce dla City, która padła z rzutu karnego.

Na środowe spotkanie policja w Manchesterze wyśle dodatkowych 75 funkcjonariuszy, którzy mają zadbać o bezpieczeństwo przy stadionie oraz w pubach. Środowe derby określa się mianem najbardziej ryzykownego meczu w tym sezonie.

  - Atmosfera w ostatni wtorek była bardzo dobra. Każde derby Manchesteru mają bardzo dobrą atmosferę i w środę na pewno nie będzie inaczej. Mecz rozgrywany na Old Trafford w nocy zawsze jest wyjątkowy. Nasi fani nigdy nas nie zawiedli, więc w środę na pewno będą zmobilizowani - dodał Neville.

Lubisz to?
konto usunięte
beda burdy :] licze na bardzo dobra oprawe
25 Januari 2010
Pewnie, że zasłużyliśmy na pewno na remis. Chłopaki są w formie, rozjadą City :)
25 Januari 2010

Nani uważa, że zwycięstwo 4:0 nad Hull City dobrze podziałało na nastroje piłkarzy Manchesteru United i będzie ważne w kontekście zbliżającego się rewanżu półfinału Pucharu Ligi z Manchesterem City. Portugalczyk uważa również, że Wayne Rooney poprowadzi Czerwone Diabły do finału na Wembley.

Angielski napastnik strzelił wszystkie cztery gole w spotkaniu z Hull. Zwycięstwo to nie tylko wyprowadziło United na prowadzenie w lidze, ale również dostarczyło dużej dawki pewności siebie. Co prawda spotkanie z City zakończyło się porażką 2:1, lecz Nani uważa, że podopieczni Sir Aleksa Fergusona już nie mogą się doczekać możliwości odwrócenia losów dwumeczu.

- Wszyscy są zadowoleni - mówił Portugalczyk. - To świetne uczucie być na czele tabeli, a w dodatku daje to każdemu dużo pewności siebie. Gramy dobrze, strzelamy gole i jesteśmy w dobrych nastrojach. Spotkanie przeciwko City będzie bardzo trudne, ale dobrze, że mamy kogoś takiego jak Wayne, który jest w dobrej formie i czuje się pewny siebie.

- Wspaniale, że jeden z naszych napastników strzela cztery gole. To daje pewność siebie każdemu z nas, ponieważ wiemy, że mamy w zespole piłkarza, który może strzelać bramki w każdym meczu. Jestem pewien, że spotkaniu z City będzie towarzyszyć fantastyczna atmosfera i byłbym zachwycony, gdybym mógł zagrać. Mam nadzieję, że zwyciężymy.

Podczas gdy Sir Alex Ferguson pochwalił Wayne'a Rooney'a za kolejny wspaniały występ słowa uznania z ust menedżera wypłynęły również w kierunku Naniego, który zaliczył świetne 90 minut. Portugalczyk jest zadowolony, że miał wkład w zwycięstwo United i teraz, będąc w pełni zdrowym, pragnie wywalczyć sobie stałe miejsce w pierwszym składzie.

- Kontuzja była bardzo frustrująca, ale takie rzeczy się zdarzają w futbolu - przyznał
Nani. - Teraz wracam do gry i czuję się bardzo dobrze. Jestem zadowolony ze swojego występu przeciwko Hull i chcę po prostu rozwijać sie z każdym tygodniem i tym samym pomóc drużynie w osiąganiu sukcesów.

Lubisz to?
konto usunięte
juz nie moge sie doczekac :] zeby Nani zagral
25 Januari 2010
Zmiotą ich pojutrze :)
25 Januari 2010

 

Manchesteru United spokojnie podchodzi do prasowych spekulacji na temat transferu Wayne'a Rooney'a do Realu Madryt. Przedstawiciele Czerwonych Diabłów są przekonani, że Anglik nie odejdzie z Old Trafford.

Angielska prasa od kilku tygodni donosi o poważnym zainteresowaniu Realu Madryt osobą Wayne'a Rooney'a. Hiszpanie chcą skusić angielskiego snajpera niebotyczną tygodniówką.

Kontrakt Rooney'a z Manchesterem United wygasa w 2012 roku. Do rozmów na temat przedłużenia umowy przedstawiciele Wazzy mają usiąść po zakończeniu Mistrzostw Świata w RPA.

- W przeciwieństwie do Cristiano Ronaldo Wayne nigdy nie mówił o chęci odejścia z klubu - cytuje osobę blisko związaną z Manchesterem United Mail on Sunday.

- Rooney ma świetne relacje z menadżerem i pozostałymi osobami w klubie. Nie będzie żadnych problemów z nowym kontraktem. Kiedy nadejdzie czas to obie strony usiądą do rozmów i wszystko zostanie załatwione - dodaje anonimowy informator.

Według spekulacji mediów nowy kontrakt Rooney'a z Manchesterem United może opiewać na rekordowe 170 tysięcy funtów tygodniowo (obecnie Anglik dostaje 100 tysięcy funtów). Takich pieniędzy na Old Trafford nie zarabiał nawet Cristiano Ronaldo.

Lubisz to?
konto usunięte
wow 170 tys. tygodniowki rozumiem 150 :]
25 Januari 2010
Jest wierny MU i tak zostanie :)
25 Januari 2010
konto usunięte
Nooo... mówiłam Wam, że nie odejdzie :) Przecież już dawno zadeklarował, że nigdzie się z United nie wybiera :)
25 Januari 2010

 

Oficjalne strony Realu Madryt jak i Hamburgera SV potwierdziły, że doszło do porozumienia w sprawie transferu Ruuda van Nistelrooya do niemieckiego klubu. Holenderski napastnik odejdzie za darmo i podpisze kontrakt obowiązujący do 30 czerwca 2011 roku.

W ten sposób były zawodnik Manchesteru United na pewno nie wyląduje w Anglii jak donosiły ostatnio media. Przypomnijmy, że Holender był w kręgu zainteresowania m.in. Tottenhamu Hotspur czy Newcastle United.

"Jestem naprawdę szczęśliwy, że wszystko się udało. Nie mogę już się doczekać poniedziałku kiedy przyjadę do Hamburga" - oświadczył nowy snajper HSV.

"HSV to świetny klub z silną drużyną i wielkimi ambicjami. Ja także mam spore ambicje. Natomiast muszę przyznać, że Real zachował się bardzo dobrze. Zarząd nie stawiał mi żadnych przeszkód wobec mojego odejścia. W stolicy Hiszpanii spędziłem miły czas w mojej karierze."

"Co do mojej formy to nie jest źle. Ostatnio trenowałem indywidualnie, ale myślę, że spokojnie te zaległości nadrobię już w Hamburgu."

Zapytany o poziom ligi Ruud odpowiedział: "Jest zbliżony do poziomu w Anglii czy Hiszpanii, ponieważ liga niemiecka należy do czołówki."

Lubisz to?
Zabrali im Van der Vaart, a dali Van Gola, HSV zrobiło dobry biznes.
25 Januari 2010
konto usunięte
Buuu... tylko nie Niemcy :/ Ruud coś Ty narobił :(
25 Januari 2010

 

Manchester United rozpoczął rozmowy z Juventusem Turyn na temat kupna Giorgio Chielliniego.

Manchester kupnem Chielliniego rozwiązał by ewentualne problemy z Nemanją Vidiciem, który według angielskich bulwarówek w lecie miałby się przenieść do Realu Madryt bądź FC Barcelony.

25-letni obrońca może grać zarówno na lewej stronie obrony jak i w środku. W dodatku dobrze gra piłką co daje mu znaczną przewagę nad Vidiciem.

Serb w ostatnich tygodniach przyznawał, że nigdzie się nie wybiera, lecz jak to w piłce nożnej wszystko może się zdarzyć.

Według pogłosek Chiellini miałby kosztować około 20 milionów funtów i zapewne byłby świetną alternatywą dla ewentualnego odejścia Vidicia.

Lubisz to?
Dokładnie, a po tym co ostatnio Chiellini zagrał z Romą to raczej nikt go nie zechce.
25 Januari 2010
konto usunięte
Raczej nie :D Bo Vidić zostaje u Nas :D I nie potrzebuje zastępcy ;)
25 Januari 2010

 

Paweł współpracę z DevilPage.pl zaczął już w 2003 roku, a wysiłek jaki włożył w jej tworzenie jest niezwykle ciężki do opisania w kilku zdaniach. To głównie dzięki niemu na stronie pojawiła się pierwsza relacja live. Warto wspomnieć także o serwisie Ronaldo.DevilPage.pl, czy szacie graficznej "In Flames", która została zaprojektowana właśnie przez Niego. Można wymieniać i wymieniać.

Był uczniem trzeciej klasy Liceum Ogólnokształcącego w Świebodzinie i jak każdy młody człowiek miał wiele planów na przyszłość, których niestety nie będzie dane mu zrealizować. Zginął dokładnie w dniu swoich dziewiętnastych urodzin..

Mimo że żaden z redaktorów nie znał Pawła osobiście, to jego śmierć mocno nami wstrząsnęła, podobnie jak pozostałą częścią polskiej sceny Manchesteru United. Wszyscy poznaliśmy Go z pozytywnej strony, jako wesołego, utalentowanego i pracowitego redaktora, jednak żeby dowiedzieć się nieco więcej i ukazać jak świetnym był człowiekiem, rok temu postanowiliśmy zebrać kilka wypowiedzi na Jego temat, od ludzi, którzy byli z nim najbliżej. Należą one do przyjaciół Pawła z klasy, z wyjątkiem pierwszej, napisanej przez VanTheMana, który miał z Ssilentem najlepszy kontakt spośród naszej redakcji.

- Ssilent był naprawdę w porządku człowiekiem... i do tego bardzo tajemniczym. Pamiętam, jak z innymi redaktorami próbowaliśmy rozgryźć, ile Paweł ma lat, ponieważ nigdy się do tego nie przyznawał. Jakież było nasze zdziwienie gdy z wiadomości o śmierci dowiedzieliśmy się, że był młodym, 19-letnim człowiekiem. Ssilent to bardzo istotna osoba jeśli chodzi o rozwój strony. To on wprowadził relację live, które wówczas (2004 rok) były czymś zupełnie nowym na polskiej scenie Manchesteru United. Niemal w pojedynkę zbudował pierwszy serwis w Polsce o Cristiano Ronaldo. Dbał bardzo o profesjonalizm tej strony, na której można było znaleźć naprawdę wiele interesujących rzeczy o naszym skrzydłowym. Jest także autorem jednego z designów DevilPage.pl. Człowiek bardzo cenny, z ogromną wiedzą... wielka szkoda, że odszedł. Mimo że znałem go tylko przez internet to wiadomość o jego śmierci uderzyła mnie do tego stopnia, że dosłownie nie potrafiłem uwierzyć w to, co się stało.. - VanTheMan.

- Jaki był? Na początku był bardzo spokojny i małomówny. Sam zawsze mówiłem, że Paweł to taki Cichy Bob, ale jak już coś powie, to jest to sentencja roku :) Laski z klasy na niego leciały, prawie wszystkie! Miał niesamowitą charyzmę. Jego "5 minut" trwało pół roku. Niestety trwałoby dłużej, gdyby nie tragiczna śmierć w jego urodziny :( Był niesamowicie otwarty, inteligentny. Otwierając dyskusję sprawiał, że rozmowa stawała się prawdziwą debatą, wręcz wydarzeniem. Był taki epizod, że swego czasu nie mieliśmy dużo na głowie, więc zdanie egzaminu na prawo jazdy wydawało się super osiągnięciem. Gdy on zdał je za pierwszym razem, chłopaki z klasy, w tym ja, starali się zrobić to samo. Udało się to mi i jeszcze jednemu koledze. Mi dzień przed śmiercią Pawła. Pochwaliłem mu się tym "osiągnięciem", a on napisał, że "jeszcze się ścigać będziemy". Nie uwierzyłem, jak dzień później dowiedziałem się, że zginął. Był najfajniejszym chłopakiem. Kimś, na którego tylko zawistni i zazdrośni ludzie mogli się obrażać. Miał życiowego niefarta - Tomasz.

- Opowiedzieć w kilku zdaniach o Pawle to naprawdę trudne... ponoć byliśmy tak samo wredni i dlatego tak dobrze razem nam się żyło... :) mogliśmy rozmawiać całymi dniami, w szkole na lekcjach i na przerwach, po powrocie do domu w ruch szły komórki i esemesowanie. Mogliśmy krzyczeć na siebie, śmiać się, ja ryczałam, a Paweł mnie pocieszał albo w swój genialny sposób dowcipnie mnie dobijał... zawsze miał czas dla każdego z nas, nie bał się rozmowy i robił wszystko żebyśmy tez nie bały się mówić. Zawsze uśmiechnięty, rozgadany, przystojny i otoczony wianuszkiem dziewczyn. Każda z nas na swój sposób była zachwycona Pawłem :)
Kilka osobistych wydarzeń sprawiło, ze mogłam Pawła lepiej poznać i teraz powiedzieć, ze był jednym z bliższych mi przyjaciół. Paweł był niesamowitym facetem i bardzo żałuję, ze poznałam Go dopiero tak późno i ze tak szybko to się skończyło...
Nie wiem co mogłabym jeszcze napisać, to jest trudne chyba dla nas wszystkich, którzy żyliśmy bliżej z Pawłem...te wszystkie wspomnienia przywołują radość wszystkich wspólnie spędzonych chwil, ale i niesamowity ból i tęsknotę.. Cieszę się, ze większość ludzi odbierała Pawła jako naprawdę genialna i wyjątkową osobę tak jak my - Kasia.

- Faktycznie jest mi ciężko coś napisać o Pawle, ale nie dlatego, że to trudny temat i dotkliwy. Po prostu dlatego, że nie umiem tego napisać w kilku słowach, to by były godziny opowiadań.. Jedno jest pewne, Paweł był wspaniałym człowiekiem, dla mnie był przykładem, że metamorfoza istnieje i że można z cichego, spokojnego chłopaka stać się gadatliwym ulubieńcem klasowych koleżanek :) umiał słuchać, jakoś tak łatwo można mu było wszystko opowiedzieć, no i był wymarzonym partnerem studniówkowym - Ewelina.

- Był świetnym człowiekiem - rozgarniętym, ułożonym a przede wszystkim szczególnym. Wiedział czego chce od życia. Np. ja do tej pory nie wiem czy podążam w dobrym kierunku. On wiedział czego chce. Dążył do celu pokonując wszystkie przeszkody. Wytyczał sobie kolejne cele i sumiennie pracował aby je wszystkie osiągnąć. Miał niesamowite poczucie humoru. Był mistrzem ciętej riposty. Jego słowa zapadały nam w pamięci na wiele dni. Był najbardziej wszechstronną osobą jaką do tej pory poznałem. Był osobą o spokojnym duchu. Potrafił wychodzić z wielu opresji wykorzystując swoja niebywałą inteligencję. Najbardziej podziwiałem go za to że potrafił łączyć w sobie tyle sprzeczności. Spokojny a zarazem nieobliczalny taki właśnie był. Do tej pory nie mogę zrozumieć dlaczego człowieka który tak kochał życie i potrafił czerpać z niego pełnymi garściami spotkał tak tragiczny wypadek :( Życie toczy się dalej, ale ja oraz wielu przyjaciół nigdy o nim nie zapomnimy. Powiem jeszcze jedno - on cały czas żyje w naszych sercach - Wojciech.

- Ciężko trochę mi o tym pisać, dosyć często Pawła wspominam i myślę sobie co by było, gdyby... :(
Cóż, zacznę od tego, choć to zabrzmi dosyć standardowo (ale co ja poradzę na to że tak było?), że Cichy był naprawdę spoko kolegą. Poznałam go w I klasie liceum. Świetny kumpel na pogaduchy i na porady. Dowcipny i zabawny, lecz kiedy trzeba było umiał zachować powagę. Znał się na rzeczy i tym mi zawsze bardzo imponował. Nie zapomnę nigdy jak ratował nam "tyłki" na lekcji WOSU, kiedy to on, jako jedyny, przygotowywał nam potrzebną prasówkę. Interesował się dość mocno polityką, zawsze wiedział co gdzie i jak. Był ulubieńcem wszystkich dziewczyn z naszej klasy, nawet nie tylko dziewczyn ;) trzeba tu wspomnieć o naszej polonistce i śp. nauczycielce francuskiego :) Wiem, że czasu nie da się zawrócić, ale żałuję tylko tego, że Paweł dopiero parę miesięcy przed tragedią otworzył się przed nami całkowicie i nikt się nawet nie spodziewał jaki fajny chłopak drzemie w tym Milczku (nie na darmo miał ksywkę "Cichy" pomimo swojego nazwiska...)
Choć niebawem miną 2 lata od kiedy Pawła nie ma wśród nas, wszyscy o Nim pamiętamy i już nigdy NIE zapomnimy, bo takich ludzi jak ON nie wymazuje się z pamięci... - Gosia.

Chcielibyśmy na zakończenie podziękować wszystkim, którzy przed rokiem postanowili dodać parę słów od siebie i dołożyć swoją cegiełkę do tego newsa. Miejmy nadzieję, że te wypowiedzi chociaż w małym stopniu dadzą zarys ciekawej osobowości, jaką z pewnością posiadał Paweł. Mimo, że minęły już trzy lata, dalej jest nam ciężko opisać stratę jakiej doświadczyliśmy.

Spoczywaj w pokoju, Pawle!

 

W IMIENIU CAŁEGO KLANU "MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB" ŚLEMY MODLITWĘ ZA DUSZĘ NASZEGO KOLEGI KIBICA DIABŁÓW PAWŁA [*] [*] [*]

 

 

AKTYWNOŚĆ - 155 MIEJSCE

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Nie znałem go, ale z tego co słyszałem od innych osób szalenie wartościowy, pracowity i ambitny był z niego chłopak.
25 Januari 2010
konto usunięte
Kurcze smutne to :( ech niestety tacy ludzie jak on umierają a to jest chyba najgorsze :( [*]
24 Januari 2010

VS

 

Zespół Manchesteru United do lat 18 po fantastycznej drugiej połowie pokonał swoich rówieśników ze Stoke City 3:2 w Akademickiej Premier League. Do przerwy podopieczni Paula McGuinnessa przegrywali 0:2.

Młode Czerwone Diabły dwie bramki stracili już w pierwszych trzynastu minutach gry, jednak kontaktowy gol z rzutu karnego Nicky'ego Ajose oraz trafienia Johna Cofie i Etzaza Hussaina w końcówce dały im zwycięstwo.

Trener Paul McGuinness skorzystał z powracających po kontuzjach zawodników, a tych, którzy w ubiegły czwartek wygrali 5:1 z Blackburn Rovers w FA Youth Cup posadził na ławce - między innymi Williama Keane'a i Paula Pogbę.

Reece Brown, Zeki Fryers i Etzaz Hussain po dłuższej przerwie spowodowanej kontuzjami wrócili do gry i ich początek nie był najlepszy, bo po niespełna kwadransie przegrywali 0:2, a Brown strzelił bramkę samobójczą.

Na szczęście w 62 minucie Nicky Ajose strzelił kontaktową bramkę pewnie wykorzystując rzut karny. Do wyrównania John Cofie doprowadził w 81 minucie wykorzystując świetne zagranie Ryana Tunnicliffe'a. Wynik meczu na 3:2 ustalił Etzans Hussain dobijając piłkę z kilku metrów po podaniu Ajose.


Manchester United 3:2 Stoke City


Bramki: Reece Brown (sam.), Andy Nichols (13') - Nicky Ajose (62'), John Cofie (81'), Etzans Hussain (86')

Skład United: Johnstone - Brown, Fyrers (73' Massacci), Wootton, McGinty - Ajose, Tunnicliffe, Petrucci (46' Pogba), Cole, Hussain - Cofie.
Rezerwowi: W.Keane, Giverin

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Brawo :) Potrafili się pozbierać i wygrać :)
25 Januari 2010
1 266 267 268 269 270 412