MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB | Fotka.com

MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB

VS

W środowy wieczór na Old Trafford poznamy drugiego finalistę Carling Cup. Mimo wygranej 2:1 w pierwszym spotkaniu to nie Manchester City a Manchester United jest faworytem tego spotkania. Niemniej jednak wynik pozostaje sprawą otwartą, a losy awansu ważyć się powinny do samego końca.

Już w pierwszym spotkaniu widać było, że derbowa rywalizacja wyzwala w zawodnikach dodatkowe emocje, chociaż niekoniecznie pozytywne. Żadnej z drużyn nie trzeba będzie dodatkowo motywować, a szczególnie na awansie zależeć będzie Citizens, którzy szans na mistrzostwo Anglii już nie mają i by zdobyć trofeum, muszą dawać z siebie wszystko w rozgrywkach pucharowych.

Co ciekawe, gdy City zdobywało w przeszłości Puchar Ligi w latach 1970 i 1976, za każdym razem rywalizowało i wygrywało z United. Czerwone Diabły tylko raz pokonały lokalnego rywala w tych rozgrywkach - w sezonie 1974/1975 w III rundzie. Co więcej, tegoroczny finał odbędzie się 28 lutego - dokładnie 34 lata momentu, kiedy Man City zdobył ostatnie swoje trofeum - właśnie Puchar Ligi.

Wszystko więc układa się korzystnie dla drużyny prowadzonej obecnie przez Roberto Manciniego. Sir Alex Ferguson z kolei nigdy nie przykładał większej wagi do tych rozgrywek, ale mimo to w pierwszym meczu wystawił praktycznie najsilniejszy skład. Wygląda na to, że teraz uczyni podobnie, a to oznacza problemy dla rywali, którzy mają gorszą sytuację kadrową.

Gospodarze zagrają w tym spotkaniu bez kontuzjowanych Owena Hargreavesa, Johna O'Shea i Nemanji Vidica. City będą osłabieni brakiem Wayne'a Bridge'a, Michaela Johnsona, Joleona Lescotta, Roque Santa Cruza i Patricka Vieiry, a wątpliwy jest udział Emmanuela Adebayora.

Manchester United vs Manchester City

27 stycznia 2010, 21:00

Transmisja na SportClub

 

Lubisz to?
konto usunięte
poczekamy zobaczymy :p
27 Januari 2010
Na pewno dzisiaj wygramy z City :)
27 Januari 2010
konto usunięte
Manchester United musi wygrać
27 Januari 2010

 

Jonny Evans twierdzi, iż powrót Rio Ferdinanda jest ogromnym wzmocnieniem przed zbliżającym się rewanżowym meczu w półfinale Carling Cup przeciwko City.

"Rio wraca do składu w najbardziej odpowiednim momencie. Ferdinand posiada ogromne doświadczenie i spokój w swojej grze co jest bardzo ważne" - powiedział urodzony w Belfaście obrońca.

Evans wypowiedział się również o rywalizacji w zespole.

"Walka o miejsce w składzie jest zawsze zacięta. To podnosi jednak standard w drużynie i zdecydowanie motywuje do cięższej pracy."

"Jeśli ktoś nie będzie się starał trener na pewno to zauważy i odeśle delikwenta na ławkę rezerwowych."

Lubisz to?
Wzmocni jeśli będzie w dobrej formie.
27 Januari 2010
konto usunięte
na pewno wzmocni dibłów
27 Januari 2010

 

Napastnik Manchesteru United Wayne Rooney z uśmiechem na twarzy oczekuje spotkania z AC Milanem w Lidze Mistrzów.

Czerwone Diabły nie tak dawno grały w Lidze Mistrzów z Milanem - w 2005 i 2007 roku, lecz Rossoneri dwukrotnie wyeliminowali Anglików.

"Granie na San Siro to coś wyjątkowego" - powiedział Rooney w wywiadzie dla La Gazetta dello Sport.

"Milan to świetna drużyna jednak jesteśmy pewni swoich umiejętności i myślimy tylko o wygranej. Champions League to rozgrywki, w których najmniejsze detale odgrywają wielką rolę."

W miniony weekend Milan uległ w derbowym spotkaniu Interowi Mediolan 0:2 jednak gracze United nie mogą być zbyt pewni siebie przed meczami z Milanem.

Ronaldinho wrócił do swojej wysokiej formy, David Beckham również chce się dobrze zaprezentować przed swoim macierzystym klubem, lecz Rooney najbardziej ostrzega swoich kolegów przed Clarencem Seedorfem.

"Clarence to prawdopodobnie jeden z lepszych piłkarzy przeciwko któremu miałem okazję zagrać."

"Nie można spuszczać z oczu Seedorfa, ponieważ może nam sprawić sporo kłopotów."

"Ronaldinho jest również niesamowity. David jest urodzonym zwycięzcą, który tworzył historię United. To ekscytujące, że zagram przeciwko tak wspaniałym piłkarzom ."

Lubisz to?
No pewnie, że tak. MU z meczu na mecz gra coraz lepiej, a z Milanu uszło powietrze.
27 Januari 2010
konto usunięte
Manchester United wygra z Milanem
27 Januari 2010

 

Shay Given, bramkarz Manchesteru City, stwierdził w jednej z ostatnich wypowiedzi, że jego obecnemu klubowi dużo brakuje aby dorównać lokalnemu rywalowi Manchesterowi United.

Przypomnijmy, że Given dołączył do The Citizens 1 lutego 2009 roku i był jednym z pierwszych zakupów jakie zrobili nowi właściciele City z Abu Dhabi Group. Arabowie przeznaczyli niebotyczne sumy na transfery i wynagrodzenia piłkarzy mając nadzieję na stworzenie równie potężnego klubu jakim na chwilę obecną jest Manchester United.

"Byłbym szaleńcem jeśli powiedziałbym, że jesteśmy tak wielkim klubem jak Manchester United tylko dlatego, że City zyskało nowych właścicieli, którzy przeznaczyli na klub dużą ilość pieniędzy" - powiedział Given.

"United ma fantastyczną historię i wiele nagród, którymi może się pochwalić, więc aby im dorównać mamy jeszcze dużo do zrobienia. Musimy zacząć wygrywać puchary i trofea. Jeśli zaczniemy to robić będzie można powiedzieć, że zaczynamy się zbliżać do tych najlepszych zespołów. Na razie ciężko będzie nam coś ugrać, ale zmierzamy w dobrym kierunku. Ostatnio usłyszałem, że ostatnim pucharem jaki wygrało City był Puchar Ligi w 1976 roku - urodziłem się w tym samym roku."

"Uważam, że City pokona United na drodze do finału Carling Cup i będzie to dobry omen na przyszłość. Jednak nie spowoduje to, że staniemy się lepszym klubem od mistrzów Anglii" - zakończył Irlandczyk.

Lubisz to?
Ooo, i w pełni się z nim zgadzam, do United mają jeszcze lata świetlne.
27 Januari 2010

Wayne Rooney stał się pierwszym zawodnikiem United, który pochwalił Carlosa Teveza za jego wkład w grę podczas pobytu w Manchesterze United. W wywiadzie z magazynem "Four Four Two" napastnik odniósł się również do innego byłego gracza klubu Cristiano Ronaldo oraz opowiedział o półfinale Carling Cup.

- Tevez był fajnym chłopakiem, szczerym zawodnikiem, który biegał przez pełne 90 minut. Nie można wymagać więcej od kolegi z drużyny - powiedział Rooney. - Myślę, że wcześnie zorientował się, że nie jestem samolubnym graczem, że podam mu piłkę jeśli jest lepiej ustawiony albo cofnę się wspomóc pomocników jeśli on zostanie na szpicy.

- Komunikowanie się z nim było łatwiejsze na boisku niż poza nim. Jego angielski nie był zbyt dobry. Nieraz przebywaliśmy długie dystansy samochodem jadąc w ciszy - dodał były zawodnik Evertonu.

Po raz kolejny reprezentant Anglii odniósł się do stwierdzenia, że jego klub gra gorzej po odejściu Cristiano Ronaldo. - Każdemu klubowi brakowałoby Ronaldo, jednak musimy się z tym pogodzić. Przez ostatnie dwa, trzy sezony musiałem grać szerzej, natomiast Ronaldo schodził do środka, to się teraz zmieniło.

- Odkąd gra z nami Antonio Valencia muszę być bardziej czujny w polu karnym, ponieważ wiem, że będzie on dośrodkowywał częściej niż robił to Ronaldo.

Rooney w wywiadzie ostrzegł obrońców rywali, że stał się bardziej dojrzałym napastnikiem potrafiącym wykorzystywać swoje szanse lepiej niż grając w swoim poprzednim klubie.

- W Evertonie grałem bardziej emocjonalnie. Chciałem zdobyć każdą piłkę, przechwycić każde podanie. Po godzinie takiej gry byłem wykończony. Teraz rozumiem, że trzeba zachować trochę sił, żeby móc dać z siebie wszystko kiedy dostanę podanie w okolicach pola karnego. Doświadczenie i trening na pewno poprawiły moją grę.

- Im więcej trenujesz tym lepiej zachowujesz się pod bramką przeciwnika w meczowej sytuacji. Wyrabia się instynkt, kiedy dostajesz piłkę musisz coś szybko zrobić, to jest wspaniałe.

- Kiedy piłka do mnie trafia sam nie wiem co zrobię, więc obrońcy tym bardziej nie mogą tego wiedzieć! To dzieje się tak szybko, że często sam nie wiem co zrobiłem przed chwilą dopóki nie jest już po wszystkim.

Przed drugim spotkaniem półfinału Carling Cup Wayne Rooney podkreśla, że zawodnikom United nie trzeba przypominać czego się od nich wymaga.

- Gra dla Manchesteru United daje ogromną motywację. W Evertonie mogłeś przegrać spotkanie, to się zdarzało. W United przegrana oznacza trzecią wojnę światową w gazetach następnego dnia. Jednak dlatego nasz menedżer jest tak dobry, zdejmuje z nas ciężar i pozwala nam skupić się na grze - zakończył napastnik.

Lubisz to?
Bardzo ciekawa wypowiedź, widać, że Wazza dojrzał piłkarsko.
27 Januari 2010

Manchester United doszedł do porozumienia z Fulham w sprawie pozyskania środkowego obrońcy Chrisa Smallinga - podała oficjalna strona internetowa Czerwonych Diabłów. Zawodnik klubu z Craven Cottage dołączy do mistrzów Anglii wraz z początkiem przyszłego sezonu.

- Chris uzgodnił warunki indywidualnego kontraktu i stanie się naszym zawodnikiem wraz z początkiem sezonu 2010/2011. Do końca obecnych rozgrywek pozostanie on w zespole Fulham - brzmi oświadczenie jakie opublikowano w serwisie ManUtd.com. Wyścig o pozyskanie 20-letniego obrońcy Czerwone Diabły wygrały z londyńskim Arsenalem, którego oferta została odrzucona.

Smalling przed przejściem do Fulham grał w klubie Maidstone United w Isthmian League - 7. lidze w Anglii. W marcu 2008 roku został sprowadzony przez Roya Hodgsona, który grał w tym samym zespole na początku swojej kariery. Pierwszy mecz w Premier League 20-latek rozegrał w spotkaniu z Chelsea, w którym wywarł dobre wrażenie i to pomimo strzelenia samobójczego gola.

Lubisz to?
No to mamy pierwszy letni transfer United :)
27 Januari 2010

Jonny Evans nie poddaje się i wierzy, że Manchester United może jeszcze osiągnąć sukces.

W ostatnim czasie wiele mówi się o problemach finansowych Czerwonych Diabłów, które miałyby się przełożyć na słabą grę zawodników.

Sir Alex Ferguson, który podczas swojego pobytu na Old Trafford zdobył już 11 mistrzostw kraju oraz dwukrotnie wygrał Ligę Mistrzów nie przejmuje się jednak takimi spekulacjami.

- Wszyscy boimy się, że nic nie wygramy, nie będziemy na szczycie tabeli - komentuje reprezentant Irlandii Północnej.

- Zawodnicy chcą być zwycięzcami. Nie chcemy być częścią zespołu, który nic nie wygrywa.

- Jestem młodym zawodnikiem, który zaistniał w zespole w ciągu ostatnich kilku sezonów. Nie chcę być zapamiętany przez fanów jako piłkarz, który nic nie wygrał. Nie chcesz być kojarzony z porażką - zakończył Evans.

Lubisz to?
W tym roku SAF dołoży do swojego skarbczyka 12 mistrzostwo i 3 Puchar Europy.
27 Januari 2010

VS

 

Ostatnie spotkanie Czerwonych Diabłów na Old Trafford w pamiętnym sezonie 1967/68 odbyło się przeciwko wielkiemu Realowi Madryt.

Historia: Pierwsze trzy rundy Pucharu Europy podopieczni Sir Matta Busby'ego zagrali przeciwko Hibernians Valletta, PK Sarajevo oraz polskiemu Górnikowi Zabrze. Nagrodą za przeprawienie się przez tych rywali miała być półfinałowa potyczka z Realem Madryt, który imponował świetną ofensywą oraz żelazną defensywą. United czekał zatem prawdziwy test kiedy oba zespoły w pierwszym meczu spotkały się w Teatrze Marzeń.

Okazja: W słoneczny kwietniowy wieczór można było wyczuć, iż intencją Realu jest zatrzymanie Anglików na ich stadionie oraz zadaniu ostatecznego ciosu podczas rewanżu w Hiszpanii. W 35 minucie nastąpiło przełamanie; Brian Kidd wpuścił w pole karne Astona, który zdołał odegrać do wbiegającego i zamykającego akcję George'a Besta. Irlandczyk wyprowadził swój zespół na prowadzenie, a fanów doprowadził do niezwykłej, szaleńczej wręcz radości. Wynik spotkania się nie zmienił, zatem fani na Old Trafford mieli powody do zadowolenia, lecz jednobramkowa przewaga przeciwko Realowi Madryt, w dodatku przed rewanżem na Santiago Bernabeu, to nie była zbyt wielka zaliczka i wszyscy zdawali sobie sprawę z czekającego ich wyzwania.

Następstwa: Hiszpański zespół dopingowało niemal 120 tysięcy fanów, a do przerwy Real prowadził aż 3-0 po trafieniach Pirri, Gento oraz Amancio. Podopiecznym Busby'ego udało się jednak zdobyć przełomowego gola w postaci samobójczego trafienia defensora gości. Kolejne bramki padły łupem Davida Sadlera oraz Billa Foulkesa, który został bohaterem spotkania, bowiem to jego zdobycz dała cenny remis 3-3, dzięki czemu Manchester United pierwszy raz znalazł się w finale Pucharu Europy gdzie jak wiemy Czerwone Diabły sięgnęły po najcenniejsze klubowe trofeum.

Półfinał Pucharu Europy, 1. spotkanie
24 kwietnia 1968, Old Trafford

MANCHESTER UNITED 1
Best (35)

REAL MADRYT 0

Manchester United: Stepney, Dunne, Burns, Crerand, Sadler, Stiles, Best, Kidd, Charlton, Law, Aston.

 

AKTYWNOŚĆ - 157 MIEJSCE (- 1)

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Kolejny dowód, że MU jest lepsze od Realu :D
27 Januari 2010

 

Bramkarz Manchesteru United Tom Heaton wrócił dzisiaj do klubu aby załatwić wszystkie potrzebne papiery w sprawie przedłużenia wypożyczenia o kilka dni i wraca do Rochdale gdzie jutro wieczorem zagra przeciwko Port Vale.

Wypożyczenie Heatona do lidera League Two zostało przedłużone do 31 stycznia, a to oznacza, że będzie mógł wystąpić jeszcze we wtorkowym meczu.

23-letni bramkarz podczas swojego wypożyczenia do Rochdale jak na razie rozegrał jedenaście spotkań i w poniedziałek przybył na Old Trafford aby porozumieć się z klubem w sprawie przedłużenia umowy wypożyczenia.

Manchester United zezwolił Heatonowi na dłuższe pozostanie w swoim klubie i oznacza to, że jutro będzie mógł strzec bramki Rochdale w ligowej potyczce z Port Vale.

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Pewnie, niech tam zostanie te kilka dni więcej.
27 Januari 2010

 

Wayne Rooney przyznał, że ma satysfakcję z tego, iż kilka klubów na świecie bije się o jego osobę. Jednak napastnik Manchesteru United dodał, że nie ma zamiaru opuszczać Old Trafford.

Reprezentant Anglii zawsze jest angażowany w ważne sprawy związane z Old Trafford. Potwierdził to swoją lojalnością przyznając, że chce tworzyć historię z Czerwonymi Diabłami i po raz czwarty z rzędu zdobyć mistrzostwo Anglii.

Wazzą interesują się dwa hiszpańskie zespoły - FC Barcelona i Real Madryt, ale sam Wayne na oficjalnej prezentacji nowych butów Nike T90 Laser III przyznał, że czuje coś więcej do Manchesteru.

- Zawsze jest sporo spekulacji transferowych. Jest mi niezmiernie miło, że wielkie zespoły są zainteresowane moją osobą - powiedział Rooney. - Jednak ja wiele razy mówiłem, że jestem piłkarzem Manchesteru United i tak zostanie. Jestem tutaj bardzo szczęśliwy.

Umysł Wayne'a jest w 100 procentach skoncentrowany na celu całej drużyny - czwartym z rzędu tytule mistrzowskim w Anglii. Jego ostatni występ pokazał, że jest dobrze przygotowany na mecz rewanżowy z Manchesterem City w ramach Carling Cup, który odbędzie się w środę, a także na ligowe starcie z Arsenalem w niedzielę.

- Mam nadzieję, że zdobędziemy mistrzostwo i w tym roku. Wygrywaliśmy ligę w ostatnich trzech latach, a nikt inny nigdy wcześniej nie wygrał jej cztery razy z rzędu. Chcemy tworzyć historię - dodał.

- Wyścig o tytuł mistrzowski jest znacznie bardziej emocjonujący niż był rok temu. Mamy nadzieję, że jesteśmy w stanie być na pierwszym miejscu w lidze do końca sezonu.

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
No i wszystko w temacie :) Rooney jest nasz :)
27 Januari 2010
1 264 265 266 267 268 412