Carrick: To była wyjątkowa noc

Michael Carrick był w doskonałym humorze po zwycięstwie 3:1 nad Manchesterem City. Wygrana z The Citizens dała Czerwonym Diabłom awans do finału Pucharu Ligi.
- Mogliśmy rozstrzygnąć spotkanie wcześniej kiedy dyktowaliśmy warunki gry. Zwycięstwo w doliczonym czasie sprawiło jednak, że ta noc była wyjątkowa - przyznał Carrick na antenie MUTV.
- Old Trafford buzowało. Wysłaliśmy każdego kibica Manchesteru United do domu z zadowoloną miną.
- Przed spotkaniem dużo zostało powiedziane. Zagraliśmy przeciwko Manchesterowi City mając szansę na awans do finału i ją wykorzystaliśmy. Jesteśmy zachwyceni. Nasza szatnia była bardzo radosnym miejscem.
Bramka Carricka w środowym spotkaniu była jego drugim trafieniem w derbach Manchesteru. - Pierwsza bramka niewiele znaczyła, bo przegraliśmy spotkanie. Ta jest zatem bardziej wyjątkowa - cieszył się Carrick.
- W drugiej połowie graliśmy dobrze i stwarzaliśmy sobie sytuacje. Sam zmarnowałem jedną dobrą okazję na zdobycie drugiej bramki w tym spotkaniu. Kiedy Wazza strzelił to mnie uratował!
- Rooney jest świetny - stwierdził Carrick zapytany o swojego kolegę z zespołu. - Cały czas się rozwija. Kiedy przyszedłem tutaj trzy lata temu już był wielkim zawodnikiem. Z każdym sezonem staje się jednak coraz lepszy.
- Należy mu się duży szacunek, bo bierze na siebie znacznie większą odpowiedzialność. Nie tylko strzela bramki, ale i stwarza okazje strzeleckie innym. Robi wszystko co tylko może. Mam nadzieję, że będzie tak aż do maja.








