MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB | Fotka.com

MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB

 

Szkółka piłkarska Manchesteru United zaprasza wielu młodych piłkarzy na testy na Old Trafford. Tym razem niepowtarzalną szansę otrzymał polski piłkarz Mateusz Dusza.

Niespełna dwunastoletni obrońca jest wychowankiem Śląska Wrocław, którego barwy reprezentuje do dziś. Niestety nie wiadomo czy nasz rodak w ogóle uda się do Manchestery, bowiem polskie realia nie ułatwiają mu wyjazdu.

Sytuacja Mateusza w żaden sposób nie przypomina rozwoju kariery polskich piłkarzy, których renoma za granicą jest po prostu mierna. Natomiast sytuacja Duszy jest zgoła odmienna, bowiem ten młody chłopak już w tak młodym wieku mógłby spełnić marzenia, które dla wielu są niedostępne przez całą karierę, nie tylko w Polsce.

Warto dodać, że talent piłkarza musi być naprawdę nietuzinkowy, bowiem jego osobą spore zainteresowanie wyrażają także Juventus Turyn oraz Liverpool FC. Odkrywcą talentu obrońcy Śląska Wrocław jest Ian Rush, który obecnie zajmuje się wyszukiwaniem talentów dla wielu angielskich klubów. Mateusza zauważył podczas ubiegłorocznego turnieju w Danii.

Zaproszenie dla zawodnika trafiło do Polski kilka dni temu, a same testy miałby potrwać sześć tygodni. Niestety w tym momencie odezwało się wiele osób, którym sukces Polaka zaczął przeszkadzać. Wydaje się, że osoby te chcą zablokować jego wyjazd do Manchesteru.

- Wiem, że w tej sprawie miało odbyć się spotkanie na szczycie, w którym udział miał wziąć dyrektor biura, prezes i jacyś prawnicy. Cały problem polega na tym, że nasz klub może wydać licencję i zarejestrować zawodnika dopiero gdy ukończy on 12 lat, a Mateusz ma dopiero 11. Anglicy natomiast chcą podpisania swoistej umowy lojalnościowej, która umożliwiłaby ewentualną możliwość pierwokupu w przyszłości - próbował się tłumaczyć jeden z działaczy Śląska, który chciał zachować anonimowość.

- Tutaj się zaczął kłopot, bo klub nie może podpisać tych dokumentów, a jedynymi osobami, które mogą to zrobić są rodzice chłopca, a to z kolei się naszym włodarzom za bardzo nie podoba, bo wiadomo, że wtedy nie będą mogli na całej akcji nic ugrać. Ta sprawa jednak traktowana jest z olbrzymią dyskrecją i nie wiadomo jak to się dalej potoczy - opowiadał.

- To prawda, że dostałem zaproszenie na obóz z Manchesterem United i bardzo chciałbym na niego pojechać, ale nie wszystko zależy ode mnie. Cieszę się bardzo, że zostałem dostrzeżony przez taki duży klub chociaż na ucho muszę powiedzieć, że moją ulubioną drużyną jest FC Barcelona. Nie wiem za bardzo co mam powiedzieć, bo to dla mnie nowa sytuacja - mówił uradowany Mateusz.

- Mój tato natomiast zawsze mi powtarzał, że najważniejszy jest zespół, a on składa się z 11 zawodników i wszyscy są tak samo ważni. Dlatego myślę, że jest to też wyróżnienie dla moich kolegów z drużyny, ale niestety wszyscy nie możemy tam pojechać i to jest wielka szkoda. Jest to dla mnie duży prezent, ale dzisiaj wolałbym dostać PlayStation, którego nigdy nie miałem - zdradza Mateusz.

Miejmy nadzieję, że sprawa Mateusza Duszy szybko znajdzie szczęśliwe rozwiązanie i że dane będzie spełnić mu marzenia i trenować w ośrodku treningowym Manchesteru United. Nie chodzi to już o samą grę dla Czerwonych Diabłów, ale o same rozwinięcie wielkiego talentu Mateusza. Na sam koniec warto wspomnieć, że także Tomasz Kuszczak jest wychowankiem klubu z Wrocławia.

Lubisz to?
Polska mentalność - sam nie może to drugiemu przeszkodzi :/
27 Februari 2010

 

 

Rodzina Glazerów nie pojawi się już na żadnym meczu Manchesteru United na Old Trafford - pisze The Sun.


Wszystko wskazuje na to, że amerykańscy właściciele Czerwonych Diabłów nie stawią się również na niedzielnym finale Pucharu Ligi na Wembley. Do wczoraj Glazerowie nie podjęli jeszcze decyzji w tej sprawie.


Po raz ostatni rodzina Glazerów była na Old Trafford w sierpniu. Każda ich wizyta w Manchesterze, ze względów bezpieczeństwa, musi zostać potwierdzona tydzień wcześniej.


The Sun pisze, że Glazerowie mogą pojawić się na niedzielnym finale Pucharu Ligi. Jeśli zdecydują się na podróż do Anglii to wylądują prywatnym samolotem na lotnisku Gatwick skąd zostaną zabrani prosto na Wembley.


Po raz ostatni Glazerowie byli w Anglii w październiku ubiegłego roku kiedy na Wembley rozgrywany był mecz NFL pomiędzy Tampa Bay Buccaneers a New England Patriots.

Lubisz to?
No się im nie dziwię :D
27 Februari 2010

 

W trakcie spotkania Manchesteru United z Aston Villą w ramach finału Carling Cup kibice Czerwonych Diabłów ponownie założą koszulki i szaliki w barwach złoto-zielonych. Wszystko to dzieje się za sprawą sprzeciwu przeciwko Glazerom - włodarzom klubu.

Kibice są coraz bardziej zdenerwowani polityką prowadzoną przez rodzinę Glazerów. Twierdzą oni, że doprowadzi to ich ukochany klub do totalnego bankructwa.

Faktycznie zadłużenie klubu jest bardzo duże, które Glazerowie tłumaczą " budowaniem nowych dziedzin funduszu na przyszłość ."

Tak więc na stadionie Wembley mogą znacznie przeważać barwy złoto-zielone, a nie czerwone.

Lubisz to?
Nie dziwi mnie to, to znakomita okazja do takiego protestu.
27 Februari 2010

 

Niepokojące doniesienia otrzymują dziś kibice Manchesteru United z angielskich brukowców. Podobno w skutek narastających problemów finansowych kilku piłkarzy pożegna się z klubem już latem.

Gigantyczny dług w wysokości 714 milionów funtów nakazuje do działania. Na pierwszy ogień mają pójść Ben Foster i Michael Owen. Obaj ci zawodnicy n
ie mogą wywalczyć sobie miejsca w zespole.

Jeśli swojej formy nie ustabilizuje Nani czeka go podobny los. Po transferze na Old Trafford nie potrafi odnaleźć się Gabriel Obertan przez co być może wróci tam skąd przybył.

Szeroka kadra Czerwonych Diabłów może przerodzić się w drużynę nieco ponad dwudziestu zawodników.

Niejasna sytuacja jest Owena Hargreavesa, który nie może wyleczyć się z kontuzji jakiej doznał 1
,5 roku temu. Klub powoli traci cierpliwość do tego zawodnika i jeśli Anglik się wykuruje klub będzie chciał jak najszybciej się go pozbyć. Wręcz przeciwnie jest z Andersonem. Kiedy klub już był gotowy na pozbycie się Brazylijczyka latem ten doznał poważnej kontuzji, przez którą wróci dopiero na początku następnego sezonu.

Ciągle także jest rozpatrywana przyszłość pozostałych piłkarzy, którzy nie są w stanie zapewnić sobie miejsca w pierwszej jedenastce.

Lubisz to?
Owen, Nani i Obertan powinni zostać. Foster out, co do Hargreavesa bym się wstrzymał.
27 Februari 2010

Napastnik Aston Villi John Carew wierzy, że odzyskuje wysoką formę właśnie na czas finału Carling Cup.

Carew odnosił ostatnio wiele kontuzji i przez kilka minionych miesięcy b
ył raczej wprowadzany jedynie z ławki rezerwowych.

"Byłem kontuzjowany i ciężko p
racowałem aby znowu grać na imponującym poziomie. Udało mi się to przeciwko [Crystal] Palace, czułem się naprawdę świetnie."

"Wydaje mi się, że odzyskuje moją formę. Jestem gotowy dać z siebie 100% dla dobra zespołu."

"To naprawdę bardzo ważny moment sezonu, wciąż liczymy się w walce o dwa puchary."

"Dotarliśmy już do jednego finału i wierzę, że uda nam się to powtórzyć w FA Cup."

"Świetnie jest być gotowym do gry przynajmniej na kilka ostatnich tygodni. Co do niedzielnego finału to chciałbym w nim zagrać, ale to nie zależy ode mnie. W każdym bądź razie będę do dyspozycji bossa."

Carew uważa, że Aston Villa nie powinna bać się Czerwonych Diabłów w pierwszym finale od 2000 roku kiedy to przegrali FA Cup w starciu z Chelsea.

"W lidze z
abraliśmy United cztery punkty, więc sądzimy, że tutaj też nam się uda."

"Jedziemy tam aby cieszyć się tą chwilą, pokazać dobry futbol i sprawić aby był to kolejny historyczny moment w dziejach Aston Villi, to byłoby wspaniałe."

"Zwycięstwo w tych rozgrywkach byłoby czymś nieprawdopodobnym. Obie drużyny liczą na wygraną, ale musimy być pewnie siebie i nie możemy się przestraszyć Manchesteru United."

Anglik twierdzi, że Aston Villa poczyniła wielkie postępy pod wodzą Martina O'Neilla.

"Stajemy się coraz lepsi i przez ostatnie trzy czy cztery sezony co roku zajmujemy wyższe miejsce w lidze."

"W swoim życiu piłkarz nie ma zbyt wielu okazji, żeby zagrać przed 90-tysięczną publicznością. Musimy cieszyć się tą chwilą i wierzyć w to, że jesteśmy zdolni zwyciężyć w tej konfrontacji" - zakończył Carew.

Lubisz to?
Nieważne w jak wysokiej jest formie. I tak MU wygra :)
27 Februari 2010

Kadra Aston Villi przed finałowym spotkaniem z United w przeciwieństwie do obozu rywala wydłuża się z każdym kolejnym dniem. Do składu powracają James Collins oraz Emile Heskey. Stiliyan Petrov po infekcji wirusowej również powinien zagrać od pierwszego gwizdka.

W tegorocznych rozgrywkach Carling Cup młodziutki Brad Guzan bronił dostępu do bramki zespołu z Birmingham. Spodziewać się jednak można, iż Martin O'Neill postawi w finale na bardziej doświadczonego Brada Friedela.

W United po raz kolejny Rio Ferdinand nie zagra z powodu kontuzji pleców. Podobny los co Anglik podzielą: Giggs, Anderson i Nani, dla którego niedzielny mecz to ostatnie spotkanie, w którym nie może on wystąpić.

Kadra obu zespołów

Aston Villa
Friedel, Guzan, Cuellar, L Young, Beye, Collins, Dunne, Davies, Warnock, A Young, Milner, Petrov, Sidwell, Delph, Downing, Agbonlahor, Heskey, Carew, Delfouneso.

Manchester United
Van der Sar, Kuszczak, Foster, Rafael, Neville, Brown, Evans, Vidic, De Laet, Evra, Fabio, Valencia, Obertan, Fletcher, Carrick, Scholes, Gibson, Park, Berbatow, Owen, Rooney, Diouf.

Zapowiedź spotkania

Piłkarskie sezon 2009/2010 jest już od dawna na najwyższych obrotach. Ostatnia niedziela lutego to gratka dla wielu kibiców nie tylko tych mieszkających na Wyspach Brytyjskich. Na Wembley dojdzie bowiem do starcia pomiędzy Aston Villą a Manchesterem United w walce o Carling Cup. Kto okaże się lepszy, obrońcy tytułu sprzed roku czy może głodny od 14 lat zespół z Birmingham będący ostatnio w bardzo wysokiej formie?

- Wembley to nie okazja, to jedyna droga kiedy porażka boli dużo mocniej, a wygrana smakuje jak nigdy - tak zapowiada niedzielne spotkanie Sir Alex Ferguson.

Mimo, iż United przegrało tylko jedno z ostatnich 26 spotkań z Aston Villa to mecz ten wcale nie zapowiada się łatwo dla Czerwonych Diabłów. Villa w ostatnim czasie gra bardzo równo i na wysokim poziomie. United z kolei świetne występy przeplata wpadkami mając w swoim składzie Rooney'a, który przeżywa obecnie najlepszy okres w swojej piłkarskiej karierze.

Dla Aston Villi to pierwsza wizyta na Wembley od dekady. Piłkarze wygrali inauguracyjny finałowy mecz w ramach Carling Cup i stają przed wielką okazję by zdobyć puchar CC o symbolicznym numerze '50'.

Wayne Rooney będący w życiowej formie w półfinale tych rozgrywek uciszył "głośnych sąsiadów zza miedzy" pokazując prawdziwą klasę. Czy w finałowym starciu popularny Roo po raz kolejny weźmie ciężar gry na swoje barki i powiększy dorobek strzelecki obecnie wynoszący 27 bramek?

Fakty meczowe

Bezpośrednie pojedynki
* Wygrana Aston Villi na Old Trafford (1-0) w grudniu 2009 roku była pierwszą wygraną w 25 spotkaniach z United licząc wszystkie typy rozgrywek. Później na początku lutego w rewanżu padł remis 1-1 jednak gole w tamtym spotkaniu zdobywali wyłącznie piłkarze Villi.
* Ostatnie trzy starcia w Carling Cup pomiędzy Aston a United to zwycięstwa zawodników z Birmingham. Mowa tu o wygranej w trzeciej rundzie pucharu w roku 1992 i 1999 oraz wygrana w finale w roku 1994.

Aston Villa
* Będzie to dla nich ósmy finał w historii klubu. Pięciokrotnie wygrywali, a tylko Liverpool może poszczycić się lepszym wynikiem - siedem zwycięstw.
* Villa jest niepokonana od 12 spotkań licząc wszystkie typy rozgrywek. Ostatnia porażka to 0-1 z Liverpoolem 29 grudnia 2009 roku.
* Villa wygrała inauguracyjny finał Carling Cup w 1961 roku pokonując w dwumeczu Rotherham 3-2.

Manchester United
* Dla United będzie to ósmy finał. Do tej pory wygrali go trzykrotnie - w roku 1992, 2006 oraz 2009. W latach: 1983, 1991, 1994, 2003 musieli uznać wyższość rywali przegrywając mecze.
* Czerwone Diabły grały na nowym Wembley sześciokrotnie i nie wygrali tam ani razu w regulaminowym czasie gry.
* Ostatnia "duża porażka" na Wembley to finał FA Cup z 2007 roku, w którym to Chelsea ograła Diabły 1-0.
* W latach 2008 i 2009 trzymając fanów zgromadzonych na Wembley w niepewności do samego końca udało się zdobyć Tarczę Wspólnoty po konkursie rzutów karnych.
* Dla Sir Alexa Fergusona może to być trzydzieste drugie trofeum. Do tej pory to najbardziej uhonorowany menedżer w historii Anglii i Szkocji. Ferguson wyprzedził tym samym byłego lidera i menedżera Rangersów (lata 1920-54) Billa Strutha, który na swoim koncie ma okrągłe trzydzieści trofeów.

Ostatnie spotkanie między zespołami

Aston Villa 1-1 Manchester United (10 luty 2010)
Bramka dla AV: Cuellar 19'
Bramka dla MU: Collins 23' (sam.)

 

FINAŁ CARLING CUP

 

Manchester United vs Aston Villa

 

28 luty, godzina 16:00

 

Transmisja na SportKlub

Lubisz to?
Czas na zwycięstwo, remis i porażka już były :)
27 Februari 2010
konto usunięte
Oczywiście ża Manchester United !!!
27 Februari 2010
konto usunięte
Musimy się zemścić za ostatni remis w meczu ligowym! Wygrana jest nasza!
27 Februari 2010

 

Sir Alex Ferguson uważa, iż Wayne Rooney jest na dobrej drodze aby pobić ilością bramek Cristiano Ronaldo, który dwa lata temu dla Manchesteru United ustrzelił 42 gole dzięki czemu Czerwone Diabły wygrały Ligę Mistrzów i Premier League.

Rooney ma na swoim koncie już 27 bramek, a do końca sezonu pozostało sporo meczów.

- Do końca sezonu pozostało nam 10 ligowych spotkań i miejmy nadzieję 6 w europejskich pucharach. Myślę, iż Wayne w tym sezonie przekroczy barierę 43 bramek.

- Jego gra w polu karnym jest świetna i myślę, że to będzie kluczowe do ustrzelenia tej ilości bramek - dodaje Sir Alex Ferguson.
Lubisz to?
A ja myślę, że strzeli ich jeszcze kilka jak nie kilkanaście.
27 Februari 2010
konto usunięte
Jestem tego samego zdania co kolega , Rooney jest w świetnej formie więc będzie dobrze !
27 Februari 2010
konto usunięte
Ja myślę, że na pewno będzie ich więcej niż 43!
27 Februari 2010


Sir Alex Ferguson przyznał, że zastanawia się nad pominięciem Wayne'a Rooney'a przy ustalaniu składu na niedzielny finał Pucharu Ligi Angielskiej z Aston Villą. Napastnik Manchesteru United miałby odpocząć przed ważnymi spotkaniami w końcowej części sezonu.

Menedżer Czerwonych Diabłów stoi przed trudnym dylematem. W obecnym sezonie Rooney prezentuje tak rewelacyjną formę, że jest w stanie sam przesądzić o losach praktycznie każdego spotkania. Ferguson musi się zastanowić czy lepsze nie będzie ryzyko przegrania finału Carling Cup kosztem wypoczętego Rooney'a w walce o czwarte z rzędu mistrzostwo Anglii i o awans do kolejnych rund Ligi Mistrzów.

Również fani reprezentacji Anglii liczą na odpoczynek napastnika Man Utd w obawie o gorszą formę lub kontuzję przed czerwcowymi Mistrzostwami Świata w RPA.

W tym sezonie forma Rooney'a wprost eksplodowała dzięki czemu wychowanek Evertonu pobił swój dotychczasowy strzelecki rekord wynoszący 23 bramki we wszystkich rozgrywkach. Dzięki dwóm golom zdobytym w meczu z Milanem w Lidze Mistrzów i kolejnych trafieniach w spotkaniu ligowym z West Ham United Rooney ma już na koncie 27 bramek, a do końca sezonu wciąż pozostało maksymalnie 17 meczów.

W najbliższych tygodniach Czerwone Diabły czeka bardzo ważny rewanżowy pojedynek z drużyną Rossonerich na Old Trafford i równie istotne mecze ligowe dlatego Ferguson zastanawia się czy jest sens wystawiania Rooney'a w niedzielnym finale.

- Muszę się nad tym zastanowić w kontekście nadchodzących meczów - mówił menedżer mistrzów Anglii. - Problem w tym, że on bardzo chce grać i to nie tylko w tym finale, ale zawsze.

- Może to będzie okazja, żeby wystawić go na prawej obronie, bo w kółko powtarza, że jest wspaniałym obrońcą i to niezależnie od pozycji - zażartował Szkot.

W kontekście zdobycia Carling Cup większość ekspertów przewiduje jednak, że Rooney zagra, ale komentarze Fergusona dają sygnał, że menedżer ma świadomość o roli jaką jego napastnik odgrywa w zespole. Sir Alex obawia się, że zespół za bardzo polega na najlepszym strzelcu w Premier League.

Forma Rooney'a sprawia, że coraz częściej porównuje się jego osiągnięcia do byłego zawodnika Man Utd
Cristiano Ronaldo, który dwa sezony temu strzelił aż 42 gole we wszystkich rozgrywkach. Brytyjskie media już zastanawiają się czy Anglik jest w stanie pobić swojego portugalskiego kolegę jednak Ferguson stara się temperować zapędy dziennikarzy.

- Po niedzielnym spotkaniu pozostanie nam dziesięć meczów w lidze i, mamy nadzieję, sześć pojedynków w Champions League. Razem z jutrzejszym daje to w sumie 17 gier. Gdyby Rooney wystąpił w każdym z nich i strzelił po jednym golu jego bramkowa zdobycz urosłaby do 44 - wyliczał Szkot. - To może wywrzeć na nim dodatkową presję. Mógłby sobie ustalić taki cel, bo któż nie chciałby takiego rekordu. Jednak ciężko mi uwierzyć w to, że Rooney jest w stanie tyle strzelić. Nie sądzę by Wayne mierzył aż tak wysoko i ja również nie stawiam mu takiego celu.

- W tej chwili Rooney znajduje się we wspaniałej formie strzeleckiej. Potrafi znaleźć się w odpowiednim miejscu i czasie, a to jak potrafi ocenić sytuację w polu karnym staje się coraz lepsze. To dobry znak. Jednak cały czas powtarzam, że jeśli Wayne zdobędzie 30 goli będę po prostu zachwycony. Nie bądźmy chciwi - dodał Ferguson.

Lubisz to?
Nie wiem czy United stać na grę bez Wazzy.
27 Februari 2010



Ritchie de Laet znalazł się w szerokiej kadrze Manchesteru United na niedzielny finał Pucharu Ligi przeciwko Aston Villi.

Belgijski obrońca grał w początkowych rundach tegorocznych rozgrywek, a na Wembley pojedzie z drużyną gdyż kontuzja wykluczyła z gry Rio Ferdinanda.

Oprócz angielskiego obrońcy na Wembley na pewno nie zobaczymy Andersona (kontuzja kolana) i Ryana Giggsa (złamana ręka). Za czerwoną kartkę pauzować w dalszym ciągu musi Nani.

Kadra Manchesteru United na mecz z Aston Villą: Van der Sar, Kuszczak, Foster, Rafael, Neville, Brown, Evans, Vidic, De Laet, Evra, Fabio, Valencia, Obertan, Fletcher, Carrick, Scholes, Gibson, Park, Berbatow, Owen, Rooney, Diouf.

Lubisz to?
Mam nadzieję, że Kuszczak będzie grał :)
27 Februari 2010

Kapitan Aston Villi Stilijan Petrow powoli wraca do zdrowia i powinien być gotowy na niedzielny finał Carling Cup, w którym jego drużyna zmierzy się na Wembley z Manchesterem United.

30-letni Bułgar wznowił treningi po tym jak choroba uniemożliwiła mu udział w wygranym 5:2 spotkaniu Pucharu Anglii z Crystal Palace.

"W meczu z Burnley grałem z gorączką, potem czułem bóle i miałem drgawki, więc od razu wziąłem antybiotyki" - powiedział Petrow.

"Potem prześwietlono mi klatkę piersiową, nic się nie pokazało, więc mogę trenować. Trenowałem dziś rano i popołudniu z zespołem, więc mam nadzieję, że nadrobię zaległości. W niedzielę powinno być już OK."

Boss The Villans Martin O'Neill nie ma żadnych nowych zmartwień jeśli chodzi o kontuzje. Brad Friedel, James Collins i Emile Heskey, którzy nie zagrali z Crystal Palace będą brani pod uwagę przy wyborze składu meczowego.

Rezerwowy bramkarz zagrał w każdym meczu w Carling Cup, ale niepewne interwencje sprawiły, że prawdopodobnie do bramki wróci doświadczony Friedel.

Skład Aston Villi

Friedel, Guzan, L.Young, Cuéllar, Beye, Collins, Dunne, Davies, Warnock, A.Young, Milner, Petrow, Sidwell, Delph, Downing, Agbonlahor, Heskey, Carew, Delfouneso

 

AKTYWNOŚĆ - 357 MIEJSCE (- 3)

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Poradzimy sobie z nimi :)
27 Februari 2010
A.Young,Milner,Downing, Agbonlahor na nich trzeba zwrócic szczególną uwagę
27 Februari 2010
konto usunięte
Zdąży na finał, który i tak My wygramy :D
26 Februari 2010
1 226 227 228 229 230 412