
Manchester United wygrał z Aston Villą w finale Curling Cup 2:1. Już w 5 minucie Milner wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie. W 13 wyrównał strzałem z dystansu Michael Owen. Zwycięstwo strzałem głową w 74 minucie zapewnił Rooney.
Manchester United rozpoczął mecz w dość nieoczekiwanym składzie. W bramce oglądaliśmy Tomasza Kuszczaka. Parę napastników tworzyli po raz pierwszy w tym sezonie Dimitar Berbatov oraz Michael Owen.
Fatalnie zaczęło United. Aston Villa wyszła na prowadzenie już w 5 minucie. Agbonlahor wychodził na czystą pozycję, Vidic próbował go zatrzymać. Pociągnął go za koszulkę, sędzia nie miał wątpliwości i pokazał na wapno. James Milner nie dał żadnych szans Kuszczakowi.
Kolejna ciekawa akcja miała miejsce w 13 minucie. Jak się okazało była to akcja bramkowa. Berbatov po błędzie Collinsa genialnie wyłuskał piłkę. Stracił ją jednak w polu karnym. Ta szczęśliwie wpadła pod nogi Owena, który nie miał problemów ze zdobyciem gola.
W 15 minucie genialną interwencją popisał się Tomasz Kuszczak. Kontrę przeprowadzała Villa, strzału z dystansu próbował Agbonlahor, świetnie interweniował Polak. Pięć minut później ciekawą akcję skonstruowały Czerwone Diabły. Dłuższa piłka do Berbatova, ten piętą do Parka. Koreańczyk nie trafił czysto, jego strzał minął bramkę.
W 25 Minucie oglądaliśmy niezwykłą szarżę Parka. Minął kilku zawodników The Villans, zagrał do Valencii, ten szybko mu odegrał. Niestety jego strzał został zablokowany.
Chwilę później oglądaliśmy istne oblężenie bramki Kuszczaka. Najpierw strzału próbował Downing, pewnie interweniował Polak. Następnie uderzenie Milnera minęło o centymetry prawy słupek bramki Czerwonych Diabłów.
W przeciągu dwóch minut strzałów na bramkę próbowali kolejno Carrick i Berbatov. Niestety były one dalekie od celu. W 39 minucie daleką piłkę zagrał Kuszczak, przejął ją Berbatov, ładnie zagrał do Owena. Michael niestety został wyprzedzony przez Dunna.
W 42 minucie oglądaliśmy niemałe zamieszanie pod bramką United. Brakowało komunikacji pomiędzy Kuszczakiem i Evansem. Niebezpiecznie wycofał Johny, niepewnie interweniował Tomek.
W doliczonym czasie gry bliski zdobycia bramki był Park. Piłka po jego strzale odbiła się od słupka. Obrońcy Villi szybko wyjaśnili sytuację.
Na początek drugiej części spotkania strzału z woleja próbował Rooney, niestety słabo, a do tego niecelnie. Piękną akcję United oglądaliśmy w 48 minucie. Park zagrał do Berbatova, ten finezyjnie piętą do Carricka. Michael uderzył zza szesnastki, świetną interwencją popisał się Fridel.
W 52 minucie po długiej wymianie piłek między zawodnikami z Birmingham strzału z dystansu próbował Petrov. Uderzył jednak bardzo niecelnie.
Na przestrzeni następnych kilkunastu minut wiało nudą ze stadionu Wembley. Obie drużyny atakowały na przemian, z ich starań niewiele wychodziło. Większość akcji rozbijała się już w środku boiska.
W 70 minucie Aston Villa wywalczyła rzut rożny. Piłkę wrzucił Downing, głową wybił Vidic. Ta trafiła jednak pod nogi Ashley'a Younga, jego strzał z woleja przeleciał tuż nad poprzeczką.
74 minuta. Berbatov, Valencia, Rooney - gol! Wspaniałą akcję przeprowadził Manchester United. Piłkę ze środka do Berbatova zagrał Fletcher, ten w swoim stylu zagrał piłkę piętą do Valencii. Antonio pociągnął skrzydłem, wrzucił do Rooney'a. Jak wiemy Wayne takich sytuacji nie marnuje. Strzałem głową pokonał Fridela.
Dwie minuty później oglądaliśmy kolejną akcję Czerwonych Diabłów. Po raz kolejny wrzucał Valencia, znowu głową uderzał Wazza, tym razem trafił w słupek.
W 80 minucie pierwszą składną akcję od dłuższego czasu przeprowadziła Aston Villa. Wrzutka Younga okazała się być strzałem. Genialnie piłkę nad poprzeczką przeniósł Kuszczak. Chwilę później blisko szczęścia był Dunn, jego strzał minimalnie minął bramkę United.
Kilka minut później blisko podwyższenia wyniku był Dimitar Berbatow. Najpierw o włos wyprzedził go Fridel. Zaraz potem piłka po jego strzale powędrowała nad poprzeczką. Natomiast w 88 minucie piekielnie groźnie było pod bramką United. Po krosie Downinga z piłką minął się po raz kolejny Dunn.
Do końca spotkania na przemian atakowali zawodnicy United i Villi. Z ich usilnych ataków nic nie wyszło. Czerwone Diabły wracają na Old Trafford z Pucharem Ligi Angielskiej.
Aston Villa - Manchester United 1:2 (1:1)
Bramki: Milner (karny) 5' - Owen 13', Rooney 74'.
Aston Villa: Friedel - Cuellar, Collins, Dunne, Warnock - A. Young, Milner, Petrow, Downing - Heskey, Agbonlahor.
Ławka rezerwowych: Guzan, L. Young, Sidwell, Carew, Delfouneso, Delph, Beye.
Man Utd: Kuszczak - Rafael, Vidić, Evans, Evra - Valencia, Carrick, Fletcher, Park - Owen, Berbatow.
Ławka rezerwowych: Foster, Neville, Brown, Rooney, Scholes, Gibson, Diouf.