
Defensor Manchesteru United i reprezentacji Anglii Rio Ferdinand przyznał, że lubi być rozpoznawalny przez fanów. Środkowy obrońca Czerwonych Diabłów powiedział, że cieszy go fakt, iż przyciąga uwagę kibiców, oczywiście z drobnymi wyjątkami...
"Jeśli widząc mnie jakiś fan nie podchodzi do mnie i nie prosi mnie o autograf zaczynam się martwić" - powiedział Ferdinand.
"Oznacza to zazwyczaj, że w ostatnim spotkaniu musiałem zagrać koszmarnie [Rio w wywiadzie użył zwrotu "I must be shit" co w tłumaczeniu na język polski ma bardziej wulgarne zabarwienie]" - dodał Rio.
Świeżo upieczony kapitan Synów Albionu wyznał również, że podczas jednej z wakacyjnych podróży miał już serdecznie dosyć zainteresowania ze strony fanów.
"Przed kilkoma laty pojechaliśmy na wakacje do Prestatyn, były to tak zwane wakacyjne wojaże w przyczepie kempingowej. Nie mam jednak dobrych wspomnień z tamtego wyjazdu, ponieważ było tam zdecydowanie zbyt wielu kojarzących mnie ludzi."
"Nie mogę się już doczekać kiedy odwieszę buty na kołku, a ktoś inny zostanie środkowym obrońcą United i to na nim skupi się cała uwaga" - zakończył Rio.
AKTYWNOŚĆ - 352 MIEJSCE
SESSION FIGHTER :)









