
Legenda Manchesteru United Andy Cole wyjawił, iż ciągle nie może zrozumieć zachowania byłego kolegi z drużyny Teddy'ego Sheringhama. Cole odsłonił kulisy całego zajścia, które miało wpływ na późniejsze relacje z Teddy'm.
"Prędzej siadłbym i wypił filiżankę herbaty z Neilem Ruddockiem, który złamał mi nogę w dwóch miejscach w 1996 roku niż z Teddy'm Sheringhamem, którego nie cierpię od 15 lat" - powiedział w wywiadzie dla Irish Independent.
"Był rok 1995, byłem już po transferze do United i przed sobą miałem debiut w reprezentacji podczas meczu z Urugwajem. Byłem w tym meczu rezerwowym. Miałem wejść za Sheringhama po około 70 minutach."
"Musicie zrozumieć co siedziało mi wtedy w głowie i jak poczułem się chwile później."
"Byłem tak zdenerwowany, że to po prostu mnie przerażało. Był to kulminacyjny moment moich ambicji życiowych. Często można usłyszeć 'Gra dla reprezentacji jest dla mnie wszystkim' - uwierzcie mi, tak właśnie jest."
"Stanąłem przy linii bocznej boiska, na trybunach było 60 tysięcy kibiców albo i więcej. Sheringham właśnie schodził. Byłem gotowy uścisnąć mu dłoń i oczekiwałem czegoś w stylu 'Powodzenia Cole'. On najzwyczajniej w świecie olał mnie. Olał mnie bez powodu. Przeszedł obok mnie jakby mnie tam nie było. Nie znaliśmy się, więc nie mogliśmy mieć żadnych niewyjaśnionych spraw między sobą."
"Wyobrażacie sobie co musiałem wtedy czuć? Ilu ludzi widziało jak postąpił ze mną Sheringham? To było okropne, byłem zdezorientowany. Od tego czasu Teddy był dla mnie niczym."
W 1997 roku kiedy Eric Cantona opuścił United Sheringham zawitał na Old Trafford jednak Cole zaznaczył, iż mimo kiepskich relacji z Teddy'm stworzyli na murawie świetny duet, który w dużej mierze przyczynił się do zdobycia Potrójnej Korony.
"Przez kilka lat graliśmy razem. Strzeliliśmy przez ten okres dużo bramek, mimo to nie odezwałem się do Teddy'ego ani słowem."
"Ludzie zastanawiali się jak możemy normalnie funkcjonować nie rozmawiając ze sobą. Gary Pallister powiedział do mnie pewnego razu: 'Wiem, że nie rozmawiacie w ogóle z Teddy'm jednak razem gracie świetnie'."
"Tak było, nigdy nie podważałem umiejętności Sheringhama, który był czołowym piłkarzem w reprezentacji i klubie. Jednak od 15 lat nie darzę go sympatią" - zakończył Cole.