MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB | Fotka.com

MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB

Sir Alex Ferguson przyznał, że Arsenal nadal liczy się w wyścigu o mistrzostwo Anglii. Szkot podkreślił również, że jego podopieczni będą walczyć do ostatniej kolejki o czwarty z rzędu tytuł.

Arsenal wykorzystał potknięcia Czerwonych Diabłów oraz Chelsea i znacząco zbliżył się do prowadzącej dwójki. Wystarczy wspomnieć, że Kanonierzy tracą obecnie do klubu z Old Trafford zaledwie dwa punkty.

- Arsenal ponownie liczy się w walce o mistrzostwo - przyznał doświadczony menedżer. - Co więcej mają teoretycznie najłatwiejsze mecze do rozegrania. Końcówka sezonu będzie bardzo interesująca. Porażka Chelsea z Manchesterem City była dla nas bardzo korzystnym rozstrzygnięciem. Z drugiej strony czeka nas jeszcze wiele trudnych spotkań.

Wprawdzie Arsenal ma łatwiejszy kalendarz, ale Ferguson jest pewny, że dzięki ogromnemu doświadczeniu to właśnie jego podopieczni zakończą rozgrywki Premier League na pierwszym miejscu.

- W pierwszych miesiącach nowego roku musisz być skoncentrowany i nie możesz popełnić żadnych błędów. Przegraliśmy z Evertonem, ponieważ byliśmy trochę zmęczeni. Jednakże szybko doszliśmy do siebie. Świadczy o tym nasze zwycięstwo nad West Hamem oraz pokonanie Aston Villi w wielkim finale Carling Cup.

- Już nie jeden raz udowodniliśmy, że ten klub piłkarski dysponuje niesamowitą determinacją. Oni nigdy się nie poddają i to jest bardzo dobra cecha. Przekonacie się o tym w końcowej fazie sezonu. Na pewno nie odpuścimy - zakończył Ferguson.

Lubisz to?
Dokładnie, na ostatniej prostej MU zwykle nie zawodzi :)
5 Maret 2010
konto usunięte
I tak bedzie na bank :D mistrza znow bedziemy miec :]
4 Maret 2010

 

Chorwackie media twierdzą, że Manchester United obserwuje pomocnika Dinamo Zagrzeb Milana Badelja.

 

Podobno Sir Alex Ferguson jest pod wrażeniem umiejętności 21-latka. Klub piłkarza chcę otrzymać za niego około 10 milionów euro, a United bez problemu mogą taką ofertę złożyć.

 

Badelj prezentuje się znakomicie, bowiem w tym sezonie strzelił 10 bramek w 28 meczach.

 

Konkurencją dla Manchester United w walce o tego utalentowanego pomocnika jest Bayern Monachium oraz Bayer Leverkusen, którzy również są zainteresowani Milanem Badeljem.

 

W Chorwacji Badelj jest porównywany do legendy chorwackej piłki Zvonimira Bobana.

Lubisz to?
Dokładnie, za 21-latka taka kasa ?!
5 Maret 2010
nie znam gościa,jednak 10 mln to lekka przesada...
4 Maret 2010

 

Kevin Doyle ostrzega Manchester United przed nadmierną pewnością siebie gdyż jego Wolverhampton Wanderers zrobi wszystko by popsuć humory Czerwonym Diabłom w sobotnim meczu obu drużyn.

Irlandczyk dodał też, że Wilki chcą podnieść morale kibiców wygrywając z piłkarzami z Old Trafford po porażce 0:2 z Chelsea i 0:1 z Boltonem Wanderers.

"Teraz każdy mecz nabiera coraz ważniejszego znaczenia dla nas gdyż walczymy o przetrwanie" - powiedział Doyle.

"Liga zadziwia każdego na każdym kroku, w każdej kolejce jest masa niespodziewanych wyników.
A wcześniej już pokazaliśmy, że na własnym podwórku możemy pokazać się z dobrej strony i odebrać punkty takim zespołem jak Liverpool czy Tottenham Hotspur."

"Jesteśmy świadomi własnego położenia i każdy z naszych piłkarzy jest w stanie gotowości i chce walczyć o utrzymanie w Premier League. Mogliśmy spokojnie odebrać punkty Chelsea, ale jeśli tak zagramy z Manchesterem United może jakieś oczka powędrują na nasze konto."

"Jeśli jakiś promień szczęścia pojawi się w naszej grze będziemy mogli zacząć zaliczać dobre występy począwszy od teraz, a skończywszy na końcówce sezonu."

"United w tym okresie ma straszny nawał meczy i obojętnie jak dobrym piłkarzem jesteś ciężko jest grać na maksimum swoich możliwości w każdym ligowym meczu."

"Myślę, że to dlatego byliście świadkami takich wyników wielu spotkań szlagierowych. Na naszą korzyść d
ziała fakt, iż mamy do rozegrania mniej spotkań niż Czerwone Diabły i mam nadzieję, że pokażemy to w sobotę" - zakończył.

Lubisz to?
Pfff, znowu Wilki dostaną lanie :D
5 Maret 2010

 

Obrońca Manchesteru United Rio Ferdinand przyznał, że nie wyklucza kariery trenerskiej po zawieszeniu butów na kółku.

Anglik nie chciałby się rozstawać na dobre z futbolem i jak sam powiedział kariera szkoleniowca to na pewno atrakcyjne i ekscytujące przeżycie.

"Czasami budzę się rano i myślę sobie, że po zakończeniu kariery chciałbym zostać menadżerem gdyż to na pewno świetne życiowe doświadczenie. Ale też czasami mówię sobie, że bycie w centrum uwagi nie jest mi wcale potrzebne. A przecież szkoleniowiec wręcz musi być w świetle kamer."

"Na pewno chciałbym doświadczyć czegoś takiego jednak zobaczymy co przyniesie przyszłość."

Lubisz to?
Niegłupi pomysł, Solskjaer się sprawdza w tej roli :)
5 Maret 2010

Dyrektor wykonawczy Manchesteru United David Gill zaznaczył, iż Sir Alex Ferguson ma wystarczające fundusze transferowe by powalczyć o najlepszych piłkarzy dostępnych na rynku.

"Bez żadnych złudzeń mogę śmiało powiedzieć, że 80 mln funtów otrzymane od Realu za transfer Cristiano Ronaldo jest ciągle do dyspozycji Sir Alexa Fergusona" - przyznał Gill.

"Ciągle szukamy nowych piłkarzy jednak Sir Alex nie myśli przepłacać za piłkarza, ponieważ inni tego chcą. On jest Szkotem i chce piłkarza z najwyższej półki jeśli ma zapłacić większą sumę pieniędzy."

"Wydaliśmy trochę pieniędzy na transfer Smallinga z Fulham i to jest typ graczy, których chcemy pozyskiwać - młody piłkarz, który rozwinie się w piłkarza światowej klasy i będzie pomagał nam w wygrywaniu trofeów przez wiele lat."

Gill wypowiedział się także w sprawie kibiców, którzy chcą by Glazerowie odeszli z klubu.

"Mamy na świecie 330 mln sympatyków co jest kluczowe w momencie kiedy pewna grupa ludzi myśli inaczej i chce by nadeszły zmiany w klubie."

 

BLOG NR 1900 :)

 

AKTYWNOŚĆ - 349 MIEJSCE (+ 3)

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Po MŚ powinna nastąpić zmiana tych cen, kluby zejdą z tych astronomicznych kwot.
5 Maret 2010
ha no wiadome,że kasa jest tylko ceny za graczy są astronomiczne
4 Maret 2010

Początek roku 2010 jest wyśmienity dla napastnika Manchesteru United Wayne'a Rooney'a. Po otrzymaniu nagrody dla Piłkarza Miesiąca Stycznia wg PFA (Związku Zawodowego Piłkarzy) kibice w lutym ponownie najczęściej głosowali na napastnika Czerwonych Diabłów.

Nagroda dla Rooney'a w tym miesiącu nie jest zaskoczeniem, bowiem pokazał się z naprawdę bardzo dobrej strony i strzelał mnóstwo bramek będąc liderem swojego zespołu.

W walce o tytuł Piłkarza Miesiąca PFA Wazza wyprzedził napastnika Chelsea Didiera Drogbę oraz obrońcę tego zespołu Johna Terry'ego. Jeśli Rooney utrzyma formę to po zakończeniu sezonu będzie mógł liczyć na nagrodę Piłkarza Roku PFA oraz będzie liczył się w walce o miano Piłkarza Roku w Europie.

W styczniu Rooney otrzymał nagrody dla Piłkarza Miesiąca zarówno w głosowaniu fanów (PFA), na ManUtd.com, a także w najbardziej prestiżowym konkursie - Piłkarz Miesiąca Barclay's Premier League. Za swoje występy w lutym Wazza ma szanse na powtórzenie tego wyczynu...

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Nic dziwnego, Wazza strzela i walczy aż miło :)
5 Maret 2010

Ostatnie dwa dni to oficjalne terminy FIFA do rozgrywania meczów międzynarodowych. Wielu zawodników Manchesteru United wyjechało więc na krótkie zgrupowania, podczas których reprezentowali barwy swojego kraju.

We wtorek w barwach reprezentacji Irlandii zagrał Darron Gibson pojawiając się na placu gry w 57 minucie przegranego 0:2 meczu z Brazylią.

Również wczoraj w młodzieżowej reprezentacji Irlandii Północnej dwa gole w meczu eliminacyjnym z San Marino zdobył Oliver Norwood. Połówkę w tym spotkaniu zagrał Corry Evans, a Conor Devlin przesiedział cały mecz na ławce.

Reece Brown
wszedł na boisko z ławki w zremisowanym 1:1 meczu reprezentacji Anglii U-19 ze swoimi rówieśnikami z Holandii. W młodzieżówce Norwegii zagrali też Joshua King i Etzaz Hussain, natomiast Robbie Brady dostał powołanie do reprezentacji Irlandii.

W środę natomiast jako pierwszy z piłkarzy United okazję do gry w reprezentacji miał Park Ji-Sung, który jako kapitan Korei Południowej poprowadził swój zespół do zwycięstwa 2:0 nad Wybrzeżem Kości Słoniowej.

Mame Biram Diouf zaliczył swój drugi występ w seniorskiej reprezentacji Senegalu pojawiając się na placu gry w drugiej połowie wygranego 2:0 meczu z Grecją.

W młodzieżowej reprezentacji Anglii z niezbyt dobrej strony pokazał się Chris Smalling, który zawinił przy jednej z bramek w przegranym 1:2 meczu eliminacyjnym z Grecją. Niezły mecz zaliczył natomiast Tom Cleverley.

Z bardzo dobrej strony pokazał się za to przebywający obecnie na wypożyczeniu w Kolonii Zoran Tošić, który strzelił gola ustalając wynik na 3:0 dla Serbii w meczu z Algierią. Nemanja Vidić ze względu na rekonwalescencję nie dostał powołania.

Tomasz Kuszczak okazał się lepszy od Dymitara Berbatowa. Polak rozegrał całe spotkanie, natomiast pełniący funkcję kapitana Bułgar zszedł z boiska w przerwie. Biało-czerwoni grający na granatowo wygrali to spotkanie 2:0.

Jonny Evans został wycofany z reprezentacji Irlandii Północnej z powodu kontuzji co zrodziło szansę jego młodszemu bratu - Corry Evans po 45 minutach we wtorek przeciw San Marino w środę zagrał w drugiej połowie seniorskiej kadry w przegranym 0:1 meczu z Albanią.

Wayne Rooney grał do 86 minuty w wygranym 3:1 meczu Anglii z Egiptem. Całe spotkanie rozegrał Wes Brown, natomiast Michael Carrick spędził na murawie drugą połowę zastępując Franka Lamparda.

Reprezentacja Szkocji wygrała 1:0 z Czechami, a kapitan Darren Fletcher przebywał na boisku 84 minuty. Patrice Evra rozegrał cały mecz w barwach reprezentacji Francji - Trójkolorowi przegrali 0:2 z Hiszpanią.

Mecz w pełnym wymiarze czasowym zaliczył także Nani, a Portugalia wygrała 2:0 z reprezentacją Chin.

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Jak widać Diabełki szalały gdzie się dało :D
5 Maret 2010
 
Ole Gunnar Solskjaer twierdzi, że Sir Alex Ferguson już zapomniał o niedawnym triumfie w Pucharze Ligi.

W ostatnią niedzielę Sir Alex sięgnął po swoje 32 trofeum z Manchesterem United. Po zdobyciu pierwszego pucharu w tym sezonie Szkot zamierza zmobilizować zawodników do walki o triumf w Premier League i Lidze Mistrzów.

- Po każdym zdobytym pucharze Sir Alex Ferguson powtarza, że chce wygrać kolejne rozgrywki - mówi Solskjaer.

- Myślę, że to go napędza. Niektórzy menadżerowie po jednym wygranym trofeum uważają, że mogą spać spokojnie. Ferguson zawsze chce kolejnego triumfu.

- Puchar Ligi to już historia, bo Manchester United będzie teraz walczył o dwa kolejne trofea.

Solskjaer, obecny trener rezerw Czerwonych Diabłów z niecierpliwością oczekuje na decydującą część sezonu. Kluczowe dla końcowego układu w tabeli będzie spotkanie z Chelsea na Old Trafford.

- W tym meczu musimy zdobyć trzy punkty. W każdym innym spotkaniu również musimy zgarniać pełną pulę - mówi Solskjaer.

- Jeśli chcemy realnie myśleć o mistrzowie Anglii to nie możemy sobie pozwolić na kolejne potknięcia. Zawodnicy doskonale o tym wiedzą i menadżer też to wie. Wszyscy jesteśmy gotowi na ostatnie dziesięć tygodni tego sezonu - dodaje Norweg.
Lubisz to?
Jakby się za dużo roztkliwiali nad tym sukcesem to mecze z Wilkami i Milanem mogłyby się zakończyć nieciekawie.
4 Maret 2010
konto usunięte
SAF napewno już zapomniał o tym meczu bo przed nami kolejne ważne spotkania i teraz o tym napewno myśli ;) Glory Man United !!
4 Maret 2010

Fabio Capello nie jest gotowy na wystawienie w linii ataku osamotnionego Wayne'a Rooney'a podczas Mistrzostw Świata w 2010 roku.

Mimo, iż dzięki Capello Wayne grał w reprezentacji na swojej ulubionej pozycji napastnika w momencie kiedy w klubie wystawiany był szeroko na skrzydle to jednak to Sir Alex Ferguson posunął się jeszcze dalej. Większość ważnych meczów w tym sezonie Manchester United rozgrywał z Rooney'em jako jedynym napastnikiem nawet gdy manager miał do dyspozycji Dymitara Berbatowa lub Michaela Owena.

Jego zadziwiający dorobek 28 goli zdobytych do tej pory nie dość, że częściowo zapewnił Czerwonym Diabłom triumf w Pucharze Ligi to wydatnie przyczynił się do tego, że jego zespół nadal walczy o końcowy sukces w Lidze Mistrzów i Premiership. Z tego powodu zaczęto dyskutować czy Wayne nie powinien pełnić podobnej roli w reprezentacji Anglii.

Takie posunięcie pozwoliłoby Stevenowi Gerrardowi zajęcie bardziej centralnej pozycji w pomocy, podczas gdy wystawianie nieskutecznego Emile'a Heskey'a wydaje się zbyteczne.

- Decyzja należy do mnie. Pozycja na jakiej Wayne gra w tym sezonie jest bardzo ważna. Czy może grać sam? U mnie nigdy - mówi Capello.

- Mój system zakłada parę napastników grających blisko siebie. W tym sezonie Rooney jest czasami ustawiany jako samotny snajper. I bardzo dobrze. Ale ja wybiorę jednego wysokiego napastnika i drugiego niskiego. Muszę tylko zdecydować na kogo postawić. Nie będzie nim na pewno Steven Gerrard gdyż on nie jest napastnikiem tylko pomocnikiem, który podłącza się do ataków - zakończył włoski szkoleniowiec.
Lubisz to?
Moim zdaniem gra 2 napastników nie wychodzi Anglikom na dobre.
4 Maret 2010
konto usunięte
No ciężko cokolwiek powiedzieć , ale zobaczymy jak to wyjdzie. Może Defoe z Rooneyem ? jak myślicie ? ;)
4 Maret 2010

Premier League a Primera Division, czyli gdzie dwóch się bije...

 

Panowanie Włochów w Europie już dawno się skończyło. Obecnie dwie najsilniejsze ligi, hiszpańska i angielska, walczą o prymat w piłkarskim światku. W ostatnich latach bezsprzecznie najlepsza była Premier League co pokazują choćby wyniki zeszłorocznej Ligi Mistrzów (trzy angielskie drużyny w 1/2 finału). Mijające miesiące to jednak wzrost znaczenia Primera Division, do której przeniosło się kilku światowej klasy piłkarzy. To spowodowało większe zainteresowanie hiszpańskimi rozgrywkami. Obecnie różnice pomiędzy obiema ligami nie są już tak duże jak jeszcze kilka lat temu, a kluby grają na podobnym wysokim poziomie.


Szansa na sukces

 

W Hiszpanii od lat na zmianę prym wiodą Barcelona i Real przez co jedyną większą atrakcją są mecze pomiędzy tymi drużynami (o tym za chwilę). Pozostałe zespoły z Sevillą i Valencią na czele muszą zadowalać się grą w eliminacjach Ligi Mistrzów albo Lidze Europejskiej.


Z kolei angielska Premier League to już od dawna zmagania Wielkiej Czwórki, która już niedługo za sprawą Manchesteru City może stać się Wielką Piątką. Swoje przysłowiowe trzy grosze w walce o mistrzostwo dorzucą też zwykle Aston Villa lub Everton co sprawia, że angielskie rozgrywki są atrakcyjne dla fanów piłki i nie tylko. W każdym meczu zawodnicy "gryzą" trawę w walce choćby o jeden punkcik i nikogo nie dziwi już gdy Birmingham City pokonuje Manchester United...


Styl gry


Każdy kibic choć trochę interesujący się futbolem zna jedną z głównych różnic pomiędzy porównywanymi ligami. Jest nią wspomniany w nagłówku styl gry. Z tego właśnie powodu wielu zawodników zmieniających Hiszpanię na Anglię (lub odwrotnie) ma spore problemy z aklimatyzacją w nowym klubie. Primera Division jest chyba najbardziej techniczną liga na świecie. Oczywiście przygotowanie siłowe ma duże znaczenie jednak nie jest ono aż tak istotne. Piłkę rozgrywa się głównie po ziemi, często środkiem boiska choć to akurat zależy bardziej od taktyki.


Liga angielska dosyć znacząco różni się w tym aspekcie od jej hiszpańskiego odpowiednika. Przede wszystkim ogromny nacisk kładzie się na przygotowanie fizyczne. Technika ma tu nieco mniejsze znaczenie głównie ze względu na często deszczowa aurę, która utrudnia dobre przygotowanie boiska i grę dryblerom.


Moc gwiazd


W obu tych ligach grają wielkie gwiazdy. Pomimo przenosin Żelika Premier League ma się kim pochwalić (Fabregas, Rooney, Drogba czy Torres). W Primera Division zobaczyć możemy natomiast m. in. Cristiano Ronaldo, Messiego, Ibrahimovica i wielu innych. Każdy widz szukający meczów z udziałem zawodników klasy światowej znajdzie takowe w obu krajach.


Derby


Każdy mecz derbowy dostarcza kibicom wiele przeżyć niekiedy doprowadzając ich do stanu przedzawałowego. Przykładem może być mecz Man Utd - Man City wygrany przez Diabły po wspaniałym pojedynku 4-3. Takie spotkania na długo zapadają w pamięć i to nie tylko sympatyków obu zespołów.


Takich wielkich meczów zdecydowanie więcej jest w Premier League. Oczywiście w Hiszpanii są Gran Derbi, ale na Wyspach elektryzujących pojedynków jest co niemiara. Weźmy chociażby pod uwagę takie klasyki jak: Man Utd - Liverpool, Chelsea - Arsenal czy Man Utd - Man City. Pod tym względem angielska Premier League jest dużo atrakcyjniejsza choć nic nie stoi na przeszkodzie by obejrzeć też hiszpańskie święto futbolu.


Nurkowanie na ekranie


To co najbardziej irytuje mnie w dzisiejszej piłce to symulowanie fauli popularnie zwane nurkowaniem. Zawodnik pada jak rażony piorunem, a biedny arbiter dyktuje jedenastkę, bo cóż ma niby zrobić? Sędzia nie komputer, czasem się myli, a czasem nawet chce się pomylić (pan Howard W.). Tutaj pozwolę sobie wyrazić swoją opinię na temat wprowadzenia możliwości skorzystania z pomocy powtórek wideo. Jestem jak najbardziej za wprowadzeniem tego przepisu tym bardziej, że podobny z powodzeniem funkcjonuje chociażby w siatkówce. Pozwoliłoby to skutecznie utemperować nie tylko symulantów, ale i boiskowych brutali.


Wracając do tematu, chociaż wspomniany wcześniej numer jeden wśród nurków Żelik biega teraz po hiszpańskich boiskach, to na Wyspach "aktorów" nie brakuje. Jeżeli chodzi o Primera Division to w ostatnim czasie mogliśmy oglądać kilka popisów aktorskich. Na uwagę zasługuje ten w wykonaniu Xaviego w meczu z Espanyolem. Hiszpan potknął się o własne nogi, a sędzia oczywiście nie miał wątpliwości, że był faul i podyktował karnego. Tym samym rozgrywający Blaugrany zapewnił Barcelonie trzy punkty.


Sędzia kalosz?


Jak większość czytelników Redloga jestem fanem United dlatego więcej meczów oglądanych przeze mnie stanowią rozgrywki Barclay's Premier League. Oczywiście kilka meczów Primera Division w sezonie także zawsze zobaczę. Zatem w tym akapicie porównam pracę sędziów.


Co z tego, że w Anglii są teoretycznie jedni z najlepszych arbitrów na świecie skoro i tak podejmują oni często kuriozalne i trudne do wytłumaczenia decyzje? Przykład fatalnego sędziowania? Wystarczy popatrzeć na zeszłoroczny mecz United z Chelsea. Sędziowie liniowi dopatrzyli się przynajmniej dwóch spalonych, których tak naprawdę nie było, a akcje te najprawdopodobniej zakończyłyby się bramką dla Diabłów. Ponadto z powodu gapiostwa liniowego nie uznano PRAWIDŁOWO zdobytej bramki (chodzi mi o ten nietypowo wykonany rzut rożny, po którym do bramki trafił Ronaldo). Arbitrzy na Wyspach potrafią też nie podyktować ewidentnej "jedenastki" bądź podyktować karnego dosłownie z kapelusza o czerwonych kartkach za nic nie wspominając.


Nieco lepsze wrażenie zrobili na mnie sędziowie z Primera Division. Choć i im zdarzają się błędy mniej lub bardziej głupie to jednak nie takie jak arbitrom brytyjskim.


Mecze hiszpańskiej ligi są na pewno mniej frustrujące, człowiek nie chce rzucić monitorem o ścianę patrząc co wyczynia sędzia tak jak dzieje się to czasami oglądając Premier League.


Frekwencja na trybunach


W porównaniu tym nie mogło zabraknąć porównania frekwencji na stadionach. Co raczej oczywiste dużo większa jest na Wyspach. Anglicy żyją piłką tłumnie ściągając na mecze.


Statystyki mówią wszystko:

  • średnia frekwencja w Premier League: 35 592
  • średnia frekwencja w Primera Division: 28 478


Anglicy mają też świetną atmosferę na meczach niewiele w tym względzie ustępując Polakom (niekoniecznie w polskiej Ekstraklasie, ale np. na meczach reprezentacji).


Podsumowanie


Nie ma wątpliwości, że Premier League i Primera Division to dwie najsilniejsze aktualnie ligi. Zespoły w nich grające regularnie zdobywają cenne trofea. Każde spotkanie na Wyspach to wspaniałe widowisko, a mecze w Pirmera Division są zawsze niezwykle emocjonujące. Być może powyższe porównanie nie ma większego sensu, ale argumenty za i przeciw starałem się popierać przykładami przez co może choć trochę pomoże to wyłonić tą najlepszą ligę na świecie.

Lubisz to?
Wg mnie Premier League jest bardziej wyrównana i ciekawsza od Primera Division.
4 Maret 2010
1 220 221 222 223 224 412