MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB | Fotka.com

MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB

 

Sir Alex Ferguson dał wyraźnie do zrozumienia, że zamierza zatrzymać na kolejny sezon Gary'ego Neville'a. 35-letniemu obrońcy kończy się w czerwcu aktualny kontrakt co wywołało ostatnio sporo dyskusji na temat przyszłości Anglika.

Gazety pisały, że Gary dołączy do swojego młodszego brata w Evertonie. Sir Alex Ferguson uważa jednak, że Neville ma jeszcze sporo do zaoferowania drużynie Czerwonych Diabłów.

- Nie ma jeszcze podjętej decyzji w sprawie przyszłości Neville'a na Old Trafford, ponieważ nie rozmawialiśmy jeszcze na ten temat. Przyjdzie taki czas, że usiądziemy do rozmów razem z Davidem Gillem. Jednak na razie nic takiego nie miało miejsca - komentował szkocki manager.

- Niech o jego profesjonalizmie świadczy fakt, że opuścił prawie półtora roku z powodu kontuzji i mimo to wrócił do gry. Gary ma 35 lat i dokonanie takiej rzeczy w tym wieku jest niesłychane. Po trzydziestce bardzo ciężko jest wrócić na murawę po poważnym urazie jednak jemu się to udało - zakończył Ferguson.

Lubisz to?
Sądzę, że Neville zostanie na kolejny rok :)
8 Maret 2010

 

Manchester United objął prowadzenie w tabeli Premier League po zwycięstwie nad Wolverhampton 1:0. Zwycięstwo Czerwonym Diabłom zapewnił Paul Scholes, który ustrzelił swoją setną bramkę w lidze. Rudowłosy pomocnik uważa, że United objęli fotel lidera w odpowiednim momencie.

"Jestem bardzo zadowolony" -  powiedział Scholes dla ESPN. "Do wygrywania spotkań potrzebne są bramki i cieszę się, że udało mi się tego dokonać i dzięki temu wygraliśmy."

Czerwone Diabły przez długi okres męczyły się z defensywą Wilków. Scholes wytłumaczył dlaczego tak ciężko s
zło im w tym spotkaniu.

"To był wymagający mecz. Graliśmy na ciężkim stadionie z dobrą drużyną. Postawili nam twarde warunki jednak na tym etapie sezonu taki wynik t
o było to czego potrzebowaliśmy. Jesteśmy zadowoleni z takiego obrotu sprawy."

"To zawsze miłe uczucie kiedy jesteś na pierwszym miejscu w lidze. Myślę, że to odpowiedni moment by być na samym szczycie. Pozostało dziewięć spotkań do końca i da nam to dużo pewności siebie przed zbliżającym się meczem z Milanem."

Lubisz to?
Byłoby super jakby go do końca nie oddali :)
8 Maret 2010

 

Sir Alex Ferguson nie ma nic przeciwko protestującym kibicom Manchesteru United, ale jest daleki od wspierania działań Czerwonych Rycerzy, którzy chcą przejąć klub.

Od kilku tygodni w angielskiej prasie jest głośno na temat grupy bogatych biznesmenów, którzy chcą wykupić Manchester United z rąk rodziny Glazerów. Amerykańscy właściciele w ostatnich dniach zaprzeczyli jednak jakoby mieli wycofać się z drużyny mistrzów Anglii.

Prasa zaczęła sugerować, że inicjatywę Czerwonych Rycerzy popiera sam Sir Alex Ferguson. Według jednej z niedzielnych gazet Szkot w przypadku powodzenia całej akcji miał sam wyłożyć własne fundusze na rzecz klubu.

- To bzdury. Nie ma w nich uncji prawdy - krótko uciął spekulacje Sir Alex Ferguson.

Tuż po wypowiedzi szkockiego menadżera pojawiło się oficjalne stanowisko klubu. - Rodzina Glazerów i menadżer mają do siebie stuprocentowe zaufanie - przyznał rzecznik prasowy Manchesteru United.

Lubisz to?
A nieoficjalnie na pewno dobrze im życzy :p
8 Maret 2010

Najlepszy snajper Czerwonych Diabłów może zgarnąć aż pół miliona funtów! Chodzi tu naturalnie o Wayne'a Rooney'a, ale warunek jest jeden - 24-latek musi zostać królem strzelców zbliżającego się Mundialu w RPA.

Taki lukratywny warunek został zapisany w umowie Anglika z firmą NIKE. Co ciekawe według bukmacherów to właśnie on jest głównym faworytem do tego prestiżowego dla każdego napastnika tytułu.

Innymi liczącymi się zawodnikami będą oczywiście David Villa, Fernando Torres czy duet Argentyńczyków Leo Messi z Gonzalo Higuainem.

Przypomnijmy, że królem strzelców ostatnich MŚ został Miroslav Klose, który zdobył 5 bramek.

Rooney w tym sezonie jest w znakomitej formie zdobywając 26 goli w 31 spotkaniach. Nam pozostaje życzyć Wazzie zaszczytnego wyróżnienia i niemałej fortuny.

 

AKTYWNOŚĆ - 327 MIEJSCE (+ 6)

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Ma na to dużą szansę jeśli będzie zdrowy i w formie :)
8 Maret 2010

Podobno powrót Johna O'Shea na boisko jest już kwestią kilku tygodni. Lekarze są zaskoczeni dobrymi wynikami Irlandczyka i prawy obrońca Manchesteru United do gry może powrócić już pod koniec marca.

Kontuzja uda odniesiona w barażowym spotkaniu Irlandii z Francją okazała się na tyle poważna, że media sugerowały nawet, iż obrońca może nie zagrać już w tym sezonie. Jednak leczenie przebiega zgodnie z planem, wyniki są bardzo dobre i według najnowszych informacji O'Shea na boisku może się pojawić jeszcze w marcu.

28-letni zawodnik jest jednym z najbardziej doświadczonych obrońców w szeregach United i sam Sir Alex Ferguson wielokrotne wypowiadał się w superlatywach o reprezentancie Irlandii. Szkot liczył również na to, że będzie go miał do dyspozycji jeszcze w tym sezonie i wszystko wskazuje na to, że najprawdopodobniej tak się stanie.

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
W perspektywie kontuzji Browna to dobra wiadomość :)
8 Maret 2010

Sir Alex Ferguson powiedział, że napastnik Manchesteru United Dymitar Berbatow rozpocznie środowy mecz przeciwko AC Milanowi od pierwszych minut.

Szkot najprawdopodobniej nie będzie miał do dyspozycji Wayne'a Rooney'a, który ma problemy z kolanem. Natomiast Michael Owen z powodu kontuzji ścięgna udowego nie zagra do końca sezonu. 68-letni szkoleniowiec ma zatem do dyspozycji Berbatowa, Dioufa i powracającego po kontuzji Federico Machedę.

"Niestety występ Rooney'a w środę jest prawie że niemożliwy. To wielka strata dla nas."

"Byłem zadowolony z gry Berbatowa w meczu z Wilkami i myślę, że ten zawodnik może być pewien występu od pierwszych minut w rewanżowym spotkaniu z Milanem."

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
No to wygląda na to, że zaczniemy 2 napastnikami.
8 Maret 2010

Letnie okienko transferowe w 2009 roku dla kibiców Manchesteru United kojarzyć sie będzie głównie z odejściem Cristiano Ronaldo i zatrudnieniem Michaela Owena. Podpisanie kontraktu z wychowaniem Liverpoolu wstrząsnęło światem futbolu. Jednak także w tym roku Sir Alex Ferguson może ponownie zaskoczyć, ponieważ na Old Trafford miałby trafić Joe Cole.

Prasa na Wyspach jest przekonana, że Anglik zakończy swoją przygodę z Chelsea po tym jak nie udało mu się uzgodnić warunków nowego kontraktu. Brukowiec "People" podaje, że Cole jest zachwycony perspektywą współpracy z Fergusonem, który od kilkunastu lat bacznie obserwował rozwój pomocnika The Blues.

Menedżer Czerwonych Diabłów będzie miał w końcu okazję by dokonać tego co nie udało mu się w przeszłości. Już po tym sezonie wygasa obecna umowa 28-latka, więc będzie mógł on odejść ze Stamford Bridge za darmo. Rozmowy dotyczące nowego kontraktu toczyły się od kilku miesięcy, ale obu stronom dotychczas nie udało się porozumieć.

Anglik oczekuje podobno tygodniówki opiewającej na 100 tysięcy funtów. Włodarze londyńskiego klubu przekonują, że żądania 28-latka są zbyt wygórowane i to zważywszy na jego częste kontuzje. Spekuluje się, że Chelsea znalazła już nawet następcę Cole'a. Na Stamford Bridge miałby trafić za 10 milionów funtów Landon Donovan, który świetnie spisuje się na wypożyczeniu w Evertonie.

Lubisz to?
No nie wiem czy SAF weźmie 28-letniego gracza. Ma się to nijak do polityki transferowej, ale wyjątkiem był Owen, więc... zobaczymy :D
7 Maret 2010
Joe jak najbardziej do United :)
7 Maret 2010

Tomasz Kuszczak w wywiadzie dla angielskiej prasy jednoznacznie wypowiedział się o swojej sytuacji w Manchesterze United. Polak przekonuje, że musi mieć gwarancję regularnej gry, a jeżeli tak się nie stanie wówczas jedynym rozwiązaniem może być odejście z Old Trafford.

Były golkiper West Bromwich Albion rozgrywa obecnie czwarty sezon w barwach Czerwonych Diabłów, ale dotychczas 27-latek nie potrafił na stale zagościć w bramce mistrzów Anglii. Co prawda to właśnie Polak był numerem jeden pod nieobecność Edwina van der Sara, ale po powrocie do gry holenderskiego weterana Sir Alex Ferguson ponownie postawił na niego.

Kilkanaście dni temu van der Sar przedłużył o rok dotychczasowy kontrakt z Manchesterem United i to z pewnością nie przybliża Kuszczaka do miejsca w podstawowym składzie. 27-latek przyznaje, że po sezonie nadejdzie czas kiedy odbędą się kluczowe rozmowy dotyczące jego dalszej przyszłości na Old Trafford.

- Nie wiem jak długo jeszcze mogę siedzieć na ławce rezerwowych. Czekałem cztery lata i cieszyłem się pobytem tutaj, ale prawdopodobnie muszę to zmienić - powiedział Polak. - Chcę zostać z Sir Aleksem ze względu na to, że jest on fantastycznym menedżerem. Postaramy się znaleźć jakieś rozwiązanie, ponieważ dłużej nie chcę być rezerwowym.

- Zawsze powtarzałem, że jeżeli poczuję, że się nie rozwijam wówczas będę musiał coś zmienić. Taki czas właśnie nadszedł. Chcę wygrywać i myślę, że udowodniłem już, że jestem wystarczająco dobry by zostać numerem jeden w bramce United.

Lubisz to?
Myślę, że w przyszłym sezonie będzie już podstawowym bramkarzem.
7 Maret 2010

Paul Scholes przyznał, że strzelenie 100. gola w rozgrywkach Premier League jest dla niego czymś wyjątkowym. Anglik pochwalił również postawę dwóch środkowych obrońców: Rio Ferdinanda oraz Nemanji Vidicia oraz zapewnił, że Manchester United zamierza zostać na pierwszym miejscu w tabeli do końca rozgrywek.

- To był bardzo ważny mecz - przyznał pomocnik w wywiadzie dla MUTV. - Warunki na pewno nie były idealne do gry w piłkę nożną. Co więcej zagraliśmy przeciwko drużynie preferującej fizyczny futbol, a to dodatkowo utrudniło nam zadanie.

- Murawa nie była najlepiej przygotowana. Nie sądzę również, żeby Wolverhampton było zainteresowane grą w piłkę, ponieważ skupili się na przeszkadzaniu nam co z całą pewnością nie pomogła nam. Z drugiej strony właśnie tego możesz się spodziewać w takich pojedynkach.

- Jeżeli chcesz wygrać mecz to musisz strzelać gole. Na szczęście piłka spadła pod moje nogi, a ja zdołałem ją umieścić w siatce. Przez dłuższy czas miałem na koncie 99 bramek, więc bardzo się cieszę, że wreszcie udało mi się zdobyć bramkę nr 100. Jestem zadowolony z tego osiągnięcia.

W składzie Czerwonych Diabłów po raz pierwszy od października zagrali zarówno Nemanja Vidić jak i Rio Ferdinand, którzy skutecznie powstrzymywali ataki Wilków.

- Zagraliśmy naprawdę dobrze w defensywie. Rio oraz Vida byli fantastyczni i nie pozwolili gospodarzom na zbyt wiele. W składzie mamy wielu obrońców z najwyższej półki. Wprawdzie Jonny Evans oraz Wes Brown grali naprawdę dobrze, ale wszyscy wiedzą jak wspaniały jest duet Rio i Vidy. Dzisiaj znów to udowodnili.

Dzięki dzisiejszemu zwycięstwu klub z Old Trafford awansował na pierwsze miejsce w tabeli Premier League. Jednakże różnice między trzema pierwszymi zespołami: Arsenalem, Chelsea oraz Manchesterem United są naprawdę minimalne.

- Wszystkie trzy drużyny zamierzają wykorzystywać swoje szanse, a w tabeli jest naprawdę bardzo ciasno. Zawsze jest miło znajdować się na pierwszym miejscu w lidze. Co więcej jest to odpowiedni moment, żeby tam być, ponieważ do końca rozgrywek zostało zaledwie 9 spotkań. Dzięki temu zyskamy na pewności siebie. Na szczęście jesteśmy w stanie wygrać wszystkie nasze mecze i tym samym zdobyć mistrzostwo Anglii - zakończył Scholes.

Lubisz to?
Należała mu się, długo na nią czekał :) W dodatku zwycięska :)
7 Maret 2010

Manchester United wygrał wyjazdowe spotkanie z Wolverhampton Wanderers 1:0 (0:0). Swoją setną bramkę w Premier League zdobył Paul Scholes.

Sir Alex Ferguson w meczu na Molineux nie mógł skorzystać ze wszystkich zawodników. Najbardziej widoczny był brak Wayne'a Rooney'a, który nabawił się drobnego urazu kolana. Po raz pierwszy od dawna na środku obrony zagrali ze sobą Rio Ferdinand i Nemanja Vidić.

Wilki do meczu z mistrzami Anglii przystąpiły bez kompleksów dlatego w pierwszych minutach spotkania oglądaliśmy bardzo wyrównaną grę. W 6 minucie gospodarze wyprowadzili bardzo szybką kontrę, którą strzałem zakończył Kevin Doyle. Napastnik Wolves posłał piłkę tuż obok dalszego słupka bramki strzeżonej przez Edwina van der Sara.

Manchester United pierwszą dobrą okazję miał dwie minuty później. Antonio Valencia dość nieoczekiwanie zdecydował się na strzał zza pola karnego. Uderzenie, choć mocne, nieznacznie minęło światło bramki.

W kolejnych minutach Czerwone Diabły częściej gościły na połowie przeciwnika, ale nic z tego nie wynikało. Dwukrotnie Marcusa Hahnemanna próbował zaskoczyć Darron Gibson. Niewiele brakowało aby Irlandczyk wpisał się na listę strzelców w 20 minucie. Jego mocne uderzenie z woleja w dobrym stylu obronił jednak amerykański bramkarz Wilków.

Gospodarze pozwalali Manchesterowi United na rozgrywanie piłki, a sami cierpliwie wyczekiwali chwili słabości drużyny Sir Alexa Fergusona. W 32 minucie przez obronę przyjezdnych bez problemów przedarł się Kevin Doyle. Po chwili piłka spadła pod nogi Davida Jonesa, ale ex-Diabeł nie potrafił pokonać van der Sara.

Kilka minut później Wilki zmarnowały kolejną dobrą okazję. Po dokładnym dośrodkowaniu Matta Jarvisa strzał wprost w ręce van der Sara oddał Stephen Ward.

Do końca pierwszej połowy Czerwone Diabły biły głową w mur. W przerwie Sir Alex Ferguson był zmuszony dokonać pierwszej zmiany. Urazu nabawił się Wes Brown, a w jego miejsce wszedł Gary Neville.

W 52 minucie ładnie w polu karnym znalazł się Patrice Evra. Francuz po podaniu Gibsona zdołał oddać strzał na bramkę Wolves, ale uderzenie obronił Hahnemann.

Sir Alex Ferguson z postawy swoich zawodników nie był zadowolony. Szkot poderwał się nawet z ławki i co chwilę krzyczał w stronę piłkarzy. W 63 minucie na boisku pojawił się Mame Biram Diouf, ale to nie Senegalczyk otworzył wynik spotkania.

W 73 minucie zabójczy cios zadał Paul Scholes. Anglik dopadł do piłki w polu karnym po błędzie Jody'ego Craddocka, zwiódł jednego obrońcę Wolves i strzałem w długi róg nie dał szans Hahnemannowi. Dla rudowłosego pomocnika była to setna bramka w Premier League!

Po zdobyciu pierwszej bramki Czerwone Diabły szybko stworzyły sobie kolejne okazje do podwyższenia rezultatu. Najpierw w decydującym momencie pomylił się wprowadzony chwilę wcześniej Park Ji-sung, a następnie piłkę nad poprzeczką posłał Diouf. Senegalczyk nie popisał się też w 80 minucie kiedy po szybkiej kontrze zdecydował się na strzał choć dużo lepiej ustawiony był Dymitar Berbatow.

W końcowych minutach Wolverhampton postawiło wszystko na jedną kartę. W doliczonym czasie gry gospodarze mieli piłkę meczową. Zawodnicy Manchesteru United nie potrafili wybić piłki z własnego pola karnego, a z sześciu metrów do bramki Czerwonych Diabłów nie potrafił trafić Sam Vokes.

 

Wolverhampton Wanderers - Manchester United 0:1 (0:0)
Bramka: 73' Scholes.

Wolverhampton: Hahnemann - Zubar, Craddock, Berra, Ward (84' Keogh) - Foley, Guedioura (84' Ebanks-Blake), Henry, Jones, Jarvis (89' Vokes) - Doyle.

Man Utd: Van der Sar - Brown (46' Neville), Vidić, Ferdinand, Evra - Gibson (62' Diouf), Carrick, Scholes - Valencia, Berbatow, Nani (74' Park).

Lubisz to?
Wynik zadowala, ale gra nie :/ Jak nie ma Wazzy to nie jest zbyt ciekawie :/
7 Maret 2010
konto usunięte
bravo Manchester United Czerwone Diabły są niepokonane
7 Maret 2010
1 217 218 219 220 221 412