MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB | Fotka.com

MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB

 

 

Dymitar Berbatow postanowił ogłosić zakończenie swojej reprezentacyjnej kariery.

29-letni napastnik jest najlepszym strzelcem w historii bułgarskiej kadry, zdobywając aż 48 bramek w 77 występach. Od trzech lat był również kapitanem zespołu, po tym jak przejął opaskę po Stiliyanie Petrovie.

Berbatow reprezentował swój kraj od jedenastu lat, debiutując w 1999 roku, kiedy był jeszcze zawodnikiem CSKA Sofia.

- To była trudna decyzja, lecz musimy czasem takie podejmować - stwierdził Berbatow. - Doszedłem do punktu, w którym rezygnuję z gry w narodowym zespole. Nie była to pochopna decyzja, bowiem myślałem już o tym kilka razy. Wszystko ma swój początek oraz koniec, a ten przypada na dzisiaj.

- Czuję się zmęczony, a w kadrze jest wielu zawodników, którzy wyjdą z mojego cienia, nadszedł dla nich właściwy moment. Zawsze powinno się wiedzieć, kiedy skończyć. Nie rozmawiałem o tym w klubie, lecz jestem pewny, że jak informacja obiegnie Anglię, sir Alex Ferguson do mnie zadzwoni - zakończył.

Lubisz to?
konto usunięte
szkoda że już ogłosił koniec
14 Mei 2010

 

Główny motor napędowy Manchesteru United obok Wayne'a Rooneya w zeszłym sezonie, wystąpił we wszystkich(!) spotkaniach Premier League, w tym tylko raz na boisko wbiegł z ławki rezerwowych, podnosił jedyny puchar zdobyty w ostatnim sezonie, o kim mowa? Oczywiście o Patrice'u Evra.

Historia sezonu: Sir Alex Ferguson znany jest z częstych rotacji w składzie, jednak w przypadku Francuza musiał zrobić wyjątek. Ten energiczny lewy obrońca wystąpił każdym spotkaniu Premier League od pierwszych minut, nie licząc kwietniowego pojedynku z Blackburn Rovers zremisowanego 0:0, gdy na murawę wybiegł z ławki rezerwowych. Prawdopodobnie najmniej doceniony piłkarz w tym sezonie - podczas gdy Wayne Rooney w pełni zasłużenie zgarniał wszystkie nagrody to Evra został z pustymi rękami. Na pocieszenie Pat został mianowany kapitanem w finałowym spotkaniu Carling Cup z Aston Villą, gdzie podnosił puchar jako pierwszy. 28-letni Evra musiał grać za trzech, w chwilach, w których każdy obrońca Czerwonych Diabłów był kontuzjowany, a on jako jedyny nominalny defensor grał na boisku. Zadania Francuza nie ograniczały się tylko do bronienia bramki, często napędzał akcje lewym skrzydłem, zastępując lewego pomocnika, zaliczając przy tym 7 asyst. Koledzy z drużyny zawsze wypowiadają się o nim w samych superlatywach, jak mówią, Evra jest zabawny, miły i zawsze wyciągnie do ciebie pomocną dłoń.

Najlepszy moment: Evra wystąpił w tak wielu spotkaniach, że bardzo ciężko wybrać te najlepsze, zwłaszcza, że występy bardzo dobre przeplatał z genialnymi, a tych trochę słabszych było jak na lekarstwo. Jednak to podanie na Estlands, które wylądowało w ostatnich sekundach meczu z Manchesterem City na głowie Paula Scholesa i dało zwycięstwo United, długo pozostanie w pamięci kibiców.

Co dalej? Prosimy o bis. I choć na pozycję lewego obrońcy Czerwonych Diabłów czekają jeszcze John O'Shea i Fabio da Silva to miejsce Evry jest nie do ruszenia, zwłaszcza, że ta dwójka często ma problemy zdrowotne.


Występy:
37(1) - Premier League
3 - Carling Cup
1 - Tarcza Wspólnoty
7(2) - Liga Mistrzów
48(3) - Wszystkie

Statystyki:
7 - Asysty
21 - Czyste konta

"Wiem, że każdego dnia mogę stawać się lepszy. To mój cel. Na szczyt łatwo się dostać, sztuka polega na tym by się tam utrzymać" - Patrice Evra.

Lubisz to?

Po wcześniejszej informacji na temat powołania szerokiej kadry Anglii przez Fabio Capello kolejni gracze grający na co dzień w Manchesterze United zostali powołania przez selekcjonerów drużyn narodowych na towarzyskie spotkania przed Mundialem.

Mimo, iż zbyt wielu Diabłów nie będziemy oglądać na boiskach to tym bardziej trzeba mocno trzymać kciuki za wybranych.

Oto gracze United powołani do szerokich kadr narodowych:

Anglia: Carrick, Ferdinand, Rooney
Korea Południowa: Park
Polska: Kuszczak*
Portugalia: Nani
Francja: Evra
Serbia: Tosic, Vidic

* powołanie na mecze towarzyskie reprezentacji Polski

 

AKTYWNOŚĆ - 463 MIEJSCE (+ 81)

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
konto usunięte
Powodzenia !! :D
13 Mei 2010

Miniony sezon nie obfitował w znaczące piłkarsko sukcesy. Jednak przyglądnijmy się najważniejszym oraz najbardziej pozytywnym aspektom tego niezapomnianego, obfitującego w emocje, roku.

Popis na Emirates: Do tamtej pory stadion Arsenalu był twierdzą ciężką do zdobycia. Jednak styczniowy pokaz mistrzowskiego przeprowadzania kontrataków obnażył wszystkie słabości Kanonierów. Rooney i jego koledzy grali rozważnie, z większym zaangażowaniem i zdeklasowali młodzieńców Arsene'a Wengera.

Kibicowska miłość: Fani Czerwonych Diabłów uwielbiają piłkarzy wychowanych na Old Trafford. Uhonorowali Wesa Browna, który miał w tym sezonie poważne problemy z kontuzjami i powrotem do regularnej gry. Przyśpiewka wychwalająca jego umiejętności stała się hitem sezonu, a idzie ona mniej więcej tak: "He's big, he's bad, he's Wesley Brown, hardest man in all the town. With orange hair beware, come and have a go if you dare."

Nie do tej bramki panowie: Oglądaliśmy w tym roku multum samobójczych bramek. Wpadło ich w sumie 11 co jest nowym rekordem klubu. Najbardziej wspominaną będzie zapewne bramka Diaby'ego w meczu z Arsenalem gdzie przez nikogo nie naciskany reprezentant Francji przepięknie pokonał Almunię precyzyjnym strzałem głową.

Poczuj tą atmosferę:
Około 30 tysięcy kibiców przybyło na Inonu Stadium w Stambule aby dopingować swoich ulubieńców w meczu z Besiktasem. - Fani stworzyli jedno z najlepszych widowisk w jakich miałem przyjemność uczestniczyć. Przez pół godziny duża część kibiców w ogóle nie oglądała meczu, darli się w niebo głosy - wyjawił Wes Brown.

Diabeł z krwi i kości: Gary Neville w dość nietypowy sposób celebrował bramkę strzeloną przez Paula Scholesa w derbach z City. - Nie kontroluje się kiedy wygrywamy na minutę przed końcem - tłumaczył się nasz kapitan.

Czas wielkich powrotów: David wszedł w drugiej połowie spotkania. Został bardzo ciepło przywitany przez kibiców Czerwonych Diabłów, którzy skandowali bez przerwy - "There's only one David Beckham...". Z równie przyjemnym powitaniem spotkał się powracający po ciężkiej kontuzji Owen Hargreaves.

Rzut oka w przyszłość: Sir Alex Ferguson ściągnął już dwóch nowych zawodników. Meksykańskiego snajpera Javiera "Chicharito" Hernandeza oraz grającego obecnie w Fulham Chrisa Smallinga. Co więcej kontrakty przedłużyli: Paul Scholes, Edwin van der Sar, Ji-sung Park, Kiko Macheda, Fabio, Nani i Jonny Evans.

Cytaty roku:

- Przez miesiąc grałem z mięsem w bucie. Najśmieszniejsze jest to, że po meczu to mięso było jakby ugotowane. Co prawda jeszcze nie gotowe do zjedzenia, ale troszeczkę podgotowane - w taki sposób Patrice Evra zapobiegał urazom grając w Monaco.

- Prawdopodobnie chodzi o to, że jestem łysy. Piłka po prostu lepiej się odbija - Wayne wyjaśnia dlaczego zdobył tyle bramek strzałami głową.

- To całkowita bzdura, nie mam zamiaru odchodzić! (Do jednego z dziennikarzy) Szybciej Ty odejdziesz niż ja! - Sir Alex Ferguson nie lubi gdy szemra się za jego plecami.

 

SESSION FIGHTER :)
Lubisz to?

Javier Hernandez, który od przyszłego sezonu będzie grał w Manchesterze United znalazł się w szerokiej kadrze reprezentacji Meksyku na Mistrzostwa Świata w RPA.

21-letni napastnik zyskał uznanie selekcjonera dobrymi występami w kwietniowych meczach kadry, w których zdobył cztery bramki.

W 26-osobowym składzie znalazł się również Giovani Dos Santos z Tottenhamu, który cały sezon spędził na wypożyczeniu w Galatasaray.

Szansę wyjazdu na Mundial ma też Carlos Vela choć przez cały sezon tylko raz zaczął mecz w pierwszym składzie Arsenalu.

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?

Mimo że Czerwoni Rycerze nadal mają zamiar odkupić Manchester United od rodziny Glazerów grupa inwestorów przyznaje, że nie chcą przepłacać.

Obóz Amerykanów władających obecnie klubem odrzucił już jedną ofertę w wysokości 1,5 miliarda funtów oraz nadal twierdzi, że United nie jest na sprzedaż. Niemniej jednak oczekuje się nadejścia kolejnej oferty, co więcej - oczekują jej również Glazerowie.

Rodzina jest podobno skłonna zaakceptować dopiero taką ofertę, która wniesie nieco przejrzystości do ich prywatnej sytuacji finansowej. Ta z kolei nie zmieniła się od czasu przejęcia klubu w 2005 roku.

Amerykanom z pewnością nie można zarzucić bierności w sprawach sponsoringu, bowiem na tym rynku działają bardzo aktywnie. Z dnia na dzień także nie widać poważnych problemów finansowych na Old Trafford jednak ogólna sytuacja pieniężna nie jest optymistyczna co podobno niespecjalnie właścicielom przeszkadza.

Pożyczki, które Glazerowie musieli zaciągnąć aby zapłacić za klub nie są nawet tak straszne jak mogłoby się wydawać. Obecnie odsetki wynoszą około 16%, ale obciążają tylko rodzinę, nie Manchester United.

Wpływ obligacji opiewających na 500 milionów funtów, po wypuszczeniu których głośno obawiano się sprzedaży Old Trafford oraz kompleksów treningowych w Carrington także nie wprowadziły wielkiego zamieszania. Wszystko to ponieważ owe obligacje zapewniły rzekomo większą elastyczność finansową.

Do tego Sir Alex Ferguson ma wolną rękę w sprawie transferów. Szkot może kupić kogo chce, a i tak wybiera póki co mało komu znane nazwiska. Dotąd stracił około 20 milionów funtów na Javiera Hernandeza, Mame Birama Dioufa i Chrisa Smallinga.

Żaden z powyższych faktów nie zraża Czerwonych Rycerzy, którzy twierdzą, że odrzucenie poprzedniej oferty było znakiem, iż zbyt mało oferują. W oświadczeniu opublikowanym w poniedziałek grupa pisze o spadku wartości klubów piłkarskich ogólnie co miałoby przyczynić się również do obniżenia ceny za Manchester United.

Pamiętając o tym aby nie porywać się z przysłowiową motyką na słońce w sprawach finansowych oraz o tym, że Glazerom zależy obecnie na ustabilizowaniu długoterminowych finansów klubu Rycerze potwierdzają, że nie będą chcieli przepłacić.

- Czerwoni Rycerze nadal zbierają konsorcjum aby wykupić Manchester United - głosi oświadczenie. - Naszymi głównymi celami jest przywrócenie władzy w klubie kibicom i społeczności z nim związanej oraz uzdrowienie kasy drużyny. Odpowiedź z ich strony jest zachęcająca do dalszego działania, ale to długi i skomplikowany proces, więc potrzeba trochę czasu.

- W ubiegłym tygodniu odbyliśmy wiele konwersacji z inwestorami i doszliśmy do wniosku, że nie dopuścimy do sytuacji, w której musielibyśmy przepłacić. Tyczy się to głównie i tak wysokiego już zadłużenia klubu. Rozsądna cena powinna ulegać właśnie redukcji, bowiem w futbolu istnieje obecnie taka tendencja. Będziemy teraz się odpowiednio przygotowywać i niebawem złożymy kolejną stosowną ofertę.

Lubisz to?
I bardzo dobrze robią, nie może być tak, że Glazerowie będą chcieli np. 2 mld funtów, a oni to zaakceptują.
13 Mei 2010

Karim Benzema zdementował pogłoski mówiące o jego przenosinach do Manchesteru United. Jestem bardzo szczęśliwy w Realu - powiedział francuski napastnik.

22-latek dołączył do madryckiego klubu latem za około 30 milionów funtów. Póki co nie zawojował serc ani kibiców ani co najważniejsze sztabu szkoleniowego. Przyznaje jednak, że nie ma zamiaru się poddawać i chce wypełniając swój sześcioletni kontrakt stawać się coraz lepszym piłkarzem.

- Jestem bardzo szczęśliwy grając dla Realu. Klub we mnie wierzy - zapewnił Francuz. - Nie jestem rozczarowany sezonem. To wspaniałe doświadczenie grać dla Królewskich. Mam nadzieję, że w przyszłym sezonie pójdzie nam lepiej.

- Chciałbym grać lepiej, ale mam długoterminowy kontrakt, więc jeszcze wszystko przede mną. W nadchodzących rozgrywkach mam zamiar wiele się poprawić.

Od jakiegoś czasu w prasie krążą plotki, że Benzema jest celem transferowym Czerwonych Diabłów. Piłkarz dementuje te pogłoski i zapewnia, że obecnie skupia się jedynie na ciężkim treningu i przedarciu się do pierwszego składu.

- Potrafię rozróżnić kiedy gram dobrze, a kiedy źle. Ten rok był dla mnie szczególnie ciężki gdyż po raz pierwszy opuściłem ojczyznę, rodzinę i przyjaciół. Mój plan wygląda obecnie następująco: praca, praca, praca.

Lubisz to?
Nie było Mieszko :p Jak chce to niech tam zostaje, w końcu sami się go pozbędą.
12 Mei 2010
konto usunięte
bylo -.-
12 Mei 2010
konto usunięte
to świetnie że Benzema jest zadowolony z gry w Realu i zostanie tam na 5 lat
12 Mei 2010

Rio Ferdinand ma nadzieję, że sezon 2009/2010 był ostatnim w jego karierze, w którym tak często nękały go kontuzje.

Przez ostatnie osiemnaście miesięcy angielski obrońca zmagał się z różnymi urazami. W zakończonym sezonie Ferdinand zaledwie 12 ligowych meczów rozpoczynał w podstawowym składzie Manchesteru United.

- Kontuzje były bardzo frustrujące. Przez cały sezon co chwilę wylatywałem ze składu - mówi Ferdinand.

- Nie jest to coś czego pragniesz jako piłkarz. Pierwszej poważnej kontuzji w mojej karierze doznałem osiemnaście miesięcy temu. Trudno było się z tym pogodzić.

- W czasie swojej kariery musiałem radzić sobie z różnymi rzeczami. Mam nadzieję, że przeszedłem przez etap kontuzji. Trzymam kciuki aby już nie złapać żadnego urazu - dodaje Ferdinand.

Lubisz to?
No miejmy nadzieję, że rzeczywiście żadna kontuzja go już nie dopadnie :)
12 Mei 2010

 

Fabio Capello nie zdołał przekonać Paula Scholesa do powrotu do reprezentacji Anglii na zbliżające się Mistrzostwa Świata.

Rudowłosy pomocnik z gry w angielskiej kadrze zrezygnował po EURO 2004. W wywiadach Scholes zawsze podkreślał, że swojej decyzji nie żałuje, bo dzięki rezygnacji z występów w kadrze ma teraz więcej czasu dla rodziny.

Do wielkiego powrotu do kadry w ostatnich dniach usilnie starał się namówić go Capello.

- Próbowałem. Decyzja należała do Scholesa. Odmówił - przyznał Capello.

- Przyglądaliśmy się jego grze w drugiej części sezonu i grał bardzo dobrze. Próbowaliśmy namówić go do powrotu do reprezentacji, bo jest jednym z najlepszych zawodników. Scholes wolał jednak zostać ze swoją rodziną - dodał Włoch.

Lubisz to?
Będzie żałował jak Anglia zdobędzie medal :/
12 Mei 2010

 

"Cierpliwość popłaca" - to określenie bez wątpienia pasuje do postaci Gary'ego Neville'a. 35-latek przez wiele osób był już spisywany na straty jednak doświadczenie, chęć gry i determinacja spowodowały, iż w drugiej części sezonu Anglik grał niczym za dawnych lat.

Historia sezonu:
Początku sezonu obrońca nie mógł zaliczyć do udanych - kontuzja pachwiny uniemożliwiła mu występ w pierwszym ligowym spotkaniu przeciwko Birmingham City. Po powrocie do gry 35-latek nie był podstawowym zawodnikiem United i rzadko kiedy wybiegał w podstawowej jedenastce. Sir Alex Ferguson skomentował wtedy tą sytuację: "Nie możemy Gary'ego desygnować do gry co tydzień, bo znamy go bardzo dobrze i wiemy, że jego wiek i ciało nie pozwalają mu już na tak częstą grę." Niestety pomimo ograniczonej ilości rozegranych spotkań przez Anglika w grudniu doznał on kolejnej kontuzji, która wykluczyła go z gry na kolejnych 5 meczów. Po wyleczeniu urazu niewiele się zmieniło - Gary nadal nie mógł liczyć na regularne występy i najczęściej był tylko rezerwowym. Jednak przełom nadszedł w lutym. Ferguson coraz częściej zaczął stawiać na 35-latka i desygnował go do gry w każdym ligowym pojedynku. Marzec i kwiecień to miesiące kiedy Neville przeżywał swoją drugą młodość i rządził na prawej obronie praktycznie w każdym meczu.

Najlepszy moment: Rewanżowy mecz z AC Milanem w 1/8 finale Ligi Mistrzów. Nikt chyba nie wierzył by Neville mógł powstrzymać będącego wtedy w formie Ronaldinho. Jak się później okazało Gary nie tylko kompletnie wyłączył Brazylijczyka z gry, ale na dodatek rozegrał swój najlepszy mecz w sezonie oraz zaliczył asystę przy jednej z bramek Rooney'a. Kilka tygodni później weteran równie świetnie zagrał w derbach z Manchesterem City. Nachwalić się Anglika nie mógł sam Ferguson, który nazwał go mianem "niesamowitego człowieka."

Największa zaleta:
Oczywiście profesjonalizm. 15 sezonów rozegranych w pierwszej drużynie United nie przyszło za darmo. Neville bez wątpienia jest świetnie przygotowany na każdy mecz i zawsze dąży do postawionego celu. "Gary jest graczem, który wie co ma robić i zawsze stara się osiągnąć postawiony cel. Kiedy ktoś ma grubo ponad 30 lat i na dodatek często trapią go kontuzje to chyba każdy miałby dosyć. Wyjątkiem jest właśnie Gary, który był cierpliwy i słusznie jak się później okazało " - Ferguson ponownie chwalił 35-latka.

Co dalej?: Kilka tygodni temu Neville podpisał z United nowy kontrakt, na mocy którego pozostanie on w drużynie do końca przyszłego sezonu. Nie ma jednak pewności czy Anglik nadal będzie podstawowym obrońcą Czerwonych Diabłów gdyż Ferguson ma w odwodzie wielu utalentowanych defensorów m.in. bliźniaków da Silva.

Lubisz to?
Gary to wielki zawodnik, niech gra w MU tak długo jak mu zdrowie pozwoli :)
12 Mei 2010
1 152 153 154 155 156 412