MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB | Fotka.com

MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB

 

Paul Scholes przekonuje, że Manchester United nie ulegnie tak łatwo krytyce mediów po szokującej przegranej z Leeds United i nie pozwoli, aby ta wpadka zaważyła na reszcie sezonu.

- Byliśmy spisywani na straty już tak wiele razy, a potem wracaliśmy nas szczyt i udowadnialiśmy ludziom, że się mylili. Mamy nadzieję, że tym razem również się nam to uda - mówił Paul Scholes dla oficjalnej strony klubowej.

- Jesteśmy tylko dwa punkty za Chelsea w lidze, znajdujemy się grupie 16 najlepszych drużyn Ligi Mistrzów oraz dotarliśmy do półfinału Carling Cup, tak więc nie ma mowy o żadnej katastrofie. Nadaj polujemy na trzy ważne trofea. Liczymy, że uda nam się zdobyć chociaż jeden z nich.

- Oczywiście porażka z Leeds była wielkim rozczarowaniem. Zagrali dobrze i pokazali, że są dobrą drużyną. My natomiast nie graliśmy tak dobrze jak potrafimy i koniec końców dostaliśmy to na co sobie zasłużyliśmy - kontynuuje Scholes.

Anglik krótko skomentował również jutrzejszy pojedynek z Birmingham City: - Birmingham ma świetny sezon i grają bardzo dobrze. Wyglądają na ciężko pracujący zespół, który skutecznie potrafi się bronić.

- Stadion St Andrew's jest zawsze trudnym miejscem do gry, niezależnie od formy Birmingham. Myślę, że w sobotę będzie jeszcze ciężej - zakończył pomocnik Manchesteru United.

Lubisz to?
Noo, jedna porażka i wielkie ura bura :/
9 Januari 2010
konto usunięte
Wpadki zdarzają się najlepszym... kurde te media to przesadzają już :/
8 Januari 2010

 

Manchester United i Chelsea wykazują ostatnio duże zainteresowanie Ałanem Dżagojewem z CSKA Moskwa.

19-latek ma już za sobą występy w reprezentacji narodowej i jest uznawany za ogromną nadzieję rosyjskiego futbolu. Młodego zawodnika bacznie obserwują skauci Liverpoolu i Arsenalu, jednak to właśnie ze strony Manchesteru United i Chelsea spodziewane są oferty, mające pojawić się jeszcze w styczniu.

Mimo młodego wieku, Dżagojew jest jednym z kluczowych zawodników w składzie moskiewskiej drużyny. W 2008 roku zaliczył on 18 ligowych występów, strzelając 8 bramek. Nie boi się bezpośrednich konfrontacji z rywalami na boisku, o czym może świadczyć fakt obejrzenia sześciu żółtych i jednej czerwonej kartki w obecnym sezonie. Ma on również na swoim koncie wyróżnienie dla najlepszego młodego zawodnika ligi rosyjskiej.

Ałan Dżagojew przeważnie pojawiał się na boisku w roli pomocnika, jednak niejednokrotnie można było go oglądać w ataku obok Vagnera Love'a. Rok 2009 również był dla niego bardzo udany. Zaliczył on bowiem 27 ligowych występów, siedmiokrotnie wpisując się na listę strzelców, co przyciągnęło uwagę klubów z angielskiej Premiership.

Lubisz to?
Czego te media nie wymyślą :D
9 Januari 2010
konto usunięte
Plotka jak się patrzy :D
8 Januari 2010

 

Manchester United zagra w sobotę z Birmingham City. Czy z Tomaszem Kuszczakiem (28 l.) w bramce? Wszystko wskazuje na to, że tak. Choć Edwin van der Sar (40 l.) jest już zdrowy, wątpliwe, by sir Alex Ferguson (69 l.) wstawił go od razu do bramki. 130-krotny reprezentant Holandii miał ostatnio poważne problemy rodzinne


Żona holenderskiego bramkarza Czerwonych Diabłów przeszła wylew i rywal Kuszczaka do gry musiał zająć się nie tylko nią, ale również dwójką małych dzieci. - Jest mi bardzo przykro z powodu tego, co przydarzyło się Edwinowi. Piłka nic do tego nie ma, to wykracza poza futbol, w takich chwilach traktujesz go jak hobby, bo jest niczym w starciu z życiem - mówi polski bramkarz.

- Dużo o tym myślałem, bardzo mnie dotknęła ta sytuacja, bo z Edwinem rywalizujemy o miejsce w bramce Manchesteru United, ale jesteśmy też przyjaciółmi, bardzo się lubimy. Wiem, że jego żona czuje się lepiej i cieszę się z tego. Ona wyjdzie z tego, jest silną kobietą
- twierdzi Kuszczak.

Problemy, które dotknęły van der Sara mogą przyspieszyć jego decyzję o zakończeniu kariery. Holender zastanawiał się w końcówce minionego roku, czy podpisać nową, roczną umowę z United. W październiku skończy 40 lat i wobec kłopotów zdrowotnych żony, może skupić się teraz na czymś innym niż piłka
.

Kuszczak nie uważa, że sytuacja rodzinna Van Der Sara coś mu ułatwiła, albo pomoże w przyszłości.

- Sam muszę wywalczyć sobie miejsce w bramce. Edwin, jeszcze przed wypadkiem żony, miał kontuzję, więc go tutaj nie było. W tym czasie dostałem sporo szans na pokazanie się w bramce United. Prędzej czy później i tak bym je dostał. Wierzyłem w to od początku - twierdzi Tomek. - Chcę być na Old Trafford numerem jeden i udowodnić tym, którzy mnie skreślili, że zrobili to zbyt wcześnie. A jeśli los mi w tym pomoże? Cóż, o pewnych rzeczach decyduje Bóg - kończy polski bramkarz.

Lubisz to?
Ja bym się cieszył jakby Tomek grał do końca sezonu :)
9 Januari 2010
konto usunięte
Nie ma to jak dobra polityka transferowa!
9 Januari 2010
konto usunięte
Tomek na pewno stanie między słupkami :) SAF raczej nie wystawi teraz VDS, gdyż trochę go nie było [rzez kontuzje, no i teraz te problemy rodzinne...
8 Januari 2010

 

Pomocnik Manchesteru United Paul Scholes stanął w obronie swojego klubowego kolegi Gary'ego Neville'a wyrażając przekonanie, że Anglik wróci do wysokiej formy i znów będzie najlepszym prawym obrońcom w Premiership.

Neville, który w przyszłym miesiącu b
ędzie świętować swoje 35 urodziny został mocno skrytykowany po niedzielnym meczu z Leeds United. Jednak Scholes ostudził zapędy mediów, które wysyłają Anglika na emeryturę i stwierdził, że Neville powinien zostać w klubie jeszcze przez rok.

"Gary miał problemy ze zdrowiem, lecz gdy jest w pełni przygotowany do gry, to moim zdaniem jest najlepszym obrońcom w Anglii" - powiedział rudowłosy pomocnik.

"Nie wiem, dlaczego miałby nie podpisać nowego kontraktu.
Wierzę, że jeszcze wszystkim pokaże, że zbyt wcześnie wysyłali go na emeryturę."

Lubisz to?
Zobaczymy jaka będzie oficjalna decyzja Gary'ego.
9 Januari 2010

 

Niemal dokładnie rok temu Ritchie de Laet stał się nowym nabytkiem Manchesteru United. Kupiony ze Stoke młodzian, wtedy praktycznie nikomu nie znany, dziś walczy o regularną grę w seniorskiej drużynie "Czerwonych Diabłów".

Niedawno na oficjalnej stronie internetowej Manchesteru opublikowano wywiad z utalentowanym obrońcą, w którym opowiedział on o doświadczeniach minionego roku.

Manutd.com: Jak podsumowałbyś swój rok na Old Trafford?

Ritchie de Laet: - Był fantastyczny, nawet lepszy niż się spodziewałem. Najpierw przyszedłem tu na okres próbny, żeby pokazać menedżerowi co potrafię. Pod koniec poprzedniego sezonu, przeciwko Hull, dał mi pierwszą szansę, i sądzę, że nieźle ją wykorzystałem. Potem, w okresie przedsezonowym zacząłem trenować z pierwszą drużyną i zagrałem w meczu towarzyskim z Valencią, gdzie też poszło mi nieźle. Wystąpiłem w kilku spotkaniach Carling Cup i ligi, podpisałem nowy, trzyletni kontrakt. Wszystko idzie więc znakomicie.

Czy szukasz porady u starszych kolegów?

- Tak. Ważne jest, by nie bać się podejść do nich i zapytać, bo przecież chętnie pomagają. Chcesz być jak najlepiej przygotowany. Gdy grasz, nie tylko pragniesz zwycięstwa drużyny, ale też po meczu, gdy opadną emocje, chcesz być zadowolony ze swojego występu. Przed pojedynkiem z Tottenhamem w Carling Cup zapytałem Gary'ego Neville'a o to, jak najlepiej kryć Aarona Lennona, a on dał mi kilka świetnych rad.

Ostatni kryzys kadrowy spowodowany licznymi kontuzjami stworzył ci kilka szans...

- Sytuacja z urazami jest niebywała. Oczywiście najlepiej byłoby, gdyby wszyscy byli zdrowi i menedżer mógłby wybrać optymalne zestawienie. Ale kiedy takie kryzysowe momenty się zdarzają, trzeba być gotowym podjąć wyzwanie. Musisz dać z siebie wszystko tak, by ustalając skład na następny mecz menedżer miał powód znów cię wystawić.

Wydajesz się mieć spore inklinacje ofensywne. Czy lubisz ten element gry?

- Zdecydowanie tak. Wydaje mi się, że ofensywnie usposobieni boczni obrońcy to charakterystyczny element dla tego klubu. To między innymi dlatego tworzymy dużo sytuacji do zdobycia bramki. Teraz uczę się, jak dobrze wybrać moment, gdy ruszyć do przodu. Nie można pozwolić przeciwnikowi wykorzystać luki stworzonej przez Twój wypad. Jako dziecko grałem zresztą w ataku, potem przesunąłem się do środka pomocy i na prawe skrzydło. Gdy przyszedłem do Royalu Antwerpia, zacząłem pełnić rolę obrońcy, zarówno na środku, jak i po bokach.

Szybko stajesz się nowym Johnem O'Shea...

- [śmiech] Jeśli moja kariera będzie choć w połowie tak udana, jak jego, będę szczęśliwy. To dobrze, że mogę występować na wielu pozycjach - dzięki temu menedżer ma więcej opcji do dyspozycji. Dotąd zazwyczaj grałem na środku obrony, ale lubię też być ustawiony na boku. Gdybym musiał wybrać pozycję z boku, chyba wskazałbym prawą obronę, bo jestem prawonożny.

Czym, poza sportem, się interesujesz?

- Lubię odpocząć w domu, z moją dziewczyną i naszym psem, pograć w gry video, zrobić fajne zakupy. A poza tym bardzo lubię chodzić do kina. Uwielbiam filmy, szczególnie komedie. Dwie spośród moich ulubionych to "Pineapple Express" i "Step Brothers". Ostatnio kupiłem też "The Hangover". Obejrzałem go w kinie i po prostu musiałem go mieć na DVD. Scena, gdy znajdują tygrysa w łazience jest rewelacyjna!

Lubisz to?
Widać, że ma w głowie poukładane i będziemy mieli z niego wiele pożytku.
9 Januari 2010

 

Sir Alex Ferguson obwinia doświadczonych zawodników za szokującą porażkę w trzeciej rundzie FA Cup z Leeds United w ostatni weekend.

Manchester United przegrał na Old Trafford 1:0 z Leeds i pożegnał się z rozgrywkami FA Cup w ubiegłym tygodniu. Ferguson uważa, że winę za porażkę ponoszą najstarsi zawodnicy.

- Nie możesz winić młodych piłkarzy. Młodzi liczyli na pomoc w tym meczu od starszych kolegów, jednak jej nie dostali - przyznał Szkot.

- To było słabe spotkanie w naszym wykonaniu i byłem zszokowany tym, co zobaczyłem tamtego wieczoru. Nie mogłem uwierzyć w nasz występ, szczególnie po tylu przygotowaniach do tego meczu i tłumaczeniu zawodnikom, jak trudny będzie to pojedynek. To był zły dzień, ale to już za nami - zakończył menedżer "Czerwonych Diabłów".

Lubisz to?
Wypadek przy pracy, nic więcej, nie ma co roztrząsać już tego meczu.
9 Januari 2010
konto usunięte
SAF nie powinien nikogo z osobna winić.Było 11 osób i każda z nich zawiniła a nie starsi,doświadczeni zawodnicy.
8 Januari 2010

 

Sir Alex Ferguson po raz kolejny podkreślił, że nie ma zamiaru wydawać w styczniu fortuny na nowych zawodników.

Na piątkowej konferencji prasowej Szkot potwierdził, że do jego dyspozycji są pieniądze zarobione na transferze Cristiano Ronaldo do Realu Madryt. Wszystko wskazuje na to, że zimą nie doczekamy się rozbicia skarbonki przez Fergusona.

- Nie widzę na rynku żadnych prawdziwych diamentów - przyznał Ferguson. - Mamy pieniądze i co do tego nie ma wątpliwości. Nie widzę po prostu zawodników, którzy, biorąc pod uwagę ich cenę i dostępność, zrobiliby różnicę.

W zimowym oknie transferowym zawodnicy zazwyczaj są drożsi, bo kluby niechętnie pozbywają się swoich graczy w środku sezonu. Problemem jest również aklimatyzacja piłkarza w nowym otoczeniu.

- Z Vidicem i Evrą mieliśmy szczęście - stwierdził Sir Alex pytany o zimowe okienko transferowe z 2006 roku. - Trochę czasu minęło zanim się zaaklimatyzowali, ale okazało się, że są świetnymi zawodnikami.

- Louis Saha też trafił do nas w zimie. To cudowny zawodnik, ale często łapał kontuzje. Andy Cole również był fantastyczny.

- Dokonaliśmy zatem w tym okienku kilku dobrych transferów, ale kupując zawodnika w styczniu nie masz żadnej gwarancji. Szukamy bowiem piłkarzy, którzy mogą grać w Lidze Mistrzów, a ich liczba jest ograniczona - dodał Ferguson.

Wszystko wskazuje na to, że jedynym wzmocnieniem w zimie będzie zakontraktowany kilka miesięcy temu Mame Biram Diouf. Senegalczyk otrzymał trykot z numerem 32 i będzie mógł zadebiutować już w sobotnim meczu z Birmingham.

 

AKTYWNOŚĆ - 191 MIEJSCE

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Ma rację Ferguson. Ceny są zawyżone, nie ma co wydawać.
9 Januari 2010
konto usunięte
chcialbym widziec Mame Biram Diuf'a jutro ;]
8 Januari 2010

 

Angielska prasa jest przekonana, że Gary Neville zakończy piłkarską karierę po zakończeniu obecnego sezonu. Doniesieniami mediów mocno zdziwiony jest Sir Alex Ferguson, który twierdzi, że Neville nie podjął jeszcze żadnej decyzji.

- Nie wiem skąd biorą się te plotki. Gary nie podjął żadnej decyzji, tak samo jak i my - mówi Sir Alex Ferguson.

Neville w tym sezonie wystąpił w trzynastu spotkaniach Manchesteru United. Kapitan Czerwonych Diabłów do rozmów z Sir Alexem Fergusonem usiądzie latem.

- Zawsze powtarzam moim zawodnikom, że jeśli mają podejmować decyzję odnośnie swojej przyszłości to niech to czynią latem. Takich decyzji nie podejmuje się bowiem w środku sezonu. To nonsens - dodaje Szkot.

Neville przez osiemnaście lat występów w Manchesterze United zagrał w 583 spotkaniach.

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Moim zdaniem doniesienia mediów zawierają ziarno prawdy.
9 Januari 2010
konto usunięte
No SAFciu :p Gary nie jest już młody :p a gra mu się też nie za dobrze :p może jednak emeryturka była by wskazana? :p
8 Januari 2010

 

Sir Alex Ferguson będzie miał czwórkę obrońców na sobotni mecz z Birmingham City, jednak złą wiadomością jest to, że nie będzie Nemanji Vidicia, który musi pauzować przez około dziesięć dni.

Serbski defensor był z wizytą u specjalisty w środę i okazuje się, że kontuzja jego nogi wymaga dalszego leczenia. Do gry gotów jest za to Jonny Evans i wraz z Wesem Brownem zagra w jutrzejszym spotkaniu. Vida gotów do gry będzie prawdopodobnie na mecz z Manchesterem City w Carling Cup 19 stycznia.

"Podczas rozgrzewki przed meczem z Leeds Nemanja poczuł ból w dolnej części prawej nogi" - powiedział Ferguson. "Z tym problemem zmagał się od jakiegoś czasu i przeszkadzało mu to w pewności gry na boisku. Rozumiem go, bo wiem, że to bolesny uraz. W środę wysłaliśmy go do specjalisty aby zdiagnozował problem i teraz czekamy na jego powrót. Jego przerwa nie będzie długa, więc wszystko mamy pod kontrolą."

Podstawowi zawodnicy odpowiedzialni za defensywę czyli Nemanja Vidić, Rio Ferdinand i Edwin van der Sar, który nadal przebywa w Holandii, są więc niedostępni. W meczu z Birmingham na St Andrew's Stadium w pierwszym składzie obok Kuszczaka zagrają więc Brown i Evans.

Pocieszający jest natomiast fakt, że Rio Ferdinand powoli wraca do dyspozycji i za dwa tygodnie powinien pierwszy raz pojawić się na murawie od porażki z Liverpoolem 25 października, kiedy to zagrał swoje ostatnie spotkanie.

Owen Hargreaves natomiast wrócił do treningów z drużyną rezerw i po szesnastomiesięcznej przerwie niedługo będzie miał okazję znów założyć koszulkę z diabełkiem na piersi. Były gracz Bayernu musiał pauzować tak długo z powodu operacji obydwóch kolan.

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
A mnie zastanawia kiedy cały skład będzie miał SAF do dyspozycji.
9 Januari 2010
konto usunięte
Noooo Rio wraca :D Ciekawe jak się mu będzie grać :p A Hargreaves - to dopiero weteran z przerwą :D
8 Januari 2010

 

Skrzydłowy Manchesteru United, Nani przez najbliższe pół roku nadal będzie reprezentował barwy "Czerwonych Diabłów" - podaje serwis Goal.com. W ostatnich tygodniach prasa szeroko rozpisywała się o możliwym odejściu 23-latka, ale ewentualny transfer może dojść do skutku po zbliżających się mistrzostwach świata.

Reprezentant Portugalii obecny sezon w większości spędził na ławce rezerwowych, co odebrano jako jasny sygnał, że już w styczniu może on opuścić Old Trafford. O 23-latka mają zabiegać czołowe kluby w Europie, jednak w najbliższych tygodniach nie należy się spodziewać rozstrzygnięć dotyczących przyszłości byłego zawodnika Sportingu Lizbona.

- Zawsze są historie o Nanim, ale jestem przekonany, że w styczniu nie odejdzie on z Manchesteru United. Po sezonie? Możliwe, że stanie się to po mistrzostwach świata. W tej chwili byłoby to jednak trudne - informuje "goal.com", powołując się na źródła zbliżone do agenta Portugalczyka, Jorge Mendesa.

- Jakiekolwiek rozmowy o ewentualnym transferze muszą zaczekać. Nani nie został też zaproponowany innym zespołom przez swojego agenta, ponieważ bez zgody Manchesteru United byłoby to nielegalne i niemoralne. Na chwilę obecną jestem przekonany, że zostanie on w klubie.

Lubisz to?
Zostanie i w drugiej połowie sezonu się rozkręci :)
8 Januari 2010
konto usunięte
To było bardziej niż pewne, że zostanie! MU to nie Real, nie pozbywa się szybko zawodników!
8 Januari 2010
1 288 289 290 291 292 412