MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB | Fotka.com

MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB

 

Jak poinformował dzisiejszy The Sun, angielscy kibice Czerwonych Diabłów są bardzo bliscy zorganizowania protestu przeciwko właścicielom Manchesteru United rodzinie Glazerów.

Amerykańscy biznesmeni wprowadzili klub z Old Trafford w długi opiewające na około 711 milionów funtów. Fani United postanowili więc, że spotkają s
ię dziś, by omówić szczegóły całej demonstracji.

"Fani Manchesteru United jeszcze nigdy nie byli tak nimi zniesmaczeni" - powiedział Sean Bones wiceprzewodniczący Manchester United Supporters Trust.

 Z kolei wieki fan Czerwonych Diabłów Fred Done powiedział: "Mam nadzieję, że kibice United nie będą musieli zrobić tego samego, co sympatycy Portsmouth."

Lubisz to?
To niech teraz oddadzą z własnej kieszeni.
18 Januari 2010

 

Jak informuje Daily Mail Miloš Krasić odrzucił ofertę kontrakt zaoferowaną przez Manchester City, a powodem jest chęć wysłuchania tylko ofert złożonych przez Manchester United bądź Arsenal.

Pomocnik CSKA Moskwa zabłysnął bowiem w dwumeczu Czerwonych Diabłów z zespołem "Koni". Od tego czasu zainteresował się nim nie tylko Sir Alex Ferguson, ale i Roberto Mancini.

Serb jeszcze tylko przez rok związany jest z klubem z Rosji, a kwota, która ma wyciągnąć go z Moskwy opiewać na na około 15 milionów funtów.

Warto dodać, że Arsenal, do którego również chce dołączyć Krasić nie wykazał dotychczas żadnego zainteresowania piłkarzem, tak więc wszystko pozostaje w
rękach Fergusona.

Lubisz to?
No to pewnie latem się to wyjaśni.
18 Januari 2010
konto usunięte
Tak jest! :D Lepsze United niż City hehehe :D
16 Januari 2010

 

Edwin van der Sar jest niezmiernie zadowolony ze swojego powrotu do gry. Holenderski golkiper rozegrał dziś pełne spotkanie przeciwko Burnley.

Kontuzja i problemy osobiste sprawiły, że van der Sar pauzował od 21 listopada, jednak dziś zaprezentował się bardzo dobrze i co najważniejsze, zachował czyste konto.

- Dobrze jest wrócić do gry. Na boisku czułem się świetnie, jednak przed meczem byłem nieco zdenerwowany - wyjawił golkiper w wywiadzie dla MUTV.

Bramkarz numer jeden brał udział w niedawnych treningach Manchesteru United w Katarze, które jak stwierdził pomogły należycie przygotować się Czerwonym Diabłom na pierwszą od 25 lat wizytę piłkarzy Burnley na Old Trafford.

- To był dobry tydzień zarówno dla mnie, jak i reszty drużyny. Treningi w Doha dały rezultaty już w dzisiejszym meczu. Burnley to kompletna drużyna, która udowadnia to w obecnym sezonie. Gra z nimi była dla nas wyzwaniem, musiałem kilka razy interweniować, jednak daliśmy radę - dodał holenderski bramkarz.

Zwycięstwo pozwoliło utrzymać jednopunktową stratę do Chelsea, która na Stamford Bridge rozgromiła dziś Sunderland 7:2.

- Przed meczem traciliśmy jeden punkt, więc ważne było aby lider nam nie uciekł. Kilku zawodników powróci niedługo do składu po kontuzjach, więc dalsza część sezonu zapowiada się ciekawie - zakończył Edwin van der Sar.

Lubisz to?
Powinieneś na ławce zacząć powrót :/
18 Januari 2010
konto usunięte
My też się cieszymy, ale wywaliłeś nam ze składu Tomka :p
16 Januari 2010

 

To było zabawne spotkanie - przyznał po wygranym 3:0 meczu z Burnley menadżer Manchesteru United sir Alex Ferguson.

Mimo wysokiego wyniku zwycięstwo nie przyszło mistrzom Anglii łatwo. Beniaminek, pod wodzą nowego trenera Briana Lawsa, na Old Trafford momentami prezentował się bardzo groźnie. Wszystkie bramki Czerwone Diabły zdobyły dopiero po przerwie.

- To był zabawny mecz. Mieliśmy tak dużo sytuacji w ostatnim sektorze boiska, szczególnie w pierwszej połowie, że czułem się prawie zażenowany, że nic nie strzeliliśmy - przyznał spotkaniu Ferguson na antenie Sky Sports.

  - Tuż po wznowieniu Burnley mogło zdobyć bramkę. Druga połowa była podobna do pierwszej, choć nieco lepiej ułożyliśmy sobie w niej naszą grę.

  - Kiedy Burnley po raz kolejny przebiło się przez naszą defensywę, a Nuget zmarnował sytuację, wiedziałem, że mogą nas zawstydzić.

- W nowoczesnym futbolu tak się już jednak dzieje. Burnley miało przeładowany środek pomocy. Wiedzieliśmy, że będzie trudno i dlatego wyszliśmy dwoma napastnikami - dodał Szkot.

Sir Alex Ferguson w grze Manchesteru United dopatrzył się kilku inteligentnych zagrań. - Na szczęście Dymitar Berbatow, na którego liczyłem, zdobył dziś bramkę - przyznał menadżer Czerwonych Diabłów.

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Świetnie, że tym razem udało im się tyle strzelić :)
18 Januari 2010
konto usunięte
Śmieszny mecz :D Ostatnio często nam się zdarza to, że piłka nie chce wpaść do bramki :p Na szczęście dzisiaj WYGRALIŚMY :D
16 Januari 2010

Pierwsza połowa spotkania nie była porywającym widowiskiem. Piłkarze dobrze zaczęli i dobrze zakończyli tę część gry, jednak zdecydowanie częściej walczyli między sobą o środek pola, niż konstruowali składne akcje. Na szczęście druga odsłona spotkania była dla powodem do dumy. Gracze United pokazali, że bardziej zależy im na zwycięstwie.

Po stronie Manchesteru graczem meczu można uznać Valencię, który wykonał niezliczoną ilość dośrodkowań, zaś w drużynie gości na wyróżnienie zasługuje Chris Eagles. Należy wspomnieć, że piłkarz ten, schodząc z boiska w 83. minucie, został nagrodzony owacją na stojąco.

Na zakończenie regulaminowego czasu gry pierwszej połowy, Czerwone Diabły przeprowadziły kontrę, która mogła zakończyć się bramką. Szybki transport piłki od nogi do nogi zakończył się genialną przewrotką Naniego, która tym razem została obroniona przez Jensena.

To mógł być wspaniały początek pierwszej połowy. W 46. minucie Scholes uruchomił Valencię długim podaniem, ten zagrał do Rooney'a, ale Anglik zwolnił akcje. Piłka więc znów do Ekwadorczyka, a ten standardowo już, dośrodkowuje na główkę Wayne'a. Ponownie za lekki strzał. Ledwie minutę później strzał z 18 metrów Naniego. W środek.

52. minuta mogła przynieść zwrot akcji w tym meczu. Mogła, bo Rooney wciąż nieskuteczny. W odpowiedzi akcja goście, ale strzał Nugenta zdecydowanie zbyt lekki dla Van der Sara.

Dwie minuty później zamieszanie po dośrodkowaniu... Valencii. Kiks Naniego i piłka omal nie wyszła na aut.

56. minuta, kolejna akcja Valencii, tym razem Ekwadorczyk do Berbatowa, a Bułgar genialnym przyjęciem piłki odwrócił się w kierunku bramki gubiąc przy tym obrońców. Strzał w słupek z 10 metrów. Zdecydowanie najlepsza okazja Czerwonych Diabłów w tym meczu.

Szczęście nie opuściło naszych w 64. minucie. Perfekcyjne zagranie zewnętrzną częścią stopy Rooney'a w kierunku Berbatowa, który oddał dość lekki strzał. Jednak po rykoszecie piłka wpadła do bramki.

Chwilę później strzał Berbatowa wybija przed siebie Jensen. Na piłkę nabiegał Anderson, ale Rooney postanowił sam zakończyć tę akcję dobrym, mocnym strzałem. W tym momencie Czerwone Diabły prowadziły już 2-0.

W 81. minucie Anderson starał się zaskoczyć Jensena niesygnalizowanym strzałem zza pola karnego, jednak bramkarz pewnie obronił strzał w środek bramki.

89. minuta mogła mieć swojego bohatera, bowiem po kolejnej już centrze Valencii do piłki skakał Diouf, ale główka Senegalczyka okazała się niecelna.

Świetne zakończenie drugiej połowy meczu, jak i całego spotkania. Długa piłka od Valencii, która padła łupek Dioufa trafia do siatki. Uprzedzony Jensen był bez szans. Było to premierowe trafienie Senegalczyka na angielskich boiskach.

W 93. Minucie rzut wolny dla gości tuż przed polem karnym. Świetne uderzenie, jednak parada Edwina zasługuje na wyższe uznanie. Minutę później kolejny strzał Dioufa o centymetry mija bramkę przyjezdnych. Dobre zakończenie tego spotkania.

 

Manchester United 3 - 0 Burnley

Bramki: Berbatow (64.), Rooney (69.) Diouf (90+1)

SKŁADY
Manchester United
van der Sar - Neville (C), Brown, Evans, Evra - Valencia, Scholes, Carrick (Anderson 65.), Nani - Berbatow (Owen 73.), Rooney (Diouf 73.)

Rezerwa: Kuszczak, Fábio, Rafael, Park, Owen

Burnley
Jensen - Mears, Duff, Edgar, Jordan - Elliott, Alexander (C), Eagles (Blake 83.), McDonald (Gudjónsson 73.) - Fletcher (Thompson 36.), Nugent

Rezerwa: Penny, Kalvenes, Eckersley, Guerrero

Lubisz to?
Dawido0503 nie używamy tego skrótu !!! Brawo Diabły :)
18 Januari 2010
konto usunięte
Haaa nie ma to jak zemsta :D Brawo Diabły... SAF Ty dupku!!! Wystawiłeś w meczu VdS a nie Tomka :( żal :/ ale imponującej 2 połowy, to chłopakom gratuluje :D Glory Glory Manchester United ]:->
16 Januari 2010
konto usunięte
Bravo Manu
16 Januari 2010

Sir Alex Ferguson przyznał, ze utrata punktów w meczu z Birmingham City nie wpłynęła negatywnie na drużynę Manchesteru United. Szkocki menedżer uważa również, że w związku z powrotem Edwina van der Sara i Rio Ferdinanda formacja obronna powinna być bardziej konsekwentna.

- To bardzo trudna liga - mówił sir Alex. - Drużyny tracą punkty, co nie zdzarzało się im wcześniej. Liga staje się bardziej wyrównana. Chodzi przede wszystkim o konsekwencję, która jest kluczem do zdobycia tytułu.

Menedżer "Czerwonych Diabłów" był przekonany, że o tytuł będa walczyć tylko dwie drużyny - Manchester United i Chelsea. Wygląda jednak na to, że zaskakujące rezultaty w lidze zmienią jego tok myślenia. - Historia pokazuje, że o tytuł zwykle walczą dwie drużyny, ale to może być inny sezon. Wszyscy dostrzegają zmianę, jaka nastąpiła.

Strata punktów w spotkaniu z Birmingham była niewykorzystaną okazją dla United, ponieważ podopieczni sir Aleksa Fergusona mogli wyprzedzić liderującą w tabeli Chelsea. Zespół "Czerwonych Diabłów" jest jednak niepokonany od trzech ligowych meczów i menedżer oczekuje, że jego piłkarze oprą sie na pozytywnych elementach z gry na St Andrews Ground.

- Kiedy przegrywasz 1:0 na wyjeździe nie możesz wywierać presji na drużynie. Nie w spotkaniu z kimś takim jak Birmingham, które jest w świetnej formie, będąc wysoko w lidze. Myślę, że zarówno nasza postawa, jak i wynik nie były złe w tym spotkaniu. Nie byłem zmartwiony po tym spotkaniu.

- Birmingham straciło tylko sześć goli w 13 meczach. Mają świetną passę, wygrywając mecze różnicą jednej bramki. Jest to forma godna mistrza. Przez 40 minut meczu absolutnie dominowaliśmy. Graliśmy bardzo dobrze. Trzeba docenić piłkarzy Birmingham za poświęcenie, z jakim blokowali strzały, a nawet nurkowali po piłkę, by ją zablokować. To było fantastyczne zaangażowanie w ich wykonaniu. Trzeba złożyć ręce do oklasków i powiedzieć, że Alex McLeish [menedżer Birmingham] wykonał wspaniałą robotę.

Głównym celem United będzie teraz powrót do serii zwycięstw, a najbliższą okazją do tego będzie dzisiejsza potyczka z Burnley. W drużynie z Turf Moor panuje ostatnio niemałe zamieszanie w związku z odejściem menedżera, Owena Coyle'a do Boltonu. - W dzisiejszym futbolu nic nie może zaskoczyć - kontynuował Ferguson. - Burnley po prostu musi grać swoje. Musieli podjąć szybką decyzję, biorąc pod uwagę pozycję w jakiej są. Ale Brian Laws [nowy menedżer Burnley] posiada odpowiednie doświadczenie.

"Czerwone Diabły" nie mają zbyt miłych wspomnień z ostatniej potyczki z "The Clarets", bowiem na początku sezonu przegrali 1:0. Będzie to więc świetna okazja do rewanżu.

- To był ich pierwszy mecz u siebie w tym sezonie. Panowała tam fantastyczna atmosfera, a ich piłkarze przebiegli chyba sto mil, by tylko wygrać to spotkanie. Zmarnowaliśmy dużo okazji i nie zasłużyliśmy na zwycięstwo. Kiedy nie wykorzystujesz okazji, nie możesz powiedzieć, że zasłużyłeś na trzy punkty. To był dzień Burnley. Tak czasami bywa - zakończył Szkot.

Lubisz to?
Mam nadzieję, że nareszcie zaczęła się zwycięska seria MU.
18 Januari 2010
konto usunięte
Muszą grać zaciekle jeżeli chcą zdobyć po raz 4 Mistrza Anglii !!!
16 Januari 2010

Przy naszej taktyce Michael Owen po prostu nie może grać w ataku razem z Waynem Rooneyem - uważa sir Alex Ferguson. Szkot zapewnił również, że doświadczony Anglik otrzyma jeszcze swoją szansę.

- Bardzo chcemy, żeby Wayne Rooney grał w środku - przyznał doświadczony menedżer. - Każdy wie, że Michael gra jako najbardziej wysunięty zawodnik i pod tym względem nie ma lepszego od niego. Jego poruszanie się po boisku oraz ustawianie się jest po prostu wspaniałe. We współczesnym futbolu bardzo trudno jest grać dwoma napastnikami, którzy atakują środkiem.

- Michael potrzebuje więcej meczów i zrobimy coś, żeby rozwiązać ten problem, ponieważ na treningach prezentuje się wyśmienicie. Musimy po prostu wybierać optymalne zestawienie naszych napastników.

- Czasami gramy tylko jednym zawodnikiem z przodu i mówiąc szczerze bardzo to nam odpowiada, ponieważ dysponujemy bardzo silną pomocą. Michael oczywiście jest brany pod uwagę przy ustalaniu składu i musi cierpliwie czekać. Nadejdą czasy, kiedy zmienimy zestawienie drużyny, ponieważ Wayne nie może grać w każdym spotkaniu. Jeżeli chcemy, żeby zachował świeżość na najważniejsze mecze, to kiedyś musi być zmieniony - zakończył Ferguson.

Lubisz to?
Owen równie dobrze może grać na lewej stronie ataku.
18 Januari 2010
konto usunięte
Dzisiaj dostał szansę :D więc Boss nie blefował :D
16 Januari 2010

 

Jeśli Edwin van der Sar wystąpi w dzisiejszym spotkaniu z Burnley stanie się najstarszym w historii bramkarzem Manchesteru United. Holender ma dziś bowiem dokładnie 39 lat i 79 dni.

Tym samym Edwin może wyprzedzić swojego rodaka Raimonda van der Gouwa, który ostatni mecz z diabłem na piersi r
ozegrał w wieku 39 lat i 48 dni przeciwko Charlton Athletic.

Van der Sar ma też szansę stać się drugim w historii n
ajstarszym piłkarzem każdej pozycji. Przed "Latającym Holendrem" może być już tylko Billy Meredith, który w maju 1921 roku w United wystąpił mając 46 lat i 281 dni, co jest niewyobrażalnie wysoko postawioną poprzeczką.

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Polak jak zawsze pokrzywdzony :/
18 Januari 2010
konto usunięte
No i stało się... został najstarszym bramkarzem United :) Bo zagrał w dzisiejszym meczu...Gratuluje :) aczkolwiek nie podoba mi się to, jak Boss postąpił z Tomkiem :/
16 Januari 2010

 

Sir Alex Ferguson wykluczył możliwość wypożyczenia Bena Fostera w styczniowym okienku transferowym. Anglik pod nieobecność Edwina van der Sara przegrał rywalizację o miejsce w bramce Manchesteru United z Tomaszem Kuszczakiem.

26-latek na początku sezonu był numer jeden w bramce "Czerwonych Diabłów", jednak od tamtej pory coraz rzadziej wychodził na murawę w pierwszym składzie drużyny. To może spowodować, że Anglik straci miejsce w reprezentacji Anglii i Fabio Capello nie zabierze go na Mistrzostwa Świata do RPA.

- Nie ma szans na wypożyczenie Bena. Miejmy nadzieję, że zagra odpowiednią ilość spotkań, która da mu szansę na wyjazd na Mistrzostwa Świata. Jego umiejętności wskazują na to, że powinien być brany pod uwagę w ustalaniu składu reprezentacji Anglii - powiedział Ferguson.

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
I po co ma zostać ?! Żeby na trybunach siedział ?! :D
18 Januari 2010
konto usunięte
Oddać go!! I zakupić kogoś innego!! Ja się tego wręcz domaga.. a nawet błagam :D
16 Januari 2010

 

Rio Ferdinand wyjawił, że jako dziecko wyobrażał sobie, że na boisku jest Diego Maradoną, John Barnesem lub Gazzą, czyli Paulem Gascoignem.

Anglik w wywiadzie dla talkSPORT Magazine
zdradził też, że karierę piłkarską rozpoczynał jako... pomocnik, ponieważ zawsze marzył o pozycji atakującego, środkowego playmakera. Dodał też, iż nigdy nawet nie przypuszczał, że skończy jako stoper.

"Gdy byłem mały zawsze grałem jako Diego Maradona, John Barnes lub Gazza. Czasem wcielałem się w Paula Ince'a lub innych piłkarzy podobnych do niego."

"Zawsze chciałem być piłkarzem. Od dziecka w
iedziałem co będę robić w życiu."

"Jako dzieciak wcale nie byłem obrońcą. Występowałem jako pomocnik, a w mojej głowie miałem tylko zadania ofensywne. Gdy miałem jakieś 15 lat pierwszy raz zagrałem w defensywie" - zakończył Rio.

Lubisz to?
To przeważnie każdy tak ma, że zaczynając grać myśli o ataku :)
18 Januari 2010
konto usunięte
Hehehe tylko sobie wyobrażał ufff :D bo w realiach nic tego nie przypomina :p
16 Januari 2010
1 277 278 279 280 281 412