MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB | Fotka.com

MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB

 

Były obrońca United Gordon McQueen nie krył radości z faktu, iż Czerwone Diabły pozyskały Chrisa Smallinga.

Defensor reprezentacji Anglii do lat 21 pozostał w Fulham na zasadzie półrocznego wypożyczenia, po czym trafi na Old Trafford. McQueen podziwia umiejętności Chrisa, którego polecił kiedy był zatrudniony w Middlesbrough jako skaut.

- Chris przybył do Middlesbrough i uzgodnił warunki kontraktu jednak w ostatnim momencie do negocjacji wkroczyło londyńskie Fulham i Smalling stwierdził, że w Boro tęskniłby za Londynem - powiedział McQueen w wywiadzie dla Manchester Evening News.

- Chris musi się jeszcze sporo nauczyć jednak ma przed sobą wspaniałą przyszłość. Stylem gry do złudzenia przypomina mi Rio Ferdinanda.

- Posiada wszelkie atrybuty by zostać świetnym obrońcą. Jest szybki i posiada świetne warunki fizyczne - zakończył Gordon.

Lubisz to?
Zobaczymy w przyszłym sezonie czy taki z niego talent.
13 Februari 2010

Cristiano Ronaldo daje większe szanse swoim były kolegom z Manchesteru United, którzy we wtorkowy wieczór zmierzą się z AC Milanem w pierwszym spotkaniu 1/8 finału Ligi Mistrzów. Skrzydłowy Realu Madryt jednocześnie zaznaczył, że nie należy lekceważyć włoskich rywali.

- To będzie ciężki mecz dla Manchesteru United. Powiedziałbym nawet, że szanse na wygraną będą równe jednak to Czerwone Diabły przystąpią do tego meczu w roli faworytów, ponieważ ich skład na papierze zdaje się być mocniejszy - oceniał portugalski skrzydłowy w wywiadzie dla "La Gazzetta dello Sport". - Mimo to moi byli koledzy muszą być bardzo ostrożni, ponieważ włoskie zespoły to zawsze trudni i wymagający przeciwnicy.

Portugalczyk w barwach Realu miał okazję zmierzyć się już dwukrotnie z ekipą Rossonerich w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów. W obu spotkaniach zespół z Włoch zaprezentował doskonałą formę wygrywając pierwszy mecz na Santiago Bernabeu 3:2, a drugi remisując 1:1 na własnym boisku.

 

AKTYWNOŚĆ - 147 MIEJSCE (+ 4)

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Pokonamy Milan, wierzę w naszych.
13 Februari 2010
Mecz będzie ciężki ale wygramy 2:1 dla nas ;)
13 Februari 2010
konto usunięte
Manchester i Milan - oba te kluby są mocne :) Ronaldo bleee :haft: hehe :p
12 Februari 2010

Niezależnie od tego czy Edwin van der Sar przedłuży kontrakt z Manchesterem United klub będzie starał się o sprowadzenie bramkarza na Old Trafford w letnim okienku transferowym.

39-letni Holender nadal zastanawia się nad złożeniem podpisu, który związałby go z drużyną Czerwonych Diabłów do końca sezonu 2010/2011.

"Nadal myślę nad swoją przyszłością. Niedługo powinienem podjąć ostateczną decyzję. Jeśli zdrowie mi pozwoli na dalszą grę to najprawdopodobniej przedłużę kontrakt z United, ale to jeszcze nic pewnego."

Dzisiejsze media donoszą, że niezależnie od decyzji van der Sara klub nadal będzie szukał goalkeepera, który przejmie koszulkę z numerem "1". Ponoć Sir Alex Ferguson nie widzi w tej roli ani Bena Fostera ani nawet świetnie spisującego się Tomasza Kuszczaka.

Manuel Neuer (Schalke 04 Gelsenkirchen), Igor Akinfiejew (CSKA Moskwa), René Adler (Bayer Leverkusen) i Hugo Lloris (Olympique Lyon), a ostatnio także Gianluigi Buffon (Juventus Turyn) najczęściej pojawiają się gdy mowa o zakupie przez Manchester United nowego bramkarza. Czy ujrzymy któregoś z nich w następnym sezonie w trykocie United?

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Buffon w życiu nigdy nie przyjdzie do MU. Moim zdaniem to są plotki. Komuś nie w sos, żeby Tomek był pierwszym bramkarzem.
13 Februari 2010
No nie wiem,ja jednak sądze że jeśli VDS zakończy kariere to Fergie poszuka jakiegoś bramkarza,wydaje mi się że Buffon będzie najlepszą opcją,SAF stawia raczej na doświadczonych bramkarzy: VDS,Barthezz nie byli młodzieniaszkami jak trafiali na OT
13 Februari 2010
konto usunięte
Też tak myślę :)
12 Februari 2010
12.02.2010

"Operacja San Siro"

Tomasz Kuszczak na swojej oficjalnej stronie poinformował o swojej sytuacji w klubie, o dobrej formie drużyny w ostatnich meczach oraz o zbliżającym się dwumeczu z AC Milanem.

"W następnym tygodniu wraca Liga Mistrzów. Chyba nie muszę wam mówić jak ważne to dla Czerwonych Diabłów rozgrywki" - pisze Kuszczak. "W 2008 zdobyliśmy to trofeum wygrywając w Moskwie z Chelsea po konkursie rzutów karnych, a w 2009 przegraliśmy w Rzymie z Barceloną."

"Ostatnio mamy w Premier League dobrą passę. Mimo wczorajszego remisu z Aston Villą gramy w dobrym stylu i często wysoko wygrywamy jak choćby z Portsmouth aż 5:0. Do Chelsea tracimy tylko jeden punkt. I klub ze Stamford Bridge musi być cały czas czujny, bo jak już wskoczymy na fotel lidera to zatrzymamy się dopiero w maju przyjmując gratulacje za kolejny tytuł mistrza Anglii. A poprzednie lata pokazują, że właśnie liderami zostajemy w lutym i marcu."

"Kilka słów o mojej sytuacji. Pewnie już wiecie, jak donoszą media Edwin van der Sar otrzymał od klubu propozycję nowej umowy. To mnie nie zaskoczyło, bo byłem pewny, że klub nie zrezygnuje z tak dobrego bramkarza. Jak to się ma do mojej sytuacji? Spokojnie, sezon trwa, czekam na swoją szansę choćby taką jaką miałem z końcem ubiegłego roku gdy dane mi było zagrać w 11 meczach z rzędu. Oczywiście chciałbym wiedzieć jakie plany ma wobec mnie menedżer Alex Ferguson. Bo dla mnie najważniejsze jest aby regularnie grać."

"Teraz naszym rywalem 16 lutego będzie AC Milan. Gramy na San Siro i trzeba już w pierwszym spotkaniu zapewnić sobie dobrą zaliczkę przed rewanżem."

"Mamy z drużyną z Mediolanu 'na pieńku' za rok 2007. Wówczas trafiliśmy na nich w półfinale. Na Old Trafford zwyciężyliśmy 3:2, ale dramaturgii w tym spotkaniu nie brakowało. Na przerwę schodziliśmy ze spuszczonymi głowami, bo Włosi prowadzili 2:1. Na szczęście po przerwie nic nie straciliśmy, a w dodatku sami dwukrotnie strzeliliśmy dwa gole. Tego najważniejszego dopiero w ostatniej minucie zdobył Wayne Rooney. Skończyło się więc dobrze wygraną 3:2. Potem był wyjazd do Mediolanu i smutek w naszym zespole. Niestety polegliśmy aż 0:3. To boli. Jedynym pocieszeniem było dla nas to, że wyeliminował nas zespół, który ostatecznie był najlepszy. Bo Milan wygrał Ligę Mistrzów 2007. To dla przypomnienia."

"Zanim jednak wyjdziemy na boisko rywalizować z Milanem czekają nas wszystkich miłe święta. 14 lutego są Walentynki, czyli Święto Zakochanych. Nie zapomnijcie więc o swoich sympatiach. A potem siadajcie przed telewizorem i kibicujcie Manchesterowi w meczu z Milanem."

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Po tym co Milan pokazał w piątek jestem pełen optymizmu przed wtorkowym meczem.
13 Februari 2010

Po raz pierwszy w historii Champions League kolejka spotkań w 1/16 finału rozłożona zostaje na dwa tygodnie aby kibice mogli obejrzeć wszystkie hitowe mecze :)

We wtorek oczy kibiców futbolu zwrócą się na mediolański stadion San Siro, na którym AC Milan podejmować będzie Manchester United. W tym starciu prawdziwych piłkarskich gigantów szanse wydają się być wyrównane.

Ostatni raz kluby te spotkały się w półfinale Ligi Mistrzów przed trzema laty. W pierwszym meczu Czerwone Diabły wygrały 3:2 po bramce Wayne'a Rooney'a a doliczonym czasie, ale w rewanżu Milan strzelił trzy bramki nie tracąc żadnej torując sobie drogę do zdobycia po raz siódmy Pucharu Europy.

Dodatkową atrakcją meczu będzie występ w barwach Milanu Davida Beckhama, który do 2003 roku bronił barw Manchesteru United.

Niezwykle ciekawie powinno być też w pojedynku Bayernu Monachium z Fiorentiną. Po słabszym początku sezonu Bawarczycy odzyskali wielką formę i wyszli z grupy po zdecydowanym zwycięstwie 4:1 nad Juventusem w Turynie. Teraz marząc o awansie do kolejnej rundy muszą wyeliminować kolejną włoską przeszkodę.

W pozostałych dwóch meczach w tym tygodniu zagrają Olympique Lyon z Realem Madryt i FC Porto z Arsenalem Londyn.

 



Po zimowej przerwie wznawia rozgrywki również Liga Europejska. W 1/32 finału wystąpią m.in. drużyny, które odpadły z Champions League. Emocji na pewno nie zabraknie w spotkaniach Villarreal - Wolfsburg, HSV - Eindhoven, Hertha - Benfica czy Ajax - Juventus :)

Lubisz to?
Liczę na United najbardziej, a w pozostałych meczach na Fiore, Lyon i Arsenal. A w LE na Villarreal, HSV, Herthę i Ajax.
12 Februari 2010
konto usunięte
Manchester United wygra
12 Februari 2010

 

Nadchodzące spotkania z Milanem będą największymi wyzwaniami w mojej karierze - przyznaje na łamach Inside United Antonio Valencia.

Ekwadorczyk jest w tym sezonie wyróżniającą się postacią zespołu i jest zdesperowany aby pomóc drużynie w awansie do ćwierćfinału.

- To będą największe spotkania w mojej klubowej karierze - stwierdza Antonio. - Liga Mistrzów to wielki turniej, zaś AC Milan jest jednym z najlepszych europejskich zespołów. Wiele wygrali w swojej historii, również nie brakuje im triumfów w europejskich pucharach, zatem czeka nas ciężki test.

- Każde spotkanie jest trudne, lecz chłopacy również wyczekują tego dwumeczu. Przed nami wiele ważnych potyczek, lecz w tego typu meczach każdy zawodnik chciałby występować. Jesteśmy gotowi oraz skupieni na czekającej nas serii spotkań z wysokimi stawkami - zakończył.

Lubisz to?
Valencia sobie poradzi, musi załatać dziurę po Nanim i Giggsie.
12 Februari 2010

 

Louisa Saha uważa, że podopieczni Alexa Fergusona po raz kolejny sięgną po tytuł mistrzowski. Napastnik The Toffies przyznał również, iż wciąż utrzymuje kontakt z graczami United.

Louis w ostatnim meczu z The Blues bardzo pomógł United strzelając dwie bramki podopiecznym Carlo Ancelottiego i dzięki temu Czerwone Diabły do Chelsea tracą zaledwie jeden punkt.

- Everton bardzo chce wygrać Premier League jednak nie jest to możliwe - mówi Saha.

- Teraz realne szanse na zdobycie tytułu mistrzowskiego ma Manchester United i Chelsea. The Blues są bardzo silni, ale moim zdaniem Manchester jest silniejszy i osobiście chciałbym aby to Czerwone Diabły po raz kolejny sięgnęły po tytuł mistrzowski.

- Nadal mam kontakt z graczami United, zwłaszcza z Evrą. Przez telefon często rozmawiam również z Rooney'em i z Hargreavesem, to świetni koledzy.

- Zapewne teraz po meczu z Chelsea wiele osób z United do mnie zadzwoni, ponieważ nasze zwycięstwo z The Blues bardzo pomogło Manchesterowi - dodaje.

Lubisz to?
Dzięki Ci Saha za te 2 gole :) I za wiarę w United :)
12 Februari 2010

 

W swoim najlepszym sezonie 2007/08 dotychczasowej kariery Cristiano Ronaldo zdobył w Teatrze Marzeń najpiękniejszą bramkę z rzutu wolnego w historii stadionu.

Historia: Rzuty wolne Portugalczyka były nie tylko groźne dla bramkarzy rywala, lecz również dla fanów siedzących tuż nad bramką przeciwników. Praktyka czyni jednak mistrza i Cristiano Ronaldo w sezonie mógł się pochwalić już trzema trafieniami ze stałego fragmentu gry (przeciwko Sportingowi, Sunderlandowi oraz Newcastle), lecz najładniejszy gol padł 30 stycznia 2008 roku kiedy to na Old Trafford stawiła się ekipa Portsmouth.

Okazja: Ronaldo już po jedenastu minutach wyprowadził Czerwone Diabły na prowadzenie umieszczając piłkę w siatce Davida Jamesa. Następnie zawodnicy United wywalczyli rzut wolny, do którego podszedł nikt inny jak Portugalczyk. Cristiano dokonał swojego rytuału i sumiennie odmierzył ilość kroków potrzebnych do rozbiegu. Mimo, że mur ustawiony przez bramkarza Pompeys był bardzo wysoki nie powstrzymało to Ronaldo od wpakowania piłki dokładnie w samo okienko. David James był po prostu bezradny, nie pozostało mu nic innego jak obserwować futbolówkę i po chwili wyjąć ją z siatki.

Następstwa: Podopieczni Sir Alexa Fergusona wygrali spotkanie 2-0, zaś trafienie Cristiano Ronaldo zostało nagrodzenie klubowym trafieniem sezonu. "Świetny gol, prawdopodobnie mój ulubiony" - mówił po meczu Sir Alex Ferguson. "Piłka wpadła w samo okienko, od słupka oraz poprzeczki dzieliło ją może pięć centymetrów. Doskonały strzał, żaden bramkarz na świecie by tego nie obronił. Jeden z najlepszych rzutów wolnych jakie kiedykolwiek widziałem" - komplementował Szkot.

- Kolejne dwa gole, kolejny zwycięski mecz oraz kolejna drużyna brutalnie odesłana z kwitkiem przez piłkarza z żelem na włosach, pomarańczowymi korkami i magią w stopach. Wszelkie pochwały pod jego adresem zaczynają się powtarzać i myślę, że nikt nie miałby nic przeciwko stwierdzeniu, że ten zawodnik może być najgroźniejszy w całej historii Premier League. Czy Manchester United miał kiedyś napastnika, który siał aż takie spustoszenie? - pisał po meczu Daniel Taylor z The Guardian.

Lubisz to?
Gole golami, ale trzeba też mieć w głowie poukładane.
12 Februari 2010
konto usunięte
znowu Ronaldo :and:
12 Februari 2010

 

Obrońca Aston Villi Carlos Cuéllar uważa, że jest zespół nie ma się czego obawiać w spotkaniu The Villans z Manchesterem United w ramach finału Carling Cup.

Podopieczni Martina O'Neilla w ostatnim ligowym meczu zremisowali z Czerwonymi Diabłami 1:1 właśnie dzięki trafieniu Cuéllara. Drugiego gola zdobył James Collison (samobój).

Warto dodać, że przez większą część spotkania Manchester United musiał sobie radzić bez Naniego, który wyleciał za czerwoną kartkę po faulu na Stilianie Petrowie. Pomimo to Carlos wierzy, że 28 lutego The Villans będą mieli wielkie szanse na zwycięstwo.


"Cztery punkty, które zdobyliśmy w meczach z United dodają nam ogromnej pewności siebie" - powiedział Cuéllar.

"Wiara jest bardzo potrzebna drużynie, ponieważ pokazaliśmy już, że możemy wygrywać i
odbierać punkty najlepszym drużynom Premier League, a przy tym najlepszym zespołom na świecie."

"Czy jesteśmy faworytami finału? Będzie ciężko, ale jesteśmy w stanie zwyciężyć. Te dwie ligowe potyczki dodają nam wiele pewności siebie. Finał będzie całkiem inny, ale wierzymy, że możemy wygrać i nie boimy się United."

Cuéllar uważa też, iż tryumf w Carling Cup bardzo podbuduje cały zespół Aston Villi.

"To zwycięstwo może okazać się bardzo ważne, ponieważ z roku na rok jesteśmy coraz lepsi i pokazujemy się z coraz to doskonalszej strony. Mamy też wielu klasowych piłkarzy. A kibicom również na dobre wyjdzie gdy zobaczą nas z pucharem w rękach" - zakończył.

Lubisz to?
MU jest faworytem i na bank wygra ten puchar :)
12 Februari 2010

 

Portugalczyk Nani za faul na Stilianie Petrowie w meczu z Aston Villą w pierwszej połowie ujrzał czerwoną kartkę. Jak sam przyznaje Sir Alex Ferguson nie był zadowolony z jego postępowania, za które pomocnik bierze pełną odpowiedzialność.

"W połowie spotkania r
ozmawiałem o tym z Fergusonem i nie był ze mnie zadowolony" - powiedział Nani.

"Ale to jest normalne, ponieważ zagrania takie jak tamto felerne nie są dozwolone w Premier League. Biorę na siebie całą odpowiedzialność za moje zachowanie choć nie zrobiłem tego specjalnie. Moim zamiarem był atak na piłkę, a nie w nogi Petrowa."

"Ten incydent miał miejsce na środku boiska, więc nie uważam, że zasłużyłem na czerwoną kartkę. Nie jestem przecież piłkarskim brutalem, a moja kariera z
wiązana jest z piłką nożną."

"Chciałem go zatrzymać, bo wiedziałem, że w ten sposób będę mógł odzyskać piłkę. Teraz jest mi przykro, ponieważ zaprzepaściłem szansę na wygraną mojej drużyny. Wiem, że gdybyśmy grali w jedenastu szansę na zwycięstwo byłyby o wiele większe."

"Zmarnowaliśmy okazję na objęcie fotela l
idera. Bardzo źle się z tym czuję zwłaszcza dlatego, że moja forma nigdy nie była tak wysoka" - zakończył.

Lubisz to?
Na pewno byśmy wygrali grając pełnym składem. Ale co ma wisieć nie utonie :)
12 Februari 2010
konto usunięte
Może gdyby nie ta czerwień, to byśmy wygrali... ale teraz to możemy sobie gdybać ;p fajnie, że bierze na siebie odpowiedzialność :)
12 Februari 2010
1 242 243 244 245 246 412