"Operacja San Siro" - MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB | Fotka.com

MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB

12.02.2010

"Operacja San Siro"

Tomasz Kuszczak na swojej oficjalnej stronie poinformował o swojej sytuacji w klubie, o dobrej formie drużyny w ostatnich meczach oraz o zbliżającym się dwumeczu z AC Milanem.

"W następnym tygodniu wraca Liga Mistrzów. Chyba nie muszę wam mówić jak ważne to dla Czerwonych Diabłów rozgrywki" - pisze Kuszczak. "W 2008 zdobyliśmy to trofeum wygrywając w Moskwie z Chelsea po konkursie rzutów karnych, a w 2009 przegraliśmy w Rzymie z Barceloną."

"Ostatnio mamy w Premier League dobrą passę. Mimo wczorajszego remisu z Aston Villą gramy w dobrym stylu i często wysoko wygrywamy jak choćby z Portsmouth aż 5:0. Do Chelsea tracimy tylko jeden punkt. I klub ze Stamford Bridge musi być cały czas czujny, bo jak już wskoczymy na fotel lidera to zatrzymamy się dopiero w maju przyjmując gratulacje za kolejny tytuł mistrza Anglii. A poprzednie lata pokazują, że właśnie liderami zostajemy w lutym i marcu."

"Kilka słów o mojej sytuacji. Pewnie już wiecie, jak donoszą media Edwin van der Sar otrzymał od klubu propozycję nowej umowy. To mnie nie zaskoczyło, bo byłem pewny, że klub nie zrezygnuje z tak dobrego bramkarza. Jak to się ma do mojej sytuacji? Spokojnie, sezon trwa, czekam na swoją szansę choćby taką jaką miałem z końcem ubiegłego roku gdy dane mi było zagrać w 11 meczach z rzędu. Oczywiście chciałbym wiedzieć jakie plany ma wobec mnie menedżer Alex Ferguson. Bo dla mnie najważniejsze jest aby regularnie grać."

"Teraz naszym rywalem 16 lutego będzie AC Milan. Gramy na San Siro i trzeba już w pierwszym spotkaniu zapewnić sobie dobrą zaliczkę przed rewanżem."

"Mamy z drużyną z Mediolanu 'na pieńku' za rok 2007. Wówczas trafiliśmy na nich w półfinale. Na Old Trafford zwyciężyliśmy 3:2, ale dramaturgii w tym spotkaniu nie brakowało. Na przerwę schodziliśmy ze spuszczonymi głowami, bo Włosi prowadzili 2:1. Na szczęście po przerwie nic nie straciliśmy, a w dodatku sami dwukrotnie strzeliliśmy dwa gole. Tego najważniejszego dopiero w ostatniej minucie zdobył Wayne Rooney. Skończyło się więc dobrze wygraną 3:2. Potem był wyjazd do Mediolanu i smutek w naszym zespole. Niestety polegliśmy aż 0:3. To boli. Jedynym pocieszeniem było dla nas to, że wyeliminował nas zespół, który ostatecznie był najlepszy. Bo Milan wygrał Ligę Mistrzów 2007. To dla przypomnienia."

"Zanim jednak wyjdziemy na boisko rywalizować z Milanem czekają nas wszystkich miłe święta. 14 lutego są Walentynki, czyli Święto Zakochanych. Nie zapomnijcie więc o swoich sympatiach. A potem siadajcie przed telewizorem i kibicujcie Manchesterowi w meczu z Milanem."

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Po tym co Milan pokazał w piątek jestem pełen optymizmu przed wtorkowym meczem.
13 Februari 2010