LM: AC Milan - Manchester United 2:3

Manchester United pokonał AC Milan 3:2 w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów. Do przerwy był remis 1:1 po golach Ronaldinho oraz Paula Scholesa. Dwie bramki Wayne'a Rooney'a w 66 i 74 minucie wprowadziły kibiców United w bardzo radosny nastrój i hurraoptymizm. Rezerwowy Clarence Seedorf w bardzo efektowny sposób zdobył jednak gola, który dał ogromną nadzieję Milanowi w perspektywie rewanżu na Old Trafford.
Mecz rozpoczął się bardzo dobrze dla gospodarzy. W 3 minucie fatalnie piłkę z pola karnego United wybijał Patrice Evra, a ta w konsekwencji trafiła do Ronaldinho, który strzałem z woleja wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie. Futbolówka odbiła się jeszcze wcześniej od Jonny Evansa, ale gol uznany został jednak Brazylijczykowi.
Przez dłuższy okres czasu Czerwone Diabły miały problem ze stworzeniem sobie klarownej sytuacji. Gracze z Old Trafford popełniali dużo błędów, a celne i długie podania były naprawdę rzadkością. Wielokrotnie próbował wrzucać piłkę Nani, ale jego próby były albo niecelne albo żadnego z kolegów nie był wtedy w polu karnym przeciwnika.
W 36 minucie sytuacja nagle się odwróciła. Z prawej strony boiska dobrze wrzucił Darren Fletcher, Scholes nie trafił z prawej nogi, ale piłka odbiła się od jego lewej i dosłownie wturlała do bramki tuż obok słupka. Wynik 1:1 i piłkarze oraz kibice Milanu mogli czuć się wtedy rozczarowani.
Pierwsze minuty drugiej połowy były już bardziej wyrównane. Strzały padały z jednej jaki i z drugiej strony boiska. Bardzo duże zagrożenie stwarzał szczególnie Ronaldinho. Każde dojście do piłki reprezentanta Brazylii w okolicach bramki United wywoływało wrzawę na trybunach i napawało strachem fanów z Anglii.
W 66 minucie niedawno wprowadzony na boisko Antonio Valencia świetnie dośrodkował w pole karne, a Wayne Rooney lekkim strzałem z główki zaskoczył Didę. Piłka ugrzęzła w siatce, a fani United oszaleli zapewne z radości. W 73 minucie Wazza próbował szczęście jeszcze raz jednak jego strzał zza pola karnego był niecelny.
Dokładnie minutę później było już 3:1 dla Manchesteru United. Wrzutkę Fletchera w pole karne wykorzystał po raz kolejny Rooney. - Chyba już wszystko jasne - mógł pomyśleć sobie wtedy niejeden z kibiców. Gracze Milanu wydawali się być po tych dwóch straconych golach zszokowani i zrezygnowani.
Sytuacja odwróciła się jednak po raz kolejny. W 85 minucie dobrze podał po ziemi Ronaldinho, a wprowadzony wcześniej na boisko Seedorf popularnym "krzyżakiem" zdobył gola dla gospodarzy. Od tego momentu Rossoneri wyraźnie się ożywili i ponownie zaatakowali bramkę gości.
Do końca meczu wynik nie uległ jednak zmianie. Czerwone Diabły wygrywają na San Siro z Milanem 3:2, a sprawa awansu do kolejnej rundy wydaje się być jeszcze sprawą otwartą.
AC Milan - Manchester United 2:3 (1:1)
Bramki: Ronaldinho 3', Seedorf 85' - Scholes 36', Rooney 66', 74'.
Czerwona kartka: Carrick 90'.
AC Milan: Dida - Bonera, Nesta, Silva, Antonini (Favalli 38') - Beckham (Seedorf 72'), Pirlo, Ambrosini - Pato, Huntelaar (Inzaghi 77'), Ronaldinho.
Man Utd: Van der Sar - Rafael (Brown 90'), Evans, Ferdinand, Evra - Fletcher, Scholes, Carrick - Nani (Valencia 64'), Rooney, Park.








