MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB | Fotka.com

MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB

Sir Alex Ferguson stanowczo podkreślił, że o sprawdzeniu Park Ji-sunga na Old Trafford zdecydowały tylko kwestie sportowe, a nie jak sugeruje wiele osób chęć zwiększenia popularności Manchesteru United w Azji.

- Absolutnie nie zgadzam się z sugestiami, że sprowadziliśmy Parka tylko po to, żeby podnieść sprzedaż koszulek - przyznał doświadczony menedżer. - Kiedy grał jeszcze w PSV Eindhoven to w 2005 roku pojechałem go obejrzeć w półfinałowym spotkaniu Ligi Mistrzów. Pomyślałem sobie wtedy, że jest to piłkarz, który naprawdę rozumie piłkę nożną.

- Jest inteligentny i zdyscyplinowany oraz może występować na wielu pozycjach. Nie mam co do tego żadnych wątpliwości. Zawsze znajdą się osoby, które będą mówić o sprzedaży koszulek. Z drugiej strony można tak powiedzieć o każdym piłkarzu, którego kupiliśmy - zakończył Ferguson.

Lubisz to?
Park świetnie wpasował się w MU, a kiedyś nie mogłem na niego patrzeć :D
23 Maret 2010

Menedżer Liverpoolu Rafael Benitez przyznał, że pod względem finansowym Manchester United jest dużo silniejszy od jego klubu. Hiszpan stanowczo podkreślił również, że Liverpool nie jest specjalnie traktowany przez sędziów oraz Football Association.

- W przeszłości Liverpool bił wszystkie rekordy i podpisywał kontrakty z najlepszymi piłkarzami, ale w ciągu ostatnich 13 lat wszystko się zmieniło - zaczął hiszpański szkoleniowiec. - Wprawdzie jesteśmy dumni z naszej historii, ale teraz musimy radzić sobie inaczej.

- Jeżeli porównacie naszą sytuacje z ich to zauważycie, że między nami jest spora różnica - zwłaszcza w kwestii pieniędzy. Musimy robić wszystko na boisku oraz rynku transferowym, żeby zmniejszyć ten dystans.

Hiszpan postanowił również odnieść się do słów Sir Alexa Fergusona, który powiedział, że Liverpool jest specjalnie traktowany przez Football Association.

- Tylko w piątek to powiedział? A dokładnie, w który piątek? Tak się dzieje nie tylko w ten piątek, ale co tydzień. Wiemy o tym, że Sir Alex ma wpływ na wszystko, ale przecież ci sędziowie są bardzo profesjonalni - zakończył Benitez.

Lubisz to?
Niech Rafa głupka nie udaje, za ten faul Gerrard powinien dostać karę.
23 Maret 2010

 

Carlo Ancelotti po wczorajszej potyczce i remisie z Blackburn 1:1 powiedział, że inicjatywa leży teraz po stronie Sir Alexa Fergusona i to on może go teraz przegrać. Po odpadnięciu z Ligi Mistrzów spadnięcie na trzecią lokatę w Premiership jest kolejnym ciosem dla włoskiego managera.

Chelsea wypadła poza czołową dwójkę pierwszy raz w tym sezonie. Wczorajszy remis na Ewood Park sprawił, że coraz większe szanse na wygranie ligi mają Manchester United i Arsenal Londyn. Ancelotti uważa, że puchar jest teraz w rękach Sir Alexa.

- Manchester jest teraz na szczycie tabeli, więc jest faworytem do wygrania tytułu. Będzie teraz ciężej go wygrać jednak to nie jest niemożliwe. To nie jest dla nas łatwy moment jednak nie możemy tracić naszej pewności siebie - mówił szkoleniowiec Chelsea.

Włoch przyznał, że przeżywa teraz najcięższy okres od czasu przejęcia londyńskiego klubu. Trener Chelsea twierdzi, że nadchodzące spotkanie z Portsmouth jego drużyna po prostu musi wygrać. Nawet jeżeli tak się stanie to i tak Niebiescy pozostaną jeden punkt za Czerwonymi Diabłami.

- W tej chwili jesteśmy trzeci to oznacza, że musimy gonić rywali jeszcze szybciej. Musimy odzyskać nasz polot. Nadal jestem zdania, że możemy wygrać ligę. Musimy jednak wygrać następny mecz - zakończył Carlo Ancelotti.

Lubisz to?
MU rozsiadło się na fotelu lidera i do maja się stamtąd nie ruszy :)
23 Maret 2010

 

Napastnik United Danny Welbeck został zmuszony przedwcześnie zakończyć swoje wypożyczenie w Preston i tym samym sezon gdyż musiał poddać się operacji naprawy zniszczonej chrząstki w kolanie.

19-latek zrobił olbrzymie wrażenie zaraz po przyjściu do Preston strzelając dwukrotnie w trzech meczach jednak bardzo szybko nabawił się kontuzji kolana i powrócił na leczenie do Manchesteru pod koniec lutego. Welbeck wrócił do Preston w zeszłym tygodniu wierząc, że po kontuzji nie ma już śladu jednak podczas jednego z treningów kontuzja się odnowiła co zmusiło Danny'ego do przedwczesnego zakończenia sezonu i poddania się operacji.

Jest to wielki cios dla młodego chłopaka z Longsight, który w swoim wypożyczeniu do klubu z Championship widział szansę na zaimponowanie Sir Alexowi Fergusonowi i przebicie się do podstawowej jedenastki Czerwonych Diabłów na następny sezon. Trener Preston Darren Ferguson widział jednak Welbecka w wystarczającej ilości spotkań aby uwierzyć, że po okresie przygotowawczym do następnego sezonu młody napastnik będzie zdolny do gry i nie traci nadziei, że uda mu się go sprowadzić do klubu w formie wypożyczenia na następny sezon. W wywiadzie dla Lancashire Evening Post trener drużyny z Deepdale mówi:

- Jestem pewny, że doświadczenie, którego może nabrać tu Danny będzie dla niego bardzo przydatne jak również uważam, że nasz zespół skorzysta na posiadaniu go w składzie. Byłoby bardzo miło mieć go znów w swoim zespole. To fakt, że zagrał tylko w ośmiu spotkaniach jednak mnie do siebie przekonał i znajdzie się dla niego tutaj miejsce w przyszłym sezonie.

- Jestem bardzo zadowolony ze współpracy z Danny'm gdyż wniósł bardzo wiele do drużyny i tworzył z innymi zgrany kolektyw. Jestem pewny, że on także jest uradowany ze swojego pobytu tutaj. Wierzę, że uda mu się przebić do podstawowego składu United w przyszłym sezonie. Ludzie jak on czy Tom Cleverley, którzy zdobywają doświadczenie na wypożyczeniach będą mieli ułatwione zadanie w dostaniu się do drużyny Czerwonych Diabłów - kończy Ferguson.

Lubisz to?
Normalnie ten sezon to jakaś jedna wielka plaga kontuzji :/
23 Maret 2010
konto usunięte
Dobry jest ;] szkoda ze tak wczesnie musi konczyc sezon ;/
22 Maret 2010

Obrońca Manchesteru United Rio Ferdinand spodziewa się walki do ostatniej kolejki o tytuł mistrza Anglii.

Ferdinand w ostatnich trzech sezonach wygrywał z United angielską Premier League i cieszy się na myśl o walce z Arsenalem i Chelsea jednak ma nadzieję, iż finał rozgrywek będzie taki sam jak w poprzednich trzech latach.

"To jest prawdopodobnie najciekawszy wyścig po tytuł w ostatnich latach" - powiedział Ferdinand.

"W wyścigu liczą się trzy drużyny co jest fantastyczne dla wszystkich kibiców w Anglii."

"Chcemy zakończyć rozgrywki na pierwszym miejscu. To nasz cel. Wygrana z Liverpoolem 2-1 mimo wcześnie straconej bramki pozwoliła United wskoczyć na pierwsze miejsce i udowodniła, że drużyna Sir Alexa Fergusona ponownie chce za wszelką cenę zwyciężyć w Premier League.

"Pracowaliśmy ciężko jako drużyna i realizowaliśmy zadania powierzone przez trenera. Widać tego efekty."

"Graliśmy dobrze w obronie, lecz po pięciu minutach przegrywaliśmy i byliśmy rozczarowani tym faktem. Jednak udało nam się odwrócić losy rywalizacji."

 

AKTYWNOŚĆ - 353 MIEJSCE (- 7)

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Będzie ciekawie, ale jeśli MU nie pogubi pkt niepotrzebnie to będzie triumf :)
23 Maret 2010

Jonny Evans twierdzi, iż forma podczas jego ostatnich występów nie jest związana z syndromem drugiego sezonu w pierwszym składzie United.

W ubiegłym sezonie kiedy jeden z podstawowych obrońców Czerwonych Diabłów nie grał z powodu kontuzji młody Evans z powodzeniem zastępował Vidicia czy też Ferdinanda. Rozegrał wówczas 34 spotkania w koszulce United, zaś w obecnym sezonie licznik zatrzymał się na 24 meczach.

"Miałem naprawdę dobry pierwszy sezon i jedyne czego nie chciałem to tak zwanego syndromu drugiego sezonu" - powiedział Evans.

"Ludzie oczekują więcej od ciebie w drugim sezonie. Po pierwszym roku dostałem od wszystkich kredyt zaufania i nie chce być jednym z tych piłkarzy, którzy w drugim sezonie obniżyli znacznie swoją formę."

"Chciałem by moja forma rosła. Zawsze jest jakiś element, który musisz poprawić w swojej grze."

"Widocznie jednego z nich zapomniałem skorygować w obecnym sezonie. Ludzie oczekują od ciebie coraz więcej."

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
W tym roku to Evans ma problemy ze zdrowiem i dlatego ma mniej występów.
23 Maret 2010

Po zwycięskim meczu z Liverpoolem Sir Alex Ferguson najbardziej zadowolony był z walecznego charakteru, który pokazali jego zawodnicy. Manchester United pokonał The Reds 2:1 choć Fernando Torres znalazł sposób na Edwina van der Sara już w piątej minucie.

- W tak intensywnych meczach zawsze chcesz cieszyć się ze zwycięstwa - przyznał po spotkaniu Sir Alex Ferguson.

- Na tym etapie sezonu liczą się tylko zwycięstwa. Przez ostatnie dwa czy trzy miesiące byliśmy bardzo konsekwentni. Dziś mieliśmy okresy dobrej gry, ale momentami musieliśmy ciężko pracować.

- Zwycięstwo w meczu, w którym pierwszy tracisz gola nigdy nie jest łatwe. Byłem zawiedziony bramką Torresa, bo był niekryty. Nie upilnowaliśmy go, ale później się pozbieraliśmy co jest bardzo ważne. To świetna cecha, którą Manchester United posiada. Dzięki temu wygraliśmy.

Sporo kontrowersji wzbudziła sytuacja z 11 minuty kiedy za faul Javiera Mascherano na Antonio Valencii sędzia Howard Webb podyktował rzut karny. Gracze Liverpoolu upierali się, że przewinienie miało miejsce przed polem karnym.

- Myślę, że incydent z rzutem karnym powinien zakończyć się czerwoną kartką dla Mascherano - postawił sprawę jasno Sir Alex.

- Nie było szans aby Jamie Carragher dogonił Antonio Valencię, bo ten był za szybki. Nie ma mowy. Dobrze, dostaliśmy rzut karny, ale jeśli powstrzymujesz zawodnika w takiej sytuacji to należy się czerwona kartka. Dziś się tak nie stało. Mascherano szarpał Valencię za ramię przed polem karnym, ale go nie powalił. Valencia upadł w szesnastce, więc decyzja sędziego była słuszna.

Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Wayne Rooney. Anglik za pierwszym razem nie pokonał Jose Reiny, ale przy dobitce nie dał hiszpańskiemu bramkarzowi szans.

- Wayne powiedział mi, że zmienił decyzję w ostatniej chwili i strzelił w przeciwny róg. Powiedziałem mu, żeby nigdy nie zmieniał swojego zdania. Dobił jednak strzał i to wciąż jest bramka - dodał Fergie.

- Remis schlebiałby Liverpoolowi, ale myślę, że w takich meczach nie o to im chodzi. Punkt byłby dla nich ważny i pomógłby w walce o czwarte miejsce, a nas zatrzymałby w drodze po mistrzostwo - zauważył Szkot.

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Najważniejsze, że gol padł i MU zdobyło ważne 3 pkt :)
23 Maret 2010

Darren Fletcher uważa, że kluczem do zwycięstwa nad Liverpoolem było nie załamanie się po stracie bramki w pierwszych minutach spotkania. Szkot podkreślił również, że Manchester United po raz kolejny udowodnił, że jest drużyną z wielkim charakterem.

- To był jeden z takich meczów, w którym dominowała walka i nie było zbyt dużo ładnej gry - zaczął pomocnik. - Każdy chce grać efektownie i zdobyć tytuł. Z drugiej strony czasami musisz po prostu pokazać wielki charakter i wydrzeć rywalowi zwycięstwo. Tak też było w pojedynku z Liverpoolem. To było typowe spotkanie derbowe.

Fletcher zapewnił również, że strata bramki na początku meczu nie miała praktycznie żadnego wpływu na grę United.

- Tak się nie stało, ponieważ mieliśmy jeszcze mnóstwo czasu. Strata gola na początku spotkania nie wywołuje u nas paniki, ponieważ wiemy, że mamy jeszcze sporo czasu na odwrócenie losów pojedynku. Na szczęście bardzo szybko doprowadziliśmy do remisu. Pierwsza połowa nie była porywającym widowiskiem, ponieważ nie było w niej zbyt wielu okazji do zdobycia bramki. Jednakże po przerwie graliśmy już trochę lepiej, strzeliliśmy drugiego gola, na którego po prostu zasłużyliśmy.

Reprezentant Szkocji uważa, że sędzia Howard Webb podjął słuszną decyzję o podyktowaniu rzutu karnego dla klubu z Old Trafford.

- Co do karnego to uważam, że w tej sytuacji z całą pewnością był faul. Antonio Valencia był ciągnięty za koszulkę, a na granicy pola karnego został również zahaczony przez przeciwnika. Wprawdzie bramkarz obronił pierwszy strzał, ale na szczęście Wayne Rooney był na tyle skoncentrowany, że umieścił piłkę w siatce.

- Jestem przekonany, że mistrzostwo Anglii zdobędzie drużyna, która będzie grała najrówniej. Na razie jesteśmy w bardzo dobrej sytuacji - zakończył Fletcher.

Lubisz to?
Czuję, że są w stanie wygrać pozostałe mecze ligowe :)
22 Maret 2010

Po zakończeniu spotkania z Liverpoolem (2:1) Sir Alex Ferguson postanowił pochwalić sędziego Howarda Webba za podyktowanie rzutu karnego dla Manchesteru United oraz równocześnie skrytykować arbitra za nie pokazanie w tej sytuacji czerwonej kartki Javierowi Mascherano.

Kluczowym momentem wczorajszego pojedynku bez wątpienia była 11 minuta spotkania. Wtedy to Webb wskazał na jedenastkę po tym jak Mascherano nieprzepisowo zatrzymał szarżującego Antonio Valencię. Powtórki telewizyjne pokazały jednak, że faul rozpoczął się przed polem karnym i znany arbiter powinien podyktować rzut wolny. Zupełnie inne zdanie na temat tej sytuacji ma Sir Alex Ferguson.

- Sądziłem, że za ten faul należy się czerwona kartka - podkreślił Szkot. - Nie widziałem żadnego zawodnika, który mógłby powstrzymać Valencię od oddania strzału. Jamie Carragher znajdował się jakieś 6 metrów od tego miejsca, więc nie miał szans na zablokowanie tego uderzenia. Moim zdaniem to była dogodna okazja do zdobycia bramki.

Lubisz to?
Nie oglądałem, więc się nie wypowiadam :D Najważniejsze, że są 3 pkt :)
22 Maret 2010

Ostatnie dni są wyjątkowo nieudane dla piłkarzy londyńskiej Chelsea. We wtorek podopieczni Carlo Ancelottiego już na etapie 1/8 finału zakończyli rywalizację w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów, a dziś w spotkaniu kończącym 31. kolejkę angielskiej Premier League zaledwie zremisowali na wyjeździe 1:1 z Blackburn Rovers.

Pojedynek na Ewood Park rozpoczął się dla The Blues nieźle, bo już w 6 minucie prowadzenie dało im celne uderzenie Didiera Drogby. Z biegiem czasu jednak gospodarze dochodzili do głosu i po zmianie stron do wyrównania doprowadził El Hadji Diouf.

Chelsea tym samym zostaje na trzecim miejscu w tabeli Premier League. Piłkarze ze Stamford Bridge mają co prawda do rozegrania jeden zaległy mecz, ale do prowadzącego Manchesteru United tracą obecnie już cztery punkty mając też gorszy bilans bramkowy.

Blackburn Rovers - Chelsea Londyn 1:1 (0:1)

Bramki:
Diouf 70' - Drogba 6'.

 

Tabela wygląda następująco:

 

lp. drużyna m. z. r. p. bramki pkt.
1. Manchester United (M) 31 22 3 6 72:25 69
2. Arsenal Londyn 31 21 4 6 74:33 67
3. Chelsea Londyn (P) 30 20 5 5 71:28 65
4. Tottenham Hotspur 30 16 7 7 55:29 55
5. Manchester City 29 14 11 4 55:37 53
6. Liverpool FC 31 15 6 10 50:32 51
7. Aston Villa B. 29 13 11 5 41:25 50
8. Everton FC 30 12 9 9 48:42 45
9. Birmingham City (b) 30 12 8 10 31:34 44
10. Fulham Londyn 30 10 8 12 33:34 38
11. Stoke City 30 8 12 10 29:35 36
12. Blackburn Rovers 30 9 8 13 32:49 35
13. Sunderland AFC 30 8 10 12 40:46 34
14. Bolton Wanderers 31 8 8 15 36:56 32
15. Wigan Athletic 31 8 7 16 29:60 31
16. Wolverhampton Wanderers (b) 30 7 7 16 25:49 28
17. West Ham United 30 6 9 15 36:51 27
18. Hull City 28 5 9 14 28:60 24
19. Burnley FC (b) 31 6 6 19 31:64 24
20. Portsmouth FC 30 6 4 20 28:53 13
Lubisz to?
W końcu szczęście przestało im sprzyjać :)
22 Maret 2010
konto usunięte
Chelsea do domu!
22 Maret 2010
1 201 202 203 204 205 412