Ferguson atakuje brytyjskie media

Sir Alex Ferguson w dalszym ciągu jest przekonany, że piłkarze Bayernu Monachium wpłynęli na decyzję sędziego, który ukarał Rafaela czerwoną kartką podczas spotkania na Old Trafford. Szkocki menedżer zaatakował również niektóre brytyjskie media uważając, że cieszą się one z porażek Manchesteru United.
Ferguson jest zirytowany faktem, że prawdopodobnie najlepszy występ drużyny w tym sezonie został przyćmiony przez prasę bezceremonialnymi komentarzami pomeczowymi z jego strony. Przypomnijmy, że Szkot nazwał rywali "typowymi Niemcami" po tym jak wywarli presję na sędzim Nicoli Rizzolim, który następnie pokazał czerwoną kartkę Rafaelowi. Stosunki Fergusona z mediami nigdy nie były szczególnie bliskie, a menedżer United zapytany o relację jego pomeczowych wypowiedzi przeszedł do ofensywy.
- Cieżko jest zrozumieć prasę - powiedział. - Ktoś powiedział mi, że wracając z zeszłorocznego finału Ligi Mistrzów w Rzymie wszyscy w autobusie prasowym byli zachwyceni, że przegraliśmy. Osoba, która mi to powiedziała była zniesmaczona. To są fakty. Człowiek ten nie miał powodu, żeby kłamać.
- Nasz środowy występ był fantastyczny. Prowadząc 3:0 mogliśmy wygrywać nawet 5:0. Byliśmy wspaniali. Absolutnie wspaniali. Ale to wszystko odejdzie w zapomnienie, ponieważ ludzie chcą czytać nagłówki o tym co powiedziałem o Niemcach. To wzbudza we mnie wstręt, ponieważ piłkarze zasłużyli na pochwały.
- Niemcy zawiedli biorąc pod uwagę sposób w jaki zachowali się wyrzucając chłopaka z boiska. Jeśli nie zdają sobie z tego sprawy nic z tym nie mogę zrobić. Jednak było to całkowicie nieuczciwe. Rzucili się w stronę sędziego. To młody arbiter. Uległ presji, bo początkowo nie miał zamiaru dać chłopakowi czerwonej kartki.
Kiedy menedżer Bayernu Louis van Gaal dowiedział się o komentarzach Fergusona zakwestionował wersję brytyjskiego fair play i przyznał, że jego zespół nie zrobił nic złego. Jednak szkoleniowiec Czerwonych Diabłów nie zgadza się z tym i uważa, że szczególnie Franck Ribery, który był szarpnięty przez Rafaela wpłynął na decyzję sędziego.
- Wiem, że Van Gaal mówił o uczciwości angielskiego futbolu i uważam, że miał rację - kontynuował Ferguson. - Angielska liga to jedna z najuczciwszych lig na świecie. Nie będziemy jednak o tym rozmawiać. Rafael ledwie dotknął przeciwnika. Ribery postapił jeszcze gorzej. Kwestia dotyczy tego jak Niemcy zareagowali. Wiedzieli, że chłopak ma na koncie żółtą kartkę. Okrążyli sędziego i machali rękami domagając się ukarania piłkarza. Za takie coś również należy się kartka, a w tej sytuacji zasłużyło na nią sześciu piłkarzy.
Ferguson wypowiedział się również na temat sytuacji w ligowej tabeli. Szkot przyznał, że o wiele bardziej wolałby być na pozycji zajmowanej przez Chelsea niż czekać na potknięcie rywala by odzyskać szansę na zdobycie czwartego z rzędu tytułu mistrza Anglii. United zamierzają zakończyć okropną serię pokonując w jutrzejszym meczu Blackburn na Ewood Park. Zwycięstwo to pozwoliłoby drużynie na objęcie prowadzenia w tabeli mając do rozegrania w tym sezonie jeszcze cztery mecze.
- Goniliśmy lidera wiele razy, ale czasami sami nim byliśmy i osobiście wolałbym, żeby teraz było podobnie. Jedyna przewaga jaką mamy to fakt, że jeśli Chelsea popełni błąd będzie zbyt późno by go naprawić. Mają przed sobą ciężkie mecze, ale my również. Arsenal, co każdy powtarzał od tygodni, ma łatwiejszy terminarz. Wolałbym być na miejscu Chelsea, ale błędy się zdarzają. Tak dzieje się przez cały sezon. Spotkaliśmy się z tą sytuacją wiele razy. To część historii klubu i coś z czym dobrze radziliśmy sobie w poprzednich latach - zakończył Szkot.
SESSION FIGHTER :)











