MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB | Fotka.com

MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB

Asystent Sir Alexa Fergusona Mike Phelan podobnie jak wszyscy jest rozczarowany wczorajszym bezbramkowym remisem Manchesteru United z Blackburn, ale uważa, że nie wolno się poddawać.

Zdaniem Phelana Czerwone Diabły powinny wygrywać z takimi przeciwnikami jak Blackburn nawet bez Wayne'a Rooney'a i nie można tłumaczyć słabszej postawy jego absencją.

"Nie możemy zasłaniać się brakiem Rooney'a" - powiedział Phelan. "Wayne rozgrywa świetny sezon i nikt nie ma co do tego wątpliwości, ale Manchester United posiada więcej dobrych zawodników, którzy powinni wziąć odpowiedzialność za wynik na swoje barki podczas nieobecności swojego lidera."

"Z tego co pamiętam to rzadko nasze mecze kończyły się bezbramkowym remisem, ale Blackburn za to na własnym stadionie ma wyjątkowo dobrą serię. Wiele zespołów straciło tutaj punkty jednak to nas nie tłumaczy i jesteśmy rozczarowani, że nie strzeliliśmy bramki."

"Teraz nie czas na poddawanie się i doszukiwanie się, w którym meczu straciliśmy najważniejsze punkty. Graliśmy piłką znacznie więcej niż rywale, może popełniliśmy drobne błędy z doborem składu, ale jeśli nie strzela się bramek to nie można liczyć na zwycięstwa" - zakończył sfrustrowany asystent Fergusona.

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Teraz już tylko wygrane i liczenie na potknięcie Chelsea.
13 April 2010

Ole Gunnar Solskjaer rozkoszuje się końcówką sezonu w północnej grupie Barclays Premier League Rezerw gdzie Manchester United idzie łeb w łeb ze swoimi odpowiednikami z Liverpoolu.

Czerwone Diabły obecnie mają sześć punktów przewagi nad The Reds jednak rywale mają do rozegrania o dwa mecze więcej. Podopiecznym Ole Gunnara Solskjaera w tym sezonie pozostały trzy mecze, w tym spotkanie z Liverpoolem w najbliższy wtorek.

Być może w tym spotkaniu na Moss Lane wyjaśni się kwestia tytułu, bo jeśli United wygrają to pozostanie im już tylko pokonać Wigan i Burnley w dwóch ostatnich kolejkach.

"Zagraliśmy o dwa mecze więcej niż Liverpool, więc teraz wszystko jest w ich rękach, ale wciąż mamy do rozegrania mecz z nimi i mam nadzieję, że w nim wszystko wyjaśni się na naszą korzyść" - powiedział Ole Gunnar Solskjaer dla ManUtd.com.

"Nie mają już zbyt dużo czasu do nadrobienia tych zaległości i będą musieli przez to rozgrywać zaległe mecze co kilka dni. Pozostało nam poczekać i śledzić ich wyniki."

"Gdy gramy z Liverpoolem mecze zawsze są bardzo zacięte i miłe dla oka. A teraz w dodatku gdy walczymy z nimi o mistrzostwo to może nasze spotkanie przyciągnie na trybuny więcej kibiców."

Manchester United ma do rozegrania tak jak wcześniej wspomniano trzy spotkania, a Solskjaer ma małe problemy kadrowe i będzie musiał zrobić roszady w składzie wobec absencji między innymi Craiga Cathcarta, Davida Gray'a i Jamesa Chestera.

"Każdy z nich tworzył podstawową linię obrony w moim zespole" - kontynuował szkoleniowiec Rezerw. "Optymizmem napawa jednak to, że kilku graczy wróciło do drużyny, bo problemy z kontuzjami nękają także drużynę juniorów."

"To robi się bardzo skomplikowane, ponieważ czasami wymieniamy zawodników pomiędzy tymi dwoma zespołami. Niektórzy z nich mogą być przeciążeni i zmęczeni sezonem, ale chcąc grać w takim klubie muszą się do tego przyzwyczajać."

Warty odnotowania jest fakt, że Manchester United w przeszłości dwa razy zdobywał Mistrzostwo Anglii Rezerw (w latach 2005 i 2006). Północną ligę natomiast wygrywali trzykrotnie (2002, 2005, 2006).

Walka o mistrzostwo Barclays Premier League Reserve (North)

Terminarz:
Manchester United:
Liverpool (d, 13.04), Wigan Athletic (w, 29.04), Burnley (w, do ustalenia)
Liverpool: Manchester United (w, 13.04), Burnley (w, 16.04), Everton (d, 20.04), Blackburn (d, 26.04), Sunderland (w, 29.04)

Sytuacja w tabeli:
Manchester United:
1. miejsce (15 meczów, 35 punktów)
Liverpool: 3. miejsce (13 meczów, 29 punktów)

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Recepta jest prosta - wygrać wszystkie 3 mecze :)
13 April 2010

 

Manchester United oprócz dwóch punktów we wczorajszym meczu z Blackburn Rovers stracił także trzech zawodników. Kontuzji nabawili się bowiem Ryan Giggs, John O'Shea i Rio Ferdinand.

Ferdinand tuż po przerwie złamał palec i grał do 80 minuty z przerażającym bólem aż nabawił się urazu pachwiny i opuścił boisko - Sir Alex Ferguson miał już wtedy wszystkie zmiany wykorzystane.

"Mieliśmy pecha z kontuzją Rio - przez ostatnie dziesięć minut meczu graliśmy w osłabieniu i to zmniejszało nasze szanse na zwycięstwo" - powiedział Ferguson.

"John O'Shea również nabawił się urazu, a Ryan Giggs zgłaszał nam ból ścięgna udowego jeszcze w pierwszej połowie. Te urazy nie przemawiają na naszą korzyść w tym meczu, ale nie zmienia to faktu, że powinniśmy wykorzystać swoje szanse i wygrać."

Lubisz to?
Jak nie urok to przemarsz wojsk :/
12 April 2010

 

Piłkarze Manchesteru United nie mogą rozpamiętywać bezbramkowego remisu z Blackburn, bo w najbliższą sobotę czeka ich derbowe spotkanie z Manchesterem City.

Remis na Ewood Park ograniczył do minimum szanse Czerwonych Diabłów na czwarty tytuł mistrza Anglii z rzędu. Sobotni mecz na City of Manchester Stadium będzie jednak czymś więcej niż tylko kolejną ligową kolejką.

- To derby, więc tutaj nie chodzi o mistrzowski tytuł - mówi Sir Alex Ferguson.

- Spotkanie jest istotne samo w sobie. Chodzi o kibiców, ich dumę i dobre samopoczucie przez kolejnych kilka miesięcy. Cieszymy się na myśl tego meczu.

Zadanie stojące przed drużyną Sir Alexa Fergusona nie będzie łatwe. Manchester City w ostatnich dwóch ligowych kolejkach zaaplikował rywalom aż jedenaście bramek.

Lubisz to?
Zmobilizują się i kolejny raz pokonają MC :)
12 April 2010


Szkoleniowiec Manchesteru City jest już myślami przy sobotnim derby Manchesteru.

The Citizens
rozgromili wczoraj Birmingham City 5-1 na Eastlands. Włoski trener cieszy się z atmosfery panującej w klubie oraz formy jego podopiecznych przed derbowym spotkaniem: "Jeśli będziemy grać tak dobrze jak dzisiaj oraz z Burnley myślę, że mamy duże szanse na zajęcie czwartego miejsca."

Mancini wypowiedział się także na temat przygotowania do sobotniego meczu z United.

"Zagramy ze świetną drużyną, która ma w swoich szeregach wspaniałych piłkarzy. Dobrze, że mamy tydzień na odpoczynek, ponieważ moi piłkarze stracili sporo energii w meczu z Birmingham."

"Z szacunkiem podejdziemy do meczu z United, chcemy za wszelką cenę wygrać jednak musimy pomyśleć o naszej pozycji w tabeli, nie United. To nasz problem."

Opiekun City nie omieszkał pochwalić swoich napastników za wczorajszy mecz.

"Carlos i Emmanuel są fantastycznymi napastnikami, jeśli zdołają utrzymać obecną formę nasze szanse na czwarte miejsce znacznie wzrosną."

Lubisz to?
Będzie emocjonujący mecz :) Liczę na MU :)
12 April 2010


Menedżer Blackburn Rovers Sam Allardyce był bardzo zadowolony po zakończonym remisem 0:0 spotkaniu z Manchesterem United. Anglik podkreślił również, że klub z Old Trafford jest w stanie wywalczyć czwarte z rzędu mistrzostwo Anglii.

- Nikt nie może liczyć tutaj na łatwą przeprawę - przyznał szkoleniowiec. - Dwukrotnie graliśmy na własnym stadionie z Chelsea, raz z Liverpoolem, a ostatnio z Manchesterem United. Wystarczy wspomnieć, że żadna z tych drużyn nie była w stanie nas pokonać. Świadczy o tym, że zrobiliśmy spore problemy.

Anglik uważa również, że Czerwone Diabły nadal liczą się w wyścigu o mistrzostwo Anglii.

- Z całą pewnością zmniejszyliśmy ich szansę na zdobycie tytułu. Z drugiej strony kiedy Chelsea zremisowała tutaj to każdy twierdził, że to był koniec ich marzeń o mistrzostwie. Wystarczy spojrzeć teraz na ich obecną sytuację w tabeli. United mogą wygrać cztery pozostałe mecze, a Chelsea może przecież jeszcze stracić punkty - zakończył Allardyce.

Lubisz to?
Oby się Allardyce nie mylił.
12 April 2010

Manchester United zremisował bezbramkowo na wyjeździe z Blackburn Rovers. - Z tego rozstrzygnięcia najbardziej zadowolona jest Chelsea - przyznał z niechęcią w wywiadzie dla Sky Sports News Sir Alex Ferguson. Szkot dodał również, że już myśli o sobotnim starciu z Manchesterem City.

The Blues, którzy w sobotę pokonali 3:0 Aston Villę i zagrają w finale FA Cup nadal zajmują pierwsze miejsce w tabeli Premier League i mają jeden punkt przewagi nad Manchesterem United. Należy również pamiętać, że stołeczny klub ma jeszcze do rozegranie jedno zaległe spotkanie.

- To jest fantastyczny wynik dla nich - przyznał doświadczony menedżer. - We wtorek podejmą na własnym stadionie Bolton i spodziewamy się, że odniosą zwycięstwo.

Kontuzje Ryana Giggsa, Johna O'Shea oraz Rio Ferdinanda z całą pewnością nie ułatwiły Czerwonym Diabłom wykonania zadania jakim było pokonanie Blackburn Rovers. Ferdinand doznał urazu pachwiny na 10 minut przed zakończeniem spotkania w momencie gdy Ferguson dokonał już trzech zmian.

- Mieliśmy trochę pecha z kontuzją Rio, ponieważ do końca meczu graliśmy w dziesięciu. John O'Shea również odniósł kontuzję, a Ryan Giggs już w pierwszej połowie miał problemy ze ścięgnem udowym. To wszystko skomplikowało naszą sytuację, ale z drugiej strony nadal utrzymywaliśmy się przy piłce i mieliśmy szansę na odniesienie zwycięstwa.

United zagrali na stadionie Ewood Park bez kontuzjowanego Wayne'a Rooney'a, więc w ataku musieli polegać na Federico Machedzie oraz Dymitarze Berbatowie. Jednak najlepsze okazje do zdobycia bramki miał w pierwszej połowie Antonio Valencia.

- Powinien strzelić gola. To była świetna okazja we właściwym momencie spotkania, pięć minut przed przerwą. Mieliśmy sporo sytuacji do strzelenia gola w tym spotkaniu. Wprawdzie mieliśmy ogromną przewagę w posiadaniu piłki, ale musisz stwarzać sobie okazje i co najważniejsze je wykorzystać. Spotkania na Ewood Park są trudne dla każdej drużyny. Powinniśmy lepiej zagrać.

Sir Alex przyznał również, że już myśli o derbach Manchesteru, które zostaną rozegraną w przyszłą sobotę.

- Pojedynek z City jest spotkaniem derbowym, więc na pewną chwilę na dalszy plan schodzi sprawa walki o mistrzostwo. To są derby, które zawsze są wyjątkowym wydarzeniem. Chodzi tu o dumę kibiców oraz fakt, że przez kilka miesięcy można się chwalić zwycięstwem nad lokalnym rywalem. Nie możemy się doczekać tego pojedynku - zakończył Ferguson.

Lubisz to?
Mam nadzieję, że pozostałe mecze wygrają, a Chelsea pogubi punkty :)
12 April 2010

Brazylijczyk Fabio da Silva chciałby udać się na wypożyczenie do portugalskiego klubu Sporting Lizbona.

19-latek będzie mógł to uczynić już w lecie gdy rozpocznie się okienko transferowe. Wszystko przez to, iż odkąd przybył w 2008 roku na Old Trafford dostaje o wiele mniej szans niż jego brat bliźniak Rafael. Fabio zagrał bowiem tylko jeden mecz od pierwszych minut w tym sezonie w Premier League.

"Jeśli miałbym się udać na wypożyczenie chciałbym aby to był Sporting" - powiedział dla Aboli. "To jest duży klub z wielkimi tradycjami."

"Tutaj w Anglii jak i w Brazylii Sporting jest bardzo znanym i szanownym zespołem. Kto nie chciałby tam grać? Jeśli tam dostawałbym o wiele więcej szans na grę to nie byłby problem."

"Nasz menedżer chce abym kontynuował karierę z resztą składu, ale mój agent twierdzi, że nie będę dostawał wielu okazji na grę i doradza mi bym grał gdzieś indziej."

"Wszystko i tak rozstrzygnie się po zakończeniu obecnego sezonu" - zakończył Fabio.

 

AKTYWNOŚĆ - 452 MIEJSCE (+ 7)

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Czemu nie. Skoro nie może się przebić do kadry MU niech pogra na wypożyczeniu.
12 April 2010

Były kapitan i jednocześnie legenda Manchesteru United Roy Keane powiedział, że w Premiership trzeba zatrzymywać najlepszych piłkarzy i trenerów. Dodał również, że brak jakiegokolwiek angielskiego zespołu w Champions League jest jednorazowym wypadkiem przy pracy.

Keane pomimo w miarę szybkiego odpadnięcia Arsenalu, Chelsea i Manchesteru United wierzy, że w przyszłym sezonie ekipy z Wysp Brytyjskich znów zdominują Ligę Mistrzów.

"Czasami tak się po prostu dzieje, taki jest urok piłki nożnej" - powiedział Roy dla Sky Sports.

"Rok temu mieliśmy przecież trzy z czterech czołowych klubów angielskich w półfinale Ligi Mistrzów. To jest futbol."

"To dla nas wielkie rozczarowanie, ale musimy sobie z tym poradzić. Te trzy zespoły będą z powrotem w półfinałach. Nie martwię się o to."

"Nie ma się co zbytnio przejmować. To pierwszy taki przypadek od siedmiu lat."

"Takie rzeczy się zdarzają, a przecież nie sądzę, że ekipy w tegorocznych półfinałach są lepsze czy silniejsze od tych angielskich."

"Ale to fakt, że mają znakomitych piłkarzy, świetnych szkoleniowców, no i spore już doświadczenie."

"Nie ma co się oszukiwać, to silne zespoły, ale równie dobre są te angielskie. Kilku znakomitych zawodników opuściło przed rokiem Premier League. Chociażby Cristiano Ronaldo - jeśli chcemy liczyć się w Europie to musimy zatrzymywać takich piłkarzy."

"Odczuwalna była strata charyzmatycznego Jose Mourinho. Nasza liga wiele straciła na odejściu Portugalczyka."

"Straciliśmy wielu znakomitych zawodników i trenerów, ale musimy się pozbierać" - zakończył trener Ipswich Town.

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Keane ma rację, ten rok w LM to wypadek przy pracy angielskich klubów.
12 April 2010

Działaczy Manchesteru United jeśli chodzi o transfer Davida Villi odstrasza nie tylko 40 mln, których oczekuje Valencia, ale również wygórowane wymagania kontraktowe samego zawodnika.

Gwiazdor reprezentacji Hiszpanii aby skusić się na przeniesienie do Wielkiej Brytanii oczekuje niebotycznej kwoty 200 tys. tygodniowo. Daje to przychody rzędu 10 mln rocznie. Jeśli faktycznie transfer doszedłby do skutku Villa stałby się, obok Lionela Messiego, najlepiej zarabiającym piłkarzem na świecie.

29-letni napastnik jest przekonany, że opuści Valencię w letnim okienku transferowym. Jego obecny klub boryka się z nie lada problemami finansowymi. Mówi się, iż zadłużenie drużyny z Estadio Mestalla sięgnęło już 600 mln.

Zainteresowanie Villą wykazywały największe kluby z Premier League jednak według nieoficjalnych informacji najbliżej sprostania wymaganiom zawodnika są hiszpańskie Real Madryt i FC Barcelona.

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Zobaczymy czy SAF sięgnie głębiej do kieszeni.
12 April 2010
Chciałem zeby do nas przeszedl ale zmienilem zdanie,niech sobie idzie do City jak chce taka kase
12 April 2010
1 181 182 183 184 185 412