
68-letni Sir Alex Ferguson po następnym sezonie ma zamiar zakończyć swoją przygodę z futbolem w charakterze menedżera Manchesteru United. Szkot, który pracuje na Old Trafford od 1986 r. wskazał swojego następcę. Wbrew pozorom nie chodzi o aktualnego szkoleniowca Interu Mediolan Jose Mourinho.
11 tytułów mistrza Anglii, 5 Pucharów Anglii, dwa triumfy w Lidze Mistrzów, zdobycie Pucharu Zdobywców Pucharów oraz Superpuchar Europy i Puchar Interkontynentalny - to największe sukcesy Sir Alexa Fergusona w roli menedżera Manchesteru United. Ponieważ Czerwone Diabły tracą zaledwie punkt do prowadzącej w tabeli Premier League Chelsea Londyn szanse na kolejne trofeum w kolekcji wciąż są duże. Ale po następnym sezonie 68-letni Szkot ma zamiar przejść na emeryturę. Kto zostanie jego następcą?
Kilka miesięcy temu Ferguson w samych superlatywach wypowiadał się o byłym rywalu z trenerskiej ławki Jose Mourinho. Natomiast Portugalczyk powiedział, że przejęcie Czerwonych Diabłów byłoby wielkim wyzwaniem. Jednak dziś Ferguson ma innego faworyta na swojego następcę: Davida Moyesa.
Szkoleniowiec Evertonu jest uznawany za jednego z najlepszych fachowców na Wyspach. Prowadzony przez niego zespół niespodziewanie ma duże szanse na zajęcie miejsca premiowanego awansem do Ligi Europejskiej. W ostatnich 19 spotkaniach The Toffees przegrali zaledwie dwa mecze. Poza tym Everton był jedynym zespołem, który w ciągu ostatnich lat zdołał nawiązać walkę z Wielką Czwórką: United, Chelsea, Arsenalem i Liverpoolem. W 2005 roku drużyna z Goodison Park zajęła czwarte miejsce w lidze i wywalczyła miejsce w eliminacjach do Champions League.
Ferguson od dawna jest fanem Moyesa. Jego zdaniem nadawałby się on idealnie do pracy w Manchesterze gdyż w przeciwieństwie do zagranicznych trenerów zna on od podszewki Premier League i piłkarzy w niej grających.