MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB | Fotka.com

MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB

 

Według doniesień hiszpańskich mediów Karim Benzema ma dość siedzenia na ławce Realu Madryt i latem może opuścić swój obecny klub.

Francuski napastnik cały czas walczy o miejsce w podstawowej jedenastce Królewskich jednak na dzień dzisiejszy przegrywa rywalizację ze świetnie spisującym się Gonzalo Higuainem. Hiszpański dziennik Sport sugeruje więc, że Benzema z powodu swojego niezadowolenia i małej ilości gry prawdopodobnie przeniesie się do Manchesteru United. Jak wszyscy wiedzą Sir Alex Ferguson jest wielkim fanem talentu Karima.

Przed rozpoczęciem pracy w Realu Madryt poprzedni klub Francuza czyli Lyon zaakceptował ofertę United w sprawie transferu na Old Trafford. Klub z Hiszpanii przebił jednak Czerwone Diabły i to właśnie tam trafił Benzema.

Rodak Benzemy Zinedine Zidane, który jest doradcą prezydenta Realu Madryt Florentino Pereza ostrzegł napastnika przed jakimikolwiek ruchami w sprawie transferu.

- On ma niesamowity talent, ale musi się słuchać tego czego wymaga od niego Real Madryt - powiedział.

Lubisz to?
konto usunięte
Ja jego nie chce ;/
2 April 2010
Prędzej Higuaina sprzedadzą niż jego :D
2 April 2010


Manchester United wydał krótkie oficjalne oświadczenie dotyczące kontuzji Wayne'a Rooney'a. Klub potwierdza uraz kostki jakiego Anglik nabawił się w meczu z Bayernem Monachium.

Rzecznik klubu powiedział: - Cieszymy się, że sprawozdanie na temat zdrowia Wayne'a wyklucza złamanie jakiejkolwiek kości. Prześwietlenie wykazało tylko drobny uraz więzadła.

Na razie klub nie komentuje tego ile napastnik Manchesteru United może pauzować i ile meczów opuści. Sir Alex Ferguson powie na ten temat więcej podczas piątkowej konferencji w Carrington o 10.30.

Lubisz to?
Czyli na najważniejszą informację jeszcze poczekamy :)
2 April 2010

We wtorek i w środę rozegrane zostały pierwsze mecze ćwierćfinałowe Ligi Mistrzów. Emocji oczywiście nie zabrakło i praktycznie w żadnym spotkaniu nie doszło jeszcze do ostatecznych rozstrzygnięć.

We wtorek odbyły się spotkania Bayernu Monachium z Manchesterem United oraz Olympique Lyon z Girondins Bordeaux.

Jednym ze szlagierów miał być pojedynek na Allianz Arena. Bawarczycy chcieli się zrewanżować za porażkę w finale Champions League w 1999 roku. Kibice w tym spotkaniu na brak emocji nie mogli narzekać, ale ku ich niezadowoleniu Wayne Rooney już w 2 minucie wyprowadził Czerwone Diabły na prowadzenie. Później gra się wyrównała i każda ze stron miała swoje okazje na zdobycie bramki.
Pierwsza połowa nie przyniosła jednak więcej goli. Druga połowa to już dominacja Bayernu i tylko dzięki kapitalnej postawie Edwina van der Sara na tablicy wciąż widniał wynik 1:0. Niestety w 76 minucie Holender skapitulował po strzale Francka Ribery'ego z rzutu wolnego. Jak się później okazało to nie było ostatnie słowo Bayernu. W 92 minucie Ivica Olić wykorzystał katastrofalny błąd obrońców United i pewnym strzałem pokonał van der Sara. Allianz Arena oszalała, a Bayern zrewanżował się za przegrany finał.

Niemniej ciekawie zapowiadała się batalia o Francję. Na Stade Gerland Lyon wybiegły jedenastki Lyonu i Bordeaux czyli starzy dobrzy znajomi z Ligue 1. Bramki zaczęły padać w tym meczu bardzo szybko gdyż już w 10 minucie Lisandro Lopez wyprowadził Lyon na prowadzenie. Jednak cztery minuty później Żyrondyści wyrównali za sprawą Marouane Chamakha. W późniejszej fazie meczu Bordeaux uskrzydlone zdobyciem bramki cały czas dążyło do wyjścia na prowadzenie, Lyon natomiast się bronił. W 32 minucie na prowadzenie wyszedł... Olympique. Michel Bastos po pięknym podaniu Pjanicia nie dał szans bramkarzowi Bordeaux Carrasso. W drugiej połowie swoje szanse miał i Lyon i Bordeaux jednak na bramkę trzeba było czekać do 77 minuty. Rzut karny dla Lyonu wykorzystał Lisandro Lopez i było już 3:1. Jak się okazało więcej bramek już nie padło i Bordeaux musi teraz odrabiać dwubramkową stratę.

W środę odbyły się spotkania Arsenalu Londyn z FC Barceloną oraz Interu Mediolan z CSKA Moskwą.

Cała piłkarska Europa oczekiwała na pojedynek na Emirates Stadium. Polscy kibice mieli szansę obejrzeć ten mecz w ogólnodostępnej telewizji Polsat i zapewne nikt nie mógł narzekać na brak emocji. Już od samego początku Duma Katalonii zdominowała ten mecz i nieustannie nękała Kanonierów atakami. Arsenal przebudził się dopiero pod koniec pierwszej połowy jednak bramek nie ujrzeliśmy. Mecz swojego życia rozgrywał Manuel Almunia i to tylko dzięki niemu po pierwszej połowie na tablicy widniał bezbramkowy remis. Drugą połowę znakomicie rozpoczęła Barcelona i już w 46 minucie Zlatan Ibrahimović lobem pokonał Almunię. W 59 minucie Szwed podwyższył na 2:0 po świetnym podaniu Xaviego. Mistrzowie Hiszpanii chyba zbyt szybko uwierzyli, że jest już po meczu. W 69 minucie Walcott przywrócił nadzieję kibicom Kanonierów i końcówka zapowiadała się bardzo emocjonująco. I tak też było. W 85 minucie stała się rzecz niemożliwa. W polu karnym Carles Puyol w nieprzepisowy sposób zatrzymał Fabregasa i został ukarany czerwoną kartką. Piłkę na 11 metrze ustawił sam poszkodowany i pewnym mocnym strzałem pokonał Victora Valdesa. W końcówce Arsenal atakował, ale więcej bramek już nie zobaczyliśmy.

Natomiast na San Siro włoscy kibice liczyli zapewne na wysokie zwycięstwo Interu nad CSKA. Jak się jednak okazało Rosjanie świetnie grali w defensywie i w pierwszej połowie godny odnotowania był tylko strzał Wesley'a Sneijdera. Dopiero druga połowa przyniosła więcej emocji. W 55 minucie zdobyć bramkę mógł Jewgienij Ałdoninow, ale kapitalną paradą popisał się Julio Cesar. W 65 minucie niezawodny Diego Milito wyprowadził Inter na prowadzenie. Argentyńczyk płaskim strzałem z 16 metrów nie dał szans Akinfiejewowi. Mediolańczyków ta bramka na pewno uskrzydliła gdyż nieustannie nękali bramkę CSKA. W najważniejszych momentach zabrakło jednak wykończenia. Inter wygrał skromnie i zapewne może czuć niedosyt.

 

PIERWSZE MECZE ĆWIERĆFINAŁOWE LIGI MISTRZÓW:

 

Bayern Monachium 2 - 1 Manchester United
Olympique Lyon 3 - 1 Girondins Bordeaux
Arsenal Londyn 2 - 2 FC Barcelona
Inter Mediolan 1 - 0 CSKA Moskwa

Lubisz to?
W półfinałach widzę Manchester, OL, Blaugranę i CSKA :)
2 April 2010
konto usunięte
Arsenal-Barca mecz bardzo bardzo bardzo mi się podobał.Już dawno takiego czegoś nie widziałam ! Rewelacja ! Inter-CSKA cienko ... Bayern-Man Utd o tym meczu nie myślę bo na samą myśl mam załamanie.
1 April 2010
konto usunięte
Manchester wygra u siebie i Arsenal z Barcą też
1 April 2010

Ryan Giggs jest przekonany, że po rewanżowym spotkaniu z Bayernem Monachium, które odbędzie się 7 kwietnia na Old Trafford to piłkarze Manchesteru United będą świętować awans do półfinału Ligi Mistrzów.

- Jestem spokojny o rewanżowy mecz na Old Trafford. Nie raz musieliśmy odrabiać straty z pierwszego spotkania i udawało nam się to. Teraz musimy zrobić dokładnie to samo - zaczął doświadczony Walijczyk.

Giggs, który w 82 minucie spotkania na Allianz Arena zmienił Naniego przyznaje, że strzelenie bramki krótko po rozpoczęciu spotkania nie zawsze jest korzystne. - Szybko zdobyty gol czasem obraca się przeciwko tobie. Wczoraj tak właśnie się stało. Powinniśmy się skupić na kontratakach jednak zagraliśmy źle i ten element nie wychodził nam dobrze. To była również zasługa zawodników Bayernu, którzy cały czas znacznie nam to utrudniali.

Na zakończenie 36-latek odniósł się do kontuzji Wayne'a Rooney'a. - Nie widziałem ani samego zajścia ani Wayne'a gdy udzielano mu pomocy. Wszyscy oczywiście mamy nadzieję, że to nic poważnego i że szybko wróci do gry. Jesteśmy teraz w bardzo ważnej części sezonu kiedy cały zespół powinien być w pełni formy, a każda kontuzja jest dużym osłabieniem.

Lubisz to?
Giggs to stary wyjadacz, jeśli on wierzy w awans to tak będzie :)
2 April 2010
konto usunięte
Giggs mądrze mówi :) Mam nadzieję że Rooney wyzdrowieje do rewanżu ;) Ale tak jak kolega niżej pisze Man Utd to nie tylko Wazza.
1 April 2010
konto usunięte
Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło! W koncu United to nie tylko Roo!
1 April 2010

Kontuzja Wayne'a Rooney'a jest dla nas ogromną stratą, ale Manchester United jest na tyle silnym klubem, że poradzi sobie i w tej sytuacji - przyznał Nemanja Vidić. Serb dodał również, że Dymitar Berbatow jest w stanie zastąpić Anglika.

W pierwszym spotkaniu ćwierćfinału Ligi Mistrzów klub z Old Trafford przegrał na wyjeździe 1:2 z Bayernem Monachium.

- To nie był dla nas udany dzień - zaczął obrońca. - Bayern zagrał najlepiej jak potrafi i pokazał kawał dobrego futbolu. Po strzeleniu gola na 1:0 na początku spotkania byłem przekonany, że ten mecz musi się dla nas dobrze skończyć. Niestety straciliśmy dwie bramki i przegraliśmy. Jesteśmy zawiedzeni tym faktem. Z drugiej strony ten wynik nie jest aż tak zły, ponieważ musimy pamiętać, że czeka na jeszcze spotkanie rewanżowe na Old Trafford.

W pojedynku z Bayernem Monachium Wayne Rooney doznał kontuzji kostki. Serb uważa, że Manchester United poradzi sobie bez swojego najlepszego strzelca.

- Wierzę w naszą drużynę i jestem przekonany, że dysponujemy nie tylko bardzo dobrym, ale również szerokim składem. W pojedynku z Boltonem Dymitar Berbatow pokazał wszystkim, że jest świetnym piłkarzem i może poprowadzić nas do zwycięstwa. Manchester United nie jest drużyną, o której postawie decyduje tylko jeden zawodnik.

- Wprawdzie Rooney znajduje się ostatnio w fenomenalnej formie, ale czasami musisz sobie poradzić bez takiego piłkarza. Nie możemy zapominać, że Berbatow również jest wielkim zawodnikiem. Kluczem do sukcesu jest wiara we własne możliwości - zakończył Vidić.

Lubisz to?
Zgadzam się, Berba pomoże nam odnieść sukces. Zresztą cała drużyna na to się złoży :)
2 April 2010

Jak podaje Sky Sports w swoich wiadomościach Wayne Rooney skręcił kostkę w prawej nodze i nie zagra przez najbliższe dwa albo nawet cztery tygodnie.

Napastnik Manchesteru United i reprezentacji Anglii skręcił staw skokowy w ostatnich sekundach wtorkowego meczu z Bayernem Monachium przegranego przez Czerwone Diabły 1:2.

Jeśli powyższe informacje się potwierdzą to Rooney nie zagra nie tylko w najbliższym meczu z Chelsea i rewanżu z Bayernem Monachium, ale także pod znakiem zapytania stanie jego występ w meczu z Blackburn, a także późniejszych dwóch ważnych w kontekście mistrzostwa meczach z Manchesterem City na wyjeździe i Tottenhamem Hotspur na Old Trafford.

Jeśli rekonwalescencja Anglika nie powiedzie się pomyślnie może nawet okazać się, że ten uraz przeszkodzi mu w udziale w czerwcowych Mistrzostwach Świata.

Zdaniem dziennikarzy Sky Sports już na telewizyjnych powtórkach widać, że Wazza skręcił kostkę. Na oficjalne potwierdzenie musimy jeszcze chwilę poczekać...

 

AKTYWNOŚĆ - 367 MIEJSCE (+ 10)

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Najgorsza z możliwych wiadomości :/
2 April 2010

Rio Ferdinand w wywiadzie udzielonym tuż po przegranym przez Manchester United spotkaniu z Bayernem Monachium w Lidze Mistrzów zapowiedział, że w sobotnim meczu na szczycie angielskiej Premier League z Chelsea kibice ujrzą zupełnie inną drużynę Czerwonych Diabłów.

"Nawet w spotkaniach, w których musieliśmy radzić sobie bez Rooney'a potrafiliśmy zdobywać sporo bramek. Berbatow może spokojnie udźwignąć ciężar zdobywania goli."

"Wayne jest wielkim zawodnikiem i ma ogromny wpływ na grę naszej drużyny w tym sezonie. Wiemy jednak, że są w naszych szeregach zmiennicy, którzy mogą go godnie zastąpić i pomóc nam odnosić kolejne zwycięstwa."

"Nie jest przyjemną sprawą kiedy traci się zawodnika z powodu kontuzji. Musimy jednak wziąć się w garść i iść dalej przed siebie."

"W sobotę zobaczymy zupełnie inne oblicze United, znacznie lepsze. Każde spotkanie do końca tego sezonu będzie dla nas jak finał, to jest fakt." - zakończył Anglik.

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Będzie ciężko, ale wierzę w wygraną :)
2 April 2010
konto usunięte
Suszarka na pewno była.Nie wątpię :D ale mam nadzieję,że w sobotę zobaczę lepsze United niż we wtorek.
1 April 2010
31.03.2010

Foster skreślony?

"Ech, było miło, ale się skończyło ;(" :D

 

Wiele na to wskazuje, iż selekcjoner narodowej kadry Anglii Fabio Capello skreślił z listy bramkarzy Bena Fostera.

Capello mówiąc o możliwościach personalnych między słupkami reprezentacji Anglii nie wspomniał nic o Fosterze.

Na pytanie dziennikarzy odnośnie tego czy czuje, że ma do dyspozycji bramkarzy godnych występów na Mistrzostwach Świata w RPA odpowiedział:

- Tak, jestem całkiem zadowolony ze swoich bramkarzy. Mamy Roberta Greena, a także Davida Jamesa, który jest już starszy, ale co za tym idzie bardzo doświadczony. Także młody Joe Hart może sporo namieszać w tej rywalizacji - przyznaje Fabio.

- Sądzę, więc że jeśli chodzi o obsadę w bramce nie mamy żadnych problemów - zakończył.

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Miło to słyszeć :D
2 April 2010
konto usunięte
Foster out!
1 April 2010

Ferguson wyraził swój niepokój wobec urazu jakiego w meczu z Bayernem Monachium nabawił się Wayne Rooney. Anglik może nie zagrać w spotkaniu z Chelsea Londyn.

Snajper kuśtykając opuszczał Alianz Arena po przegranym meczu z Bayernem. Najskuteczniejszy napastnik gości skręcił kostkę w ostatnich sekundach dramatycznego spotkania.

Manager Czerwonych Diabłów przyznał po zakończeniu meczu, że jego zawodnik może nie być gotowy do gry w nadchodzącym szlagierze Ligi Angielskiej - spotkaniu z Chelsea.

- Został kopnięty w kostkę - powiedział o przyczynie urazu Rooney'a Ferguson. - Póki co nie jesteśmy w stanie powiedzieć nic na pewno. Musimy poczekać do środy. Możliwe, że to nic poważnego. Prawdopodobnie nie zagra w sobotę, ale i tego nie możemy być pewni. Czas pokaże.

Jeśli jednak optymistyczne wizje Fergusona nie spełnią się, a uraz Wayne'a jest poważny to Manchester wpadł w tarapaty w ciężkim dla siebie okresie. Przed podopiecznymi Fergusona bowiem oprócz meczu na szczycie tabeli jest także rewanżowe spotkanie z Bayernem, które muszą wygrać aby awansować do półfinału Ligi Mistrzów.

Sir Alex stwierdził, że jego drużyna nie pokazała niczego interesującego i zasłużenie przegrała z lepiej dysponowanym rywalem.

- Nie zagraliśmy dzisiaj naprawdę nic ciekawego - kontynuował trener. - Sami oddawaliśmy im piłkę i to my jesteśmy autorami dzisiejszej porażki. Bayern był lepszym zespołem, nie ma co do tego wątpliwości. My mieliśmy natomiast całkiem dobre posiadanie piłki, ale to, że ją im często prezentowaliśmy spowodowało taki wynik meczu.

- Ich pierwsza bramka była bardzo przypadkowa, mieli przy niej wiele szczęścia. A jak opiszecie gola na wagę zwycięstwa? Mieliśmy spokojny remis w tym meczu, a straciliśmy straszną bramkę.

- Na Old Trafford będzie inaczej, to na pewno. Tam zagramy już dużo lepiej i przy odrobinie szczęścia nadgonimy nasze straty. Mamy strzelonego gola na wyjeździe, więc w Anglii wyjdziemy po zwycięstwo - zakończył Fergie.

Lubisz to?
No OT dostanę ze 2-3 do jaja i koniec przygody Bayernu z LM :D
31 Maret 2010

Sir Alex Ferguson przyznał, że Bayern Monachium był po prostu lepszym zespołem i zasłużył na wygraną. Szkot dodał również, że Wayne Rooney doznał kontuzji kostki.

United świetnie rozpoczęli to spotkanie, ponieważ już w 64 sekundzie meczu objęli prowadzenie, a strzelcem gola był Wayne Rooney. Jednakże ten pojedynek nie zakończył się szczęśliwie dla Anglika. Nie chodzi tu tylko o porażkę klubu z Old Trafford, ale o fakt, że napastnik doznał kontuzji w doliczonym czasie gry.

- Został kopnięty w kostkę - potwierdził doświadczony menedżer. - Musimy poczekać do jutra i wtedy będziemy wiedzieć więcej. Na szczęście nie wygląda to zbyt poważnie. Być może nie będzie mógł zagrać w sobotnim meczu z Chelsea. Jednakże jest za wcześnie, żeby o tym mówić.

Szkot podkreślił również, że jego podopieczni zasłużyli na porażkę. - Mówiąc szczerze nie graliśmy najlepiej, ponieważ zbyt łatwo traciliśmy piłkę. Sami jesteśmy sobie winni.

- Bayern był lepszą drużyną, więc nie mamy prawa narzekać. Jeszcze raz powtórzę, że główną przyczyną naszej porażki były zbyt łatwe straty piłki. Przy pierwszej straconej bramce mieliśmy pecha, ponieważ był tam rykoszet. Jednakże brak mi słów, żeby opisać to co się stało przy drugim golu dla Bayernu. Straciliśmy okropnego gola.

Menedżer podkreślił również, że nie wszystko jest stracone, ponieważ Manchester United ma przed sobą jeszcze mecz rewanżowy. - Spotkanie na Old Trafford będzie zupełnie innym pojedynkiem. Nie mam żadnych wątpliwości, że będziemy dużo lepsi. Na szczęście jesteśmy w stanie dojść do siebie po tym potknięciu - zakończył Ferguson.

Lubisz to?
E tam gadanie. Dwie fuksowe bramki strzelili i tyle. Okopali się i liczyli na kontry :/ Normalnie futbol na "nie" :/
31 Maret 2010
1 192 193 194 195 196 412