MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB | Fotka.com

MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB

VS

Manchester United wygrał z Bayernem 3:2, ale ostatecznie odpadł z rozgrywek Ligi Mistrzów. Bramki dla United zdobywali Darron Gibson i Nani, a dla gości Ivica Olić i Arjen Robben.

W defensywie Sir Alex Ferguson nie miał wielkiego pola manewru i postawił na najsilniejsze zestawienie z Edwinem van der Sarem w bramce oraz Rafaelem da Silvą, Rio Ferdinandem, Nemanją Vidiciem i Patricem Evrą w obronie.

Szkocki manager uparcie stosuje w tym sezonie taktykę 4-5-1 lub 4-3-3 w jego mniemaniu i ponownie zobaczyliśmy piątkę graczy w pomocy. Na skrzydłach mecz rozpoczął Antonio Valencia i Nani, natomiast w środku Darren Fletcher, Michael Carrick oraz sensacyjnie Darron Gibson, który wspierał osamotnionego Wayne'a Rooney'a.

Powtórka z rozrywki! Manchester obejmuje prowadzenie już w 3 minucie! Akcję na prawej stronie rozpoczął Rafael. Brazylijczyk zagrał przed pole karne do Wazzy. Ten zgrał natychmiast do Gibsona, który zdecydował się uderzyć z dystansu. Strzał okazał się na tyle dobry, że Butt nie zdołał obronić!

4 minuty później kolejny gol dla MU! Na prawej stronie zaczął Valencia. Ekwadorczyk nieatakowany przez Badstubera spokojnie dośrodkował w pole karne, a tam najsprytniejszy okazał się Nani! Portugalczyk ubiegł obrońców Bayernu i pięknym strzałem przy słupku podwoił prowadzenie!

W 12 minucie kolejna szansa dla gospodarzy. Fatalnie pod nogi Carricka wybił bramkarz Bawarczyków Butt. Anglik przejął to podanie i zdecydował się na uderzenie lewą nogą. Niestety jego próba okazała się minimalnie niecelna.

W 33 minucie powtórzyć swój wyczyn próbował Darron Gibson. Pomocnik Czerwonych Diabłów podobnie jak za pierwszym razem podanie otrzymał od Rooney'a. Tym razem spróbował jednak uderzyć mocniej i wyżej. Niestety futbolówka przeleciała dobre kilka metrów nad poprzeczką.

Minutę później kolejna doskonała szansa dla United. Manchester wyprowadził fantastyczną kontrę, przy której Rafael znalazł się w sytuacji sam na sam z Buttem. Obrońca Red Devils zamiast w ostatnim momencie podać do Wazzy zdecydował się na strzał z ostrego kąta i na jego nieszczęście minimalnie chybił.

Chwilę potem pierwszą dogodną okazję stworzyli sobie gracze z Monachium. Tym razem to oni wyprowadzili kontrę z własnej połowy. Kiedy Mueller dobiegł do pola karnego zdecydował się na podanie na lewo do Olica.

41 minuta i 3:0! Drugą swoją bramkę w tym spotkaniu zdobywa Nani! Wyrzutem z autu rozpoczął Rafael. Podał on do Valencii, a ten minął Badstubera i płasko dośrodkował. Piłki nie sięgnął Rooney, ale za to Portugalczyk był już sam i spokojnie posłał piłkę pod poprzeczkę!

60 sekund później pada pierwsza bramka dla Bayernu. Świetnie do Olica zgrał Mueller. Chorwat wygrał pojedynek z Carrickiem i strzałem z ostrego kąta pokonał Van der Sara.

Holender kilka minut później miał okazję po raz kolejny pokazać próbkę swoich umiejętności. Golkiper United wybronił piękne uderzenie zza pola karnego Robbena.

Niestety już na początku drugiej połowy Manchester traci zawodnika! Drugą żółtą kartkę za powstrzymywanie Ribery'ego otrzymał Rafael. Brazylijczyk, który był jednym z lepszych zawodników w pierwszej połowie musiał przedwcześnie opuścić plac gry.

Tuż po brutalnym faulu na Valencii szansę na skompletowanie hattricka miał Nani. Tym razem Portugalczyk przejął źle wybitą piłkę przez Butta i zdecydował się na strzał z poza pola karnego. Pechowo jednak futbolówka przeleciała centymetry nad bramką.

Przez następne minuty Bayern coraz mocniej naciska. Dowodem na to był bardzo groźny strzał Ribery'ego. Francuz huknął jak z armaty w środek bramki jednak bramkarz Diabłów doskonale wypiąstkował.

W 64 minucie piękna kontra United. Tym razem w dwójkę wyprowadzili ją Evra i Nani. Lewy obrońca Manchesteru podał idealnie w tempo na wolne pole do swojego kolegi, który popędził w kierunku bramki ile sił. Zespół gości uratował jednak ich bramkarz, który wybronił to uderzenie jedną ręką.

Dziesięć minut później gol dla Bayernu! Fantastycznie z daleka uderzył Robben. Holender otrzymał podanie z rzutu rożnego od Ribery'ego i zdecydował się strzelić z pierwszej piłki. Udało mu się to na tyle dobrze wykonać, że Van der Sar był bez szans.

Do końca nic się nie zmieniło i podobnie jak w 1/8 Bayern awansuje dzięki porażce 2:3. W półfinale zmierzą się z Lyonem.

Manchester United - Bayern Monachium 3:2 (3:1)
3' Darron Gibson, 7' i 41' Nani - 43' Ivica Olić, 74' Arjen Robben

Żółte kartki:
18' Rafael  - 27' Mark Van Bommel, 54' Badstuber

Czerwona kartka:
50' Rafael

Sędzia: Nicola Rizzoli (Włochy)

Widzów: 76 212

Składy:

Manchester United:
van der Sar - Rafael, Ferdinand, Vidić, Evra - Valencia, Carrick (80' Berbatow), Gibson (81' Giggs), Fletcher, Nani - Rooney (56' O'Shea)

Rezerwa: Kuszczak, Evans, Scholes, Macheda

Bayern Monachium: Butt - Lahm, van Buyten, Demichelis, Badstuber - Robben (76' Altintop), Schweinsteiger, van Bommel, Ribery - Mueller (46' Gomez), Olić (85' Pranijć)

Rezerwa: Rensing, Contento, Tymoszczuk, Klose

Pierwszy mecz - 1:2. Awans: Bayern.

Lubisz to?
A do tego brak czerwonej kartki dla Badstubera za brutalny atak na Valencię - śmiech na sali :/ Taki mierny sędzia na taki ważny mecz :/
9 April 2010
konto usunięte
Jestem bardzo rozczarowana i jest mi strasznie smutno,że mimo wygranej odpadliśmy z LM.Gole które wpadały w siatkę bayernu były bardzo ładne.Kartka dla Rafaela-śmiech !Ribery za faule na siebie kartkami by sypał-żałosne ! Porażka bardzo boli :smutny:
8 April 2010

Ryan Giggs przyznał, że na ogół jego życie jest nudne i lubi koncentrować się przy jodze. 36-letni Walijczyk zdaje sobie sprawę z faktu, iż starannie musi dbać o swoje ciało.

"W ostatnich trzech, czterech latach futbol sprawia mi więcej przyjemności niż kiedykolwiek wcześniej" - powiedział Giggs w wywiadzie dla Zoo Magazine.

"Wszystko jednak ma swoje granice i wymaga sporo poświęceń. Nie mogę robić rzeczy, które robiłem w wieku 20 lat kiedy wychodziłem wypić coś z kolegami i jadałem w fast foodach."

"Rzadko kiedy piję teraz alkohol. Koncentruje się na jodze, która jest według mnie czymś wspaniałym. Prowadzę bardzo nudne życie" - zakończył Ryan.

Lubisz to?
I jego powinni stawiać za wzór młodzieży :)
9 April 2010

Budzący spore kontrowersje sędzia Mike Dean został relegowany z Premier League.

Urodzony w Wirral arbiter stał się obiektem krytyki po ostatnich dwóch meczach, które sędziował. W konsekwencji relegowano Deana do Championship gdzie poprowadzi sobotnie spotkanie Bristol City - Swansea.

Sir Alex Ferguson odważnie skrytykował postawę Deana za sędziowanie w meczu United - Chelsea, w którym nie ustrzegł się kilku rażących błędów.

Tydzień wcześniej Dean podyktował kontrowersyjny rzut karny dla Blackburn w meczu z Burnley.

Simon Beck, sędzia liniowy, który nie dopatrzył się pozycji spalonej Didiera Drogby podzielił los Deana i będzie jego asystentem w meczu Bristol City - Swansea.

Lubisz to?
I bardzo dobrze :D
9 April 2010

Gary Neville zaapelował do swoich kolegów z drużyny, że zespół nie może już sobie pozwolić na żadne wpadki. Kapitan klubu dodał również, iż wciąż ekscytuje się emocjonującymi końcówkami sezonów.

- To najlepsza część sezonu - stwierdza Neville. - Jest to moment, w którym rozgrywasz decydujące spotkania i każde z nich jest równie ważne. Nie możemy sobie pozwolić na żadne wpadki, ponieważ one mają decydujący wpływ na to gdzie zostaną rozdane trofea - zakończył.

Lubisz to?
Teraz dopiero zrobi się ciekawie :)
9 April 2010

 

Sir Alex Ferguson przyznał, że nie obchodzą go statystyki dotyczące przeszłości gdy Manchester United odpadał z Ligi Mistrzów po porażce w pierwszym meczu.

Czerwone Diabły tylko raz podniosły się po porażce 1:2 w pierwszym meczu i było to przed dwoma laty gdy u siebie rozgromili AS Romę aż 7:1. Ferguson stwierdził jednak, że obecnie nie ma szans na powtórzenie tego wyniku co nie znaczy, że United są na straconej pozycji.

"Nie zwracałem uwagi na mecz z Romą" - powiedział Szkot. "To podobna drużyna do Bayernu, mają podobne umiejętności i oczywiście chcielibyśmy powtórki z tamtego wyniku, ale to jest nierealne."

"Takie mecze rozgrywa się raz w życiu i sam wynik świadczy o tym jak ciężko byłoby to powtórzyć. Musimy zadbać o to aby zagrać na swoim optymalnym poziomie."

"Musimy połączyć siły, bo na dobry występ składają się nie tylko umiejętności, ale wiara we własne siły i wsparcie kibiców. Z tego miejsca wzywam do kibicowania, wywalczmy ten awans wspólnie" - zakończył Ferguson.

Lubisz to?
Czyli jednak statystyki nie kłamały :/
9 April 2010

 

Sir Alex Ferguson wbrew wszystkim opiniom jest zadowolony ze swojej obecnej drużyny i raczej nie można spodziewać się w najbliższym czasie jakichś większych transferów na Old Trafford.

- Nie potrzebujemy hurtowego zakupu piłkarzy gdyż mamy bardzo dobry skład - przyznaje Ferguson.

- Wzmocnienia składu to proces permanentny. Nie możemy ograniczać się tylko do lata czy zimy.

- Mamy kilka pomysłów, ale mogę powiedzieć już w tej chwili, że nie planujemy zbyt wielu zakupów.

- W każdym razie uważam, że ceny są zbyt zawyżone na rynku transferowym przez ostatnie lata - zakończył.

Lubisz to?
Gadu, gadu, a Hernandeza kupili :p
9 April 2010

 

Darren Fletcher zrobi wszystko aby uzyskać awans do finału Ligi Mistrzów. Manchester United najpierw musi jednak uporać się z Bayernem Monachium i odrobić stratę sprzed tygodnia (1:2).

Fletcher może mówić o sporym pechu, bo choć Czerwone Diabły grały w ostatnich dwóch finałach Champions League to szkocki pomocnik nie wystąpił w żadnym z nich. W 2008 roku w Moskwie całe spotkanie przesiedział na ławce rezerwowych, a w ubiegłym roku musiał pauzować za czerwoną kartkę otrzymaną w półfinale z Arsenalem.

- Chciałbym zagrać w finale Ligi Mistrzów - mówi Fletcher.

- Każdy zawodnik tego pragnie. Jesteśmy zdesperowani aby awansować tam po raz trzeci z rzędu.

- Byłem bardzo zawiedziony moją absencją w poprzednim roku. Nie żywię do nikogo urazy. Jestem po prostu zdeterminowany aby awansować do finału i znów podnieść trofeum - dodaje Fletcher.

Lubisz to?
No niestety tym razem się nie udało :/
9 April 2010

Pomocnik Manchesteru United Nani zdradził, że jest zachwycony swoją obecną rolą w zespole Sir Alexa Fergusona i nie ukrywa, że to dla niego najlepszy sezon na Old Trafford.

Pierwsza część sezonu była trudna dla Portugalczyka. 24-latek miał częste problemy ze zdrowiem, które w dużym stopniu zaważyły o małej ilości występów. Jednak teraz Ferguson regularnie stawia na Naniego, który prezentuje się co najmniej solidnie.

"Jestem zachwycony moja obecną rolą w Manchesterze United. To jest wielka radość gdy dzięki ciężkiemu treningowi możesz coraz wyżej piąć się w hierarchii klubowej" - powiedział Portugalczyk dla MEN.

"Pierwsza część sezonu była dla mnie mocno frustrująca. Nie czułem się dobrze, co chwilę nękały mnie jakieś kontuzje co odbiło się na liczbie meczów."

"Jednak wtedy bardzo pomógł mi szkoleniowiec oraz koledzy z drużyny i teraz chcę tu grać jeszcze przez wiele lat."

"Czuję, że bardzo się poprawiłem. Na wiele spraw spojrzałem zupełnie inaczej. Zrozumiałem filozofię gry na Old Trafford oraz na dobre zgrałem się z resztą drużyny" - dodał Nani.

"Zespół bardzo mi pomógł, a najbardziej jego doświadczeni gracze. Stałem się bardziej dojrzałym graczem, uwierzyłem w siebie."

"Wiele dała mi również szczera rozmowa z Sir Alexem. Trener powiedział, że wierzy we mnie i jestem ważnym elementem drużyny. Od tego czasu gram więcej i lepiej."

"Chcę być najlepszy na świecie i nie spocznę dopóki nie osiągnę celu. Zamierzam ciągle się rozwijać, zdobywać więcej goli, więcej asystować i prowadzić United do kolejnych sukcesów."

"Jestem zadowolony z podpisania nowego kontraktu i muszę przyznać, że naprawdę lubię moje życie w Manchesterze" - zakończył.

 

AKTYWNOŚĆ - 421 MIEJSCE (- 19)

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Ma chłopak ambicje, bardzo dobre podejście :)
9 April 2010
konto usunięte
No i to mi sie podoba ;]
7 April 2010

Sir Alex Ferguson podczas przedmeczowej konferencji prasowej poinformował, iż nie ma najmniejszych szans na grę Wayne'a Rooney'a w środowej konfrontacji z Bayernem Monachium.

Menedżer United dodał jednak, iż rekonwalescencja Anglika przebiega szybko, a sztab medyczny United wykonuje fantastyczną pracę. Takie informacje pozwalają mieć nadzieję, iż Rooney'a ujrzymy już podczas niedzielnego meczu z Blackburn Rovers, ale w roli rezerwowego.

Ferguson zapytany o szanse Rooney'a na grę w jutrzejszym spotkaniu powiedział. - Nie, sztab medyczny wykonuje świetną pracę, ale jeszcze nie jest w pełni gotowy. Czekamy teraz na mecz z Manchesterem City, ewentualnie na pojedynek z Blackburn Rovers, ale tam może być zmiennikiem. Ten chłopak wykonuje świetną pracę, ale należy pamiętać, iż jest to kontuzja kostki - przypomniał Szkot.

Dociekliwi angielscy dziennikarze zapytali Fergusona co by zrobił gdyby Wayne Rooney poprosił go o posadzenie na ławce w meczu z Bayernem. - Sam nie wiem. W sumie jest szansa, że zadałby mi takie pytanie, ale byłaby to trudna decyzja - przyznał. - Wiem, że były analizy w prasie, ale prawda jest taka, że potrzebujemy go na ewentualne mecze półfinałowe.

Sir Alex Ferguson przyznał, iż zdaje sobie sprawę, iż najważniejsze w jutrzejszym spotkaniu będzie zdobycie kilku bramek, które zapewnią awans United. - Fajnie byłoby strzelić kilka - zaczął. Musimy zagrać lepiej niż w Monachium. Mam nadzieję, że fajną atmosferę stworzą także kibice - przyznał.

Wobec absencji Rooney'a wydaje się, iż partnerem Dymitara Berbatowa w ataku będzie Federico Macheda. - Ma niesamowity talent. Bardzo dobrze zaprezentował się przeciwko Chelsea - powiedział Szkot.

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
No a jednak zagrał :p
9 April 2010

Rio Ferdinand wyznał na łamach magazynu Inside United, że ewentualne czwarte z rzędu zwycięstwo w Premier League zapewniłoby aktualnym podopiecznym Sir Alexa Fergusona miano najlepszej drużyny w historii angielskiej piłki nożnej.

Marzenie Ferdinanda może się ziścić jednak na drodze ku realizacji tego celu stoi londyńska Chelsea, która na dziś dzień przewodzi w ligowej tabeli. The Blues dzięki ostatniej wygranej mają nad Czerwonymi Diabłami dwa oczka przewagi.

"Nikt do tej pory tego nie dokonał gdyby więc to nam udała się ta sztuka zostalibyśmy okrzyknięci najlepszym zespołem w historii angielskiego futbolu" - powiedział 31-letni Ferdinand.

"Gdy tylko triumfowaliśmy w Premier League przed rokiem już wtedy w oczach managera były widać chęć kolejnego sukcesu, już wtedy w szatni rzucił nam ogromne wyzwanie."

"Przed startem każdych rozgrywek cel jest zawsze taki sam - chcesz na koniec każdego sezonu móc zapisać nowy piękny rozdział w historii tego klubu" - zakończył Anglik.

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Jeszcze jet szansa, trzeba wygrać wszystko i liczyć na 1 porażkę Chelsea.
9 April 2010
1 186 187 188 189 190 412